Fragment

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Łasic » pn 20 lut 2017, 12:53

Annuszka już rozlała olej.
Płomyki stołowych świeczek, obojętne na targające Wiolą emocje stały jak na baczność. Uroczyście. Płomyki nie cierpiały, ją w środku trawił pożar. I nie miała najmniejszego zamiaru go gasić, jeszcze nie strzeliły beczki z prochem, jeszcze kilka przydługich chwil, być może godzin albo dni.
Osunęła od siebie talerz, niemal z obrzydzeniem. Od płaczu bolało ją gardło. Oczy, głowa, całe ciało, dusza.
- Zrobisz coś dla mnie? – wychlipała.
- Mów, wiedziałem, że ciężko to przyjmiesz. Mów.
- Idź do sklepu i kup mi rum.
- Kupiłem ci wino… wiedziałem, że będziesz chciała coś…
- Idź mi po rum! Myślałam, że to do kurwy nędzy romantyczna kolacja! Zawsze z jak było mi źle, to z Klaudią piłyśmy rum! Jest mi gorzej niż źle i chcę pieprzony rum… - Złapała głęboki oddech i zaskomlała – Proszę.
Wygrała. Ugryzł się w język, klepnął w udo i zawołał psa. Wykalkulował, że to dobre posunięcie. Zwierzak nie przybiegł jak zwykle, zwijając przy okazji dywan, nie merdał ogonem jakby chciał go zgubić. Cholerny kot tez gdzieś się zaszył. Normalnie by się cieszył – lubił zwierzęta tak jak one jego, czyli wcale. Głupio mu się zrobiło, kiedy powiedziała o romantycznej kolacji, pomyślał, że w ten sposób nadrobi. Nigdy nie robił romantycznych kolacji, skąd mógł wiedzieć, że Wiolka tak właśnie pomyśli?
Pies miał go tam, gdzie on psa. Wyszedł.
*
Damian nie znosił smętnych piosenek, świeczek, okazywania takich intymnych emocji. O śmierci Klaudii dowiedział się w pracy, musiał to jakoś powiedzieć, więc się ubezpieczył. Kolacja, żeby nie musiała sobie podgrzewać. Świeczki, żeby nie musiała ich zapalać. Wino, bo wiedział, że będzie miała ochotę. I wszystko na nic. Nie rozumiał, nie potrzebował, chciał pomóc, więc się zgodził na ten przebrzydły rum. Pomyślał przytomnie, że kupi jej tabletki na kaca. Żeby się za bardzo nie musiała się męczyć w pracy. Nie rozumiał jej, ale kochał i nie chciał patrzeć jak cierpi.
*
Wyszedł, a ona dopiero wtedy eksplodowała tym najprawdziwszym płaczem. Talerz położyła pod stołem, ale pies się nie rzucił na makaron. Pierwsza beczka prochu wyleciała w powietrze. Szlochając, ściągnęła z półek wszystkie świeczki jakie miała. Sporo tego było. Damian nie będzie zadowolony, bo stół z daleka przypominałby pochodnię. Damian nie lubił świeczek. I tak tylko płakała, to tylko pierwsza beczka prochu. Już widziała jego krzywą, zdegustowaną minę, gdyby to zrobiła przy nim, słuchając na cały regulator Chopina. Marszu pogrzebowego. Słuchała i płakała, w przedziwnie nielogiczny sposób dzięki temu łapała równiejszy oddech. Pociągnęła solidny łyk wina z gwinta i postanowiła go przeprosić. Starał się, to nie jego wina, że nie rozumie. Nigdy nie zrozumie. To dopiero pierwsza beczka…

*

Damian utknął w kolejce. Jakiś nieświeżo wyglądający pacjent nie mógł się zdecydować czego tak naprawdę chce. Sądząc po zachowaniu – chciałby wszystko. Jednak jak już zwiedził świątynię pragnienia, pani za ladą opowiedziała wszystko o wszystkim, poprosił o najtańsze piwo w butelce, którą na pewno jutro odniesie. Następnie dwie dziewczynki przez kilka minut dyskutowały z panią o wyższości prażynek nad markowymi solonymi czipsami. Ekspedientka nerwowo zerkała na zegarek, czyli robiła to samo co każdy spragniony lub zniecierpliwiony w kolejce. Dziewczyny nie zerkały, Damian przestępował z nogi na nogę. Domyślał się, że zastanie na stole pustą butelkę, Wiolka będzie bełkotać, przeprosi go za wybuch (choć o stopniowaniu wybuchów niespecjalnie się znał, po prostu ona tak na to mówiła jak jej puszczały nerwy). Znowu się pomylił.
Owszem, ze stołu zniknęły talerze, zastąpiły je świece w różnych kształtach i kolorach. Z butelki ubyło niewiele. Wiolka wyglądała na trzeźwą. Przysiągłby, że z dołu słyszał to, czego sam nie ma zwyczaju słuchać, ale gdy wszedł do mieszkania, powitało go tylko warczenie psa. Fuknął na psa, pies na niego, dzień jak co dzień – byli kwita.
- Przepraszam, że tak długo. No wiesz, o tej porze w sklepie kółko różańcowe.
- Nie szkodzi i nawet dobrze. Zaraz powynoszę te świeczki.
Kiwnął głową – ani na tak ani na nie - po prostu zasygnalizował, że komunikat dotarł. I rzeczywiście, zaczęła zdmuchiwać stojące na baczność płomyki.
- Zostawię jedną. Zgasimy jak będziemy zasypiać.
Kiwnął głową w taki sam sposób. Obserwował jak tańczy z ogniem. Szeptała coś, przymykała oczy nim nadęła policzki, nim płomyk zgasł. Po chwili wszystko wyglądało prawie tak samo nim wróciła z pracy.
- Mogę sobie włączyć głośno piosenkę? Nie ma dzieci. Nikt… nikt nie zapuka już w ścianę, żebym zrobiła głośniej. Tylko raz. Jeden jedyny raz na cały regulator. Chcę tym rozpieprzyć ściany. I wszystkie pierdolone witryny w jej mieszkaniu.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2442
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Fragment

Postautor: ravva » pn 20 lut 2017, 14:00

fajny kawalek, zwarty, klarowny i bardzo kobiecy - dużo emocji i drobiazgów, bibelotów w opisie. bardzo podoba mi się relacja damian-kot i damian-pies, ladne klamry spinające text, takie wisienki na torcie.

bohaterka nieco egzaltowana, nie bardzo rozumem tę feerię świec i rum (wódka lepiej działa :-P ), czym mial być ten płonący ołtarz, alegorią stosu? ofiary całopalnej?

ładnie udał się kontrast miedzy histerią wiolki a spokojem mężczyzny, dobrze to pokazuje róznice (stereotypowe :-P ) płci.
całośc szybko i dobrze się czyta. masz tego więcej?


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
Justyna_C
Szkolny pisarzyna
Posty: 36
Rejestracja: pt 29 lip 2016, 14:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Justyna_C » wt 21 lut 2017, 13:09

Łasic pisze:Source of the post - Zrobisz coś dla mnie? – wychlipała.
- Mów, wiedziałem, że ciężko to przyjmiesz. Mów.
- Idź do sklepu i kup mi rum.
- Kupiłem ci wino… wiedziałem, że będziesz chciała coś…

"wiedziałem, że ciężko to przyjmiesz" brzmi dość obcesowo i niefortunnie
Łasic pisze:Source of the post ale pies się nie rzucił na makaron.

ale pies nie rzucił się na makaron
Łasic pisze:Source of the post Wyszedł, a ona dopiero wtedy eksplodowała tym najprawdziwszym płaczem.

tym najprawdziwszym? użyłabym innego przymiotnika, albo chociaż wycięłabym "tym"
Łasic pisze:Source of the post Jakiś nieświeżo wyglądający pacjent

jednak może klient? :)
Łasic pisze:Source of the post Następnie dwie dziewczynki przez kilka minut dyskutowały z panią o wyższości prażynek nad markowymi solonymi czipsami. Ekspedientka nerwowo zerkała na zegarek, czyli robiła to samo co każdy spragniony lub zniecierpliwiony w kolejce.

Ja myślę, że pani to by kazała im się decydować i zmykać, bo blokują kolejkę :)

Ale ogólnie jestem na tak. Jest coś fajnego w tym, jak piszesz, prosto, celnie, ale i obrazowo.



Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Łasic » wt 21 lut 2017, 13:38

Dzięki za komentarze, bardzo trafne zresztą i cieszę się, że je przeczytałam. Upewniło mnie to w przekonaniu, że wszystko idzie w dobrym kierunku. To tylko kawałeczek, więc bez kontekstu nie wszystko jest jasne, właściwie nic, ale liczyłam po cichu właśnie na taki odbiór.

Taki mini spoiler: Damian nie mógł powiedzieć inaczej, bo właśnie jest taką postacią. Zresztą, taka scenka wydarzyła się naprawdę i nie musiałam jej wymyślać.
Uwielbiam określenie "pacjent", kiedy widzę kogoś kto ma kłopot z jakąś bzdurą. No co, aż się prosi o pomoc ;)

Jeszcze raz dzięki :)


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Gruszka
Płeć: Nie podano

Fragment

Postautor: Gruszka » wt 21 lut 2017, 15:53

Napiszę tyle, że bohaterka przypomina mi odrobinę moją byłą żonę. Kocham takie frustratki. A te świeczki, szczerze, przeraziły mnie trochę.



Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Łasic » wt 21 lut 2017, 22:59

Dzięki :) Dla ciekawskich - wisi jeszcze jednen kawałek w necie, na FB. Strona K&J. Trochę głupkowaty, ale po namyśle nie mogłam wyrzucić.
Frustratka to dobre okkeślenie, Gruszka. Idealne :)


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Filutek
Kmiotek
Posty: 9
Rejestracja: pn 03 kwie 2017, 10:47
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: 3City
Płeć: Mężczyzna

Fragment

Postautor: Filutek » pn 03 kwie 2017, 15:49

Kobieta z problemem. Picie rumu to już chyba alkoholizm.



Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Łasic » wt 04 kwie 2017, 15:39

Nie, to hobby ;)


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Zaqr
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1115
Rejestracja: pn 03 sty 2011, 23:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Fragment

Postautor: Zaqr » pn 10 kwie 2017, 22:07

Picie alkoholu przed 12 robi z ciebie alkoholika. Ale picie przed 12 rumu sprawia, że jesteś piratem.

"Zawsze z jak było mi źle" - chyba "z" się tu wkradło.

Fragment był wbrew pozorom bardzo spokojny - o ile w narracji mężczyzny to jak najbardziej pasuje, to przy momentach opowiadania kobiety sieje pewną niepewność. Teraz wygląda to jak wybuchy, które są podświadomie tłumione. Dlatego też zastanawia mnie wybuch kolejnych beczek - czy kobieta nadal będzie tak stłumiona?

Bardzo "przyjemny" tekst. Życiowy.



Awatar użytkownika
TobStaPioBor
Kmiotek
Posty: 7
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 19:04
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Fragment

Postautor: TobStaPioBor » wt 11 lip 2017, 20:24

Powiedziałbym, że strasznie życiowy. Któż nie miał takiego momentu w swoim życiu, gdy chciał jedynie włączyć muzykę na cały regulator, nie zważając na cały świat. Takie stany czyta się najlepiej. Bo można gdzieś tam doszukiwać się swoich problemów, nawet jeśli są bardziej banalne.
To wyłuszczenie relacji bohatera ze zwierzętami to świetny smaczek.



Awatar użytkownika
wayout
Kmiotek
Posty: 4
Rejestracja: sob 15 lip 2017, 22:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: wayout » sob 15 lip 2017, 23:51

Zazwyczaj z tak krótkich fragmentów ciężko coś wyciągnąć. W tym przypadku mam jednak wrażenie, że udało ci się wyjątkowo dużo zawrzeć, jednocześnie nie rzucając czytelnikowi informacji w twarz jedną po drugiej. Chapeau bas. Masz bardzo ciekawy styl pisania. Tak jak wspomniał ktoś wyżej, tekst czyta się szybko i lekko, niemal połyka. Jedynym, nad czym moim zdaniem mogłabyś popracować, są dialogi, które momentami brzmiały z lekka nienaturalnie. Tak poza tym nie mam nic do zarzucenia. Jeśli kiedykolwiek zechcesz podzielić się czymś jeszcze, to z największą przyjemnością przeczytam.



Awatar użytkownika
Pawelczas
Kmiotek
Posty: 3
Rejestracja: śr 26 lip 2017, 18:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Fragment

Postautor: Pawelczas » śr 26 lip 2017, 19:09

Główną bohaterską nazwałbym osobą, która w teorii jest silną osobowością, ale jedynie na pokaz. Wydaje mi się, że ma to obrazować jakiś sprzeciw wobec "silnych i niezależnych kobiet", ale mogę się mylić. Nie mniej, połknąłem. Bardzo dobrze się czytało. Oby tylko tak dalej!



Awatar użytkownika
Strach na wróble
Pisarz osiedlowy
Posty: 249
Rejestracja: czw 27 lip 2017, 14:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Fragment

Postautor: Strach na wróble » pt 28 lip 2017, 16:45

Damian przynosi Wioli informację o śmierci jej... przyjaciółki? krewnej? mniejsza z tym... i zachowuje się tak, jakby miał do niej pretensję że jest smutna. Psychol?


Strach herbu Cztery Patyki, książę na Miedzy, Ugorze etc. do usług

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 807
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Czarna Emma » pt 18 sie 2017, 16:12

Poniekąd zgadzam się z @Strachem na wróble. Zachowanie Damiana jest dla mnie niejasne. Ale mniejsza z tym...
Podoba mi się klimat. Dobrze pokazane emocje, wyrazisty, dobrze narysowany obrazek. Brawo! :P


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Online
Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1027
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Fragment

Postautor: Łasic » śr 24 lip 2019, 09:43

Znalazłam to po dwóch latach :) Szukałam tak naprawdę tekstu Kana, ale mi się to napatoczyło. Bardzo dziękuję za komentarze. Jeszcze raz podkreślam - to nie jest zmyślone. A Damian, którzy w rzeczywistości ma na imię inaczej, naprawdę tak mówi, tak się zachowuje. Klaudia... też miała inaczej na imię i jej obiecałam. Że będzie wiecznie żywa na papierze, ale ten tekst ma być idealny. Po prostu idealny. Mam jeszcze jedną wersję, resztę wywaliłam, bo nie było idealnie. Losie podły, porwałam się z motyką na Słońce. Ale to mój kłopot. Jeszcze raz - dzięki :)


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości