Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Hobbit

Poleć ciekawy film, który oglądałeś. Napisz swoją recenzję.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mandragora
Pisarz osiedlowy
Posty: 242
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 11:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Mandragora » czw 02 sty 2014, 22:08

Ostatni post z poprzedniej strony:

Pustkowie Smauga zrobiło na mnie niemałe wrażenie, na tyle "niemałe", że obejrzałam film aż 3 razy, do tego szykuje się jeszcze na wyprawę do IMAX po jeszcze lepsze efekty wizualne :) ( nie mam już chyba na co pieniędzy wydawać ;p).
O ile "Nieoczekiwana podróż" była bardzo dobrym filmem, o tyle pustkowie jest filmem świetnym, mimo iż coraz bardziej odbiega od książkowego pierwowzoru. Wcale mi nie przeszkadzają wszystkie te nawiązania do Władcy Pierścieni i innych dzieł Tolkiena, a nawet i "osobiste wstawki" Jacksona, wręcz przeciwnie... uwielbiam je.
Miłosny trójkącik mimo iż naiwny i wyssany z palca o dziwo bardzo mi się spodobał. Prosta miłość, taka bez wielkich pompatycznych słów, to coś czego zawsze brakowało mi w powieściach Tolkiena. Wyszło uroczo i sympatycznie.
Film oceniłabym chyba 9/10, bo brakowało mi troszkę rozwinięcia akcji w Mrocznej Puszczy.
Dodatkowy plus za przepiękną piosenkę : https://www.youtube.com/watch?v=phJo1E94Yk8#t=260



Awatar użytkownika
magicznykox
Szkolny pisarzyna
Posty: 40
Rejestracja: wt 21 sty 2014, 10:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: magicznykox » czw 23 sty 2014, 18:18

O ile się nie mylę, to jest w Polsce tylko jedno kino Imax... czy jak to sie pisze?
Z niecierpliwością wyczekiwałam premiery w Warszawie... Ale się doczekałam i poszłam i przeżyłam coś wspaniałego. GORĄCO POLECAM KAŻDEMU TEN FILM! Ja akurat byłam na 4DX z napisami. Jedynym minusem może być cena, bo 50zł. Ale co to jest 50 zł wobec wspomnień na całe życie? Gdy siedzenia się trzęsą (nie bierzcie popcornu!), a ty czujesz :flower: jakbyś tam... Podczas seansu trudno jest czuć, że jest się w kinie, a nie w tajemniczej krainie.

Zastanawia mnie tylko, dlaczego Kili musiał wyglądać tak... niekrasnoludzko.


Słowo jest czymś więcej niż tym, co mówisz i tym, co piszesz. Słowo jest tym, czym jesteś. - Phil Bosmans

Awatar użytkownika
Mandragora
Pisarz osiedlowy
Posty: 242
Rejestracja: wt 24 wrz 2013, 11:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Mandragora » ndz 26 sty 2014, 14:46

magicznykox pisze:Zastanawia mnie tylko, dlaczego Kili musiał wyglądać tak... niekrasnoludzko.


A to jest baaaardzo ciekawy zabieg pana Jacksona ;). Podobnie jak pojawienie się Tauriel. Uwielbiam tego reżysera właśnie za takie "podchodzenie" widzów. :D



Awatar użytkownika
Vandemar
Zarodek pisarza
Posty: 14
Rejestracja: pt 10 sty 2014, 05:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Vandemar » pn 27 sty 2014, 14:04

Moim zdaniem druga część Hobbita jest niestety słabsza od pierwszej i od kinowego LOTRa.

Tym razem niepotrzebne wstawki (zwłaszcza Legolas i ta ruda elfka) dosyć mocno przeszkadzały. Gdzieś też zaczął umykać klimat. Muzyka przeciętna, elfy nieelfie... Zwłaszcza Thranduil był jakiś nietolkienowski. Wiem, wiem, nie wszystkie elfy w Silmarillionie jednoznacznie "dobre", ale to jest ekranizacja Hobbita, a nie przypominam sobie, żeby w tej książce pojawił się jakikolwiek długouchy padalec. No i za dużo udziwnionych scen akcji. Chwilami czułem się, jakbym oglądał reklamę wesołego miasteczka.

Natomiast dużym plusem są wszystkie sceny ze Smaugiem. Smok był w tym filmie niesamowity. Ogólnie, końcówka daje nadzieję na to, że trzecia część będzie przynajmniej na tym poziomie, co pierwsza.



Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 694
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Cerro » czw 30 sty 2014, 21:13

a nie przypominam sobie, żeby w tej książce pojawił się jakikolwiek długouchy padalec.

Za wyjątkiem wszystkich, którzy się pojawili? :)

Moje pierwsze wrażenie: To, co napisał Tolkien, wyszło dobrze. To, co dopisali scenarzyści, wyszło źle.
Ale może muszę po dłuższej przerwie zobaczyć jeszcze raz. Z pierwszą częścią tak miałam - po prostu na początku "nie weszła".



Awatar użytkownika
B.A.Urbański
Legenda pisarstwa
Posty: 1922
Rejestracja: czw 06 paź 2011, 18:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: B.A.Urbański » czw 30 sty 2014, 22:40

A ja mam wrażenie, że filmowy Hobbit to jest gra komputerowa tylko sfilmowana. A już niektóre sceny już szczególnie przywodzą mi na myśl gry np. rafting w beczkach.


I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2898
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bartosh16 » pt 31 sty 2014, 17:58

Dla mnie trwająca pół godziny próba zabicia smoka przez krasnoludy mocno naciągana. I niepotrzebna. Tzn potrzebna, żeby film miał pełen wymiar, choć nadal jestem zdania, że trzeba było zrobić jeden film porządnie, a nie rozwlekać do trzech części i dodawać coś od siebie.

Chociaż scena walki Legolasa na rzece z orkami - majstersztyk. Mimo wszystko efektowna, pomijając cheaty na nieskończoną amunicję.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3402
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » pt 31 sty 2014, 18:05

Bartosh16 pisze:Chociaż scena walki Legolasa na rzece z orkami - majstersztyk.

A ja, jako jedyna w kinie, śmiałam się na niej do rozpuku. Jest na maksa przegięta!
Bartosh16 pisze:Dla mnie trwająca pół godziny próba zabicia smoka przez krasnoludy mocno naciągana. I niepotrzebna.

Jest potrzebna - pokazuje wspaniałość podziemnego królestwa. Nie zastanawiałeś się nigdy, jak wyglądało?


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2227
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » pt 31 sty 2014, 18:12

Walka elfów na beczkach jest przegięta. Jeszcze bardziej już tylko pojedynek Legolasa z Bolgiem.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!

Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.
:ulan:

Awatar użytkownika
anowi
Dusza pisarza
Posty: 459
Rejestracja: pt 05 paź 2012, 22:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: anowi » pt 31 sty 2014, 18:33

dorapa pisze:
Bartosh16 pisze:Chociaż scena walki Legolasa na rzece z orkami - majstersztyk.

A ja, jako jedyna w kinie, śmiałam się na niej do rozpuku. Jest na maksa przegięta!
Nie, nie jedyna ;)

Bartosh16 pisze:Dla mnie trwająca pół godziny próba zabicia smoka przez krasnoludy mocno naciągana. I niepotrzebna.
A tutaj z kolei zgadzam się z Bartoshem. Wymęczyli tę scenę do granic możliwości.[/quote]



Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » ndz 02 lut 2014, 09:59

A mi jest bardzo, bardzo żal tego, co zrobiono w Hobbitem.
Jackson miał w rękach wszelkie narzędzia, by stworzyć małe, baśniowe arcydzieło – aktorzy są świetni, plenery, muzyka, nastrój, wnętrze Góry i SMOK – tego się długo nie zapomni.

Miał wszystko, oprócz własnego wyczucia, co dowodzi, że genialnym reżyserem nie jest (zresztą, podobnie zrobił w WP, każąc Aragornowi spadać do rzeki, Elfom ginąc w Helmowym Jarze, czy zmieniając postać Faramira – długo mu tego nie zapomnę!)
Na te hollywoodzkie zagrywki w stylu „upadł, ale nadal wisi na krawędzi”; „zabili go, ale uciekł” już nie mogę patrzeć. Nie zawsze trzeba widza szprycować emocjami i zalewać akcją!

Zwykle znieczulam się na takie fragmenty i podziwiam resztę – i na pewno będę do Hobbita wracać.
A Thranduil jest akurat genialny – przypomina mi dumnego i zachłannego Thingola z Silmarillionu, odbieram to jako takie puszczenie oka do widzów ;)



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2227
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » ndz 02 lut 2014, 10:17

Galla pisze:Miał wszystko, oprócz własnego wyczucia, co dowodzi, że genialnym reżyserem nie jest (zresztą, podobnie zrobił w WP, każąc Aragornowi spadać do rzeki, Elfom ginąc w Helmowym Jarze, czy zmieniając postać Faramira – długo mu tego nie zapomnę!)
Na te hollywoodzkie zagrywki w stylu „upadł, ale nadal wisi na krawędzi”; „zabili go, ale uciekł” już nie mogę patrzeć. Nie zawsze trzeba widza szprycować emocjami i zalewać akcją!


Ale po WP nakręcenie Hobbita zgodnie z tym jak jest napisany jest niemożliwe i byłoby proszeniem się o klapę.

Upadek Aragorna i Faramir bez przesady nic to nie zmienia w akcji filmu. Natomiast Elfy w Helmowym Jarze zmieniają wydźwięk całej powieści czego Jackson widocznie nie zrozumiał.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » ndz 02 lut 2014, 11:12

Oczywiście. Hobbit to mała książeczka i bardzo podoba mi się rozwinięcie akcji, dodanie nowych tonów, szerszej perspektywy. Miód!
Ale PJ przeszarżował, jak w opisie, w którym upycha się zbyt wiele elementów. Każde zdanie wydaje się piękne i trudno się z nimi rozstać - ale natłok męczy.

Oo, Faramir wysyłający Froda do Minas Tirith - to zupełna zmiana wydźwięku postaci, głupia i niepotrzebna. Upadek Aragorna nie zmienia akcji filmu, ale można spytać - po licho w ogóle zaistniał? :D



Awatar użytkownika
Grimzon
Legenda pisarstwa
Posty: 2227
Rejestracja: ndz 09 paź 2011, 13:46
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Grimzon » ndz 02 lut 2014, 15:02

Galla pisze:Oo, Faramir wysyłający Froda do Minas Tirith - to zupełna zmiana wydźwięku postaci, głupia i niepotrzebna.


Postaci, która jest trzecioplanowa i większości leży i prawie umiera. Natomiast wątek Arveny także w książce nie występuje w takim rozmiarze (Arvenę można w książce przegapić) a nikt się jej nie czepia. Tak samo jak ataku wargów na Rohańczyków, tudzież bardziej Prachetowych żartów z krasnoludzkich kobiet.


Wszechnica Szermiercza Zaprasza!!!



Pióro mocniejsze jest od miecza. Szczególnie pióro szabli.

:ulan:

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » ndz 02 lut 2014, 15:04

Grimzon pisze:Postaci, która jest trzecioplanowa i większości leży i prawie umiera.


A szkoda, jedyną postacią we Władcy pierścieni która mnie bardziej zachwyciła niż Faramir jest... Boromir. :P


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Galla
Dusza pisarza
Posty: 606
Rejestracja: sob 16 mar 2013, 10:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Galla » ndz 02 lut 2014, 17:06

Grimzon, tylko że biedny Faramir ma w sobie "to coś", co szkoda w filmie zmieniać. Ale może PJ uznał, że wystarczy już szlachetnych ludzi bez skazy?
Arweny się nie czepiam, bo ładna, trochę zbyt omdlewająca, ale w książce też wojowniczką nie była.
A co do żartów, krasnoludzkie kobiety miały brody :D I - wracając do Hobbita filmu - zafundowano im piękne baczki na wstępie pierwszej części. Duży plus :)




Wróć do „Filmy/seriale”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość