Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Transmisja [political fiction] Prequel

w rolach głównych: My - forumowicze
Klucznik: Eldil

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » czw 18 lip 2019, 17:26

Ogromny wieżowiec mieszczący siedzibę Weryfikatorium Company skąpany był w różowej poświacie zachodzącego słońca. O tej porze budynek przy ulicy Mysiej był już niemal pusty - setki pracowników, na co dzień stojących na straży czystości polskiej literatury, rozjechały się do domów, żeby czym prędzej się upić, albo oddać wyuzdanej rozpuście. Praca w Weryfikatorium niejednemu zszargała nerwy i umiejętność odreagowania napięcia była dla zatrudnionych tu osób niezwykle cenna.
Po pustych pomieszczeniach leniwie kręciły się sprzątaczki - gdzieniegdzie słychać było stłumione dialogi odkurzaczy, dzielących się wyssanymi z palca plotkami. Nie były to jednak szczególnie wciągające historie i możemy je sobie darować.

Tylko na najwyższym piętrze, w gustownie urządzonym gabinecie, praca trwała mimo późnej pory. Młody, sympatyczny mężczyzna bystrym wzrokiem wpatrywał się w kształtną pupę swojej asystentki. Pracownicy nazywali ją Drabbeliną, ponieważ nawet najwięksi optymiści zakładali, że kobieta potrafi z sensem używać maksymalnie stu słów. Posiadała jednak szereg innych walorów . Swego czasu była znaną celebrytką w ogólnopolskiej telewizji . Nikt inny nie nie potrafił tak zmysłowo lać wody. I to w czasie najwyższej oglądalności. Na swą pozycję zapracowała ciężko na Kubie, utrzymując się na topie przez dwa sezony. Plotki o tym, że zwolniono ją ,ponieważ co chwilę dolewała wody jednemu z egzotycznych gości programu, nigdy nie zostały potwierdzone. Co więcej, Czcigodny Dolej-lama konsekwentnie powstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie, jakby nabrał wody w usta.

Drabbelina, ryzykując życiem ciasno opinającej jej boskie biodra spódniczki, pochyliła się , spostrzegłszy pod biurkiem szarą kopertę.
- Jarek, tutaj jest jeszcze jedna. - Z przepraszającym uśmiechem podała mężczyźnie dopiero co podniesiony prostokąt.
Faraon, zrezygnowany, sięgnął po kolejny tego dnia list. Chwilami miał serdecznie dosyć spływających do Wery potoków grafomanii . Ale ta przesyłka zaskoczyła go natychmiast.
- Albo ten ktoś ma wyjątkowo lekkie pióro, albo bardzo niewiele do powiedzenia - powiedział,ważąc w dłoni nadzwyczaj cienki list. A potem przyjrzał się kopercie. Była po prostu niechlujna i to na pewno nie był jej pierwszy raz, bo w górnym rogu miała jakąś pieczątkę i przekreślony adres odbiorcy. No i rąbek starego znaczka, którego nie udało się w całości odkleić. Jej powierzchnię pokrywały tłuste plamy i nie trzeba było być technikiem kryminalistyki, by bez żadnej wątpliwości ustalić, że palce sprawcy tej estetycznej masakry musiały mieć wcześniej kontakt z jakąś kiełbasą.
Faraon posiadał dobre serce i nieraz już miał do czynienia z korespondencją wysyłaną z obszarów wykluczenia i biedy, dlatego mimo wszystko postanowił dać odbiorcy szansę. Bo może to była jedyna koperta w całej wsi ? Stempel na znaczku zawierał nazwę jakiejś zapadłej dziury aż pod Kielcami. To tłumaczyło wiele. Ale nawet listy docierające z Wojsławic wyglądały lepiej.

Powstrzymując wstręt, rozerwał kopertę. Była pusta...
- Drabbi, znajdź tego gnoja na forum i napisz mu, że ja, Faraon zabraniam mu rozbić sobie ze mnie jaj! - wrzasnął wściekły
- Ale jeśli to kobieta, to jajników? - upewniła się asystentka.
- Nie, to facet, AndrzejQ jakiś - rozzłościł się Faraon. - iI powiedz mu, że jego opowieść ma być na Wery najpóźniej do poniedziałku. I lepiej niech będzie dobra...

Drabbelina popatrzyła na szefa z przerażeniem. Nawet ona wiedziała, że w tym roku nie było jeszcze choćby jednej dobrej opowieści...


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1981
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: brat_ruina » czw 18 lip 2019, 18:15

Zapachniało bajkami brara_Eldila

AndrzejQ pisze: - gdzieniegdzie słychać było stłumione dialogi odkurzaczy, dzielących się wyssanymi z palca plotkami.
dałbym - wyssanymi z chodników plotkami:)


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1462
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Misieq79 » czw 18 lip 2019, 18:20

AndrzejQ pisze:Source of the post skąpany był w różowej poświacie zachodzącego słońca.

Klisza, panie, klisza
AndrzejQ pisze:Source of the post stłumione dialogi odkurzaczy

Wzzzz! Ziuuuuu? Bżżżż! Telep-telep-telep!
AndrzejQ pisze:Source of the post Pracownicy nazywali ją Drabbeliną, ponieważ nawet najwięksi optymiści zakładali, że kobieta potrafi z sensem używać maksymalnie stu słów.

A to akurat dobre.
AndrzejQ pisze:Source of the post Swego czasu była znaną celebrytką w ogólnopolskiej telewizji .

znana celebrytka to masło maślane. Ogólnopolska telewizja w sumie też, kto pamięta o regionalnej?
AndrzejQ pisze:Source of the post Na swą pozycję zapracowała ciężko na Kubie,

Za to propsik
AndrzejQ pisze:Source of the post Czcigodny Dolej-lama konsekwentnie powstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie, jakby nabrał wody w usta.

Not funny
AndrzejQ pisze:Source of the post Drabbelina, ryzykując życiem ciasno opinającej jej boskie biodra spódniczki

Klisza, meh
AndrzejQ pisze:Source of the post zapadłej dziury aż pod Kielcami. To tłumaczyło wiele. Ale nawet listy docierające z Wojsławic wyglądały lepiej.

Akurat z jednego z 10 Wojsławic (pod Pińczowem) do Kielc jest raptem 54km

Włazisz w niszę ekologiczną Eldila, licz się z konsekwencjami.
AndrzejQ pisze:Source of the post I powiedz mu, że jego opowieść ma być na Wery najpóźniej do poniedziałku. I lepiej niech będzie dobra...

Yeah, that.

Added in 1 minute 24 seconds:
AndrzejQ pisze:Source of the post Młody, sympatyczny mężczyzna bystrym wzrokiem wpatrywał się w kształtną pupę swojej asystentki

PS a za to se narobiłeś w życiorys u Maliki :wp:


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » czw 18 lip 2019, 18:37

brat_ruina pisze: Zapachniało bajkami brara_Eldila

Nie znam ani jednej :/

brat_ruina pisze: dałbym - wyssanymi z chodników plotkami:)

Rzeczywiście, dużo lepiej!


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1981
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: brat_ruina » czw 18 lip 2019, 18:54

Misieq79 pisze: Wzzzz! Ziuuuuu? Bżżżż! Telep-telep-telep!
:D :D :D

AndrzejQ pisze: Nie znam ani jednej :/

viewtopic.php?f=179&t=20199
viewtopic.php?f=179&t=20220
viewtopic.php?f=179&t=20266
viewtopic.php?f=179&t=20453
viewtopic.php?f=179&t=20734
viewtopic.php?f=179&t=20773
I cykl o takim jednym Ruinie.
A to wszystko w Zamku Weryfikatorium.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » czw 18 lip 2019, 18:59

Misieq79 pisze:
Włazisz w niszę ekologiczną Eldila, licz się z konsekwencjami.


Nie można się nawet powygłupiać, bo zawsze się po kimś kopiuje? W życiu nie słyszałem o istnieniu Eldila!
A Malika może być spokojna, Far jest bardzo far od jakiegokolwiek spoufalania się z Drabbeliną.
Kilku kliszy użyłem świadomie. Ale za wszystkie uwagi dziękuję. Mimo, że to nie był tekst "na ocenę" :)


[

Added in 1 minute 25 seconds:


Dziękuję, chętnie poczytam!

Added in 11 minutes 42 seconds:
Bardzo fajne te bajki o Weryludkach! Daleko mi do nich. Język nie ten. I zupełnie przypadkiem nawiązałem do ich konwencji. Czytam dalej :D


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1462
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Misieq79 » czw 18 lip 2019, 19:31

AndrzejQ pisze:Source of the post W życiu nie słyszałem o istnieniu Eldila!

Obrazek


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » czw 18 lip 2019, 21:33

Misieq79 pisze:Source of the post
AndrzejQ pisze:Source of the post W życiu nie słyszałem o istnieniu Eldila!

Obrazek

Nadrobiłem już nieco moje faux-pas. Niech mi Eldil wybaczy!


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2260
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Sarah » czw 18 lip 2019, 21:34

Misieq79, :mrgreen:
AndrzejQ, nie słyszeć o Eldilu, to jakby nigdy nie zobaczyć słońca :mrgreen:
(widzisz Dziadu jak ładnie o Tobie piszę?)


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1981
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: brat_ruina » czw 18 lip 2019, 21:53

bracie_Eldil, Dziadu Obrazek dawaj na stronę!


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » pt 19 lip 2019, 00:07

Sarah pisze:...nie słyszeć o Eldilu, to jakby nigdy nie zobaczyć słońca

To pewnie "odwieczny" problem nowych na forum. Nie sposób przyswoić wszystkiego, co się Wam tutaj przez lata działo...


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1060
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Łasic » pn 22 lip 2019, 10:27

Łasic przeczuwała kłopoty. Prawdziwe kłopoty. Późnym wieczorem nietoperze były jakieś niespokojne. Dziwne było to wielce, bo jak zwykle wykąpała je, nakarmiła, otworzyła okno i wysłała na przeszpiegi. A one wróciły bardzo szybko do Bursztynowej Komnaty w Złotym Pałacu jej autorstwa i... milczały. Już miała obejrzeć sobie ulubiony program "Okrasa łamie przepisy", ale nie mogła się skoncentrować.
- Co jest, chłopaki? Mówić i to szybko, póki lecą reklamy.
- Pani, Faraon chce Panią widzieć w poniedziałek rano u siebie w gabinecie - cieniutkim głosikiem wydusił Lucjan i ze strachu wyfrunął tak szybko, że nawet obił się o okiennicę.
Reszta milczała. Dziwne. Łasic spróbowała sobie przypomnieć, kiedy ostatnio wylądowała na dywaniku Faraona. Minęły lata, przecież nie może do tej pory gniewać się za tamtego kmiotka. To by było chore. No i co z tego, że przesadziła... Nie, to musi być coś innego.
- A niech się odczepi, zapłaciłam za abonament i chcę sobie teraz normalnie pooglądać. O, zaczyna się. Wynocha na dwór, podsłuchiwać jak uczyłam.
- Pani, chodzi o jakąś kopertę.
Nawet nie zdążyła zarejestrować, który to zdobył się na odwagę, bo wszystkie w mig wyfrunęły. No i tyle z oglądania. Wyłączyła telewizor i postanowiła się przejść, pomyśleć i jakoś przygotować do spotkania. Koperta... nic mu nie wysyłała, co ją może obchodzić jakaś koperta? Może znowu chodzi o karczmę? Nie ma mowy, nie otworzy. Jak chce, to proszę bardzo, niech sam sobie słucha żali pokiereszowanych kmiotków. Zestaw do warzenia eliksirów, którego obiecała już nigdy nie używać i tak został w Cynamonowej Chatce. Nawet jakby chciała, to by nie skorzystała. Rondelki zardzewiały, poza tym dach się zawalił. Przynajmniej tak doniosły nietoperze.
Świt nadszedł zaskakująco szybko, znowu dziwnie, bo bezsenne noce mają to do siebie, że dłużą się niemiłosiernie. Nie dość, że się dłużą, to jeszcze opowiadają bzdury. Poczekała tylko na nietoperze. Nakarmiła, wykąpała, położyła spać. Lucjan tylko trochę pokiereszowany po zderzeniu z okiennicą, ale nic poważnego mu się nie stało. Poważne dopiero miało nadejść i nie chodziło o guza na czole nietoperza.
- O, remont zrobiliście... - zaczęła, przekroczywszy próg gabinetu.
Na korytarzu kłębiła się chmara przerażonych kmiotków, na widok damy w fioletowej sukni jeden zemdlał, reszta ustawiła się w szeregu pod ścianą, więc się nie potknęła i jakoś tak... po prostu wbiła się przed kolejkę.
- Spostrzegawcza jak zawsze - mruknął Faraon. Nie miał humoru, oj nie miał. - Powiedz mi, co to do cholery jest?
Na biurku, ogromnym biurku nie było nic prócz koperty pustej i poplamionej tłuszczem.
- A to nie moje. Nie wiem, nie znam się, nie pomogę. A, abonament zapłaciłam, za pół godziny będzie powtórka Okrasy, to może tak do brzegu co? Oglądam legalnie.
- Znasz ten charakter pisma, prawda? - wskazał na kopertę.
- Nieee... Nie lubię kłamać.
- Znasz. Skoro karczma jest zamknięta, skąd on wytrzasnął kiełbasę? Nie wmawiaj mi, że to zwykły olej z naszych upraw. Śląską to ja wyczuję na kilometr. Przyznaj się. Jak ci biega po piwo do Żabki w sąsiednim królestwie to kupuje całą paczkę Śląskiej i sobie potem zajadacie przed telewizorem! A ja to co? Wegetarianin? A dla mnie? Dla Faraona? Malika mi tu już jakieś kotlety sojowe proponuje, a wy się Śląską opychacie. Albo...
- Nie... ja tylko jedną. Tak sobie skubię. Naprawdę. No dobrze, czasem jedną i pół.
- Pfff... chcesz ostrzeżenie? No i jak... jak on ma mi pełne koperty przysyłać, jak ciągle biega?
- To ma pisać, czy biegać po Śląską?
- Pisać. A Ty leć po to co wam zostało w lodówce.
- Ale... ale, ale, ale...
- Nie ściemnisz. Lepiej naucz te twoje nietoperze dyskrecji.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1060
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Łasic » śr 24 lip 2019, 13:58

Coś znowu przywaliło w okiennicę. Jeszcze trochę i trzeba będzie na nowo malować. Brokat odpadł.
- Łasic! Po co Ci te babole w tekście? - powtórzył nietoperz słowa Faraona.
- Lucjan, powiedz mu, że do nowej etoli. Na jesień chcę mieć taką... jeszcze nie wiem jaką, po prostu sobie zbieram. Jasne?
- Oczywiście, Pani. Powtórzę.
Łasic spojrzała na pozłacany zegar.
- Lucjan, nie powinieneś teraz spać?
- Tak, ale AndrzejQ poczęstował energetykiem. Głupio było odmówić, to tak sobie latam i podsłuchuję za dania. Chyba Pani nie przeszkadza?
- Zasadniczo... Głąbie, mam czat i sama mogę sobie poczytać. Ale mam pewien pomysł.
- Jaki, Pani?
- Tam jest łopata. - Niechlujnym gestem wskazała jakąś stronę, nietoperek Lucjan nie miał odwagi zapytać. Kiedy przysięgał wierność, nie wiedział, że Łasic nie odróżnia lewej od prawej. A Pytać o te sprawy to raczej niegrzecznie, w jego mniemaniu. I słusznie.
- No to weź łopatę, zagoń kmiotków i zakopcie te cholerne cegły. Czy ja za dużo wymagam?
- Pani, łopata jest trochę cięzka. Może Faraon?
- Jest zajęty siedzeniem na tronie.
- Cholera jasna! Karmię, kąmpię i nigdy nie kopię. A jak trzeba zabarać się za łopatę, to nikogo nie ma. Nie miałam na myśli Faraona, to tylko babole do kolekcji. Brać skrzynię i wszystko do mojego pałacu. Winter is coming.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
AndrzejQ
Pisarz domowy
Posty: 169
Rejestracja: pt 14 cze 2019, 12:32
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kielce
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: AndrzejQ » wt 30 lip 2019, 17:37

Na początku był dotyk. Drobna dłoń powoli przesuwała się w stronę jego brzucha.
Chwycił ją za nadgarstek i obrócił głowę w stronę kobiety.
- Czego? Nie widzisz, że śpię? – burknął.
- Przepraszam. Masz pożyczyć dwa złote?
- A wyglądam ci na bankomat? Spadaj! – powiedział ze złością, puszczając dłoń.
Przysunęła się bliżej. Jej zapach z powodzeniem zastępował CV ostatnich czterdziestu ośmiu godzin. Dominował akord taniego wina, w dolnej nucie przeważał papierosowy dym. Gdyby startował w eliminacjach do Milionerów i miałby w ciągu kilku sekund podać pięć najlepiej opisujących ją wyrażeń, bez wahania wymieniłby : tłuste włosy, brak jedynki, ziemistą cerę, smutne oczy i koszmarny golf.
Wyprostował się z trudem. Drewniana, pomalowana na żółto ławka, odrapana na tyle, że bez trudu dopatrzył się jej poprzednich wcieleń, pozbawiona była środkowej deski.
- A może mogłabym jakoś zarobić, no wiesz… - nie ustępowała, przesuwając językiem wzdłuż górnej wargi, na wszelki wypadek, gdyby nie zrozumiał jej planu.
- Nie kręcą mnie tanie dziwki, zostaw mnie już.
- A ty to co jesteś? Chcesz drogą dziwkę to weź mi zapłać pięć stów!
Machnął ręką, jakby odganiał natrętną muchę.
- Dobra, siju, nara – pożegnała się niemal po japońsku i wściekle kopnęła stojący obok kosz na śmieci – Chciałam tylko pieprzone dwa złote - usłyszał jej rozczarowanie.
- A ja myślałem, że chciałaś mi zajebać portfel – krzyknął za nią i zwlókł się z ławki.

Pocztę otwierali o siódmej. Kupił nową, białą kopertę za całe dwadzieścia dziewięć groszy.
Łasic mówiła mu, że Faraon uwielbia luksus. Skrupulatnie przeliczył resztę, myląc się tylko dwa razy i po głębszym namyśle poprosił o drugą. Na PKS i tak nie starczy. A koperta może się kiedyś przyda.


Pamiętaj: kiedy ludzie mówią ci, że coś jest źle lub nie działa na nich, prawie zawsze mają rację.Natomiast kiedy mówią ci, co dokładnie nie działa, i radzą, jak to naprawić, prawie zawsze się mylą.
Neil R. Gaiman

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1060
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Transmisja [political fiction] Prequel

Postautor: Łasic » sob 03 sie 2019, 21:12

W Złotym Pałacu dobrze się nie działo. Nikt nie był zbyt rozmowny po urodzinach Maliki. Łasic uwarzyła zbyt mocny eliksir. W Bursztynowej Komnacie Faraon znowu spał na jej krześle, Malika w jej łóżku, a reszta… a gdzieś tam. Gdzie popadnie. Nietoperz Lucjan też miał lekki kłopot z orientacją w terenie, ale musiał obudzić AndrzejaQ, żeby pobiegł po piwo na kaca. Znalazl go na huśtawce dla kmiotków.
- Przepraszam, Pani kazała. Wiem, że to niehumanitarne… - Nietoperzowi było trochę głupio, ale jak rozkaz, to rozkaz.
- Nie szkodzi, lubię biegać. Może nie teraz, ale dla Pani pobiegnę.
Przetarł zapuchnięte oczy, znalazł jeden but. Potem okulary, potem drugi but. Zasnął w ubraniu, to chociaż z tym nie było problemu jak chodzi o szukanie.
- Dobrze, że Malika tylko raz w roku ma urodziny. – Nietoperz też miał spuchnięte oczy. – Rany, co ona ugotowała?
- Nie wiem… i chyba nie chcę wiedzieć. Czytałem na forum, że nie takie rzeczy potrafi gotować. – Lucjanowi się szczęśliwie odbiło, na co czekał długo. Czyli od poprzedniego dnia.
- Też czytałem, ale nie miałem odwagi spróbować. Słuchaj, AndrzejQ… mi się coś kojarzy, że ostatnio widziałem jak próbowała podpalić bagna?
AndrzejQ zamyślił się. Jak już wymyślił co chce powiedzieć, wycedził przez zęby, sznurowadła wiążąc.
- Ktoś mi powiedział, że próbowała bagna podpalić.
- Ja. Przed chwilą.
- No tak… skąd te wiechcie na fortepianie?
Nietoperz Lucjan nieco się zmieszał. W stanie niespecjalnie dobrym można przecież palnąć coś głupiego. Udawał, że się gapi na bursztynowe ściany w celu znalezienia kamyka o innym kolorze niż reszta.
- Znowu poszła na cmentarz? To chryzantemy.
- Blisko bagien, to pewnie odwiedziła, a że kwiaty w butelce po czystej, to sami sobie o tym pogadacie.
*
Łasic przeciągnęła się leniwie. Nie dała ciała, Lucjan wykąpany, ululany, można sobie trochę poleżeć, to sobie leżała. Na wielkiej łące. Ciepłej i Drżącej Kacówka zaraz będzie, nie ma potrzeby się uruchamiać. Zaczęła sobie nucić:
- Chryzantemy złociste… Zdradziłeś mnie, rzucę się w morskie fale. Nie utopię się, bo pływam doskonale…
I całkiem ładnie to brzmiało, tylko przyleciał Lucjan.
- Pani. Faraon siedzi na Pani krześle. To nic. Wczoraj aligatory zerwały się ze smyczy. Pani żaby skaczą po ruinach zamku. I kmiotki się trochę boją się.
- Miałeś spać.
- Przepraszam, znowu energetyk. Po tym jak zobaczyłem te chryzantemy na Pani fortepianie i tak bym nie zasnął.
- Zrzuciłeś mnie z wysokości, ale nie połamię się, bo mam gumowe kości.
- Ja? Pani, ja bym nawet nie dał rady pod skrzydełko, przepraszam.
- Jajecznica na śniadanie! – wrzasnęła.
Lucjan znowu się zmieszał, ale dogonił AndrzejaQ i wyszeptał:
– Jak będzie w sklepie boczek, to lepiej weź. Tak będzie dla nas lepiej. Zawsze to szansa, że nas nie zabije. Widziałeś, co zrobiła z Zamkiem?


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.


Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości