2
tak, bo nasz autor jest fioletowy :-)
gratulacje, marcin :-D
jak się z tym czujesz?
Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

4
Chciałbym, żebyś jakoś w skrócie opisał swa drogę od szarego użytkownika do fioletowego bossa :)
Skąd się wziął pomysł, jak wygladała jego realizacja i czy jesteś zadowolony z efektu?:)
"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Lekcja życia"

5
nPonad półtora roku pracowałem nad książką filozoficzną, której nadałem formę powieści, przede wszystkim ze względu na wątek podróży w czasie i rozmów bohaterów z wybranymi filozofami (szczegóły w linku zamieszczonym w podpisie jako Elementa Philosophiae. Najwięcej pracy wymagała "obróbka" literacka tekstu, gdyż przygotowując go wkroczyłem na dosyć słabo mi znany od strony praktycznej teren beletrystyki (co zresztą słusznie podkreślił Navajero). Braki warsztatowe starałem się nadrabiać między innymi treściami filozoficznymi, w przedstawianiu których czułem się pewniej (przez 7 lat wykładałem filozofię na Wydziale Chemii UW - dla ludzi w wieku moich bohaterów).
Postarałem się także o oryginalną szatę graficzną. Ilustracje do poszczególnych rozdziałów przygotowała dr hab. Anna Trojanowska, prof. PAN (historyk medycyny i etnograf), zaś obraz na tył okładki namalowała dr Magdalena Czubak-Scholle (historyk filozofii specjalizująca się w dziejach myśli średniowiecznej). Wystarczy jednak tej tytulatury :) Obie panie mają zdolności artystyczne (Magdalena studiuje obecnie malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Kalifornii). Znak na stronie tytułowej jest mojego pomysłu i wykonania :), coś bardziej skomplikowanego byłoby mi znaczniej trudniej namalować.
Po długich staraniach i bardzo wielu przeróbkach tekstu wydałem książkę w warszawskiej ATTYCE, która od ok. 10 lat specjalizuje się przede wszystkim w publikacjach historycznych, Jeden z możliwych światów jest pierwszą powieścią tego wydawnictwa :).
Na "koncie" mam także książkowe wydanie doktoratu z zakresu historii chemii: Znaczenie prac Ludwika Brunera (1871-1913) dla rozwoju chemii fizycznej, a także pracę pod moją współredakcją naukową i mojego współautorstwa: Historia badań radiacyjnych w Polsce. Napisałem także kilka tekstów na "Racjonaliście", głównie z zakresu teologii i filozofii religii, chociaż ateistyczny pogląd na świat, dominujący na tym portalu, jest mi raczej obcy.
Mój dotychczasowy dorobek pisarski jest stosunkowo skromny, dlatego powtórzę, że czuję się zaszczycony "zmianą barwy" :)
Ostatnio zmieniony pn 25 lis 2013, 15:13 przez Marcin Dolecki, łącznie zmieniany 1 raz.
"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

7
Bartosh, zastanawiałem się, czy powinienem odnieść się do twojej aluzji. Wyjaśniam, że żaden z forumowiczów nie dostał egzemplarza autorskiego, niestety. Gdyby zostało mi więcej książek, z przyjemnością ofiarowałbym je osobom, z którymi się tutaj zaprzyjaźniłem.
"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

8
Daj spokój, przecież się brechtam :) Wiadomym jest, że na fiolet na forum trzeba zapracować. Parafrazując św. Pawła: "I gdybym rozdał talent mój na jałmużnę a twórczość wystawił na krytykowanie, a publikacji bym nie miał, nic bym nie zyskał".

Gratulacje, Marcinie.

A co sądzisz o ks. prof. T. Guzie?
"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Lekcja życia"

9
Bartosh jesteś niemożliwy!

Marcinie, gratulacje, ładnie Ci w tym fiolecie :-)
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

10
Po pierwsze gratulacje!
Po drugie pytanie:
Jak określasz grupę docelową takiej książki? Napisałeś
Marcin Dolecki pisze:przez 7 lat wykładałem filozofię na Wydziale Chemii UW - dla ludzi w wieku podobnym jak moich bohaterów
m czy to oznacza, że chcesz w ten sposób spopularyzować filozofię wśród studentów? Czy mierzysz w młodszego czytelnika?
Zadaję to pytanie, bo zastanawia mnie cel łączenia fantasy z popularyzowaniem filizofii. Wydaje mi się oczywisty w przypadku dzieciaków (ale z tego co widziałem we fragmentach, nie jest to literatura dziecięca), ale czy starsi potrzebują takiej książki?
http://ryszardrychlicki.art.pl

11
Książka jest skierowana głównie do osób w wieku studenckim oraz licealistów, ale może przyciągnąć uwagę także starszych osób zainteresowanych filozofią i teologią. Zdecydowanie nie jest tekstem przeznaczonym dla dzieci.

Pomysł, aby opisać rozmowy z filozofami, przyszedł mi do głowy wiele lat temu; najpierw zamierzałem ograniczyć do minimum fabułę i zamieścić sporą liczbę postaci, których spotykają bohaterowie. Potem rozbudowywałem wątek fabularny, ograniczałem natomiast wątek filozoficzny. Podniosłem także pierwotnie zamierzony wiek bohaterów

Główny celem przedstawionych w powieści dyskusji przede wszystkim z zakresu filozofii religii, powiązanych centralnym motywem przypadkowości bądź celowości istnienia świata, jest skłonienie czytelnika do samodzielnej refleksji. Przedstawiłem także kilka własnych pomysłów, jednak z przeświadczeniem, że mowa jest o zbyt ważnych sprawach, aby czytelnik polegał na zdaniu innych. Tekst nie jest zatem propagandowy i dlatego nie znajdzie protektorów ani po "stronie" chrześcijańskiej, ani ateistycznej.

Realizacja zadanie okazała się karkołomna z kilku względów:
1. Nie wiadomo, co powiedziałby każdy z tych myślicieli. Pozostają jedynie domysły.
2. Połączenie motywów science fantasy z dyskusjami o filozofii.
3. Połączenie popularyzacji poglądów przedstawionych w tekście z dyskusją z nimi.

Jest to specyficzny tekst, między innymi dlatego, że zawiera sporo motywów osobistych. Napisałem o tym, co mnie w filozofii szczególnie interesuje, przedstawiłem fikcyjne rozmowy z postaciami, które uważam za szczególnie interesujące, bardzo możliwe jednak, że wielu czytelników uzna Jeden z możliwych światów jedynie za dziwną pracę osoby niezbyt doświadczonej w działalności literackiej.

[ Dodano: Pon 25 Lis, 2013 ]
Bartosh, kontunuując tekst św. Pawła: "[...] stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący" :) Być może jestem tylko naiwnym człowiekiem, którego tragedia polega na tym, że nie zdaje sobie sprawy ze swojej głupoty. Już Kartezjusz zauważył, że wydawać by się mogło, że w przyrodzie najsprawiedliwiej został rozdzielony rozsądek - trudno przecież spotkać ludzi, którzy uskarżaliby się, że mają go mniej niż inni :)

[ Dodano: Pon 25 Lis, 2013 ]
Poniżej podaję krótką przedmowę do tekstu. Niczego w nim nie obiecuję, nawet dobrej zabawy.

"Na początku opowiem anegdotę szkolną. Nauczycielka poleciła napisać
wypracowanie, w którym miały znaleźć się cztery wątki: religijny,
historyczny, miłosny i sensacyjny. Pewien uczeń zanotował tylko
jedno zdanie:
„Boże – westchnęła hrabina – zaszłam w ciążę, ale nie wiem z kim”.
Podziwiam zwięzłość ujęcia tematu.
Ta powieść również zawiera wymienione cztery wątki, oprócz
tego występuje w niej jeszcze jeden – filozoficzny. Dotyczy on przede
wszystkim kwestii przypadkowości bądź celowości istnienia świata.
Z tym problemem pozostają w bliskim związku inne, na przykład:
kim my jesteśmy, którzy poznajemy świat? Czy kosmos ma
przyczynę?
Narzędziem filozofii jest język. Biorąc pod uwagę liczne pułapki
i trudności związane z posługiwaniem się nim, starałem się używać
słów możliwie ostrożnie.
Zapraszam do odbycia podróży razem z głównym bohaterem."
"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

12
Heh, po tym co tu mówisz, to ta pozycja wydaje się dla mnie obowiązkowa.
Jestem jednak ciekaw, czy myślisz o podobnych projektach w przyszłości, czy raczej chcesz się skupić na dziełach naukowych?
-Może jak będę dużym chłopcem, ludzie będą mnie prosić o pomoc.
-Albo żebyś się przesunął.

15
Bardzo miłe, akurat w wigilię :)

[ Dodano: Wto 21 Sty, 2014 ]
Zapraszam wszystkich chętnych na mój wieczór autorski, który odbędzie się 1 lutego (od 18:00) w klubokawiarni "Pod stopami" (Warszawa, ul. Piękna 22).
"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Wróć do „Strefa Debiutantów”

cron