Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Bumerang Żcyia. Początek.

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Polko
Kmiotek
Posty: 1
Rejestracja: ndz 24 sty 2010, 17:58
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Bumerang Żcyia. Początek.

Postautor: Polko » ndz 24 sty 2010, 18:09

BUMERANG ŻYCIA
(SCENARIUSZ)

WNĘTRZE.BAR.WIECZÓR.

Rok 1970. Mały studencki bar wypełniony młodymi ludźmi, słychać wolną spokojną muzykę, gwar rozmów, widać unoszący się dym papierosowy.
Przy barze siedzą trzy dziewczyny w wieku 18-19lat. Rozmawiają ze sobą, śmieją się. Ze stołu w rogu obserwuje je grupka młodych mężczyzn , szczególnie jeden z nich-Marcin , 21-letnin przystojny chłopak o dłuższych blond włosach patrzy z zauroczeniem na jedną z dziewczyn-brunetkę, Kasie o jasnej i delikatnej cerze i dużych ciemnych oczach ubraną w czerwoną suknie. Kasia zauważa wzrok Marcina i nieśmiało patrzy na niego , uśmiecha się i odwraca wzrok.
Kiedy koleżanki Kasi odchodzą od baru, Marcin pewnym krokiem podchodzi do niej.

Marcin
Hej.

Kasia
Cześć

Marcin
Marcin.

Podaje jej dłoń.

Kasia
Kasia.

Marcin
Może piwko?

Kasia
Nie dzięki.

Marcin
To może masz ochotę zatańczyć?

Kasia
Możemy, a umiesz?


Marcin uśmiecha się, chwyta ją za rękę i porywa na parkiet w tłum tańczących par.


PLENER.ULIA.NOC.


Nowo poznana para idzie pustą ulicą, lekko prószy śnieg.

Kasia
Jesteś stąd?

Marcin
Nie, przyjechałem tu do pracy, w fabryce mebli.
A ty?

Kasia
Ja tu mieszkam od urodzenia...

Marcin
Mieszkasz z rodziną?

Kasia
Z matką i z młodszym bratem.

Marcin
A ojciec?

Kasia
Zostawił nas jak miałam 8 lat.
I od tamtego czasu go nie widziałam.
Ale nie chce o tym teraz rozmawiać.

Marcin
Rozumiem.
Ładny wieczór dzisiaj...

Dziewczyna zatrzymuje się przed domem jednopiętrowym z dużym ogrodem.

Kasia
Tutaj mieszkam...

Marcin
(patrzy z podziwem)
Fajny dom.
(pauza)
Szkoda, że ta noc tak szybko się kończy.

Kasia
Może kiedyś będzie następna.

Kasia uśmiecha się niewinnie, otwiera furtkę i znika w ciemnościach ogrodu.
Marcin obserwuje ją przez chwilę z uśmiechem na twarzy i odchodzi.

MIESIĄC PÓŹNIEJ.


PLENER.ULICA POD DOMEM KASI.DZIEŃ.

Marcin podjeżdża pomarańczowym samochodem Fiat 125p i trąbi dwa razy. Za chwilę z ogrodu wybiega Kasia i szybko wskakuje do samochodu. Razem odjeżdżają.

PLENER.SKAŁKI WAPIENNE.DZIEŃ.

Para siedzi na jednej z dużych skałek, z jednej strony widać miasto a z drugiej zaśnieżone pola i lasy. Razem patrzą na miasto.

Kasia
(z zachwytem)
Ale tu pięknie

Marcin
Wiedziałem, że Ci się tu spodoba

Marcin obejmuje i przytula Kasie.

Kasia
Pewnie już nie jedną tutaj przytulałeś...

Marcin
(ironicznie z uśmiechem)
No wiesz, trochę ich było...

Kasia
Uważaj! Bo przestanę Cię lubić.

Marcin
Kotku, jestem młody, piękny musisz się liczyć z tym, że kobiety zawsze się będą mną interesować.

Kasia
Kotku
(pauza)
wiesz , nie chciałabym Cię urazić ale nie przesadzajmy z tą pięknością.

Marcin
No uważaj... Bo do domku będziesz wracać na nóżkach.


Kasia zbiera śnieg do ręki, ubija kulkę i rzuca w Marcina.

Marcin
(z uśmiechem)
No to teraz poznasz moją ciemną stronę...

Kasia
Pff, już się boję.

Zaczynają rzucać się śnieżkami i śmiać się.

WNĘTRZE.SAMOCHÓD.DZIEŃ.

Kasia
Przez Ciebie jestem cała mokra...

Marcin
Mówiłem Ci, że tak działam na kobiety...
(pauza)
Może pojedziemy do mnie to się osuszysz?


Kasia
Po co? Popatrzę jeszcze trochę na Ciebie i już będę suchutka...

Marcin
Bardzo śmieszne, bardzo.
Teraz to już na pewno jedziemy do mnie.
Bo widzę, że muszę Ci udowodnić parę spraw.

Marcin kręci rozrusznikiem jednak samochód nie odpala.

Kasia
Pod warunkiem, że twoja limuzyna odpali...

Marcin
Spokojnie, zawsze...

Samochód odpala.

Marcin
...Odpala.

Odjeżdżają samochodem.
Samochód powoli znika z kadru prostej zaśnieżonej leśnej drogi.

WNĘTRZE.KLATKA SCHODOWA.DZIEŃ.

Późne popołudnie.
Marcin otwiera drzwi do swojego mieszkania.

Marcin
Proszę... Panie przodem.

WNĘTRZE.MIESZKANIE.DZIEŃ.

Małe mieszkanie z pokojem, łazienką, kuchnią i z ciasną sypialnią. Bez luksusów, skromnie, ale ładnie.

Marcin
To jest moje królestwo.
(rozkłada ręce pokazując na mieszkanie)

Kasia
Całkiem przytulnie.

Zdejmują kurtki, czapki. Marcin pomaga zdjąć kurtkę Kasi.

Marcin
Czekaj, dam Ci jakieś suche ubrania.

Kasia
Masz damskie ubrania w domu?


Wchodzą do pokoju, Marcin otwiera szafę, wyjmuje flanelową koszule i polarowe spodnie.

Marcin
Kto powiedział, że damskie?

Kasia
I ja mam to ubrać?

Marcin
Jak wolisz to możesz być nago...

Kasia
Dawaj te ubrania.
Gdzie masz łazienkę?

Marcin
Pierwsze drzwi w prawo.

Kasia otwiera drzwi i widzi malutką łazienkę.

Kasia
I ja mam się tu zmieścić?

Marcin
A nie?
Jak nie to będziesz musiała schudnąć trochę...

Kasia
Grabisz sobie grabisz...

Kasia wchodzi do łazienki, Marcin włącza gramofon ze spokojną romantyczną melodią. Zapala dwie duże świece, wychodzi do kuchni i wraca z dużym bukietem róż. Jedną różę kładzie na stole pomiędzy świecami.

WNĘTRZE.SYPIALNIA.WIECZÓR.

Marcin rozsypuje płatki róż na pościeli łóżka.
Słyszy jak Kasia zaczyna wychodzić z łazienki.
Szybko wybiega z sypialni.

WNĘTZE.POKÓJ.WIECZÓR.

Marcin gasi światło w pokoju. Świece oświetlają pokój.
Kasia wychodzi z łazienki.

Marcin
Ale seksownie wyglądasz w tej flaneli.

Kasia
Nie żartuj już sobie.

Marcin
Nie żartuje sobie.
Choć do pokoju.

Wchodzą do pokoju.
Kasia rozgląda się.

Kasia
Myślisz, że takie tanie romantyczne chwyty na mnie działają?

Marcin
Myślę, że tak.

Kasia
No i masz racje.

Marcin
Pamiętasz tą muzykę?

Kasia
Muzyka, przy której się poznaliśmy...

Marcin
Zatańczmy?

Marcin daje jej róże ze stołu.
Zaczynają tańczyć w blasku świec.
Patrzą sobie prosto w oczy kołysząc się do rytmu muzyki.
Marcin zaczyna ją całować. Całują się namiętnie.
Marcin bierze Kasię na ręce i idzie do sypialni.

WNĘTRZE.SYPIALNIA.WIECZÓR.

Rzuca Kasię na łóżko, zdejmuje swoją koszulkę i spodnie.
Zaczynają się całować. Marcin zaczyna odpinać flanelową koszulę, zdejmuje ją i odpina biały stanik , odkrywając jej nagie piersi. Ona zdejmuje swoje spodnie, nakrywają się pościelą i zaczynają kochać się w płatkach róż.

WNĘTRZE.SYPIALNIA.NOC

Godzina 23:10, kochankowie leżą na łóżku przykryci pościelą i płatkami róż rozrzuconych po całej sypialni. Kasia patrzy zasmucona na zegarek stojący na stoliku przy łóżku.

Kasia
Chciałabym teraz zatrzymać czas...

Marcin chwyta za zegarek i wyjmuje z niego baterie. Odkłada go na miejsce.

Marcin
Proszę bardzo kochanie.
(całuje Kasie w policzek)

Kasia odwraca się do Marcina, patrzy mu w oczy.

Kasia
Jesteś kochany...
Ale będę musiała już iść.

Marcin
Musisz?
Zostań do rana.

Kasia
Wiesz, że nie mogę,
Mama będzie się martwić.
Odwieziesz mnie?

Marcin
Jasne.

WNĘTRZE.SAMOCHÓD.NOC.

Podjeżdżają pod dom Kasi.

Kasia
Pa!

Całują się na pożegnanie.
Marcin
Pa.

Kasia wychodzi z samochodu, Marcin obserwuje przez szybę Kasię idącą do domu przez zaśnieżony ogród, przed wejściem do domu Kasia odwraca się i macha na pożegnanie Marcinowi, śląc mu buziaka. Marcin odjeżdża.

WNĘTRZE.DOM.NOC.

Kasia po cichu wchodzi do domu, w przedpokoju wita ją matka.
Około 50 lat, ubrana w szlafrok, widać zniszczoną życiem twarz kobiety.

Kobieta
Gdzie byłaś tyle czasu?

Kasia zaskoczona widokiem matki.

Kasia
Czemu jeszcze nie śpisz?

Kobieta
To ja powinnam Cię o to zapytać!



Kasia zdejmuje kurtkę i wiesza ją w szafie.


Kasia
Byłam u koleżanki.

Kasia zaczyna wchodzić po schodach do swojego pokoju na pierwszym piętrze.

Kobieta
( z ironią)
To, kiedy przedstawisz mi tą swoją koleżankę?

Kasia milcząc wchodzi do swojego pokoju i zamyka drzwi.
Jej matka niezadowoleniem kręci głową i idzie do sypialni.

WNĘTRZE.DOM.DZIEŃ.

Poranek, Kasia schodzi z góry na śniadanie.
W kuchni czeka na nią matka.

Kobieta
Wyspałaś się?
Czy wczorajsze wrażenia nie pozwoliły Ci spać?

Kasia
Daj mi spokój.
Mam 19 lat, jestem dorosła i sama decyduje o swoim życiu.

Kasia siada przy stole.
Obok dosiada się jej matka.

Kobieta
Córeczko, wiesz, że nie chce Ci robić na złość ani głupio dogadywać...
Martwię się po prostu o Ciebie.

Chwyta córkę za rękę.
Kobieta
Nie spiesz się tylko,
Masz jeszcze czas na poważne związki.
Rodzinę, męża.
Pomyśl o studiach, nie długo kończysz szkołę, co będzie dalej?

Kasia
...

Kobieta
Jak ma na imię ten młody mężczyzna?

Kasia
Marcin.

Kobieta
Ile ma lat?

Kasia
21.

Kobieta
Studiuje?

Kasia
Nie, pracuje w fabryce mebli za miastem.


Kobieta
Chcesz mieć chłopaka, który do końca życia będzie robił w fabryce?

Kasia
W związku liczy się coś innego!
Ale co ty o tym możesz wiedzieć!

Kasia zdenerwowana wybiega z kuchni.


2 MIESIĄCE POŹNIEJ.



WNĘTRZE.MIESZKANIE.DZIEŃ.

Mieszkanie Marcina. Para siedzi na kanapie.

Kasia
Musimy poważnie porozmawiać...

Marcin
Coś się stało?

Kasia
Nie wiem jak Ci to powiedzieć.

Marcin
Chcesz ze mną zerwać?

Kasia
Nie...Ale

Marcin
Ale co?
Wyduś to wreszcie z siebie.
Bo zaraz walne tu na zawał.

Kasia
Jestem
(pauza)
w ciąży.

Marcin z szokowany tą wiadomością nie wie, co powiedzieć.
Wstaje z kanapy i zaczyna chodzić powoli po pokoju.
Wzdycha ciężko.

Kasia
I co teraz?

Marcin
Ale jesteś pewna na 100%?
Byłaś u lekarza?

Kasia
Tak.

Marcin
Czemu mi nie powiedziałaś wcześniej?!

Kasia
Musiałam mieć pewność
a po za tym co by to zmieniło?

Marcin
Nie wiem...
(pauza)
Daj mi ochłonąć z tą informacją.

Kasia wstaje z kanapy.
Kasia
To jak już ochłoniesz to daj mi znać.

Wychodzi z domu.

3 DNI POŹNIEJ.

WNĘTRZE.POKÓJ.DZIEŃ.

Marcin siedzi przy biurku, patrzy na list napisany przez siebie i czyta:

Droga Kasiu.

Przepraszam Cię bardzo, ale muszę wyjechać.
Nie wiem, kiedy wrócę.
Przepraszam...Marcin.


PLENER.ULICA POD DOMEM.DZIEŃ

Marcin podjeżdża pod dom Kasi. Wysiada z samochodu, wrzuca list do skrzynki i odjeżdża. Samochód znika z kadru oddalając się.

WNĘTRZE.DOM.DZIEŃ.

Matka Kasi przynosi do domu listy.

Matka
Kasiu!
List do Ciebie.

Kasia schodzi do przedpokoju.

Kasia
Do mnie?
Od kogo?

Matka
Nie wiem, nie ma adresata ani nawet znaczka.

Kasia
Pokaż mi go...

Kasia patrzy na list, obracając go z obu stron.
Otwiera go i czyta.
Chwyta się ręką za usta i z płaczem wybiega do swojego pokoju.

Matka
Kasiu!
Co Ci się stało?

WNĘTRZE.POKÓJ.DZIEŃ.

Kasia zamyka się w swoim pokoju i zrozpaczona kładzie się zwinięta w kłębek na łóżku.


ROK 2010. 40 LAT POŹNIEJ.



PLENER.DACH BUDYNKU.NOC.

Na dachu budynku leży mężczyzna to Dariusz Zawojski, w rękach trzyma broń wyborową PSG-1 i przygotowywuje się do strzału , nie widać jego twarzy.
Jest ubrany na czarno. Na dworze lekko pada deszcz.


WNĘTRZE.POKÓJ HOTELOWY.NOC

Widok z rogu pokoju. Mały hotelowy pokój z łóżkiem i paroma meblami. Widzimy jak przy jednym z okien przebiera się starszy mężczyzna, siwy, około 60 lat. Zdejmuje krawat, rozpina koszulę. W tym momencie szybę przebija pocisk i trafia mężczyznę w głowę, ten upada na potłuczone szkło, z jego głowy zaczyna lecieć krew.


WNĘTRZE.ZAKRYSTIA.DZIEŃ

Dzwoni telefon komórkowy. Odbiera go podstarzały ksiądz około 60-letni. Rozmowa przebiega dziwnie, widać podenerwowanie księdza.

Ksiądz
Nie! Powtarzam panu po raz kolejny, że nie sprzedam
ziemi kościelnej.

...

Ksiądz
Nie żadna cena nie wchodzi w grę.
Do póki ja za nią odpowiadam to na pewno jej nie sprzedam
więc proszę nie tracić swojego i mojego cennego czasu.

...

Ksiądz
Do widzenia.




WNĘTRZE.MIESZKANIE.DZIEŃ.

Małe mieszkanie, trzy-pokojowe, w mieszkaniu panuje idealny porządek. Wokół widać półki z książkami, książki ułożone są alfabetycznie. Poranek, budzik zaczyna dzwonić o 7:00.
Zawojski wstaje z łóżka. Ścieli łóżko zachowując przy tym idealną precyzje. Myje się, je jajecznice z 3 jajek, popija kawą. Ubiera swój czarny garnitur i płaszcz. Wychodzi.


WNĘTRZE.POCZTA.DZIEŃ.

Zawojski wyjmuje klucz z kieszeni i otwiera skrzynkę.
Jest w niej duża koperta, Zawojski wyciąga ją, zamyka skrzynkę i wychodzi.


WNĘTRZE.SAMOCHÓD.DZIEŃ.

Zawojski siedzi w swoim Mercedesie E250. Otwiera kopertę, jest w niej zdjęcie mężczyzny. Kamera nie ujawnia jego wyglądu. Zawojski obraca zdjęcie, z tyłu zdjęcia widnieje napis:
Znajdziesz swojego przyjaciela pod ul. Wysockiego 15 Katowice.
Ma 61 lat.
P.S Zadbaj o jego zdrowie.

WNĘTRZE.MIESZKANIE.DZIEŃ.

Zawojski wyjmuje z szafy czarną metalową teczkę zamykaną na kod szyfrowy. Wpisuje kod, walizka otwiera się. W walizce widzimy: pistolet P99, magazynek, tłumik. Zawojski wyjmuje pistolet, wkłada do niego magazynek, ogląda go dokładnie z obu stron następnie wyjmuje magazynek i pakuje wszystko do walizki zamykając ją.

Z szafy zabiera także czarne skórzane rękawiczki, lornetkę i nóż bojowy.

Kamera z perspektywy pokoju ukazuje nam wychodzącego Zawojskiego ubranego w czarny płaszcz i kapelusz.
Po jego wyjściu kamera najeżdża na stoliczek koło łóżka, na którym widzimy stojące czarno-białe zdjęcie młodej kobiety, brunetki o dużych oczach to zdjęcie Kasi, którą poznaliśmy na początku.




PLENER.ULICA.DZIEŃ.

Zawojski otwiera tylnie drzwi samochodu, kładzie czarną walizkę pod tylnim fotelem.
Wsiada z przodu i odjeżdża.


WNĘTRZE.SAMOCHÓD.DZIEŃ.

Zawojski przepisowo, spokojnie prowadzi samochód.
Z głośników wydobywa się V symfonia Beethovena.
Kamera za szyby samochodu pokazuje nam tablice informacyjną z
napisem: Katowice 150km.

PLENER.DROGA SZYBKIEGO RUCHU.WIECZÓR.

Widzimy krótkie ujęcia z podróży Zawojskiego.
Przejeżdżającego przez lasy, pola, wsie i miasteczka.


PLENER.STACJA BENZYNOWA.NOC.

Godzina 00:25. Nie duża stacja benzynowa, na parkingu stoi tylko jeden samochód, Zawojski parkuje nie daleko niego.
Wysiada z samochodu i idzie w kierunku stacji.


WNĘTRZE.STACJA BENZYNOWA.NOC.

Zawojski wchodzi do stacji. Podchodzi do automatu z kawą, wrzuca 5zł i zamawia czarną dużą. Jego uwagę przykuwa kłócąca
się para przy stoisku z prasą. On podstarzały, z wąsikiem,
gruby, z włosami na żel, ubrany w biała podkoszulkę i ciemną koszulę z wystającym spod podkoszulka srebrnym łańcuchem.
Ona młoda, ładna, typ blachary, krótkie mini, szpilki.

Mężczyzna
Widziałem jak filtrowałaś z tym, z tym kurwa kasjerem czy jak on się tam nazywa!

Kobieta
Kupowałam tylko gumy!

Mężczyzna
Ja Ci dam głupia suko gumy!
Wyjazd stąd!

Mężczyzna chwyta kobietę za rękę i ciągnie ją w kierunku wyjścia.

Zawojski zainteresowany sytuacją zabiera kubek z kawą i wychodzi za parą.

PLENER.STACJA BENZYNOWA.NOC

Zawojski idzie za parą kłócących się kochanków, mężczyzna trzyma mocno kobietę za ramię i ciągnie ją do samochodu.

Para podchodzi do swojego samochodu. Stary lekko zdezelowany Mercedes W124. Mężczyzna widzi obok niego zaparkowany samochód Zawojskiego. Patrzy na niego z zaciekawieniem. Obchodzi go z obu stron, Zawojski podchodzi do niego i wyłącza alarm pik-pik.
Mężczyzna
To twój?

Zawojski
Tak

Mężczyzna
Fajny
(pauza)
a z tobą jeszcze nie skończyłem.

(pokazuje ręką na swoją dziewczynę)

Zawojski stoi i obserwuje sytuacje, mężczyzna podchodzi do dziewczyny, popycha ją.

Mężczyzna
Co! Znowu sobie kochasia znalazłaś?
Kurwo jedna!

Uderza kobietę otwartą dłonią w twarz.
Kobieta upada.

Zawojski
Ej! Lowelasie!
Może zemną się pobawisz?

Mężczyzna podchodzi do niego i patrzy mu agresywnie w oczy.

Mężczyzna
Nie wpierdalaj się biznesmenku.

Zawojski kładzie kubek kawy na dachu swojego samochodu.

Zawojski
Wiesz, że
Quod quisque fecit, patitur; auctorem scelus repetit suoque premitur exemplo nocens.

Mężczyzna
Co kurwa?

Zawojski
,,Każdy cierpi za swoje czyny; zbrodnia wraca do zbrodniarza, przestępcę nęka obraz jego własnej winy.”

Zawojski uderza pięścią w twarz mężczyzny. Mężczyzna upada.
Sytuacji tej z boku przygląda się jego dziewczyna. Lekko zamroczony facet wstaje, zataczając się podchodzi do samochodu, otwiera bagażnik i wyjmuje z niego łom.

Mężczyzna
Zaraz Cię zabije sukinsynu!

Mężczyzna podlatuje do Zawojskiego, ten odsłania płaszcz i marynarkę pokazując broń w kaburze u paska spodni.
Mężczyzna zdziwiony zatrzymuje się.

Zawojski
No, co nie chcesz się już bawić?

Mężczyzna
Mariola wsiadaj!

Mężczyzna przestraszony wsiada szybko do samochodu, kobieta wsiadając puszcza oczko do Zawojskiego.
Ruszają z piskiem opon.
Zawojski z uśmieszkiem popija swoją kawę opierając się o samochód.



Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość