Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Tożsamość Yeti

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
byronek
Kmiotek
Posty: 2
Rejestracja: ndz 25 lis 2007, 13:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Tożsamość Yeti

Postautor: byronek » ndz 25 lis 2007, 13:20

Oto mój pomysł na scenariusz 10 minutowego filmu. Bardzo proszę o ocene i pomoc tzn. sugestie i pomysły co tresci scenariusza.

"Tożsamość Yeti" -wstępny zarys



Pewnego zimowego wieczoru policja odprowadza zaginionego przed jakimś czasem Ojca,

którego odnaleziono w Górach Sowich. Nie wygląda i nie zachowuje się już tak jak kiedyś.

Stracił pamięć i dawny wygląd. Na skutek tajemniczych wydarzeń stał się Yeti.

Pozbawiony jest on także zdoności porozumiewania się ludzkim głosem.

Historia przedstawia człowieka który próbuje odzyskać utraconą tożsamość.

A raczej to jego bliscy próbują odzyskać dawnego męża, ojca, przyjaciela...



Film utrzymany jest w stylistyce absurdu, która w połączeniu z patetyzmem treści

i tematu ma za zadanie wywołać u widza przeciwstawne uczucia tym samym skupić uwagę.

Film wielokrotnie daje widzowi szansę zaśmiania się lecz zaraz potem natychmiast ją odbiera.

Absurdalnym i w pewnym sensie komicznym jest fakt , że bohater jest yetim .

Z drugiej strony historia ma wzruszyć widza, skłonić do refleksji.

Przedswtawia relacje międzyludzkie, mówi o poszukiwaniu tożsamości i uczuciach.

Film zadaje wiele pytań jednak w gąszczu niedomówień, nie odpowiada na większość z nich.

Może to zrobić sam widz.



Poszczególne zdarzenia pokazują jak Ojciec, nie umie odnaleźć się w obcym sobie środowisku

jakim jest dla niego dom jego rodziny. Sytuacje przedstawiają zagubionego Yeti który, próbuje

"znów" stać się dobrym Ojcem i Mężem (takim chcą go widzieć bliscy). Jednocześnie wplecione

są tu retrospekcje(przebłyski pamięci) dotyczące przeszłości Ojca, który tak naprawdę nigdy nie był idealny.

Jedna z nich pokazuje, jak zagubiony w Górach Sowich zostaje napadnięty i okradnięty z wszsytkiego,

nawet ubrań. Na skutek uderzenia w głowę traci przytomność. Gdy się budzi nic nie pamięta.

Szybko znajduje porzuconą skórę Yeti, którą z zimna ubiera na siebie.

Instynkt zwierzęcia pozwala mu tak przetrwać wiele miesięcy...



Film pokazuje miłość. żona i córka potrzebują Go. Kochają Go zawsze tak samo,

niezależnie od tego jaki był przed przemianą, i po niej. Ojciec natomiast nigdy tak naprawdę nie potrafił tego docenić.

Traci rodzinę ale gdy los daje mu jeszcze jedną szansę on nie ma nawet możliwości jej wykorzystać.

Bo jest teraz Yeti lecz tak naprawdę zawsze nim był.



Przełomowy wydaje się moment, kiedy Yeti podczas rodzinnej wigilii po raz pierwszy przemówi ludzkim głosem.

Mówi tylko jedno słowo- "przepraszam".

Następnego dnia ucieka w góry.



Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » ndz 25 lis 2007, 14:07

Przedstaw się, kotek.


Z powarzaniem, łynki i Móza.

Obrazek

לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
byronek
Kmiotek
Posty: 2
Rejestracja: ndz 25 lis 2007, 13:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: byronek » ndz 25 lis 2007, 14:48

Paweł. 20l, Wrocław:D



Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » ndz 25 lis 2007, 15:17

Nie tu. -_-" Regulamin się kłania.


Z powarzaniem, łynki i Móza.



Obrazek



לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
huginn
Dusza pisarza
Posty: 661
Rejestracja: pn 14 sty 2008, 18:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: huginn » wt 05 lut 2008, 19:24


(1) Pewnego zimowego wieczoru policja odprowadza zaginionego przed jakimś czasem Ojca,

którego odnaleziono w Górach Sowich. Nie wygląda i nie zachowuje się już tak jak kiedyś.

Stracił pamięć i dawny wygląd. Na skutek tajemniczych wydarzeń stał się Yeti.

Pozbawiony jest on także zdoności porozumiewania się ludzkim głosem.

Historia przedstawia człowieka który próbuje odzyskać utraconą tożsamość.

A raczej to jego bliscy próbują odzyskać dawnego męża, ojca, przyjaciela...



(2) Film utrzymany jest w stylistyce absurdu, która w połączeniu z patetyzmem treści

i tematu ma za zadanie wywołać u widza przeciwstawne uczucia tym samym skupić uwagę.

Film wielokrotnie daje widzowi szansę zaśmiania się lecz zaraz potem natychmiast ją odbiera.

Absurdalnym i w pewnym sensie komicznym jest fakt , że bohater jest yetim .

(3) Z drugiej strony historia ma wzruszyć widza, skłonić do refleksji.

Przedswtawia relacje międzyludzkie, mówi o poszukiwaniu tożsamości i uczuciach.

Film zadaje wiele pytań jednak w gąszczu niedomówień, nie odpowiada na większość z nich.

Może to zrobić sam widz.



(4) Poszczególne zdarzenia pokazują jak Ojciec, nie umie odnaleźć się w obcym sobie środowisku

jakim jest dla niego dom jego rodziny. Sytuacje przedstawiają zagubionego Yeti który, próbuje

"znów" stać się dobrym Ojcem i Mężem (takim chcą go widzieć bliscy). Jednocześnie wplecione

są tu retrospekcje(przebłyski pamięci) dotyczące przeszłości Ojca, który tak naprawdę nigdy nie był idealny.

Jedna z nich pokazuje, jak zagubiony w Górach Sowich zostaje napadnięty i okradnięty z wszsytkiego,

nawet ubrań. Na skutek uderzenia w głowę traci przytomność. Gdy się budzi nic nie pamięta.

Szybko znajduje porzuconą skórę Yeti, którą z zimna ubiera na siebie.

Instynkt zwierzęcia pozwala mu tak przetrwać wiele miesięcy...



(5) Film pokazuje miłość. żona i córka potrzebują Go. Kochają Go zawsze tak samo,

niezależnie od tego jaki był przed przemianą, i po niej. Ojciec natomiast nigdy tak naprawdę nie potrafił tego docenić.

Traci rodzinę ale gdy los daje mu jeszcze jedną szansę on nie ma nawet możliwości jej wykorzystać.

Bo jest teraz Yeti lecz tak naprawdę zawsze nim był.



Przełomowy wydaje się moment, kiedy Yeti podczas rodzinnej wigilii po raz pierwszy przemówi ludzkim głosem.

Mówi tylko jedno słowo- "przepraszam".

Następnego dnia ucieka w góry.





Powiem tak - rozwaliłeś mnie, ale przedstawić się nie raczyłeś... Heh... Co do scenariusza... Cholera nie wiem jak go ugryźć - bo jest rozwalający - i to nie koniecznie w pozytywnym znaczeniu tego słowa...



Ratujesz go - znaczy się starasz się - twierdząc, że to absurd.

Dla mnie to komedia - mało udana - i tylko forma mało wybrednej komedii z "głębszym sensem" moim zdanie film by uratował. Film w takiej formie fabularnej... CHyba, żeby przerobić to na prawdziwy dramat z dużo mniejsza domieszką jaksrawej i za przeproszeniem absurdalnej i chorawej fantastyki.



Inspirowałeś się sprawą Kacpra Hausera? Poczytaj sobie o nim...



No i zmień to - na coś mniej fantastycznego, mniej groteskowego i chorego.



Moje zdanie - zszokowałeś mnie... głupotą chyba... albo dziwacznym podejściem, którego nawet ja zrozumieć nie mogę...

Dodane po 1 minutach:

Mogłem wcześniej odpowiedzieć, mogłem. Ale tak - nikt nie skomentował tego scenariusza no i musiałem się wypowiedzieć - ratować się przed dzikim śmiechem :)


Huginn ok Muninn flięga hverian dag



i??rmungrund yfir;

óomk ek of Huginn, at hann aptr ne komit,

þó si??mk meirr um Muninn.



-------------------------------------------------------



Witajcie w Kraju Umarłych!

Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki!

A marzenia i sny...

Spełni Wielki Papier!!!

Awatar użytkownika
Adam Leiner
Pisarz domowy
Posty: 162
Rejestracja: pn 04 cze 2007, 19:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Adam Leiner » ndz 10 lut 2008, 11:44

Witam.



To wcale nie musi być takie złe, według mnie. Może nie na tyle dramatyczne, co wcale niezłe.



Problemem (bo opisany ogół jest całkiem dobrze) zostają raczej pojedyncze sceny. Takie ogólny zarys może co najwyżej inspirować twórcę. Jeśli chcesz, by coś takiego stało się bliższe realizmowi: opisz cały film klatka po klatce, jak to robią scenarzyści. Nie wystawiaj recenzji czy streszczenia, ale opisz go.



Tyle ode mnie. Pozdrawiam.

Leiner


Obrazek



Cause I am my enemy

The water's up to the knee

I never wanted nothin' from you

Yes, I do; Yes, I do

My engine's runnin' on dry

My head's so fucked up inside

Shut up

I know

I said so...


Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość