Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

w rolach głównych: My - forumowicze
Klucznik: Eldil

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Eldil
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 534
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Eldil » czw 06 wrz 2018, 17:50

Bajki o Weryludkach

Bajka V (link do pierwszej części)

Bajka V: Epilog

O tym, że chłopcy marzą, jacy będą dzielni;
i jak to się kończy.




Rubia umierała. Życie porzucało ją każdym porem ciała, w bólu i przy akompaniamencie werbli. Pełzła wśród bezwładnych ciał bywalców „Zamku”, bez wiary w ratunek, chciała już tylko ocalić trochę godności. Na czworakach dowlokła się do stojaka na parasole – pierwsza opuszczała ją treść żołądka. Misiek przytrzymał jej włosy, podał papierowe ręczniki. Usadził za stołem, gdzie stała już kawa, szklanka wody i aspiryna. W kategorii „opieka medyczna” nie miał sobie równych. Podobnie w kategorii „mocna głowa”.


Po kwadransie kobieta czuła, że pożyje dość długo, by popełnić kilka nowych błędów. Przypomniała sobie też, co przespała.


– Był Marek? No wiesz, Eldil. Jak mu poszło?


– Szybko. Leży tam i ssie kciuk. Fizycznie nic mu nie jest. Ale kontaktu brak. Odleciał chłop.


– Moment, czekaj. – Syndrom ciężkiej głowy i kapcia w ustach nie pomagały się jej skupić. – Facet był już prawie normalny, co wyście mu zrobili? Przecież prosiłam, żeby go nie ruszać?


– Znasz naszych. Dziewczyny wyściskały go na przywitanie, a chłopaki podrzucili go raz czy dwa.


– I od przywitania wpadł w stupor? Niemożliwe... moment, rąbnęliście nim o sufit?


– O sufit też. Potem się wymsknął i walnął głową w podłogę.


– I wtedy...


– ...wtedy wstał, uśmiechnął się i złapał za navajkę.


– O Boże.


– No właśnie. Trochę nią machał, pocieszne to było. Pewnie obejrzał jakiś film z bijatyką i myślał, że też tak umie. Krzyknął coś jak „najpierw szybcy, potem silni!”. Cokolwiek planował, Nav położył go pierwszym strzałem. Piękny sierp w podbródek. Twój protegowany dość szybko odzyskał przytomność, ale tylko leży i ssie kciuk. To jeden z twoich czubków, prawda? Przejdzie mu?
Psycholog pokręciła głową z ponurą miną. Nastrój psuł jej głównie kac, ale docierało do niej wrażenie, że zrobienie z pacjenta warzywa może źle wyglądać w CV.


– Pomożesz posprzątać? Wsadź go w swoją karetkę i do szpitala.


– Facet jest zdrowszy ode mnie.


– No to do tego drugiego szpitala.


– Do tego drugiego to tylko dobrowolnie, albo za zgodą sądu, w asyście policji. Chcesz tu policję?


– Oj marudzisz. Zrzuć go ze schodów i wpiszesz, że miał wypadek.


– Jak z Ruinem, kiedy podskakiwał? Do tej pory nie wie, co się stało.


– Jak z Ruinem. Poszukam przy Marku dokumentów z adresem, wpisz w papiery, że zdjąłeś go z domu. Tu jest portfel, nawet czte... wzruszające, pamiętał o opłacie za terapię... nawet trzysta złotych w środku.


Zawstydziła się, gdy medyk spojrzał na nią z potępieniem. Drugi banknot wyciągnęła w jego stronę. – Pomyliłam się, zostało dwieście?


– Dorosła kobieta, wykształcona, a takie rzeczy... – Misiek zignorował rękę z „jagiełłą” i zabrał jej portfel. – Jak małe dziecko, matematyka leży nawet na poziomie liczenia na palcach. Przy poszkodowanym znaleziono dokładnie... trzy złote i pięćdziesiąt groszy. Zasłużyłem na własną terapię, musiałem czytać jego teksty.



System reboot. Please wait.

System reboot. Please wait.


Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1009
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Bajka V: Epilog

Postautor: Misieq79 » czw 06 wrz 2018, 17:57

:mrgreen: bo co tu więcej dodać.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.

Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 1571
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Sarah » czw 06 wrz 2018, 18:15

Misieq79, nie skupiać się na sobie tylko na błędach i niezręcznościach stylistycznych :P
Eldil pisze:Source of the post Rubia umierała.

Raczej bym napisała :
czuła, że umiera.
Eldil pisze:Source of the post Życie porzucało ją każdym porem ciała,

Zbyt zagmatwane. Szczególnie te pory.
Eldil pisze:Source of the post Pełzła wśród bezwładnych ciał bywalców

Pełzanie mi nie leży w tym kontekście.
Eldil pisze:Source of the post pierwsza opuszczała ją treść żołądka.

Opuszczała tak i opuszczała i opuścić nie mogła..

Eldil, Czy Ty kiedykolwiek miałeś kaca??
Pierwsza część jest napisana niezbyt zręcznie.
Im dalej, tym lepiej :)
Rozmowa Miśka i Rubii i dzielenie pieniędzy - super :)


Nie jestem w tym wieku, kiedy nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Eldil
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 534
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Eldil » czw 06 wrz 2018, 18:20

Sarah pisze:Source of the post Zbyt zagmatwane. Szczególnie te pory.

Bo to "cztery pory zapomnienia" :lol:

Added in 56 seconds:
Sarah pisze:Source of the post Misieq79, nie skupiać się na sobie tylko na błędach i niezręcznościach stylistycznych

O to to :)


System reboot. Please wait.

System reboot. Please wait.


Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 1571
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Sarah » czw 06 wrz 2018, 18:26

Eldil, aha.. I tak nimi (tymi porami zapomnienia) wypełzało to życie? :P
W pierwszym fragmencie przekominowałeś. I z tym "porzucało" i "opuszczało".
A jeszcze dołożyłeś kwiecistość metafor.
Jak się już rozpędziłeś i zapomniałeś o tych opisach, a skupiłeś na postaciach - wyszło o wiele lepiej.
Nie sil się na poetyckość. Proza wychodzi Ci dobrze :)


Nie jestem w tym wieku, kiedy nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1679
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: brat_ruina » czw 06 wrz 2018, 20:17

Ee, zdecydowanie za krótkie.

Boszsz, co Ty z tym Wery porobiłeś:)))


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 357
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Juliahof » czw 06 wrz 2018, 20:39

Błędy są, ale co z tego - całość prześliczna:-))



Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 3984
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Rubia » czw 06 wrz 2018, 21:17

Eldil, nawet ja, abstynentka, wiem, że czułam, że umieram, a nie umierałam! Uprzedzałam! :P


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Kruger
Umysł pisarza
Posty: 792
Rejestracja: śr 12 paź 2011, 09:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bajki o Weryludkach. Bajka V: Epilog.

Postautor: Kruger » pt 07 wrz 2018, 13:40

Eldil, wyrabiasz się :)
Jest historia, jest wpuszczenie czytelnika w trąbę, coraz ciekawiej.




Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość