Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Pytania do Agnieszki "Ignite" Hałas

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4020
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Pytania do Agnieszki "Ignite" Hałas

Postautor: Faraon » śr 18 maja 2011, 21:11

Oto temat, w którym można zadawać wszelkie pytania dotyczące twórczości Agnieszki. Chodzi tu nie o bardziej ogólne porady, bo tych jest pełno w różnych działach, ale właśnie o pytania do naszej Autorki.

Mam nadzieję, że Autorka nie zabije mnie za założenie tego tematu (bez pytania). :)
Ostatnio zmieniony pn 11 lip 2011, 11:11 przez Faraon, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
piootrek87
Pisarz domowy
Posty: 62
Rejestracja: sob 30 kwie 2011, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Radom
Płeć: Mężczyzna

Postautor: piootrek87 » śr 18 maja 2011, 21:57

To będę pierwszy (chyba, że ktoś mnie wyprzedzi jak to piszę).
Pani Agnieszko, ile dziennie Pani pisze? oraz pytanie numer dwa: Jakie książki może Pani polecić?
Ok, bardziej głupszych pytań nie mogłem wymyślić :D


Obrazek

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » czw 19 maja 2011, 09:21

Ok, bardziej głupszych pytań nie mogłem wymyślić


Co do pierwszego to się niestety zgodzę :P

Nie umiem pracować w systemie "tyle i tyle stron dziennie". Najpierw sporo czasu poświęcam na wymyślanie historii, zapisuję je zrywami, później poprawiam, redaguję, co w sumie zajmuje drugie tyle czasu.

Co do drugiego - zależy komu, zależy od wieku i od gustu. W ciemno i każdemu chyba tylko "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa.


Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » czw 19 maja 2011, 09:34

Aga ;) gratuluję kardynalskiej purpury ;) Mam pytanko co do Twojej pierwszej książki: Między otchłanią a morzem

Wydałaś ją w Wydawnictwie Ares. Czy to wydawnictwo jeszcze istnieje? Nigdzie nie mogą znaleźć na nich namiaru. Jak Ci się z nimi współpracowało?



Awatar użytkownika
baranek
Szkolny pisarzyna
Posty: 35
Rejestracja: śr 27 kwie 2011, 16:41
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubicz
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: baranek » czw 19 maja 2011, 10:33

A skoro już wydawnictwach mowa - Ty znalazłaś Ifryta, czy Ifryt Ciebie? I jak się pracuje z taką "świeżynką". Bo oni chyba dopiero startują? Jeśli ktoś z niewielkim dorobkiem chce wydać pierwszą książkę, to Twoim zdaniem powinien uderzać do starych wyjadaczy, czy właśnie wśród nowych, niedużych wydawnictw szukać partnerów.


Ziemia jest płaska.

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » czw 19 maja 2011, 11:36

padaPada, Ares zakończył działalność ładnych kilka lat temu. To była taka trochę oficyna-krzak. Współpraca, gdy chodzi o redakcję książki, była ok, natomiast wydanie brzydkie, na fatalnym papierze, dystrybucja raczej kiepska, finansowo ani oni nie wyszli na swoje, ani tym bardziej autorzy. Ale książka ukazała się drukiem, w normalnej dystrybucji i bez żadnego wkładu z mojej strony ;), więc tyle należy im policzyć na plus.

Baranku, Ifryt znalazł mnie, zanim jeszcze zaczął oficjalnie działalność. Na początku miałam obawy przed współpracą z nowo powstałym wydawnictwem, ale jak na razie jest naprawdę dobrze. Książka bardzo starannie, elegancko wydana w takim terminie, w jakim zapowiedzieli, promocja - ogólnie jestem b. pozytywnie zaskoczona.

Jeśli ktoś z niewielkim dorobkiem chce wydać pierwszą książkę, to Twoim zdaniem powinien uderzać do starych wyjadaczy, czy właśnie wśród nowych, niedużych wydawnictw szukać partnerów


Wydaje mi się, że z pierwszą książką trzeba uderzać gdzie się da, a później ewentualnie wybierać spośród propozycji. Duży moloch może być zapchany propozycjami i mieć dłuuugi proces wydawniczy, albo wykręcić numer pt. "przyjmujemy książkę, żeby konkurencja jej nie wzięła, i przetrzymujemy 1,5 roku, aż umowa wygaśnie", ale z kolei z małym wydawnictwem współpraca może wyglądać tak, jak moja z Aresem - czyli że chwilę podziałają, zwiną biznes i adieu.

Generalnie radziłabym rozpoznać niszę i nie zniechęcać się odmowami. Powieść o żmiju ma za sobą małą pielgrzymkę po trzech wydawnictwach, zanim czwarte zdecydowało się ją wydać: jedno ją nieelegancko przetrzymało i wypluło, drugie podziękowało, bo (jak mi się zdaje) nie chciało cyklu, trzecie podziękowało, bo nie chciało fantastyki.

Edit: Po namyśle - wydaje mi się, że debiutant może mieć w niedużym wydawnictwie większe szanse, że go wyłowią z morza przysyłanych manuskryptów, ale może nie mam racji. Na pewno jest szansa, że szybciej dostanie odpowiedź.



Awatar użytkownika
baranek
Szkolny pisarzyna
Posty: 35
Rejestracja: śr 27 kwie 2011, 16:41
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubicz
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: baranek » czw 19 maja 2011, 13:03

Dzięki.
To jeszcze dwa pytania mam.
Pierwsze dotyczy 'Teatru węży'. Mocno się przymierzam do zakupu, ale bym wolał całość. Bo jak lupie pierwszy tom, to przecież będę musiał od razu przeczytać. A potem czekać i czekać, i czekać...
Masz już określone plany związane z tym cyklem? Już powstał i tylko czekamy na kolejne odsłony? Czy jeszcze 'się pisze'? I kiedy mam iść do księgarni po całość?
Drugie pytanie jeszcze techniczne.
Wysyłając tekst do wydawnictwa dorzucać do niego swoje 'portfolio'?
To pomaga ['o gość już trochę wydawał, warto zerknąć'] czy raczej przeszkadza ['i czym on się chwali? myśli, że jak druknął parę opowiadań to już niewiadomoco']? Co radzisz?


Ziemia jest płaska.

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » czw 19 maja 2011, 13:29

Gdy chodzi o "Teatr węży" - mają być na pewno 4 tomy zamykające główny wątek, plus ewentualnie piąty, ale dający się też czytać jako niezależna powieść.

Drugi tom już napisany, jest w fazie ostatnich poprawek, na początku lipca pójdzie do redakcji, premiera wstępnie zaplanowana przez wydawcę na listopad. Trzeci, jak oceniam na podstawie notatek, będzie sporo dłuższy niż poprzednie, więc nie umiem powiedzieć, kiedy go skończę. Na ukończony cykl musiałbyś poczekać ze 3-4 lata, ale możesz zaryzykować albo przeczytanie dwóch pierwszych tomów, które tworzą razem mniejszą całość, albo poczekanie, aż wyjdzie trzeci (koniec 2012? ale to baardzo robocza data), który znowu tworzy całość z poprzednimi. Ja bym Ci w sumie polecała 2 pierwsze tomy :), bo te powieści są trochę jak zbiory posplatanych opowiadań: jedne wątki się kończą, inne zaczynają, a końcówka dwójki wyjaśnia parę niewiadomych.

Co się tyczy dorzucania "portfolio" - myślę, że lepiej dołączyć niż nie dołączyć. Ktoś, kto już publikował, będzie zawsze cenniejszy o tyle, że to jednak odrobinę bardziej znane nazwisko.


Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Winrich
Debiutant
Debiutant
Posty: 42
Rejestracja: czw 03 sty 2008, 22:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Winrich » czw 19 maja 2011, 14:23

Z małymi wydawnictwami masz zupełną rację. Wiem to po sobie.
Swoja powieść najpierw wysłałem do dużych wydawnictw. Z obu otrzymałem pochlebne recenzje i lekkie zainteresowanie, ale... Jedno stwierdziło, że wyda go, ale za przynajmniej 2 lata. Drugie zaś poinformowało, że na razie nie mieści się w ich profilu wydawniczym, chociaz być może sytuacja się nie zmieni.
Zacząłem więc szukać dalej i znalazłem wydawnictwo, które co prawda prozy nie wydaje, ale zajmuje się akurat tematyką bliską mojej powieści. I tutaj szok. Odezwali się praktycznie po tygodniu i zaproponowali wydanie. Jutro będzie premiera i już doczekałem się bardzo przychylnej recenzji.
Kto ciekaw, proszę zajrzeć:
http://www.netkultura.pl/?cat=67

Reasumując, duże wydawnictwa są ociężałe i bazują z reguły na znanych nazwiskach. Trudno ich skłonić do podjęcia ryzyka.

Portfolio też dobrze załączyć, szczególnie jeśli się ma, co tam umieścić. Inaczej na człowieka patrzą.



Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » czw 19 maja 2011, 14:26

Jedno stwierdziło, że wyda, ale za przynajmniej 2 lata.


Tak, dokładnie, też skądś to znam :)


Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

Awatar użytkownika
bloody_maryshka
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 11:48
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Castel del Monte
Płeć: Kobieta

Postautor: bloody_maryshka » pt 20 maja 2011, 16:54

Witam :) A ja mam pytanie natury technicznej: jak przebiegała pani praca z redaktorem? Kiedy już klamka zapadnie, książka umową zatwierdzona, nadchodzi moment weryfikacji przez redakcję..i? :) Otrzymywała pani poprawiony tekst do zatwierdzenia, czy dyskutowała pani o poprawkach? Czy redaktor zagłębiał się w tekst, próbując wczuć sie w pani opowieść, czy sucho poprawiał szyk w zdaniu? :)
Zajęci szukaniem wydawcy nie wiemy, tak naprawdę - co się dzieje po drugiej stronie muru.


- Did your life flash before your eyes? Cup of tea, cup of tea, almost-got-shagged, cup of tea?

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » pt 20 maja 2011, 21:22

bloody_maryshka, jedyna forma współpracy z redaktorem, z jaką dotąd miałam styczność, polegała na stosunkowo delikatnym ingerowaniu w tekst, za wiedzą i przyzwoleniem autora. Wyglądało to tak, że redaktor a) poprawia powtórzenia, błędy językowe, niezgrabnie brzmiące zdania, b) w miarę możliwości wyłapuje błędy logiczne i rzeczowe, c) kwestie wątpliwe zaznacza i pyta, czy na pewno tak jest dobrze, d) czasem sugeruje, żeby np. poskracać dłużyzny, coś przeformułować, ująć klarowniej, bo niejasne... Autor dostaje tekst po redakcji z zaznaczonymi zmianami oraz wpisanymi sugestiami i komentarzami redaktora, odnosi się do nich, odsyła redaktorowi tekst ze swoimi zmianami i komentarzami, i tak się wymieniają tekstem 2-3 razy, aż uzgodnią ostateczną wersję, która następnie po zaakceptowaniu zmian idzie do korekty. Korekta poprawia już tylko literówki, interpunkcję i inne ewidentne błędy przeoczone przez redaktora.

Tak wygląda opracowanie redakcyjne opowiadań zamieszczanych w SFFH. Gdy chodzi o powieść, redakcja też wyglądała tak jak powyżej, ale dostałam jeszcze do skontrolowania pdf po korekcie i składzie, z ilustracjami (i bardzo dobrze, bo czujnym okiem wyłapałam, że w składzie rozformatowało się to i owo :)) . W świętej pamięci Fenixie opowiadania chyba nie były redagowane, przechodziły tylko korektę, a w każdym razie nikt nie wysyłał autorom poprawionej wersji do zaakceptowania. Gdy chodzi o zbiór opowiadań, pamiętam, że dostałam do korekty autorskiej wersję zupełnie ostateczną, która miała pójść do druku, a chyba nie było wcześniej dyskusji z redaktorem (zresztą poprawki były minimalne).

Generalnie - im porządniejsze wydawnictwo, tym większą wagę przywiązuje i do starannego opracowania tekstu, i do tego, żeby autor miał kontrolę nad tym, co mu z tekstem zrobią :)



Awatar użytkownika
bloody_maryshka
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 11:48
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Castel del Monte
Płeć: Kobieta

Postautor: bloody_maryshka » pt 20 maja 2011, 22:20

Bardzo to miło brzmi.:)))) Czytając rożne fora spotykałam się z bardzo... zróżnicowanymi opiniami na temat redaktorów i właściwie bardziej obawiałabym się kogoś, kto NIE chce zmieniać tekstu :) A prawda jest taka, że czytając w kółko swoje wypociny, tracimy dystans i nie zauważamy momentów od których pobolewają zęby :)
Przyjęto moją powieść, ucieszyłam się bardzo i tak jakoś z rozpędu otworzyłam pliki z poszczególnymi rozdziałami "dzieła". I od razu wpadłam w panikę typu "ludzie-błagam-dajcie mi -to poprawić-a potem-niech to-zobaczy-redaktor" :)))


- Did your life flash before your eyes? Cup of tea, cup of tea, almost-got-shagged, cup of tea?

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » śr 08 cze 2011, 08:45

10 czerwca (piątek) w ramach Lubelskich Targów Książki w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, ul. Narutowicza 4, odbędzie się mój wieczór autorski promujący "Dwie karty". Spotkanie rozpocznie się o godz. 17. Tu macie oficjalne info na stronie biblioteki (na samym dole strony).

Gdyby ktoś miał chęć się zjawić, serdecznie zapraszam :) Ifryt ma też mieć na targach swoje stoisko - będzie możliwość zakupienia "Dwóch kart".


Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » śr 08 cze 2011, 08:53

Ignite pisze:wieczór autorski

Który to twój wieczór autorski? Jak sobie radzisz z tremą? :D




Wróć do „Archiwum Pisarzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości