Obrazek
    :arrow: Zasady konkursu 18+

  • duży słoik miodu porzeczkowego do wygrania!
  • na opowiadania z wątkiem erotycznym czekamy do 22 sierpnia

NAJLEPSZA MINIATURA CZERWCA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY! :text-link:

Nowa bitwa! :ulan:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Tu możesz zadać pytanie autorom udzielającym się na Weryfikatorium.

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
ithulu
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5569
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: ithulu » pn 06 maja 2019, 17:32

Oto temat, w którym można zadawać wszelkie pytania dotyczące twórczości Marcina. Chodzi tu nie o bardziej ogólne porady, bo tych jest pełno w różnych działach, ale właśnie o pytania do naszego Autora.

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Awatar użytkownika
noetting
Debiutant
Debiutant
Posty: 1101
Rejestracja: ndz 23 mar 2008, 22:04
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: noetting » pn 06 maja 2019, 20:17

Może ja zacznę - jak to jest (na)pisać książkę w trzy osoby? ;)


http://zalecka-wojtaszek.pl

Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie. - S. King

Awatar użytkownika
Bartosh16
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2899
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Bartosh16 » pn 06 maja 2019, 21:55

Ile masz wzrostu?


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Raptor
Pisarz osiedlowy
Posty: 262
Rejestracja: sob 21 lis 2009, 18:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Podlasie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Raptor » pn 06 maja 2019, 22:10

Masz może coś wspólnego z Januszem Majchrzakiem z Płocka? ;)



Matt
Debiutant
Debiutant
Posty: 24
Rejestracja: pt 16 mar 2018, 11:02
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Matt » wt 07 maja 2019, 08:06

noetting pisze:Source of the post Może ja zacznę - jak to jest (na)pisać książkę w trzy osoby? ;)

Ciekawe, bo pisząc "Sprint" nie spodziewaliśmy się, że to pytanie okaże się jednym z najbardziej nurtujących :-) Drugim jest pytanie o zastosowaną metodologię Agile, dzięki czemu napisanie książki zajęło nam dwa razy więcej czasu niż założyliśmy.

Jak można się spodziewać, są tego zady i walety.

Waletami są z pewnością większa liczba pomysłów oraz, co chyba jeszcze istotniejsze, szybka ich weryfikacja. W ten sposób żaden z nas nie fiksował się na głupim pomyśle i brnął w niego. Jednocześnie dobre pomysły były wspólne omawiane i doszlifowywane - i dopiero po takim wspólnym uzgodnieniu trafiały do fabuły. A później często wylatywały :-)

Najważniejsze było zachowanie spójności i logicznych związków między wydarzeniami. Działania miały być poprzedzone logicznymi, wiarygodnymi przyczynami i tworzyć równie wiarygodne przyczyny dla kolejnych wydarzeń. I tutaj jest chyba największa siła pisania we dwóch czy trzech. Łatwiej nam było, w czasie burzy mózgów, znaleźć takie ciągi. Wydaje się, że samo pisanie było łatwiejsze niż budowanie wiarygodnej opowieści.

A wiarygodność i logiczność fabuły stawialiśmy na pierwszym miejscu. Żadnych cudownych komputerowych wynalazków; żadnych sherlockowskich geniuszy; żadnego "deus ex machina"; żadnego efektu CSI, gdzie laboratorium badając próbkę wskazuje palcem winnego a ten, porażony przenikliwością śledczych, do wszystkiego się przyznaje. Akcja dzieje się współcześnie i miała korzystać tylko ze współczesnych środków technicznych, śledczy są może i dobrzy, ale już nie nadążają za współczesnym informatycznym światem. I sądzę, że łatwiej taki efekt osiągnąć pracując nad tym we trzech, niż w pojedynkę.

Zaś wady, to, mimo wszystko, nadmierne przywiązywanie się do swoich pomysłów i forsowanie ich mimo ewidentnej słabości. Nieraz dochodziło przez to do scysji, zakończonych dopiero następnego dnia przy kawie, po przemyśleniu przez wszystkich proponowanej nici fabularnej.

Jeśli zaś chodzi o techniczny aspekt takiego pisania, to przy dzięki Google Docs nie ma z tym żadnego problemu. Wsparcie jakie daje Google do pracy grupowej nad wspólnym dokumentem jest nie do przecenienia.

Wbrew pozorom, we trzech nie pisze się szybciej - to było bardzo naiwne nasze założenie. Pisząc we trzech bardzo dużo się czyta tego, co napisali inni i więcej czasu poświęca na redakcję tekstu. Jak napisałem wyżej, więcej czasu poświęca się też na omówienie jak dana scena ma wyglądać, z czego wynikać i do czego prowadzić.

Akurat wszyscy trzej pracujemy w jednej korporacji (informatycznej, jak można zgadywać po książce), więc taka wzajemna współpraca i weryfikacja są dla nas na porządku dziennym. Dziś po prostu nie wyobrażamy sobie, by ktoś z nas mógł opublikować cokolwiek bez review (to ukłon w stronę korpo-mowy) innych współpracowników.

Bartosh16 pisze:Source of the post Ile masz wzrostu?

Za mało, ale zdecydowanie nadrabiam ten brak kilogramami :-)

Raptor pisze:Source of the post Masz może coś wspólnego z Januszem Majchrzakiem z Płocka? ;)

Tak! Czasem przejeżdżam przez Płock! Więcej to raczej nie :-)



Awatar użytkownika
ithulu
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5569
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: ithulu » wt 07 maja 2019, 08:27

Matt pisze:Source of the post Tak! Czasem przejeżdżam przez Płock!


Ten Płock to coraz bardziej sławny się robi :lol:


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 242
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: mrs.durst1 » wt 07 maja 2019, 08:38

ithulu pisze:Source of the post
Matt pisze:Source of the post Tak! Czasem przejeżdżam przez Płock!


Ten Płock to coraz bardziej sławny się robi :lol:

Bo to nasze wspaniałe i piękne miasto <3
Jejku... Ja już 5 lat w rodzinnych stronach nie byłam :(



Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2465
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: ravva » wt 07 maja 2019, 20:35

Matt pisze:Source of the post

Wbrew pozorom, we trzech nie pisze się szybciej - to było bardzo naiwne nasze założenie. Pisząc we trzech bardzo dużo się czyta tego, co napisali inni i więcej czasu poświęca na redakcję tekstu. Jak napisałem wyżej, więcej czasu poświęca się też na omówienie jak dana scena ma wyglądać, z czego wynikać i do czego prowadzić.

Akurat wszyscy trzej pracujemy w jednej korporacji (informatycznej, jak można zgadywać po książce), więc taka wzajemna współpraca i weryfikacja są dla nas na porządku dziennym. Dziś po prostu nie wyobrażamy sobie, by ktoś z nas mógł opublikować cokolwiek bez review (to ukłon w stronę korpo-mowy) innych współpracowników.
ale planujesz jakąs samodzielną powieśc, czy nast projekt też "3littlepigs"?

tak mysle, jakby to bylo, pisac w 3 osoby - jak to szlo? plik w chmurze i każdy dopisuje swoje?


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
Bartosh16
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2899
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Bartosh16 » wt 07 maja 2019, 20:40

ravva pisze:Source of the post tak mysle, jakby to bylo, pisac w 3 osoby - jak to szlo? plik w chmurze i każdy dopisuje swoje?


Jak masz ogarniętą betę, to też prawie jak w dwie osoby pisanie.

Choć osobiście nie poszedłbym na kooperację w pisaniu. Czułbym się, jakbym z kimś partycypował w stałym związku z moją kobietą.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2465
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: ravva » wt 07 maja 2019, 20:45

Bartosh16 pisze:Source of the postJak masz ogarniętą betę, to też prawie jak w dwie osoby pisanie.

dobrze, że dodaleś "prawie", bo beta pracuje na gotowym tekscie, a tu mamy 3 autorów. to jakby dwie bety na bieżąco dyktowaly autorowi co pisac.
#zabiłabym!


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
noetting
Debiutant
Debiutant
Posty: 1101
Rejestracja: ndz 23 mar 2008, 22:04
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: noetting » śr 08 maja 2019, 10:49

Ja też sobie nie wyobrażam takiej pracy. Lubię mieć wszystko po swojemu ;)


http://zalecka-wojtaszek.pl

Pisanie to czary, woda życia, jak każdy akt twórczy. Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie. - S. King

Matt
Debiutant
Debiutant
Posty: 24
Rejestracja: pt 16 mar 2018, 11:02
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Matt » czw 09 maja 2019, 09:03

ravva pisze:Source of the post ale planujesz jakąs samodzielną powieśc, czy nast projekt też "3littlepigs"?

No cóż, bardzo dużo zależy od tego, jak "Sprint" się sprzeda i jakie będzie miał recenzje. O ile recenzje na razie są całkiem niezłe, i w większości pozytywne, to ich liczba wskazuje, ze nie ma należytej promocji. A bez promocji nie ma sprzedaży, bez sprzedaży nie ma motywacji, a bez motywacji nie ma... motywacji.

ravva pisze:Source of the posttak mysle, jakby to bylo, pisac w 3 osoby - jak to szlo? plik w chmurze i każdy dopisuje swoje?

Plik w chmurze, w Google Docs - jak pisałem wcześniej. Ogólnie każdy dopisuje swoje, ale to co dopisuje jest wcześniej przedmiotem szczegółowych dyskusji. Przede wszystkim po co taka scena. Następnie z czego wynika i co jest jej skutkiem. A w końcu czysto techniczne: w którym miejscu fabuły należy ją umieścić - to ma ogromne znaczenie, bo scena może zmieniać stan wiedzy bohaterów - a przecież po to piszemy scenę, że właśnie popchnąć fabułę do przodu. Zaś już po napisaniu fragmentu... - zobacz niżej odpowiedź do ravva.

ravva pisze:Source of the post dobrze, że dodaleś "prawie", bo beta pracuje na gotowym tekscie, a tu mamy 3 autorów. to jakby dwie bety na bieżąco dyktowaly autorowi co pisac.
#zabiłabym!

Ale tutaj mamy trzech piszących autorów :-) "Dyktowaniem" jest w najlepszym wypadku uzgodnienie ogólnego planu sceny. Za jej szczegółowy opis zabierał się zwykle ten, kto ją proponował, bo zwykle miał najlepiej przemyślaną. Zaś po umieszczeniu w tekście pozostali robili, że użyję korpomowy, review tego fragmentu. Poprawialiśmy wprost na dokumencie całe fragmenty sceny, w kwestiach wątpliwych (a była takich masa) zostawialiśmy komentarze z pytaniami i wątpliwościami i omawialiśmy je następnego dnia. Ogólnie każda scena była polerowana aż zadowoliła, jako-tako, wszystkich.

noetting pisze:Source of the post Ja też sobie nie wyobrażam takiej pracy. Lubię mieć wszystko po swojemu ;)

Jak się było przekonującym i miało się dobre argumenty, to miało się zwykle po swojemu. Chociaż czasem bezpodstawny upór zwyciężał :-) Przy czym zwykle chodziło o szczegóły fabularne, aczkolwiek mające zwykle wpływ na wątek główny. "Literackie" ujęcie (JAK to jest napisane) i tak było zwykle wielokrotnie redagowane, więc własny punkt widzenia trafiał po prostu wprost do tekstu, a po kolejnych iteracjach przyjmował ostateczną postać.



Awatar użytkownika
Katka
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: sob 12 sty 2019, 17:50
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Katka » czw 09 maja 2019, 11:18

Matt pisze:"Literackie" ujęcie (JAK to jest napisane) i tak było zwykle wielokrotnie redagowane, więc własny punkt widzenia trafiał po prostu wprost do tekstu, a po kolejnych iteracjach przyjmował ostateczną postać.

No właśnie, mógłbyś doprecyzować, jak dogadywaliście się w kwestii stylu? Zastanawiam się, jak pogodzić trzy różne osoby, trzy sposoby pisania i myślenia. Wypracowaliście sobie jakoś jeden własny styl (czy nie wyszedł bezbarwny?), mieliście na początku jakieś ustalenia, czy może książka jest bardziej różnorodna i charakter poszczególnych osób widać w ich własnych fragmentach? (zamotałam, przepraszam) :)


"Moje znaki szczególne
to zachwyt i rozpacz."
W. Szymborska

Matt
Debiutant
Debiutant
Posty: 24
Rejestracja: pt 16 mar 2018, 11:02
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Pytania do Marcina Majchrzaka (Matta)

Postautor: Matt » pt 10 maja 2019, 12:46

Katka pisze:No właśnie, mógłbyś doprecyzować, jak dogadywaliście się w kwestii stylu? Zastanawiam się, jak pogodzić trzy różne osoby, trzy sposoby pisania i myślenia. Wypracowaliście sobie jakoś jeden własny styl (czy nie wyszedł bezbarwny?), mieliście na początku jakieś ustalenia, czy może książka jest bardziej różnorodna i charakter poszczególnych osób widać w ich własnych fragmentach? (zamotałam, przepraszam) :)

Trzy osoby ale chyba nie różnimy się tak bardzo w sposobie pisania i myślenia. Od wielu lat pracujemy w tej samej korporacji, wykonujemy podobne zadania, jesteśmy inżynierami. Z grubsza podobają nam się te same książki czy te same filmy. Więc stylistycznie z grubsza pisaliśmy podobnie, a jak któryś zaczynał niebezpiecznie popadać w grafomanię, to reszta trzeźwym, inżynierskim ;-) okiem wykazywała mu to i od ręki korygowała. Nie sądzę, by był książce choć jeden akapit, który nie zostałby przez któregoś z nas poprawiony.

Tak, mieliśmy na początku całkiem sporo ustaleń. Dotyczyły one głównie fabuły i struktury książki, ale to mocno rzutowało na stylistykę, której oczekiwaliśmy. I tak, co do struktury, założyliśmy, że:
  • piszemy w czasie przeszłym i w narracji trzecioosobowej z wszechwiedzącym narratorem;
  • akcja dzieje się głównie w korporacji informatycznej (taką znamy, więc wiemy o czym piszemy);
  • piszemy w stylu "scenariuszowym": jeśli sceny którą piszesz nie potrafisz wyobrazić sobie na ekranie - to nie umieszczasz jej w tekście. Każdy rozdział powinien być jak odcinek serialu: kończyć się czymś, co zachęci do przeczytania następnego;
  • fabuła posuwa się zawsze do przodu - żadnych retrospekcji, żadnego manipulowania rozdziałami, aby dla "udramatyzowania" wydarzenia wcześniejsze ukazać później. Następny rozdział/podrozdział dzieje się zawsze później (lub w tym samym czasie przy równoległych wydarzeniach)
  • nie dajemy tajemnic i informacji znanych tylko bohaterom, a nieznanych czytelnikowi - czytelnik zawsze wie co najmniej tyle samo co bohaterowie
  • akcja musi się dziać każdego dnia, od poniedziałku do następnego piątku - 12 dni włączając weekend (zwykle tyle trwa sprint w firmach informatycznych. I stąd tytuł: "Sprint")
  • fabuła ma być wiarygodna i do bólu logiczna: żadnych cudownych rozwiązań, nieistniejących urządzeń, niesamowitych zbiegów okoliczności. Po prostu, żadnych "deus ex machina"
  • fabuła ma być poważna - może to śmiesznie brzmi, ale początkowo powstawał jakiś potworek składający się ze śmiesznych powiedzonek, incydentów i scenek. Jak się zorientowaliśmy, że to nie jest śmieszne tylko żałosne, to stwierdziliśmy, że albo robimy to porządnie, albo wcale.
  • używamy dużo korpo-slangu w dialogach korpo-ludków, całkowicie go unikamy w opisach i ogólnej narracji.

Podjęliśmy ryzyko osadzając akcję w korporacji i nie wahając się używać fachowej terminologii. W dialogach jest sporo slangu, ale bardzo, bardzo go unikaliśmy w opisach czy ogólnej narracji. I tak nie trafimy do wszystkich czytelników, a tak przynajmniej zdefiniowaliśmy sobie grupę docelową: pracowników korporacji :-)

Czy widać różny styl w różnych fragmentach? Nam to trudno ocenić, a opinie słyszałem różne. W tych kilku recenzjach na lubimyczytać przeważa raczej pogląd, że udało nam się zachować spójny styl.




Wróć do „Strefa Debiutantów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość