Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Kill Bill (volume 1 & 2)

Poleć ciekawy film, który oglądałeś. Napisz swoją recenzję.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Emi
Szkolny pisarzyna
Posty: 37
Rejestracja: śr 06 sie 2008, 18:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

Postautor: Emi » wt 12 sie 2008, 18:57

Ostatni post z poprzedniej strony:

Chyba czas zdjąć te płyty z półki.... Chociażby po to żeby wiedzieć o czym dyskutujecie.



Awatar użytkownika
Hela Bertz
Pisarz domowy
Posty: 113
Rejestracja: wt 12 sie 2008, 22:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Hela Bertz » śr 13 sie 2008, 17:56

Tarantino jest świetny i "Kill Bill" także, choć osobiscie uważam, że udawało mu się robić lepsze filmy, na przykład "Wściekłe psy", "Pulp Fiction" czy "Cztery pokoje" (choć tu tylko ostatnia część tego filmu jest autorstwa Tarantino).

Ponoć facet ma bardzo wysoki iloraz inteligencji.


"Nie wiem, co to poezja,

jest w niej coś z laski Mojżesza:

strumień dobędzie ze skały,

umie zabijać i wskrzeszać."

W.B.

Awatar użytkownika
lingshan
Pisarz domowy
Posty: 59
Rejestracja: ndz 15 cze 2008, 18:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: lingshan » pt 15 sie 2008, 23:40

średniawka.



Tarantino uwielbiam, podziwiam i ubóstwiam całym sercem swoim. Ale, tak jak już ktoś napisał – wolę jego wcześniejsze filmy. „Wściekłe psy”, „Pulp fiction” czy „Jackie Brown” - mniam. Tylko sęk w tym, że to filmy gadane, w których obok absurdalnych sytuacji pierwsze skrzypce grały świetne, błyskotliwe dialogi, perełki i cudeńka same. A w „Kill Bill'u”... tego było jakby mniej.

Niemniej, nie piszę, że oba "KB" to filmy złe. Podobać sie podobały, ale to już nie ta sama klasa co wcześniejsze dzieła Tarantino. Choć Uma Thurman i Daryl Hannah (http://www.youtube.com/watch?v=H4aK0Kdy9jw&feature=related pomijając sceny walki, najbardziej zapadło w pamięć rzecz jasna to ;)) cudne.


The fact that no one understands you doesn't make you an artist.

Awatar użytkownika
Serena
Pisarz pokoleń
Posty: 1498
Rejestracja: pt 23 paź 2009, 12:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Kobieta

Postautor: Serena » czw 19 lis 2009, 17:38

Kill Bill bardzo mi się podobał, choć czasem trochę się w nim gubiłam. Te sceny nadmiernie krwawych walk wywołały we mnie wiele emocji.


Każdego ranka, każdej nocy
Dla męki ktoś na świat przychodzi.
Jedni się rodzą dla radości,
Inni dla nocy i ciemności.

Wieczność kocha dzieła czasu.


– William Blake

Awatar użytkownika
Lukaszpunk
Pisarz domowy
Posty: 112
Rejestracja: pt 05 cze 2009, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Rawicz
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Lukaszpunk » czw 19 lis 2009, 19:44

Filmy Tarantino uwielbiam :mrgreen: A Kill Bill mnie nie zawiódł było tu wszystko co oczekiwałem po tyn reżyserze. :twisted:



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » pn 14 paź 2013, 21:40

Moim zdaniem to jest najlepszy film Tarantino.

Ostatnio obejrzałem go ponownie i ocena na filmwebie skoczyła z 8/10 na 10/10 z serduszkiem.

Wiecie czemu? Bo ten film jest nieskończenie estetyczny. To jest dzieło sztuki w sensie wizualnym. I nie tylko wizualnym - niektóre sceny to tak perfekcyjnie dopracowane połączenie muzyki, obrazu i klimatu, że głowa mała. Siłą rzeczy nie mogę tego pokazać na scenach, ale mogę na kadrach. Spójrzcie:

[center]Obrazek[/center]

Idealne, rewelacyjne połączenie żółcieni z czerwienią, podsycone jeszcze brązowym tłem i białą dolną częścią kadru plus świetnie dobrany plan średni zamiast kadru amerykańskiego, który normalnie się w takich scenach stosuje - to nie jest przypadek, proszę państwa, takie rzeczy nie wychodzą przypadkiem. To jest obraz. To jest namalowane przez Tarantino.

[center]Obrazek[/center]

Ceremonia oddawania miecza - tradycyjny dżapoński rytuał, przez Tarantino świetnie wykorzystany w retrospekcji jako klamra dla całego scenariusza. Tutaj: przesunięte na prawo postaci (świetny zabieg nadający scenie "prywatnego" charakteru) i klamra kompozycyjna - świece i Uma Thurman, pośrodku dwóch łagodnie (jak miecz!) wygiętych japończyków. Perełka.

Nie chce mi się teraz dalej szukać, ale przykładów można mnożyć. I to w pojedynczych kadrach! A co dopiero, kiedy się film OGLĄDA i oddziałuje na widza wspomniana wcześniej synestezja...

Ten film to estetyczne arcydzieło. Period. Rzekłem. Podobnie jak "Sin City" albo "300". Tylko lepsze. Vol 2. też trzyma poziom, ale to już jednak nie to samo.

PS. Ludziom, którzy bardzo się mijają z tego typu konceptem, może pomóc zapoznanie się z pewną kategorią estetyczną: http://pl.wikipedia.org/wiki/Camp


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Mandragora
Pisarz osiedlowy
Posty: 242
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 11:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Mandragora » wt 15 paź 2013, 12:43

Ja za Tarantino nie przepadam ( to chyba mało powiedziane nawet). Co prawda "Bękarty Wojny" i "Django" mu się udały ( zwłaszcza ten pierwszy tytuł), ale Kill Bill to dla mnie niestety jedno z największych nieporozumień w historii współczesnego kina.



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » wt 15 paź 2013, 13:19

Mandragora pisze:ale Kill Bill to dla mnie niestety jedno z największych nieporozumień w historii współczesnego kina.


Dlaczego? ;)


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2449
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: ravva » wt 15 paź 2013, 13:23

Sepryot pisze:
Mandragora pisze:ale Kill Bill to dla mnie niestety jedno z największych nieporozumień w historii współczesnego kina.


Dlaczego? ;)
tez jestem zaciekawiona :-)


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
Mandragora
Pisarz osiedlowy
Posty: 242
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 11:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Mandragora » wt 15 paź 2013, 19:34

Otrzaskana fabuła, efekty rodem z niszowych produkcji, sceny ocierające się o granice absurdu ( zwłaszcza walki), kostiumy i charakteryzacja ... już nawet brak mi słów żeby to jakoś zaklasyfikować. Tak naprawdę oba filmy opowiadają właściwie o niczym, równie dobrze można by obserwować proces dojrzewania sera, choć nawet to miałoby większy sens. Ściślej rzecz ujmując, moim zdaniem totalna strata czasu, szkoda oczu i mózgu.
No ale każdy lubi co innego, a o gustach się nie dyskutuje.



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » wt 15 paź 2013, 19:36

A mogłabyś się odnieść do mojego postu wyżej? Byłbym naprawdę bardzo wdzięczny ;)

I czy bierzesz pod uwage, że podstawową koncepcją Tarantino przy KB jest pastisz?


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Mandragora
Pisarz osiedlowy
Posty: 242
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 11:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Mandragora » wt 15 paź 2013, 19:55

Biorę pod uwagę każde zdanie, jednak dla mnie oba filmy są po prostu fatalne pod każdym względem. Tak jak napisałam "każdy lubi co innego" . Dla każdego co innego jest, ładne , atrakcyjne , ciekawe wizualnie, przyjemne dla oka itp.
Powinieneś wziąć pod uwagę, że każdy człowiek ma własne zdanie i nie powinno się trwać w utwierdzeniu , że to "moje" zdanie jest właściwe.
Ja wyraziłam tylko swoją opinię i choćby sam Tarantino miał utwierdzać mnie, że jest inaczej to i tak zdania nie zmienię ;)



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » wt 15 paź 2013, 19:56

Smutne.

Heglem bym pojechał, ale mi się nie chce. :P


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5066
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » wt 15 paź 2013, 20:20

Mnie film się podobał, ale to kwestia wczucia się w określoną poetykę. W tym wypadku - nie ma co ukrywać - w poetykę kiczu. Bo tam kicz goni kicz. I kliszę kliszę. Mistrz kung - fu jest przesadnie "arcymistrzowski", yakuza namalowana komiksową kreską, bandziory jak z encyklopedii szwarccharakterów. I przy tym wszystkim choreografia walk ( nb. nie mająca nic wspólnego z realnym starciem) jak i poszczególne sceny porażają swego rodzaju estetyczną grandezzą. I dzięki temu film przekracza barierę kiczu, wchodząc w obszar wizualnej poezji. Jednak odbiór wymaga od widza pewnej giętkości kręgosłupa, przenośnie rzecz ujmując.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » wt 15 paź 2013, 20:22

Pozwolę sobie się powtórzyć ;)

PS. Ludziom, którzy bardzo się mijają z tego typu konceptem, może pomóc zapoznanie się z pewną kategorią estetyczną: http://pl.wikipedia.org/wiki/Camp


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5066
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » wt 15 paź 2013, 21:06

Czyli jest i teoretyczne uzasadnienie tego, co napisałem :) Nb. pierwsze słyszę o campie ( wcześniej nie zwróciłem uwagi na ten link), znaczy czegoś się dziś nauczyłem :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Filmy/seriale”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość