Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

"Otchłań" - scenopis wersja pierwsza (dr

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
huginn
Dusza pisarza
Posty: 661
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 18:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

"Otchłań" - scenopis wersja pierwsza (dr

Postautor: huginn » pt 11 lip 2008, 22:39

Jest to scenopis do sztuki dotyczącej H.P. Lovecrafta



OTCHłAń



AKT I

Scena 1


muzyka na początek: SEPTICFLESH – Lovecraft's Death [4:08]

Lovecraft w saloniku pisze list do swego przyjaciela Charles'a, w którym powiadamia go o ślubie z Sonią Greene. Do pokoiku wchodzi żona która odrywa Howarda od jego zajęć, chwila rozmowy i czułości.



Scena 2

Lovecraft w saloniku swoim i Soni przyjmuje gościa – właściciela i wydawcę „The Weird Tales” proponującego mu posadę redaktora naczelnego. Zażarta dyskusja w której trakcie poznajemy Lovecrafta-samotnika, „cień z Providence” chce być jak najbardziej niezależny i.. biedny.



Scena 3

ślub i skromne mini-przyjęcie weselne w gronie „przyjaciół i rodziny” (kilka osób). W trakcie tańca młodej pary widać już powoli zmianę jaka zachodzi w Howardzie – powolna chęć ucieczki, odejścia, powrotu do domu.



AKT II

Scena 1


Lovecraft w ciemnym gabinecie coś pisze. Zdaje się być całkiem spokojny, raz, może dwa razy tylko zaniepokojony odrywa się od pracy ale kwituje to „Jestem zmęczony. / Wszystko przez ten NY” etc.



Scena 2

Sonia, przyjaciel Lovecrafta wraz z narzeczoną i brat Sonii śniadają przy stole. Nagle z grobową miną i niewesołymi wiadomościami wchodzi Charles. Powiadamia zebranych, że Lovecraft uciekł.



Scena 3

Lovecraft po twórczo spędzonym dniu odpoczywa w fotelu. Gabinet zmienia się (zmiana dekoracji) wydaje mu się, że jest w zatopionym mieście cyklopów. Budzi się nagle i stwierdza, że jest w swoim gabinecie. Nerwowo zaczyna pisać, mrucząc przy tym. Wchodzi ciotka i wykłóca się z nim, że mało śpi, tylko pracuje i zapada we własnym świecie. Wtedy po raz pierwszy Howard określa go mianem „koszmaru, który przyciąga.”



Scena 4

Sonię, załamaną i zdezorientowaną, w dodatku chorą, słabująca, odwiedza Charles. Mówi jej, że dostał list od Lovecrafta, który wrócił do Providence. Stwierdza, że pisze on zwykłe dla siebie rzeczy: o fantastyce, swych marzeniach, wyobrażeniach, o tym co w nauce i w świecie, ale ani słowem nie wspomina o NY i żonie. (To załamuje kobietę).



AKT III

Scena 1


Lovecraft spaceruje, notuje, pracuje... Ma zwidy (obrosły mułem/mchem kamień zamiast kałamarza, widzi same książki o tytule Necronomicon), ma kłopoty z koncentracją.. słabnie. Raz tylko wspomina żonę, widać, że wtedy zapada jakaś decyzja. Dochodzi do starć z ciotką.



Scena 2

Sonia dostaje pozew rozwodowy.



Scena 3

Lovecraft pogrążony w pracy ma atak szału. Rzuca się po ziemi. W tym momencie do jego pokoju wchodzi... Charles. Rzuca się przyjacielowi z pomocą, uspokaja go i zostaje potraktowany niezwykle brutalnie. Wzburzony wychodzi. Lovecraft zostaje sam ze swym koszmarem. Już na zawsze. Następuje recytacja „śmierci Lovecrafta” w tle muzyka np. Silent Hill – Main Theme (Piano version)





Zimno - nadchodzi;

Szczury w ścianach łamią

śmiertelny dźwięk ciszy,

Wraz z rozkładającym się czasem.

Próbujesz nazwać to, co nienazwane,

Szepczący w ciemności...



Nasz ogar wyczuwa twój zapach;

Mroczny strach

Przyjdzie by zabrać cię w nasz świat!

Twe życie, twe książki

Maszerują przed zamykającymi się oczyma,

Poza murami snu...



Lovecraft w krainie umarłych!



Opętany Necronomiconem

Szalonym snem Araba...

Znalazłeś ścieżkę do Azathotha!

I przeszedłeś krainą Dagona...



Twoi przyjaciele też byli nawiedzeni

Pamiętasz może Charles'a?

Czyś nie słyszał

Muzyki Ericha Zanna -

To Zew Chthulhu przebrany

W nuty i wrzeszczące rytmy

By zasiewać w sercu człowieka

Ziarenko pełzającego strachu...



Lovecraft w krainie umarłych!



Twój czas się skończył;

Widziałeś zbyt wiele,

Gdy użyłeś srebrnego klucza!

Sam wiesz najlepiej – umysły takie jak Twój

Nie mogą nigdy spocząć w pokoju



Wpatrywałeś się w otchłań...

Nigdy nie spoczniesz w pokoju...



Nigdy nie spoczniesz w pokoju!



Huginn ok Muninn flięga hverian dag



i??rmungrund yfir;

óomk ek of Huginn, at hann aptr ne komit,

þó si??mk meirr um Muninn.



-------------------------------------------------------



Witajcie w Kraju Umarłych!

Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki!

A marzenia i sny...

Spełni Wielki Papier!!!

Awatar użytkownika
VV
Umysł pisarza
Posty: 843
Rejestracja: wt 11 wrz 2007, 00:11
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze wsi
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: VV » wt 15 lip 2008, 21:43

Nie znam się Lovercrafcie, ale pomysł wydaje mi się całkiem ciekawy. Przy realizacji trzeba by tylko bardzo uważać, by go nie zepsuć tandetnymi sztuczkami.


- Nie skazują małych dziewczynek na krzesło elektryczne, prawda?
- Jak to nie? Mają tam takie małe niebieskie krzesełka dla małych chłopców... i takie małe różowe dla dziewczynek.


Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości