"Pragnę, lecz nie mogę..."

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Darek
Zarodek pisarza
Posty: 14
Rejestracja: śr 04 paź 2006, 10:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

"Pragnę, lecz nie mogę..."

Postautor: Darek » śr 04 paź 2006, 10:19

Narrator: Wewnętrzna pustka i żal po stracie czegoś, czego nawet nie jesteśmy świadomi i czego nie potrafimy opisać, ubrać w słowa. Szukamy tego wszędzie, wśród znajomych na ulicy będąc między setkami ludzi. Wszyscy idą w jednym kierunku kierowani głosem serca. Razem szukamy szczęścia. Ale zapominamy, że w pośpiechu możemy przeoczyć to czego tak bardzo pragniemy i bez czego żyć nie możemy. Zadajemy sobie pytania i czekamy aż ktoś w końcu na nie odpowie, ale ile można czekać na odpowiedz?. W snach marzenia się spełniają. Tam jesteś ty, a to już mi wystarcza. Mogę cię widzieć z tobą rozmawiać, a wtedy jest tak wspaniale i cudownie. Ale każdy nawet najpiękniejszy sen przemija, a wtedy trzeba wstać i iść w pogoni za tobą. Za senną zjawą. Istotą idealną. Nadal zamroczony ciągle mam cię przed oczami, a w głowie wciąż te najbardziej nurtujące pytanie. Kiedy nasze drogi się przetną? A ty wpadniesz w moje ramiona i niczym we śnie uśmiechniesz się i powiesz wróciłam, ale tym razem na zawsze? Ty też na pewno o tym marzysz i ciągle szepczesz pod nosem z załzawionymi oczami, że tęsknisz za mną, obserwując piękny zachód słońca i za pewne wszystko w takiej chwili było by idealne gdyby nie fakt, że nadal jesteśmy sami. Tak daleko od siebie.

Kobieta: Jestem tu.

Mężczyzna: Jesteś ciągle w mojej głowie. Twój piękny obraz nadal przebija się przez wszystkie myśli dnia codziennego stojąc na czele, a głos niczym najwspanialsza pieśń ciągle nawiedza moje uszy.

Kobieta: Jestem tu i kocham cię.

Mężczyzna: Nawet teraz nie potrafię o tobie zapomnieć. śnisz mi się każdej nocy. Czy to nie dziwne, że zakochać się w dziewczynie ze snów? Czemu nie mogę przestać o niej myśleć?

Narrator: Miłości nigdy nie zapomnisz, bo jeśli raz jej zasmakujesz to owy smak już nigdy cię nie opuści. Zostanie z tobą na zawsze. Człowiek musi kochać, bo bezczynne serce które nie zazna miłości jest niczym kamień. Niespełnioną wolą życie. Istotą która niby istnieje, ale nigdy nie żyła.

Kobieta: Wielki Boże proszę daj mi duszę. Pozwól aby mnie usłyszał. Aby zobaczył!!

Narrator: Marzenia kobiet spełniły się. W tej chwili zaczęła istnieć i czuć niczym zwykły człowiek, niczym ja i ty.

Kobieta: Jestem tu.

Narrator: W tej chwili i on usłyszał ten anielski głos który go nawiedzał prawie we wszystkich snach. Poznał, że to ona

Mężczyzna: Kim jesteś?

Kobieta: Jestem tobą! Jestem twoim cieniem!

Mężczyzna: Więc czemu nie spojrzysz mi w twarz? Dlaczego stoimy do siebie plecami?

Kobieta: Bo kiedy się odwrócisz mnie już tu nie będzie! Mnie tu nigdy nie było!

Mężczyzna: Czuje twój zapach , trzymam twoją rękę. Niemal słyszę bicie twojego serca. Więc jak to możliwe, że nie będę mógł cię zobaczyć?

Kobieta: A próbowałeś pochwycić kiedyś swój cień?

Mężczyzna: To jest niemożliwe

Kobieta: Więc jak chcesz pochwycić mnie?

Mężczyzna: Ale swój cień mogę zobaczyć.

Narrator: Kobieta puszcza jego rękę i pojawia się dwa metry przed nim nadal jednak odwrócona plecami.

Kobieta: Więc zobacz i mnie

Mężczyzna: Nie widzem twojej twarzy

Kobieta Bo cień nie ma twarzy

Kobieta Cień jest wiernym widzem w poczynaniach każdego człowieka. Jesteśmy przy narodzinach i gdy umiera. Gdy cierpi i się cieszy. Jesteśmy i zawsze będziemy, lecz nigdy nic nie poczujemy. Brak nam współczucia. Nie potrafimy się cieszyć Ani płakać

Kobieta: Jesteśmy tu bo być musimy

Mężczyzna: Czy ty też nic nie czujesz?

Kobieta: Tak! Nie czułam

Mężczyzna: Nie czułaś?

Kobieta: Ty mnie nauczyłeś czuć. Twoja miłość mnie tego nauczyła

Mężczyzna: Kim jesteś? Jak masz na imię?

Kobieta: Po co ci moje imię.

Kobieta: My nie mamy imienia.

Narrator: Po twarzy kobiety powoli spływają łzy. Mężczyzna podchodzi do niej i chwyta ją za rękę

Kobieta: My nie mamy życia. Jesteśmy istotami które nie posiadają wolności. Nawet nie wiemy czym to jest.

Mężczyzna: Wolność jest czynem, słowem jest rzeczą której nigdy nie zobaczysz i nigdy nie dotniesz, a mimo to i tak będziesz pragnąć jej najbardziej. Jest tym czym ty dla mnie jesteś. Czyli wszystkim co mam.

Narrator: Gdy mężczyzna wypowiedział te słowa niebo stało się jeszcze piękniejsze i odkryło wszystkie swe uroki. Pokazując tysiące, a nawet miliony gwiazd jakie kiedykolwiek świeciły włącznie z tymi które już dawno spadły, ale na tą jedną noc powróciły aby po raz ostatni zachwycać swoją cudowną urodą i olśniewającym błyskiem. Po ogrodzie z cicha zerwał się delikatny wiatr. Wokół wszystkie kwiaty zaczęły poruszać się i gubić swoje listki. Cała przestrzeń wnet stała się kolorowa. Jej włosy na wietrze zaczęły falować, a suknia wraz z nimi. Mężczyzna objął ukochaną i zaczął szeptać do jej ucha.

Mężczyzna: Kocham cię! Zawsze cię kochałem!

Narrator: Kobieta odbiegła na parę kroków. Jej łzy płynęły z coraz większym natężeniem i zwykłe szlochanie przerodziło się w najprawdziwszy płacz. Zaczęła krzyczeć. Jej bul znalazł w tej chwili ujście.

Kobieta: Ja też cię kocham, ale ja nie mogę, ale ja nie mogę kochać.

Mężczyzna: Proszę nie zostawiaj mnie. Nie teraz gdy w końcu ja nie śnię, a ty jesteś prawdziwa.

Kobieta: Nie stworzono mnie po to abym kochała.

Mężczyzna: Nie stworzono? Kim jesteś?

Kobieta: jestem dla ciebie wszystkim, a zarazem niczym. Jestem twoim aniołem stróżem.

Narrator: Z dniem gdy narodziła się człowiekiem jej serce zaczęło czuć, a ciało istnieć. Stała się tym czym tak pragnęła być, ale nie wiedziała, że miłość poza radością niesie też cierpienie. Lecz ból ten niczym nie był przy wiecznej nieczułości, bo brak uczuć jest większym cierpieniem dla duszy niż najgorsza miłość.

Kobieta: Cierpienie i smutek to moja codzienność. To mój chleb powszedni który muszę przełknąć. Kawałek po kawałku, lecz każdy kolejny kęs boli coraz bardziej.

Mężczyzna: I bardziej boleć będzie. Wygraliśmy bitwę, lecz przegramy wojnę.

Kobieta: Czy te słowa oznaczają wieczne rozstanie?

Mężczyzna: Czy tylko ta noc nam zostaje?

Kobieta: Nikt tego nie wie. Na kolejne pytanie nikt nie odpowie. Nasza miłość przeminie i nikt się nie dowie.

Mężczyzna: Nie mów tak! Nikt nas nie rozdzieli, a i niech się zlecą wszyscy anieli. Ja cię nie oddam.

Kobieta: Ale to i tak niczego nie zmieni, bo jeśli Bóg będzie chciał to i nas rozdzieli.

Narrator: Czas dobiegł końca. Kobieta zniknęła i na nowo stała się istotą która z założenia nigdy nie miała dowiedzieć się czym jest miłość. Ale ta krótka chwila pozwoliła jej stać się kimś więcej niż zwykłym kamieniem. Teraz wiedziała, że żyła i chodź trwało to bardzo krótko jej to wystarczyło. Niestety ta miłość nie miała racji bytu i mimo tego, że ciągle jest tak blisko swego ukochanego to jednak nie może być z nim.

Kobieta: Na zawsze razem, a jednak osobno.

Mężczyzna: Tak bardzo w sobie zakochani, a jednak tak nie znani.

Kobieta: Już miłości smak poznany

Mężczyzna: Mimo, że tak gorzki to jednak pożądany.

Kobieta: Ukochany.

Mężczyzna: Chcę być kochany

Kobieta: Przez tą jedyną osobę uwielbiany.

Mężczyzna: Na zawsze w tobie zakochany.

Kobieta: Chcę przestać kłamać.

Mężczyzna: Ranić.

Kobieta: Ból zadawać.

Mężczyzna: Chcę oczy zamknąć.

Kobieta: I już więcej nie udawać.

Mężczyzna: Chcę!

Kobieta: Pragnę, lecz nie mogę.



Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość