Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

I was David Bowman

Poleć ciekawy film, który oglądałeś. Napisz swoją recenzję.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
kanadyjczyk
Umysł pisarza
Posty: 944
Rejestracja: wt 02 wrz 2008, 19:41
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Mężczyzna

I was David Bowman

Postautor: kanadyjczyk » wt 05 mar 2013, 19:39

Jednym z najwspanialszych symbolicznych ujęć filmowych, które znam, jest unoszące się pióro w "2001: Space Odyssey" Kubricka. Niby nic nie znaczący symbol - nie symbol miał ogromny wpływ na moje postrzeganie pracy operatora - czynnika składowego dzieła filmowego. Wczorajsza, nocna "lektura" "Saving Private Ryan" zachwyca nie tylko słynną sceną lądowania na normandzkiej plaży. Zwróćcie uwagę na scenę, gdy podczas szalonego, niemieckiego ostrzału, amerykański żołnierz wybiera jabłka leżące na ziemi.
Mógłbym jeszcze wymieniać te drobnostki, które gdzieś czasem umykają lub są pomijane podczas oglądania wielkich i tych mniejszych dzieł filmowych. Nie zrobię tego teraz, albowiem wycinam z gąbki żabę. Zwrócę się do Was, ludzi poniekąd związanych ze Sztuką. Czy są w Waszych sercach, czy umysłach takie sceny, ujęcia, kadry filmowe, których nigdy nie zapomnicie? Nie chodzi mnie o te znane wszystkim, czy też (cholera, wybaczcie...) - kultowe fragmenty, a tym bardziej nie chodzi mnie o słowa wypowiadane - tzw. "teksty'. Wspomnijcie coś, czego nie zapomnicie długo, a co dzieje się w ciszy, z dala od ludzkich głosów.
Kocham Kino.


"Ostatecznie mamy do opowiedzenia tylko jedną historię." - Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1130
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Filip » wt 05 mar 2013, 20:15

Prawdziwy romans. Sena przesłuchania (Hopper vs Walken).
Hopper prosi Walkena o ogień, potem przypomina sobie, że ma własną zapalniczkę. Wyciąga ją, przypala papierosa a potem przez chwilę patrzy na tą zapalniczkę, i ten gest, to spojrzenie, to jest dla mnie mistrzostwo świata.
Potem oczywiście leci jeden z najlepszych monologów, jakie widziałem w kinie, ale dla mnie najważniejsze jest to ujęcie z zapalniczką.


Coś tam było? Człowiek! Może dostał? Może!

Awatar użytkownika
kanadyjczyk
Umysł pisarza
Posty: 944
Rejestracja: wt 02 wrz 2008, 19:41
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Mężczyzna

Postautor: kanadyjczyk » wt 05 mar 2013, 20:25

Ha ha ha! Cała scena przesłuchania jest naprawdę fantastyczna. Hopper jest niesamowity! Sceny z zapalniczką nie pamiętam. To znaczy pamiętam ten przedmiot, ale nie pamiętam tego, o czym piszesz. A pamiętasz scenę, kiedy zakrwawiona, płacząca Alabama celuje w Gandolfini'ego korkociągiem?


"Ostatecznie mamy do opowiedzenia tylko jedną historię." - Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1130
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Filip » wt 05 mar 2013, 21:24

Pamiętam, ten korkociąg i taki śmieszny wisiorek na łańcuszku (chyba, to było tak dawno...) ;)
Po tej roli Gandolfini wskoczył do aktorskiej pierwszej ligi (to było jeszcze przed Soprano).

Jeszcze Kilmer był świetny (przez cały film nie widać jego twarzy, gra tylko głosem), Oldman... Ech, Tony Scott zebrał niesamowitą ekipę, wszyscy zagrali koncertowo (nawet Slater, którego nie lubię, zagrał przyzwoicie).
Następny raz taką pakę widziałem w Gorączce Manna


Coś tam było? Człowiek! Może dostał? Może!


Wróć do „Filmy/seriale”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości