Bogactwo

1
droubble

– Zapraszam do środka. Czym chata bogata. Dworek wybudował jeszcze mój praprapradziadek. Był inżynierem, zasłużył się w budowie kanałów i nagrodzony został tym mająteczkiem na wsi. Sam wyrzeźbił kolumny przy wejściu, te stare meble w holu, zasadził drzewa w parku.

– O, jaki piękny obraz. Oryginał?

– Oczywiście. Kupił go mój prapradziadek. Pracował wiele lat z Łukasiewiczem, stawiali szyby naftowe. Za ciężką pracę na starość zrobił sobie ten prezent.

– Widziałem, że jest też duża stajnia. Ile macie koni?

– Było coś z pięćdziesiąt. To było całe życie pradziadka, dziadka i ojca. Kochali konie, mieli piękne araby. Stadnina była znana wśród koniarzy. Kiedy wystawialiśmy konie na sprzedaż, to zjeżdżali się z daleka. Ojciec opowiadał, że czasem serce się jemu i dziadkom krajało, ale cóż, żyć było też trzeba.

– A teraz ile ma pan koni?

– Ee… dzisiaj za dużo przy tym roboty. To i je sprzedałem w dobre ręce.

– To czym się pan teraz zajmuje?

– Trochę tym, trochę tamtym. Na razie mi starcza pieniędzy na życie.

– Z koni?

– Były dużo warte. Za to zawsze stawiam świeczki na grobie dziadków i ojca.

– Noo tak… Wie pan, niejaki Figaro powiedział: „Cóżeś uczynił dla zyskania przywilejów? Zadałeś sobie ten trud, aby się urodzić”. Czas na mnie. Dziękuję za gościnę.
Piszę. Wspomnienia. Miniaturki. Satyriady. Drabble. Fraszki. Facecje. Podobne. Wystarczy.

Bogactwo

2
I znów jedziesz na cudzych plecach. Wybacz, ale to brzmi jak realizacja zadania domowego "Napisz krótki tekst ilustrujący cytat" i to w ramach nauki języka obcego, a nie ojczystego.


Jedyny plus jest taki, że pomysł dość przewrotny, bo gość chciał chyba zjechać obecnego gospodarza, a umknęło mu, że przy okazji zjechał również prapradziadka, pradziadka i ojca.

Bogactwo

3
Jadę na swoich, MargotNoir. To twoje spojrzenie. Jeżeli nie zauważyłaś myśli przewodniej, to trudno. Ona tu jest spuentowana cytatem, nie odwrotnie. Mamy więc różne zdania.
Co do puenty... naprawdę jej też nie zrozumiałaś? Uff... Tłumaczyć muszę? Na pewno ocenił tylko gospodarza - utracjusza.
Piszę. Wspomnienia. Miniaturki. Satyriady. Drabble. Fraszki. Facecje. Podobne. Wystarczy.

Bogactwo

4
Czyli autorowi również umknęło :)

No nic, skoro wystarczy Ci reprodukowanie, to rzeczywiście nie można się w tym tekście do niczego przyczepić: literówek nie ma, interpunkcja chyba okej, w gimnazjum dostałbyś piątkę.

Bogactwo

5
MargotNoir pisze: Czyli autorowi również umknęło :)

No nic, skoro wystarczy Ci reprodukowanie, to rzeczywiście nie można się w tym tekście do niczego przyczepić: literówek nie ma, interpunkcja chyba okej, w gimnazjum dostałbyś piątkę.
Nic mi nie umknęło. Przeciwnie, w puencie jest pochwała przodków. Na pewno nie nagana :)
No cóż... nie rozróżniasz reprodukowania od wykorzystania cytatu do własnego, oryginalnego tekstu, przesłania i puenty? No cóż... :)
Piszę. Wspomnienia. Miniaturki. Satyriady. Drabble. Fraszki. Facecje. Podobne. Wystarczy.

Bogactwo

6
Hardy pisze: No cóż... nie rozróżniasz reprodukowania od wykorzystania cytatu do własnego, oryginalnego tekstu, przesłania i puenty? No cóż...
Uwaga! Spoiler!Obrazek
Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek

Mąż mojej siostry Krystian jest nudny i śmierdzą mu stopy, smród jest do wytrzymania, nuda - nie.
Rozmawiać może tylko o sobie, osiągając szczyty erudycji. Co robi i jak, czy mógłby lepiej, albo inaczej.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drabble i pochodne”