Gdzie? Komu? Jak?

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
maverick
Kmiotek
Posty: 8
Rejestracja: czw 08 lut 2007, 14:02
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Gdzie? Komu? Jak?

Postautor: maverick » czw 08 lut 2007, 14:24

Witam,



Jeżeli mam gotowy scenariusz to komu go pokazać? Nie mówię tutyaj o znajomych - tylko o osobie, która byłaby nim np. poważnie zainteresowana, krócej ujmując - jak wypromowac i sprzedać swój scenariusz? Z góry dzięki za odp


"...dla ludzi i tych miejsc, w których zdarza się być i nie po to by mieć..."

Awatar użytkownika
Manta
Imperator
Imperator
Posty: 1064
Rejestracja: sob 25 lut 2006, 18:36
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Manta » czw 08 lut 2007, 14:48

Mozesz pokazac go nam. Po to tu jestesmy, zeby weryfikowac zapedy innych. Nawet nie wiesz ilu ludzi tu przychodzi, myslac, ze napisali drugiego pottera, a potem odchodza z placzem i nerwami ...



jak wypromowac i sprzedać swój scenariusz?




To nie jest takie proste. Trzeba uderzyc do odpowiednich ludzi, tylko, ze oni zazwyczaj nie odpowiadaja nikomu.



Najpierw trzeba popytac u ludzi zaznajomionych z tematem, trzeba zebrac opinie na temat tego, co napisalismy. Chyba, ze chcesz zostac wysmiany przez osoby stojace wyzej.



Wydaje mi sie, ze boisz sie pokazac swoj scenariusz, myslisz moze, ze ktos Ci go ukradnie. Jest tak? Jesli tak, to mam dla Ciebie pewnego TIPa, jak sie przed tym zabezpieczyc, ale najpierw odpowiedz.



Awatar użytkownika
MaciejT
Szkolny pisarzyna
Posty: 25
Rejestracja: sob 21 paź 2006, 22:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MaciejT » pt 09 lut 2007, 21:31

Manta pisze:
Wydaje mi sie, ze boisz sie pokazac swoj scenariusz, myslisz moze, ze ktos Ci go ukradnie. Jest tak? Jesli tak, to mam dla Ciebie pewnego TIPa, jak sie przed tym zabezpieczyc, ale najpierw odpowiedz.




ja jestem rownież zainteresowany w tej kwestii. jak można się zabezpieczyc przed nieautoryzowanym przywłaszczeniem swojej twórczości przez kogoś innego np. recenzenta..

jeśli możesz to podaj mi kilka mozliwości najlepiej na priv



Awatar użytkownika
maverick
Kmiotek
Posty: 8
Rejestracja: czw 08 lut 2007, 14:02
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: maverick » pt 09 lut 2007, 22:34

Tak, więc ja tez czekam na odp;]


"...dla ludzi i tych miejsc, w których zdarza się być i nie po to by mieć..."

Awatar użytkownika
Manta
Imperator
Imperator
Posty: 1064
Rejestracja: sob 25 lut 2006, 18:36
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Manta » sob 10 lut 2007, 10:47

Najprostszy sposob i w sumie najlepszy:



Drukujecie scenariusz, wsadzacie go w koperte (duza najlepiej), zaklejacie, zanosicie na poczte i nie zwracacie uwagi na pania, ktora bedzie na was dziwnie patrzec, kiedy zaadresujecie koperte do SAMEGO SIEBIE i wyslecie ja POLECONYM. Kiedy przyjdzie do Was, odkladacie ja na polke i koniecznie NIE OTWIERAJCIE.



Stempel pocztowy (i data na nim) to dowod na to, iz mieliscie ten scenariusz/pomysl/ksiazke na dlugo przed osoba, ktora Wam go ukradla.



Pomysl najlepszy, najprostszy i przede wszystkim sprawdzony i dziala (polecal mi go rowniez moj dawny wykladowca na dziennikarstwie, z zawodu filmowiec).



Mozna tez potwierdzac kazda strone notarialnie, ale czy jest sens, kiedy sa sposoby takie jak ten wyzej?



Awatar użytkownika
icy_joanne
Debiutant
Debiutant
Posty: 608
Rejestracja: wt 19 lut 2008, 16:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: icy_joanne » śr 27 lut 2008, 14:33

Proste a skutecznie.

Ale czy można zrobić w ten sposób, że dostarcza się część tekstu, ale nie całość? Powiedzmy, że to co się napisało nie jest szczególnie wybitne i osoba znająca się na rzeczy zauważy to od razu i tekst wyrzuci nie czytając go prawie. Czytałam kiedyś książkę znanego autora o pisaniu scenariuszy filmowych, gdzie autor opisywał praktykę w Hollywood gdzie czytający scenariusz producenci czy szefowie wytwórni czytali scenariusze i gdy te ich nie zainteresowały po kilku stronach, od razu lądowały w koszu, czasami nawet po pierwszych kilku zdaniach.

Może więc po prostu dać osobie zainteresowanej większy fragment tekstu i jeśli ją ewentualnie zainteresuję to dać resztę (lub napisać resztę) niż cały tekst?

Czy taka taktyka miałaby jakiś sens czy zwyczajnie bredzę? :o



Awatar użytkownika
mindplayer
Szkolny pisarzyna
Posty: 28
Rejestracja: pn 25 lut 2008, 20:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: mindplayer » czw 28 lut 2008, 00:37

[Fragment wypowiedzi usunięty. Nie potrzeba nam na nowo rozjątrzać opanowanego już konfliktu - Mod.]





A teraz na poważnie:

sam próbowałem i nadal próbuję zdziałać coś w kinematografii. Koniec z pisaniem na tym forum o rzeczach prywatnych, więc tyle ile mogę Ci w tej chwili napisać to:

-rzecz z wysyłaniem listu poleconego do samego siebie ma się tak, że jeśli ktoś będzie chciał ukraść Twój script to ukradnie pomysł, a nie zrealizuje go słowo w słowo z tym, co napisałeś. Ciężko jest udowodnić plagiat takiemu komuś, szczególnie wtedy, gdy tekst dadzą do przerobienia komuś, kto się naprawdę zna na pisaniu scenariuszy.

-wszyscy patrzą na to jak scenariusz wygląda, ba, nawet na to jak jest oprawiony (jeśli jesteś nieznana, oczywiście). format to podstawa.

- w Polsce jest tak, że coraz łatwiej jest kogoś zainteresować, niestety tak samo trudno sprzedać. zobacz ile w polsce kręci się filmów.

- ja kiedyś usiadłem ze znanym scenarzystą na kawie, powiedział mi,że mój tekst jest prawie kompletny, że brakuje mu zaledwie kilku poprawek i mamy hicior, a potem śmiał się ze mnie na cały korytarz. (oczywiście nie przy, dowiedziałem się od tego samego znajomego, który mnie z nim umówił)

-jeśli chcesz trochę informacji z pierwszej ręki to zachęcam do odwiedzenia strony Pana Witolda Horwatha (witoldhorwath.pl). można tam zadać mu pytania i odpowiada na nie dość rzeczowo. nie ma na nic czasu, ale przynajmniej odpisuje:)



pozdrawiam i nie poddawaj się.

co rusz są jakieś konkursy, szukaj znajomości i ludzi, którzy będą mieli interes w tym,żebu Ci pomóc.



Awatar użytkownika
DagnyTaggart
Szkolny pisarzyna
Posty: 28
Rejestracja: pn 26 lis 2007, 14:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: DagnyTaggart » wt 17 cze 2008, 11:17

Jeśli chodzi o "promowanie" etc. To ja może powiem tak. Sprawa ma się podobanie jak z komiksami. Nim Twój scenariusz doczeka się profesjonalnej realizacji - powinieneś poszukać osób zajmujących się amatorsko reżyserką i nagrać kilka rzeczy samodzielnie. Amatorszczyzna ? Tak. Ale przy kolejnym projekcie zobaczysz, że wiele się nauczyłeś, dokonasz poprawek, możesz dodać filmy do scenariusza. To samo komiksy, scenarzysta i rysownik, później wydawnictwo.

Acha. I najlepiej zaczynać od sztuk teatralnych. Kino daleko mierzy. Przebijesz się przez grupy teatralne, to i przy sporym wysiłku, może dasz radę podrzucić coś specjalistom ver kinematografia.

Powodzenia :wink:


"I swear, by my life and my love of it that I will never live for the sake of another man nor ask him to live for mine."

"Atlas Shrugged" Ayn Rand.

Awatar użytkownika
Epejos22
Pisarz osiedlowy
Posty: 381
Rejestracja: sob 14 cze 2008, 13:43
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Górny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Epejos22 » czw 19 cze 2008, 17:27

Z tym adresowaniem do samego siebie, to fajny pomysł.



Z tego, co wiem, to prawo dotyczące własności intelektualnej dopiero raczkuje, i to nie tylko w naszym kraju. Na wydziałach prawa ten problem zrobił się modny, coraz więcej osób robi specjalizację w tym zakresie.



Teraz jeszcze nie, ale za dziesięć lat ten problem powinien być prawnie uporządkowany. Bo tak na prawdę nikt obecnie nie wie, co mu wolno, a czego nie.



Jeden powie, że to plagiat, drugi, że inspiracja, itd.

Dodane po 3 minutach:

P.S.



Przepraszam za błędy gramatyczne i niepotrzebne powtórzenia. :?



Awatar użytkownika
StanislawKarolewski
Pisarz domowy
Posty: 117
Rejestracja: sob 03 sty 2009, 12:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: StanislawKarolewski » wt 10 mar 2009, 14:40

Można zabezpieczyc tekst u kazdego notariusza. Przybije pieczątkę i datę na kazdej stronie.



Awatar użytkownika
vikary
Zarodek pisarza
Posty: 19
Rejestracja: śr 27 sty 2010, 11:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano
Kontaktowanie:

Postautor: vikary » czw 04 lut 2010, 13:43

Manta pisze:Drukujecie scenariusz, wsadzacie go w koperte (duza najlepiej), zaklejacie, zanosicie na poczte i nie zwracacie uwagi na pania, ktora bedzie na was dziwnie patrzec, kiedy zaadresujecie koperte do SAMEGO SIEBIE i wyslecie ja POLECONYM. Kiedy przyjdzie do Was, odkladacie ja na polke i koniecznie NIE OTWIERAJCIE.


Czytam o tym sposobie - widziałem go w Monku. Zastanawiam się, czy to żart, czy ludzie faktycznie tak robią. Przecież kopertę też można otworzyć i zamknąć na nowo - to dość łatwe do podważenia. Trochę mniej bajkowe wydaje mi się wysłanie sobie scenariusza mailem, ale też raczej mnie ten sposób nie przekonuje. Notarialnie - to chyba jedyna poważna opcja.




Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość