Kto otrzyma brązowy medal?
Bitwa nr 19: B v E TRWA!

Temat: Bitwa, która wygrała sama siebie

Ilość ocen na ten moment: 4.
Przyjmowanie ocen trwa do 21.08.2018 godz. 23:59.

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

w rolach głównych: My - forumowicze

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 453
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

Postautor: Eldil » sob 26 maja 2018, 19:44

Bajki o Weryludkach

Bajka IV

O tym, jak B.G. mamy szukał


Z dedykacją dla forumowych mam, w ich święto :)


– Denerwuję się. Co ja jej powiem? Muszę wrócić, ułożyć to sobie w głowie.


B.G. miał wrażenie, że dłonie pociły mu się szybciej, niż je wycierał. Na dodatek zaczął się dusić. Atak paniki miażdżył jego ciało i duszę; uciekłby, gdyby potrafił samodzielnie zrobić krok.


– Powiesz: „cześć Mamo”. Nie przeginaj braciszku, jesteś ode mnie starszy prawie o miesiąc. Ja ciebie mam pocieszać? To żałosne, wstydziłbyś się.


– Żałosne. Żałosny. To dobre słowo. Odprowadzisz mnie do domu? Źle się czuję, bardzo źle.


– Zaprowadzę cię do domu. A dom jest tam, gdzie mama.


Maturzystka złapała dłoń przyszywanego brata i pociągnęła go za sobą. Młodzieniec szedł, nie stawiając oporu. Wyglądaliby jak para zakochanych na spacerze, gdyby nie dreszcze szarpiące chłopakiem. W obecnym stanie nie potrafił sprzeciwić się „siostrze”, o połowę od niego drobniejszej. Mamrotał tylko na granicy słyszalności. Emma rozróżniała pojedyncze słowa: „wrócić”, „poukładam”, „potem”. Udała, że nie wie, o co mu chodzi i szczebiotała, próbując zarazić go entuzjazmem.


– Mama jest przemiła. Zobaczysz, jak szybko ją polubisz. Jest piękna, ma łagodny głos, a kiedy mówi do mnie, czuję się jakby mnie przytulała słowami. Cudowny człowiek. I my będziemy dla niej najbliższymi ludźmi, jej dziećmi, córką i synem! Jest pisarką – zaczęła nagle szeptać, jakby zdradzała tajemnicę. – Całą noc wyobrażałam sobie, jak czyta mi co wieczór nowe rozdziały. Taki ktoś tylko popatrzy na ciebie i będzie cię znał na wskroś. I powie: „chodź tu syneczku, już ja wiem jakich słów użyć, żeby postawić cię na nogi!”.


– Co może pójść nie tak? – wyszeptał chłopak.


– Sarkazm, dobrze. Już się przełamujesz. A my jesteśmy na miejscu. Za minutę zapomnisz o strachu.


Dziewczyna byłaby wiarygodniejsza, gdyby nagle sama nie wytarła dłoni o bluzkę. „Co może pójść nie tak”, powtórzyła w myślach złowieszcze pytanie.


Pchnęła drzwi.



.


– Nie podobają się panu moje wiersze?
– Strasznie mi się nie podobają. (...) Dobrze, gotów jestem uwierzyć na słowo. Proszę mi powiedzieć, czy te
pana wiersze są dobre?
– Potworne! – śmiało i szczerze powiedział nagle Iwan.
– Proszę ich więcej nie pisać! – błagalnie poprosił przybysz.
– Przyrzekam to i przysięgam – uroczyście oświadczył Iwan.

y

Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 537
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

Postautor: P.Yonk » wt 29 maja 2018, 21:39

Rozumiem, gdy autor (narrator) siedzi na ramieniu jednej postaci, komentuje co ona (postać) robi, widzi, słyszy. Opowiada o odczuciach ciała, nadmiernych potach, dreszczach, biegunkach... Czyta w jej (tej postaci) myślach. Ale gdy siedzi na ramieniu obojga (bohaterów króciaka) jednocześnie, to mam wrażenie schizofrenii.
Przyjemniejszą wydałaby mi się narracja z ramienia (jednego) - w tym co sobie właściciel tegoż ramienia myśli o tej drugiej postaci i co się jemu wydaje, że ona myśli, lub czuje.

Rzekłem.

Poza tym "Podoba mnie się" :) Powodzenia.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 453
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

Postautor: Eldil » wt 29 maja 2018, 22:14

Dzięki. Właśnie sobie uświadamiam, że może niekoniecznie umiem posługiwać się narratorem wszechwiedzącym. Jakieś rady, jak z niego korzystać, żeby to płynne było?


– Nie podobają się panu moje wiersze?
– Strasznie mi się nie podobają. (...) Dobrze, gotów jestem uwierzyć na słowo. Proszę mi powiedzieć, czy te
pana wiersze są dobre?
– Potworne! – śmiało i szczerze powiedział nagle Iwan.
– Proszę ich więcej nie pisać! – błagalnie poprosił przybysz.
– Przyrzekam to i przysięgam – uroczyście oświadczył Iwan.

y

Awatar użytkownika
Begied21
Pisarz domowy
Posty: 166
Rejestracja: pn 19 lut 2018, 22:56
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

Postautor: Begied21 » sob 02 cze 2018, 18:42

Krótkie, dobre, poczytne :mrgreen:
Mam informację od B.G, że ponoć znalazł mamę :wink:


"Uganiał się za jakimiś babami, wymyślał coraz to nowe życiowe teorie i w końcu patykiem wybił sobie oko!…"
Stanisław Ignacy Witkiewicz

t

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 572
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bajki o Weryludkach. Bajka IV: O tym, jak B. G. mamy szukał. (Trible)

Postautor: Mrs Alistair » czw 05 lip 2018, 08:51

Podoba mi się, bo wciąga.
I to nie tylko ja problem ze zbyt krótkimi zdaniami 8)
Co do narratora to mnie nie tak bardzo rzucił się w oczy, schował się.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda


Wróć do „Zamek WeryfikatoriuM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość