NAJLEPSZAMINIATURAMAJA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link:

Pytania do Katarzyny Szelenbaum

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Humanozerca
Debiutant
Debiutant
Posty: 831
Rejestracja: śr 17 kwie 2013, 17:00
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Humanozerca » pn 05 sie 2013, 23:04

Ostatni post z poprzedniej strony:

Dobry wieczór. Mam dwa pytania odnośnie najnowszego wywiadu:

do dzieła Bułhakowa, ale chodzi mi o to samo, co jemu – chcę, żeby czytelnik zadawał sobie pytania. Jeśli człowiek tylko biernie chłonie tekst, to rzeczywiście jest w stanie połknąć wszystkie manipulacje, przed którymi Bułhakow przestrzega, i uznać Wolanda za postać pozytywną,
Czy swoją opinię opierasz na lekturze ocenzurowanej wersji czy pełnej, wydanej pod tytułem "Czarny mag"? Teoretycznie co napisano i wydano uznaje się za wersję ostateczną, ale w tym wypadku ze względu na powszechnie znane okoliczności należałoby uwzględnić różne redakcje i wersje. A wobec tego, sąd o postaci może być bardzo różny.

Ja na przykład stawiam na to, że Woland na pewno nie jest postacią negatywną, jest przykładem diabła-pomocnika Boga.
a Małgorzatę za muzę Mistrza (jak to możliwe, skoro nie potrafi natchnąć go do niczego nowego, a on sam staje się przy niej jeszcze bardziej jałowy i wypalony?),
Bo to jest skrzyżowanie muzy z syreną. Zresztą, kim jest "mistrz"? Jak to się stało, że Przybyszewski zniszczył swoje muzy i siebie?
Pytanie – „dlaczego Rin nie zachowuje się jak dorosły, śmiało decydujący o sobie człowiek?” jest w rzeczywistości żądaniem, by bohater mówił płynnie w ludzkim języku bez uprzedniego uczenia się słów i gramatyki. Przykro mi, ale aż takiej fantastyki to ja nie piszę.
Niemniej, w na poły baśniowej fantastyce bohater zachowujący swoją odwagę i człowieczeństwo pomimo wykluczenia czy permanentnego pokrzywdzenia - pojawia się często. :)



Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1346
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 05 sie 2013, 23:30

Ja na przykład stawiam na to, że Woland na pewno nie jest postacią negatywną, jest przykładem diabła-pomocnika Boga.


Hum, źle, Messer jest jakby skupionym w soczewce ideałem człowieka, wiecznie zła pragnąc dobro czyni (przypadkowo) to tak jakbyś dobremu człowiekowi dał nieograniczony praktycznie budżet i kazał naprawiać świat (Wokulski, Faust)
Jeśli człowiek tylko biernie chłonie tekst, to rzeczywiście jest w stanie połknąć wszystkie manipulacje, przed którymi Bułhakow przestrzega, i uznać Wolanda za postać pozytywną, a Małgorzatę za muzę Mistrza (jak to możliwe, skoro nie potrafi natchnąć go do niczego nowego, a on sam staje się przy niej jeszcze bardziej jałowy i wypalony?), zaś finał odebrać jako szczęśliwe zakończenie (chociaż wyraźnie jest powiedziane, że dany będzie pokój, nie światło – a zatem pokój w ciemnościach... Jak piwnica jako wizja piekła u Dostojewskiego).


1. Małgorzata muzą? Skąd taka głupia idea? Istotą powieści jest spełnienie poprzez Miłość (nie spełnienie poprzez znalezienie miłości któraby przyczyniła się do lepszego pisania) - ok i Ty to wiesz ale skąd przeświadczenie że i przeciętny czytelnik (powinno być z wielkich liter ale mi się nie chce) też tak uważa

2. coś miałem jeszcze napisać ale zapomniałem, aha, myślałem, że to oczywiste, iż Pisarz nie tylko opisuje rzeczywistość ale i ją kreuje, poza tym to właśnie odróżnia dzieło wybitne od drewna (a nie znajomość reguł gramatycznych- od tego są poloniści i inni tacy). Powieść która nie daje odpowiedzi na pytania albo która nie wymusza zadania pewnych pytań jest po prostu dupiata



Humanozerca
Debiutant
Debiutant
Posty: 831
Rejestracja: śr 17 kwie 2013, 17:00
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Humanozerca » wt 06 sie 2013, 10:14

Hum, źle, Messer jest jakby skupionym w soczewce ideałem człowieka, wiecznie zła pragnąc dobro czyni (przypadkowo) to tak jakbyś dobremu człowiekowi dał nieograniczony praktycznie budżet i kazał naprawiać świat (Wokulski, Faust)

Tyle, że opowieść o Wolandzie nie pasuje do schematu faustowskiego. Po pierwsze Woland przybywa nie za sprawą jakiegoś moskwianina, lecz (jak wiadomo z "Czarnego maga") woli Boga. Po drugie przybywa nie do jakiejś poczciwej monarchii, lecz Kraju Rad. Po trzecie artysta (syn teologa) wprowadzając tę postać, nie zamierza rozprawiać o problemie wiedzy, czynu i szczęścia; interesuje go wykazanie, że ustrój komuszy jest gorszy od diabelstwa. Na planie teologicznym osiąga to poprzez opowieść o Jezusie jako dobrym, słabym człowieku. Włożenie jej w takie, a nie inne usta było celowe. Pozwala krytykować dyktaturę ateizmu za tępienie "liberalnego, humanistycznego chrześcijaństwa" bez podpisywania się pod nim. Ponadto Woland ma w trupie osobnika, który pracuje dla niego w ramach okresowej pokuty. Czy typowy diabeł znajduje zatrudnienie w czyśćcu? Po trzecie odgrywa rolę miecza bożego i godzi się na tę rolę (patrz. "Czarny mag").



Online
Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4814
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » wt 06 sie 2013, 20:26

Humanozerca pisze:Czy swoją opinię opierasz na lekturze ocenzurowanej wersji czy pełnej, wydanej pod tytułem "Czarny mag"? /.../


"Czarny Mag" to nieliczne ocalałe fragmenty pierwotnej wersji "Mistrza..." Zachowało się tego niewiele, szanse odnalezienia kolejnych - nikłe...

Ja na przykład stawiam na to, że Woland na pewno nie jest postacią negatywną, jest przykładem diabła-pomocnika Boga.


Edward Radziński stawia tezę że Woland to odbicie Stalina - Bułchakow był obłożony zapisem cenzorskim (zakaz druku) i chięzko chory, ale wiedział że Stalinowi podoba się jego sztuka "Batumi" ("wódz" wielokrotnie ją oglądał na potajemnych spektaklach bez innej publiczności).

"Mistrz i Małgorzata" w wersji ostatecznej to powieść z kluczem - pisał licząc na ponowne wkupienie się w łaski tyrana.

[ Dodano: Wto 06 Sie, 2013 ]
Oczywiście się przeliczył.



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » wt 27 sie 2013, 14:28

Przepraszam za zwłokę, ledwo co skończyłam jedną redakcję, a przysłano mi pliki do następnej. Poza tym założyłam temat z pytaniem, dlaczego nie dostaję powiadomień o prywatnych wiadomościach (licząc, że da się to naprawić), ale widzę, że został usunięty... z jakiegoś powodu...

Odpowiem pokrótce – MiM jest książką szczególną ze względu na okoliczności, w których powstawała, niedobrze jest wydawać ją bez posłowia, w którym czytelnik mógłby znaleźć notki o innych redakcjach, itp.

Dla mnie klucz do właściwego odczytania powieści stanowią słowa autora, wywołane zgorszeniem fałszowania historii Chrystusa. Napisał: „Problem w idei: otóż Jezusa Chrystusa przedstawiają oni jako niegodziwca i oszusta, właśnie jego. Nietrudno pojąć, czyja to robota. Na takie przestępstwo nie ma dostatecznej kary”.

Szatan przychodzi jako rzekomy obrońca Jezusa i mówi: „Ależ nie, nikt nie zaprzecza, że on istniał. To tylko jego historia jest zafałszowana, opowiem ją tak, jak się zdarzyła w istocie”. Co prawda wycięte z ostatniej wersji sceny płonięcia Moskwy na wzór Rzymu, nazwanie Małgorzaty królową Margot, czy słowa Mistrza, że czuje, jakby ktoś mu dyktował książkę i nakazywał spełnić to zadanie (diabeł sam nie może niczego stworzyć, potrzebuje do tego człowieka – dodatkowo Mistrz nie ma imienia, została mu tylko „funkcja”, jest zaledwie narzędziem), albo słowa Małgorzaty, która przysięga wierność szatanowi i nienawiść do wszystkiego, co żyje nieco rozmywają ten zamysł (i pogłębiają iluzję, którą rozdmuchała już postać Mefistofelesa – że diabeł jest pomocnikiem Boga i ostatecznie nic naprawdę złego nie czyni). Woland pyta, kto kieruje życiem człowieka, jeśli nie Bóg, i udowadnia, że jest to diabeł – nie znajduje w powieści nikogo, kto stawiłby mu opór.

A zatem propaganda ateistyczna ZSRR to dzieło diabła.

Smoke, nie wiem, skąd ta głupia idea o Małgorzacie-muzie. Nie wiem, skąd ta głupia idea, że MiM to książka o miłości (paranormalny romans?), idealna na Walentynki (!). Nie wiem, czemu się uważa, że ma szczęśliwe zakończenie, skoro Małgorzata traci duszę, a Mistrz dostanie pokój bez światła (wymarzoną suterenę). Nie wiem.

Do dalszej dyskusji musicie sobie Panowie założyć osobny temat.

Wracam do pracy!


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 818
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » pt 23 maja 2014, 14:37

Minął już prawie rok, wszystkie książki są od jakiegoś czasu obecne na rynku.

Jak wrażenia? :)



Humanozerca
Debiutant
Debiutant
Posty: 831
Rejestracja: śr 17 kwie 2013, 17:00
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Humanozerca » pt 23 maja 2014, 15:37

Moje? Niestety, nie podołałem lekturze całości. Autorka nieźle pisze, ale uparcie nie chce wyjść poza ciężkie klimaty i wydobywanie bohaterów z programowo założonej mgły nieokreśloności. Niemniej, chętnie dowiem się, jakie ma dalsze plany twórcze.


Zapraszam na moją stronę Pręgierz Rozumu., a także na profil społecznościowy.

Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » pn 18 sie 2014, 11:17

Plany?

Właśnie skończyłam pierwszą z dwóch "mood board" do nowej powieści, a zaraz - jeśli znowu nie spadnie jakiś grom z jasnego nieba - pewnie usiądę do porządkowania notatek i żmudnego układania chronologii wydarzeń. Może uda się zacząć pracę nad ilustracją koncepcyjną.

Codzienność sprzyja bardziej temu, by się położyć i ciężko rozchorować z nadmiaru trosk, niż pisać. Ale nie chcę się poddawać.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » ndz 07 wrz 2014, 21:05

Wykrakałam - trzaska parę gromów raz po raz.

Ale cóż, trzeba zaczynać wciąż od nowa, a przynajmniej próbować zaczynać od nowa.

A gdy się nie chce z nadmiaru znużenia, trzeba chociaż chcieć chcieć.

Pora odciąć się od netu. Pozdrawiam, życzę wszystkim owocnej pracy i do zobaczenia.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Online
Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4814
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » wt 09 wrz 2014, 09:34

ech ja też zarobiony po uszy...



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » sob 25 paź 2014, 18:30

Andrzej Pilipiuk pisze:ech ja też zarobiony po uszy...


Andrzeju, za marne 97 złociszy możesz pisać 3 razy szybciej CAŁYM MÓZGIEM ;) (to cudo głosi m.in., że nauczy każdego "Jak wykorzystać 100% mózgu do pisania"... bez odcinania funkcji życiowych, jak mniemam :lol: http://szybkanaukapro.pl/kod-pisania/ )


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » wt 10 mar 2015, 23:05

Coś dla melomanów - jeśli używacie Spotify, to odszukajcie playlistę PISARKA, by odsłuchać utworów, które pomagają mi stworzyć świat nowej powieści.

https://open.spotify.com/user/pisarka/p ... v5azu1diAB

:wink:


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » sob 25 kwie 2015, 12:41

Wczorajszej nocy napisałam ostatnie zdanie I tomu (z planowanych dwóch) „Ziemi płonących istot”. 535 stron, ponad 174 000 słów, 1101653 znaków ze spacjami.

Zatem jestem w połowie drogi.

Jeżeli więc znajdą moje zwłoki z głową w klawiaturze laptopa (która nie dobija litery "r"), to powiedzcie, że to wina Andrzeja, bo posłuchałam jego porady.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Augusta
Płeć: Nie podano

Postautor: Augusta » sob 25 kwie 2015, 12:53

Kamiko pisze:1101653 znaków ze spacjami.


Łał.
Jestem pod wrażeniem :)
Gratulacje.



Humanozerca
Debiutant
Debiutant
Posty: 831
Rejestracja: śr 17 kwie 2013, 17:00
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Humanozerca » sob 25 kwie 2015, 13:06

Kamiko - cieszę się bardzo i gratuluję. Ale czy dalej piszesz w tej samej konwencji? Świat (uniwersum) to głównie mgliste tło dla opowieści o psychice bohaterów?


Zapraszam na moją stronę Pręgierz Rozumu., a także na profil społecznościowy.

Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » sob 25 kwie 2015, 13:17

Dziękuję.

Świat "Wielkiego Północnego Oceanu" był nocą, mgłą i ciemnością bez wyraźnych konturów, bo ludzkość odrzuciła wiarę w moralne wymogi bytu. Taka była idea.

Teraz mam dwa światy, choć pierwszy tom dzieje się tylko w tym pierwszym. Na pewno nie jest mgliście, choć więcej szczegółów zostawiłam sobie na tom drugi, z tego powodu, że będzie tam spotkanie z rasą ludzką (zwaną u mnie "rodem Gorzkiego Morza") i to jej będzie się tłumaczyć, jak ów inny świat funkcjonuje.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)


Wróć do „Archiwum Pisarzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość