Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

181

Latest post of the previous page:

Ja bym zeżarla. Lubie slodkie.
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

183
To ja sobie pozwolę zaopiniować "Najlepszy powód, by żyć".
Słodko nie będzie, ostrzegam :P
Po pierwsze - bardzo źle i tragicznie nie jest, ale rewelacji też nie ma. Z historii poparzonej Dominiki można było zrobić naprawdę fajną, poruszającą książkę - ale niestety, ten potencjał kompletnie nie został wykorzystany.
Uwaga! Spoiler!Z samego faktu poparzenia mało co tak naprawdę wynika, poza samym początkiem powieści tak naprawdę głównym i podstawowym tematem jest romans Dominiki i Marcela, a nie wypadek i leczenie dziewczyny... A szkoda, bo gdyby się skoncentrować na tej tematyce, na dochodzeniu Dominiki do siebie także psychicznym - to byłaby mocna rzecz.
Zresztą, jeśli chodzi o psychikę bohaterki -
Uwaga! Spoiler!z jednej strony przewijają się leki przeciwlękowe, a z drugiej - w ogóle nie widać u Dominiki tych lęków, nie ma żadnego odzwierciedlenia i poparcia tego faktu w fabule.
Nie mówiąc już o tym, że przy czytaniu odnosiłam wrażenie, że po dziewczynie cała ta jej tragedia jakoś spływa, nie widać, żeby jakoś szczególnie to przeżywała; zresztą, cała książka jest jakaś taka letnia, powierzchowna, niby dzieją się rzeczy emocjonujące - a przejąć się tym tak naprawdę nie szło... Marcel - niespójny niesamowicie.
Uwaga! Spoiler!Bardzo mało prawdopodobne mi się wydaje, że z takiego gnojka - pakera - imprezowca - wyrywacza laseczek jednocześnie będzie słodki misiu-pysiu i rozkochany w córci tatuś; no nie, nie gra to po prostu.
Realiowo - disneyland; te domy z basenem, te kupy forsy - mało ludzi tak żyje, raczej trudno się z tym identyfikować...
To ciągłe "jadę do Oliwy, byłem w Oliwie" - w wykonaniu człowieka ze Śląska zgrzyta jak nie wiem co. Tak się nie mówi o obcym, odległym mieście, sztuczne to jest, takie ciągłe operowanie nazwą dzielnicy - w prawdziwym życiu Marcel mówiłby po prostu, że jedzie do Gdańska. A już określenie Oliwy jako "wiochy, w której każdy wie wszystko o wszystkich" - ha ha ha, tyle powiem :P
Z błędów rzeczowych - raz, że albatrosy w Polsce nie występują, to ptaki oceaniczne, a dwa - w Gdańsku nie ma starówki.
No, a żeby nie było tak, że wszystko źle - bardzo fajna była scena z fibroblastami :D
Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

189
Bardzo dobre zdjęcia :-)
Jak spotkanie, opowiedz cos, dużo ludzi bylo? Co sie działo, jakie pytania od fanów?

Gratulacje bets! :hug:
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

190
ravva pisze: Bardzo dobre zdjęcia :-)
Jak spotkanie, opowiedz cos, dużo ludzi bylo? Co sie działo, jakie pytania od fanów?

Gratulacje bets! :hug:
Dziękuję. Co do liczebności na spotkaniu, muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Bałam się (poważnie), że zostanie mnóstwo wolnych miejsc, a tu niespodzianka, bo prawie wszystkie krzesła zostały zajęte :) Przybyło dwadzieścia kilka osób. Czyli nieźle, jak na takiego świeżego jeszcze ciągle autora. Pytania też były. Różne :)
Ogólnie, takie spotkania to jeden z najmilszych elementów tej pracy. Polecam.
A teraz małe info:
Już w maju moja jedenasta książka...

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

192
Brawo bets! Gratulacje ;*
Książka chyba juz w przedsprzedazy?
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

193
Augusta pisze: Czyli nieźle, jak na takiego świeżego jeszcze ciągle autora.
Augusta pisze: Już w maju moja jedenasta książka...
Podziwiam! ;*

Ps. "Cała ja" ma elementy biograficzne czy tylko tytuł taki przewrotny? :wink:

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

194
Dziękuję wszystkim, a tu notka o książce:

"Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.
Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.

Co łączy Milenę i Paulę?
Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?"

To nie autobiografia ;)
Bynajmniej.
To książka z gatunku New Adult.
I tak, już w przedsprzedaży :) w empiku.

Pytania do Augusty Docher vel Beaty Majewskiej

196
Przepiękne zdjecie ze sliczna autorką i jej nową książką :-) gratulacje bets!
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Wróć do „Archiwum Pisarzy”

cron