Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

[ZAKOŃCZONA] Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Iwar
Pisarz osiedlowy
Posty: 356
Rejestracja: sob 27 maja 2017, 15:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: Iwar » pn 01 kwie 2019, 14:46

Ostatni post z poprzedniej strony:

Przede wszystkim, jak dla mnie w obu przypadkach treść przerosła formę. Autor 1 wybrnął z tego dając pół treści, Autor 2 zgniatając treść w gęstą pigułę. W obu przypadkach udanie, ale pozostawiając pewien niedosyt. Ponadto:

T1 (czyli Godhand)
Dużo ekspozycji, której powód rozumiem (objętość tekstu), ale mimo wszystko jest zbyt łopatologiczna. Dziecko niespodzianka ograne, ale magia zielarska ciekawa. Jest w tym bajarski sznyt. O paru rzeczach bym podyskutował (choćby rzucanie w brzydkich panów wiankiem - i co, żadnemu ręka na kuszy nie drgnęła?), co jednak nie zmienia faktu, że czytało się fajnie, acz...

T2 (czyli Misiek)
Pędzi tekst, cwałuje, ale widać tu konstrukcyjny zamysł, który autor konsekwentnie realizuje. To jest na duży plus. Sama opowieść też niczego sobie, zadowalająco niepastelowa. Jak zwykle z dużym naciskiem na szczegóły - i słownictwo (rynsztunkowo-wojenne) i detale narracji (forteczka na pograniczu dobrze broniona). Jest tu zegarmistrzowski detal. I ogólnie fajnie jest, acz...

... acz dlaczego obaj autorzy poszli w konwenanse? To mnie najbardziej w obu tekstach zabolało, nie, że tam może by jakiś opis dodać, a tu poprawić strukturę trochę. Po takich mózgach spodziewałem się fajerwerków, dekonstrukcji klisz, zabawy z konwencją. A tu zrobiliście panowie porządną, ale rzemieślniczą robotę. Gdyby to były dwa nooby, to bym pogłaskał po głowach płowych, pochwalił. Wy macie u mnie kredyt spodziewania, od Was chciałbym więcej. Fajnie w Waszym przypadku nie powinno być traktowane jako komplement.

Dlatego strzelę focha i ocenię tak:
T1 -- punktów 1
T2 -- punktów 1
Mój niedosyt -- punktów 0.9


Bonusowo T2 dostaje 0.1, bo tutaj jest dobrze zrobiona struktura, podczas gdy T1 uciął i uciekł

[color=green]Added in :[/color]
Przede wszystkim, jak dla mnie w obu przypadkach treść przerosła formę. Autor 1 wybrnął z tego dając pół treści, Autor 2 zgniatając treść w gęstą pigułę. W obu przypadkach udanie, ale pozostawiając pewien niedosyt. Ponadto:

T1 (czyli Godhand)
Dużo ekspozycji, której powód rozumiem (objętość tekstu), ale mimo wszystko jest zbyt łopatologiczna. Dziecko niespodzianka ograne, ale magia zielarska ciekawa. Jest w tym bajarski sznyt. O paru rzeczach bym podyskutował (choćby rzucanie w brzydkich panów wiankiem - i co, żadnemu ręka na kuszy nie drgnęła?), co jednak nie zmienia faktu, że czytało się fajnie, acz...

T2 (czyli Misiek)
Pędzi tekst, cwałuje, ale widać tu konstrukcyjny zamysł, który autor konsekwentnie realizuje. To jest na duży plus. Sama opowieść też niczego sobie, zadowalająco niepastelowa. Jak zwykle z dużym naciskiem na szczegóły - i słownictwo (rynsztunkowo-wojenne) i detale narracji (forteczka na pograniczu dobrze broniona). Jest tu zegarmistrzowski detal. I ogólnie fajnie jest, acz...

... acz dlaczego obaj autorzy poszli w konwenanse? To mnie najbardziej w obu tekstach zabolało, nie, że tam może by jakiś opis dodać, a tu poprawić strukturę trochę. Po takich mózgach spodziewałem się fajerwerków, dekonstrukcji klisz, zabawy z konwencją. A tu zrobiliście panowie porządną, ale rzemieślniczą robotę. Gdyby to były dwa nooby, to bym pogłaskał po głowach płowych, pochwalił. Wy macie u mnie kredyt spodziewania, od Was chciałbym więcej. Fajnie w Waszym przypadku nie powinno być traktowane jako komplement.

Dlatego strzelę focha i ocenię tak:
T1 -- punktów 1
T2 -- punktów 1
Mój niedosyt -- punktów 0.9


Bonusowo T2 dostaje 0.1, bo tutaj jest dobrze zrobiona struktura, podczas gdy T1 uciął i uciekł



Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 483
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: Juliahof » pn 01 kwie 2019, 21:07

Tekst 1 - 2,5 pkt.
Tekst 2 - 0,5 pkt



Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 942
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: Kruger » wt 02 kwie 2019, 09:07

Tekst 1: 2 pkt.
Tekst 2: 1 pkt.

Pierwszy bardziej przejrzysty, ale taki nieco niedopowiedziany. Drugi wybrzmiał pełniej, ale wyszedł taki zagmatwany, za dużo imion, za dużo wydarzeń. Stawiam minimalnie na pierwszy, bo jednak summa summarum przyjemniej się czytało, bardziej wciągnął.



Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 759
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: Leszek Pipka » wt 02 kwie 2019, 16:25

Szeroko się nie da, bo czasu brak. Więc tylko słów kilka.
Kiksów, również fabularnych, dałoby się z obu tekstów wyciągnąć na spory artykuł o pułapkach pisarskich. Pod tym względem bitwa stanowi żywą ilustrację wad pojedynkowej twórczości.
Bogu dzięki obaj Panowie mają warsztat, pozwalający przynajmniej zamaskować niedoróbki i nawet czerpać niejaką przyjemność z lektury.
Oba teksty są oparte o patenty. W pierwszym zabrakło znaków na historię... no to mamy klamrę, niech se czytelnik dośpiewa. W drugim u podstaw był pomysł na całkiem dobrze obmyśloną, a przewrotną grą płci w rycerskim eposie.
Powiedziałbym, że przy zbliżonym poziomie decydująca jest "czytalność". Otóż do tekstu numer dwa musiałem wrócić, żeby sobie poukładać w głowie wszystkie zależności i przydzielić właściwe miejsce osobom dramatu, rozmnożonym niczym chleb na biblijną wieczerzę.
Natomiast tekst numer jeden jest zdecydowanie bardziej przyjazny. Cóż, Sapkowski przy tego typu fabułach nasuwa się samoczynnie jako punkt odniesienia i skłonny jestem przyznać, iż warto czerpać patenty od mistrzów, nawet tych na gatunkową skalę, jeśli potrawa wychodzi smaczna.

Tekst nr 1 - 2 pkt
Tekst nr 2 - 1 pkt
PS. Bitwa nie przewróciła mi świata, raczej utwierdza w przekonaniach. Jest, jak jest :D



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 825
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: Czarna Emma » czw 04 kwie 2019, 20:42

Będzie krótko.
Poziom u obu Panów jest i jaki jest, każdy widzi. Moim zdaniem jest dobrze pod względem warsztatu, natomiast obie historie aż się proszą o większą ilość znaków. A więc, Panowie, do piór, klawiatur czy na czym tam piszecie i żywo za powieści się brać, bo to skandal i rozbój w biały dzień, żeby takie słowa (ach, perły, nie słowa) się po miniaturkach czy innych Tuwrzuciach walały, zamiast pójść w szeroki świat. Piszta, piszta!
Tekst 1: 1, 5
Tekst 2: 1, 5


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4931
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

[ZAKOŃCZONA] Misieq vs Godhand (modyfikowana)

Postautor: ithi » pt 05 kwie 2019, 12:49

Ocenianie zakończone!

TEKST I: 29,2
TEKST: 19,8

Wygrał: Godhand!

Ogromne gratulacje dla obu uczestników!


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek


Wróć do „Nowa bitwa!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość