Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

1
Oto temat, w którym można zadawać wszelkie pytania dotyczące twórczości Kasi. Chodzi tu nie o bardziej ogólne porady, bo tych jest pełno w różnych działach, ale właśnie o pytania do naszej Autorki.


Obrazek
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

6
Dziękuję :D Uczucie jest niesamowite - polecam wszystkim tego doświadczyć ;)

Emma, książkę pisałam długo, to znaczy - o ile mnie pamięć nie myli - ze 2 albo 3 lata (to dla mnie taki standard, ogólnie bardzo wolno piszę). Do połowy szło ciężko (jak po grudzie), ale druga połowa już z górki (napisałam ją w większości w 2 tygodnie). Potem jeszcze, po mniej więcej 1,5 roku od skończenia napisałam jeszcze spory kawałek, podążając za sugestią wydawnictwa Videograf (byli wstępnie zainteresowani, ale pod warunkiem, że książka będzie grubsza).
Generalnie skończyłam ostatecznie pisać w 2013 roku na wiosnę, czyli już ładnych parę lat temu.

Bartosh16, generalnie jakoś nie specjalnie się zmuszam do pisania. Przeważnie wcześniej planuję, kiedy będę pisać i są to w większości poranki w weekendy, kiedy mój mąż jeszcze śpi, więc nikt mnie nie rozprasza i nikt też nic dzięki temu nie traci ;) Wstaję sobie w taki dzień, siadam do komputera i próbuję pisać. Kupiłam sobie jakiś czas temu taki kubek z napisem: "Po prostu napisz to" - to mnie motywuje :D A więc zgodnie z zaleceniem po prostu siadam i piszę i popijam sobie herbatkę z tego kubka. Czasem idzie lepiej, czasem gorzej, czasem wcale nie idzie, wtedy po prostu daję sobie spokój. Czasem taki poranek rozwleka się na pół dnia, ale mąż nie płacze z tego powodu, bo gra w tym czasie na komputerze :P
http://zalecka-wojtaszek.pl

Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie. - S. King

Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

7
Gratuluję, noetting.
Po przeczytaniu kilku Twoich postów na forum doszłam do wniosku, że jesteś ciekawą osobowością i podejrzewałam, że uda Ci się zadebiutować. Trzymam kciuki, żeby był to dopiero pierwszy z wielu sukcesów literackich :)
Jestem ciekawa, czy ciężko było znaleźć wydawnictwo? Długo czekałaś na odpowiedź?
Skorzystałam z Twojej rekomendacji i czytam właśnie "Drogę Artysty".

Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

8
martar pisze: Gratuluję, noetting.
Po przeczytaniu kilku Twoich postów na forum doszłam do wniosku, że jesteś ciekawą osobowością i podejrzewałam, że uda Ci się zadebiutować. Trzymam kciuki, żeby był to dopiero pierwszy z wielu sukcesów literackich :)
Ojej, dziękuję :D
martar pisze: Skorzystałam z Twojej rekomendacji i czytam właśnie "Drogę Artysty".
O, super :D I jak wrażenia?
martar pisze:Jestem ciekawa, czy ciężko było znaleźć wydawnictwo? Długo czekałaś na odpowiedź?
Oj tak, bardzo ciężko. Wysłałam książkę do kilkudziesięciu wydawnictw, z czego większość w ogóle nie odpisała. Tak jak wspomniałam początkowo zainteresowany był Videograf, ale w końcu zrezygnowali, później zaś jeszcze jedno wydawnictwo, ale jakoś koniec końców nie wzbudziło mojego zaufania, więc się nie zdecydowałam, no i ostatecznie odezwało się do mnie wydawnictwo Attyka. Generalnie wysyłam książkę w dwóch turach - pierwszy raz w 2012 roku, a drugi w zeszłym roku. Pan Jacek z Attyki odezwał się ok 3 miesiące od wysłania tekstu.
http://zalecka-wojtaszek.pl

Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie. - S. King

Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

9
Nawet nie wiedzialam, ze istnieje takie wydawnictwo :mrgreen:
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Pytania do Katarzyny Zaleckiej-Wojtaszek (noetting)

12
Attykę znalazłam dzięki temu forum, ponieważ Marcin Dolecki też wydał tam książkę i pomyślałam, że skoro jemu się udało, to czemu by nie spróbować. W drugiej turze wysyłania książki dokładnie przeanalizowałam gdzie kto debiutował (np. z tego forum) i uznałam, że te wydawnictwa są powiedzmy bardziej przychylne debiutantom. Jak się okazało - coś w tym rzeczywiście było.

Jeśli chodzi o "Drogę Artysty" też byłam początkowo agnostykiem, choć muszę przyznać, że dość otwartym. Niemniej jednak, jak już wspominałam w innym wątku - to na pewno nie jest książka dla każdego. Trudno mi też powiedzieć jak ona działa i kiedy taki statystyczny agnostyk może zacząć wierzyć ;), ale w moim przypadku działo się to w sposób stopniowy i bardzo subtelny. Sądzę jednak, że nie bez znaczenia pozostaje czas, w którym sięgnęłam po "Drogę". Czułam, że moment jest dobry, sprzyjający, więc książka trafiła na podatny grunt. Chciałam, żeby to zadziałało i zadziałało :D Placebo, czy nie, najważniejsze, że znów piszę i właśnie kończę drugą książkę :D Żartuję sobie z mężem, że muszę ją szybko skończyć, zanim zaleje mnie lawina negatywnych recenzji "Kąkola" i przejdę załamkę, z której nawet "Droga Artysty" mnie nie wyciągnie :P Ale może nie będzie tak źle. Mam tendencje do katastrofizacji :lol:
http://zalecka-wojtaszek.pl

Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie. - S. King
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Debiutantów”

cron