Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

w rolach głównych: My - forumowicze
Klucznik: Eldil

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4652
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

Postautor: Navajero » pt 02 lis 2018, 20:35

Komando szalonych werymorderców ( cdn. :) )


Numer 37, pseudonim operacyjny "Dentystka"


Ładna panieneczka, pomyślał August Lepki, oblizując lubieżnie wargi. Tylko jakaś dziwna. Pogratulował sobie, że udało mu sie ją poderwać w pociągu i zwabić do hotelu, prawda, że zażyczyła sobie numeru z izolacją akustyczną. Jego wyszkolony wzrok dostrzegł na płaszczu nieznajomej ślady psiej sierści, sam płaszczyk był biały, co dziwnie przypominało dentystyczny chałat. No i ta walizeczka... Dostatecznie duża, żeby zmieścić pistolet z tłumikiem.


- Przestawię pani bagaż - zaproponował podstępnie. - Nie będzie nam przeszkadzał.


- Oczywiście - zgodziła się dziewczyna.


Walizka okazała się ciężka, mimo niewielkich rozmiarów. To nie pistolet, doszedł do wniosku Lepki. Żadna spluwa nie waży aż tyle.


- Może zjemy razem kolację? - zagruchał czule.


Rzecz jasna, połączoną ze śniadaniem, dodał w duchu. Nieoczekiwanie poczuł ukłucie, spojrzał w dół: nieznajoma właśnie chowała strzykawkę.


- Co się dzie... - wymamrotał czując dziwną ociężałość.


- To tylko małe znieczulonko - odparła dziewczyna otwierając walizkę. - W końcu wszyscy jesteśmy cywilizowani. No, prawie wszyscy - dodała wyciągając zza paska Augusta glocka.


- Co pani...


- Co robię? - podchwyciła ochoczo. - Zabieram się za wyrywanie ząbków. Byłeś niegrzecznym chłopcem i nie chodziłeś do dentysty. Teraz za to zapłacisz. To co, zaczniemy od jedyneczek?


Ponure wycie odbiło się od wykładanych korkiem ścian i dźwiękoszczelnych drzwi.


Nie trzeba było przyjmować zaproszenia, pomyślał z rozpaczą Lepki. A mamusia ostrzegała, żeby nie ufać nieznajomym dziewczynkom...




Numer 16, pseudonim operacyjny "Domina"


Alojzy Lateks spojrzał znad filiżanki kawy na swoją towarzyszkę, po chwili jego wzrok ześliznął się w dół i zatrzymał na imponującym biuście ubranej w skórzany kombinezon kobiety. Przełknął ślinę i odruchowo rozprostował długie, smukłe palce dusiciela.


Najpierw ją wykorzystam, postanowił. Zabić zawsze zdążę.


- Nie gorąco pani?- zapytał. - Klimatyzacja zupełnie nie działa.


- Trochę za ciepło - przyznała rozpinając górny guziczek.


Alojzy Lateks zamrugał, starając się nie przeoczyć żadnego szczegółu. Po chwili rozejrzał się półprzytomnie: knajpa niemal opustoszała, tylko w przeciwległym rogu siedziały jakieś dwie kobiety. Nad barem płonął neon przedstawiający damski but i kajdanki.


- Rozpięłabym więcej, ale musiałby pan zamknąć oczy - kontynuowała kokieteryjnie.


- Ja zaraz! Oczywiście...


- A potem dostanie pan nagrodę - kusiła.


- Już! - zadeklarował Lateks.


- A teraz proszę otworzyć buzię.


Umysł Alojzego niemal eksplodował ekstrapolując warianty rozwoju sytuacji. Poczuł na języku coś elastycznego i znienacka otworzył oczy. Knebel w kształcie gruszki zatamował mu oddech, a długi rzemienny bicz owinął się wokół szyi.


- Znaj panią samcze! - usłyszał. - Dalej siostry!


Jak przez warstwę waty doszły go okrzyki: Femdom! Femdom! To były ostatnie słowa, jakie usłyszał...




Numer 666 pseudonim operacyjny "Fatalny miś"


Michael Paddington był dziś w fatalnym humorze. To znaczy w bardziej fatalnym niż zwykle.


- Gratuluję obrony doktoratu - powiedział dziekan ściskając mu dłoń.


- Co to za sukces? - zauważył smętnie Paddington. - Nicolas Indykopulos został profesorem zwyczajnym w wieku dwudziestu jeden lat. Straciłem pół życia na walce ze swoim pechem. Spójrzmy prawdzie w oczy: jestem nieudacznikiem życiowym.


- Niech pan nie przesadza. No i otrzymał pan grant na badania w Nowej Zelandii. Co za możliwości! Ostatnie plemię ludożerców na świecie!


- Naprawdę? - ożywił się na moment Paddington. - Ech, pewnie wyjdzie jak zwykle. Pamięta pan Mongolię? Nawet nie nauczyłem się strzelać z łuku!


Przytłoczony nawałem pesymizmu dziekan złapał się za serce, cóż, nie był już pierwszej młodości.


- Niech pan przestanie - poprosił ciężko dysząc.


- Kobiety zupełnie się mną nie interesują - kontynuował bezlitośnie Paddington.


Starszy mężczyzna opadł bezwładnie na fotel.


- Proszę... - wyszeptał.


- Rozumie pan, preferuję wysokie, długonogie w typie amazońskim.


Dziekan znieruchomiał, sterane dziesiątkami lat pracy naukowej serce, przestało bić.


Paddington poprawił krawat i wyszedł z gabinetu. W sekretariacie rzucił nieśmiałe spojrzenie asystentce dziekana. Była w typie amazońskim.



Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 1730
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

Postautor: Sarah » pt 02 lis 2018, 21:13

Navajero pisze:Source of the post - Znaj panią samcze! - usłyszał. - Dalej siostry!
Jak przez warstwę waty doszły go okrzyki: Femdom! Femdom!

Zgłaszam votum separatum !
Żadne tam siostry ! Liczy się wyłącznie własna przyjemność !
:twisted:


Nie jestem w tym wieku, kiedy nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
ithilhin
Pisarz
Pisarz
Posty: 4585
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

Postautor: ithilhin » pt 02 lis 2018, 21:21

Sarah pisze:Source of the post Żadne tam siostry

Mnie też ta obstawa z Seksmisji zdziwiła. :)

Added in 42 seconds:
Navajero pisze:Source of the post kontynuował bezlitośnie Paddington.

To jest cudne. :)


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4652
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

Postautor: Navajero » pt 02 lis 2018, 21:22

Malkontentki :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
ithilhin
Pisarz
Pisarz
Posty: 4585
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Opowieści o szalonych mordercach z Weryfikatorium :)

Postautor: ithilhin » pt 02 lis 2018, 21:27

Navajero pisze:Source of the post Malkontentki

Ależ skąd! Fanklub :)


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.


Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość