Obrazek




NOWABITWA:Wariacje na temat wybranego autora :text-link:

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
Tomek Bordo
Pisarz domowy
Posty: 100
Rejestracja: ndz 03 lis 2019, 12:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Tomek Bordo » śr 29 sty 2020, 16:05

Wulgaryzmy

* Warszawski żoliborz, godzina 8:23. Pod liceum ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego podjeżdża czarny peugeot, a z niego wychodzi Nina z kominiarką na twarzy i czarnym AK w rękach. Przed wejściem do budynku dzwoni jeszcze do swojego narzeczonego - Pietruchy, który siedzi za zabójstwo i działanie w grupie przestępczej.*



Pietrucha: Co tam, kotku?



Nina: A, zajebiście. Tak tylko dzwonię, bo zamierzam właśnie odkurwić paru gimbów. Pokażę, że zamykając ciebie te skurwysyny popełniły błąd.



* Nina rozłącza się, zmawia paciorek i wbiega do budynku. Pierwszy strzał zabija woźną, drugi jakiegoś chłopaka. Nina wchodzi na korytarz i serią strzałów zalewa uciekających uczniów. Następnie dziewczyna wchodzi do poszczególnych sal i oczyszcza je z ludzi. Wszędzie jest pełno krwi i ciał. 6 minut później pod szkołę podjeżdża CBŚ i oddział uzbrojonych po zęby komandosów wchodzi do środka, mając karabiny w gotowości. Nina właśnie wybiła kolejną klasę i wyszła z niej, gdy ujrzała wchodzących po schodach komandosów. Próbowała uciec, ale ci ją zauważyli.*



Dowódca CBŚ: Stać kurwa! Nie ruszaj się!



* Nina rzuca karabin i pada na kolana trzymając ręce w górze. Komandosi skuwają jej ręce z tyłu i wyprowadzają z budynku, a następnie ewakuują pozostałych jeszcze w szkole ludzi.*



*8 godzin później.*



*Grześ właśnie spędzał czas w domu razem ze swoim przyjacielem Szymkiem. Właśnie rozmawiali o zamachu w ich liceum i pili piwo na ukojenie stresu.*



Grześ: Szymek, tyś się zesrał zamiast jebnąć w tego terro krzesłem czy cuś.



Szymek: Sam też spierdalałeś i płakałeś za mamusią, więc zamknij mordę.



Grześ: Dobra, ja odpalę szkiełko, może będzie coś ciekawego.



Szymek: Nie oglądam tego ścierwa. Jak chcesz.



* Szymek wyjął telefon i zaczął scrollować fejsa, Grzesiek przełączał kanały, aż w końcu zostawił Polsat.*



Szymek: Ty! Gruby nie żyje!



Grześ: Ten z KSW?!



Szymek: Ta, zresztą słuchaj: 13 stycznia 2019 roku o godzinie 6:29 znaleziono ciało Marcina Zawadzkiego znanego jako Gruby - zawodnika MMA, byłego mistrza w wadze ciężkiej KSW. Zawadzki prawdopodobnie został 3 razy postrzelony w klatkę piersiową z pistoletu. W związku z burzliwą przeszłością sportowca możliwe, że stały za tym gangsterskie porachunki. Kondolencje dla jego rodziny złoźyli już włodarze KSW oraz czołowi fighterzy tejże organizacji.



Grześ: Kurwa, tyle się dzieje... zamach u nas w budzie, Grubasa odjebali...



* Szymek spogląda na ekran telewizora, dostrzega ładną młodą aktorkę.*



Szymek: Ty, niezła, nie?



Grześ: Eeee, płaska. I tępa z ryja.



Szymek: Pierdolisz. Ja bym się z nią umówił.



Grześ (śmiech): Nawet za milion zielonych by się z tobą nie umówiła, debilu. To celebrytka.



Szymek: Zobaczysz, koniu, że się z nią umówię.



Grześ: Najpierw poleć po browca, bo żeś ostatniego wyjebał.



* W tej samej chwili Olga, funkcjonariuszka ABW, rozmawiała ze swoim szefem Januszem o ostatnich wydarzeniach.*



Janusz: Myślę, że za to wszystko odpowiada jeden skurwysyn. Ma szlak narkotykowy stąd do Albanii, kręci z tamtejszą mafią, ogólnie straszny chuj.



Olga: Jak się nazywa?



Janusz: Ma ksywę Marlon, a wygląda tak... *Janusz wyciąga tableta i pokazuje dziewczynie zdjęcie starego gangstera w drogiej kurtce i szaliku. Zdjęcie zrobiła kamera przemysłowa, niewiele widać.*



Janusz: Gdy przeszłaś do nas z policji, wiedziałaś, że to będzie praca na pełnej kurwie. To będzie najcięższa misja w twojej karierze - dopaść tego skurwiela.



Olga: Szefie, ja... sama nie wiem.



Janusz: A ja wiem. A teraz wypierdalaj, tam są drzwi. I nie wracaj, póki Marlon nie będzie w pace albo metr pod ziemią.



* Następnego ranka Marlon, po całej nocy spędzonej w klubie GoGo ze swoimi oligarchami - Cienkim i Pluskwą, byli na pogrzebie Grubego.*



Ksiądz: ... i niech Pan przebaczy mu wszystkie grzechy, których się dopuścił, a dusza jego odnajdzie szczęście w Królestwie Niebieskim. Amen.



* Kilkadziesiąt ludzi, których przyszło na pogrzeb, w tym momencie zaczyna się zbierać do wyjścia, albo składają kwiaty na grobie, tak jak Marlon, Pluskwa i Cienki.*



Cienki *kładąc kwiaty*: Trzymaj się tam.



* Trzej gangsterzy w drodze powrotnej spotykają zabójców Grubego z Pragi.*



Pluskwa: To jeszcze nie koniec, skurwysyny jebane.



Gołąb, szef Pragi: To się okaże, Pluskwa.



Marlon (odciągając Pluskwę): Nie zawracaj sobie nimi dupy.



Pluskwa: Ale szefie! Najpierw zamknęli Pietruchę, a teraz te ścierwa zabiły fightera!



Marlon: A ja mam dzisiaj samolot do Tirany. Więc zamknij mordę, Pluskwa.



Cienki: Może wstąpimy po drodze do Maka? Zajebiście zgłodniałem.



*Warszawska wola, godzina 1:56. Klub "Night Energy". Pluskwa i Cienki spędzają czas na oglądaniu striptizerek i piciu martini.*



Cienki : Słyszałeś o Ninie?



Pluskwa: Tak. Stary nie opłacał adwokata, bo raczej trudno będzie, aby nie poszła do pierdla za wymordowanie pół szkoły.



Cienki: Monster siedzi tam gdzie ona, Pietrucha nawiasem mówiąc też. Monster spierdolił z paki aż cztery razy i tylko raz mu się nie udało. Gdy próbował spierdolić razem z Pietruchą tydzień temu.



Pluskwa: Pietruchy też nie udało się wyciągnąć, nawet jak daliśmy w łapę sędziemu i naczelnikowi więzienia.



Cienki: Niedługo psiarnia i nas zamknie.



Pluskwa: Jeśli Nina albo jej chłopak otworzy mordę, to tak. Póki co dzięki naszym przyjaciołom z Grupy Mokotowskiej jesteśmy nietykalni.



Cienki: Pietrucha też był kurwa nietykalny!



Pluskwa: Dobra, tłumoku, zamknij ryj i spójrz na nią! * Pluskwa wpatrywał się w Olgę, która udając striptizerkę tańczyła na rurze. Gangster wpatrywał się w jej taniec jak zahipnotyzowany. Później odwiedził Olgę w loży, gdzie milcząc wpatrywał się w jej oczy. Olga przewidziała to, była to część jej planu. Dobrze wiedziała, że Pluskwa to prawa ręka Marlona, który właśnie leciał do Albanii. Pluskwa, nadal nic nie mówiąc, pocałował Olgę. Później, jak to w takich sytuacjach bywa, razem wylądowali w łóżku.*



* Rankiem Pluskwa wraz z Olgą razem udali się do jego mieszkania. Pluskwa zapukał do drzwi, otworzył jego zaspany syn, Grzesiek. Na widok Olgi wytrzeszczył oczy.*

Grześ: Tato... kto to jest?



Pluskwa: To jest moja nowa dziewczyna, Olga. *Mówiąc to pocałował ją w głowę.* Olga, to jest mój syn, Grzegorz.



* Olga uśmiechając się podała rękę Grzesiowi.*



Pluskwa: No, widzę, że był Szymek. Wszędzie leżą rozjebane butelki po piwie.



*Grześ zmieszany postanowił zmienić temat.*



Grześ: No a co z Sylwią?



Olga: Sebastian... kto to Sylwia?



Pluskwa: Eeee...to...nikt. Nieważne.



* Pluskwa pobiegł do innego pokoju i zadzwonił do swojej dziewczyny Sylwii, że zrywa z nią i ma się więcej w jego mieszkaniu nie pokazywać. Nie powiedział jej, dlaczego to robi. Po kilku minutach do pokoju weszła Olga i siadając na fotelu splotła ręce na kolanach.*



Olga: Ja... muszę ci coś powiedzieć.



Pluskwa: Słucham.



Olga: Jestem agentką ABW. Infiltrowałam waszą grupę. Ale... ja naprawdę sie w tobie zakochałam, Sebastian.



* Tymczasem Marlon po owocnych rozmowach ze swoimi albańskimi współpracownikami, postanowił urządzić spotkanie z miejscową polonią, której co prawda za dużo nie ma, ale z czterdzieści osób przyszło. Mafioso wynajął nowoczesną salę niedaleko centrum Tirany podając się za znanego polskiego polityka, który chce się spotkać ze swoimi rodakami.*



* Głównym punktem wydarzenia miał być występ 10-letniej córki Marlona.*



Marlon: A teraz, drodzy państwo, mój mały aniołek, Lilka, zaśpiewa dla was własnoręcznie napisaną piosenkę. Mój drugi aniołek raczej nie wystąpi, bo ma już 19 lat i trochę za duże cycki.



* Wszyscy zaśmiali sie z tego żartu, nie obrażając nieboszczyka, w trochę lepperowskim stylu.*



* Na scenę wyszła Lilka i podeszła do mikrofonu. Marlon z uśmiechem pogłaskał ją po głowie.*



Lilka: Siema, ludzie! Mam dla was zajebistą piosenkę, po której się obsracie!



Tata to jest dobra rzecz

Tatuś zawsze kocha mnieeee!

Jak mi smutno czy coś

To tata zawsze przytuli mnieee!



* Marlon zaczął tańczyć, wszyscy ryli ze śmiechu.*



Bo kto

Kto mnie kocha tak bardzooo?

Zawsze bardzo kooocha mnieee?

To tata!



*Marlon na słowa "To tata!" ukłonił się, nadal tańcząc. *



* Ludzie oglądający występ tak się śmiali, że jeden z nich zachłysnął się wódką i trzeba było wzywać karetkę. Tak oto zakończyło się spotkanie Marlona z Polakami na obszczyźnie.*



*Tymczasem w Polsce, po telefonie od Pluskwy, Sylwia załamała się i siedziała przed swoim domem, pijąc w rozpaczy. Nagle podeszła do niej Kasia, poprzednia dziewczyna Pluskwy.*



Kasia: Okulary sobie przetrzyj.



*Sylwia spojrzała się na Kasię. Na pierwszy rzut oka zauważyła drogie ubrania i modną fryzurę.*



Kasia: Nazywam się Kasia. Też byłam w związku z Sebą. Wyobraź sobie, że ten skurwysyn rzucił mnie tylko dlatego, bo w jego mniemaniu byłam zakupoholiczką! Wyobrażasz to sobie? I zostałam bez pieniędzy. Za masaż musiałam zapłacić torebką Chanel!



Sylwia: I co teraz zrobimy?



Kasia: Mam pewien plan, który ułożyłam już jakiś czas temu, ale potrzebowałam do tego drugiej osoby. Otóż zabijemy Marlona, szefa gangu, do którego należał Sebastian. Wiem, kiedy będzie w Warszawie i jak zaplanować akcję. Po zakurwieniu tego dziada przejmiemy kontrolę nad jego mafią. Potem wyciągniemy z więzienia tą Ninę i nadejdzie pora, aby półświatkiem zawładnęły niebezpieczne dziewczyny.



*Sylwia uśmiechnęła się.*



Sylwia: Razem będziemy...



Kasia: ....nie do zatrzymania!



*Kilka dni później.*



* Do drzwi w mieszkaniu Pluskwy zadzwonił dzwonek. Właściciel podbiegł otworzyć i w drzwiach ukazał się szef Pluskwy Marlon oraz jego śliczna 19-letnia córka Julia.*



Marlon: Kurwa, ale piździ w tej Polsce! Dopiero co wróciliśmy z Bałkanów i przyszliśmy na kolację.



Pluskwa: Kolację? Szefie, a-ale ja nie jestem got...



*Marlon zrobił pochmurną minę wieszając swój drogi płaszcz na wieszaku. Po chwili do przedpokoju przyszli Olga i Grześ.*



Pluskwa: Szefie, to jest moja dziewczyna Olga. Jesteśmy w związku od kil...



Marlon: Grzesiek! Aleś wyrósł, chłopie! *Gangster podał Grzesiowi rękę.*



Marlon: Pamiętam cię jak jeszcze byłeś gówniarzem co darł mordę bo mu piłka wpadła w krzaki! Hahah! Ile to czasu minęło!



Olga: Przygotuję coś do jedzenia.



Marlon: Tylko się pospiesz, madmłazelle. I pamiętaj, żet to ma być elegancka kolacja z homarami, szampanem i savoir vivre. Póki nie będzie papu ja sobie porozmawiam z głową rodziny, a dzieci pójdą do pokoju się pobawić.



* Grześ zaprowadził Julkę do swojego pokoju. Rozpoznał w dziewczynie aktorkę z Polsatu, która podobała się Szymkowi. Nietrudno się domyślić, kto jej załatwił sławę. Grześ usiadł na fotelu, a Julia na łóżku. I siedzieli tak przez 15 minut nie odzywając się do siebie.*



* Gdy kolacja była już gotowa, wszyscy zasiedli przy stole do sałatek, homarów i szampana.*



Marlon (podwijając mankiety i kładąc sewetkę na kolanach): Voila, cóż za smakołyki!



Pluskwa: Przepraszam szefie, ale co to za Wiola?



Marlon: Ehhh...



* Posiłek przebiegł w milczeniu. W pewnym momencie Grzesiek i Julka spojrzeli sobie w oczy. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego, Grześkowi włosy na rękach i kutas dęba stanęły.*



*Nagle w całej jadalni rozległ się głos szefa Olgi, Janusza, który wydobył się z walkie talkie w jej torebce.*



Janusz: Olga, mam nowe informacje o Marlonie! Znalazłem jego kartotekę sprzed 20 lat, gdy był pruszkowskim alfonsem pod pseudonimem Turek. Kurwa, co za chujowa ksywa, ja nie mogę! Ale najważniejsze jest to, że naprawdę nazywa się Bogusław Michalski i ma 59 lat...kurwa, stary dziadyga z niego! W każdym razie jest to kolejny krok w śledztwie. Bądź w kontakcie, Olga!



* Marlon w jednej chwili wyjął berettę i wycelował w Pluskwę, Olgę oraz Grześka.*



Julia: Tato, nie!



Marlon: Twoja dziewczyna jest gliną! Zdradziłeś nas, Pluskwa! Wszyscy się dowiedzą, że jesteś zdrajcą, ale najpierw odjebię ciebie i tę twoją żałosną rodzinkę!



*Pluskwa chwycił Marlona za krawat i zaczął go dusić, trzymając mu przy głowie glocka. Julka zaczęła płakać.*



Marlon: Tak... właśnie tak... zabij mnie, skurwysynu. Ale ja sekundę wcześniej odstrzelę ci dziewczynę albo synalka. Ja nie boję się śmierci. Ale oni?



* Bezsilny Pluskwa puścił Marlona i odłożył glocka. Kilka minut później cała trójka klęczała z rękami związanymi z tyłu.*



Marlon: Srogo za to zapłacicie. A w szczególności ty, Sebastian, za zdradę!



Pluskwa: Zabij mnie, ale zostaw Olgę i Grześka! Oni nic nie zrobili!



Marlon: Zamknij mordę!



Julia (ze łzami w oczach): Tato, błagam, wypuść ich!



Marlon: Nie rozmiękczaj mi serca, słonko!



Julia: Jeśli ich nie uwolnisz i nie zostawisz w spokoju to... to... przysięgam, że podetnę sobie żyły!



Marlon: Nie pierdol głupot, córcia!



Julia: Właśnie, że tak! Zrobię to!



Marlon: Kurwa!



*Gangster schował berettę i uwolnił Olgę, Pluskwę oraz Grześka.*



Marlon: Ale do jutra macie wyjechać z miasta i więcej się tu nie pokazywać!



*Po wyjściu z mieszkania Pluskwy Marlon i jego córka wsiedli do drogiego ferrari i odjechali. Marlon zadzwonił jeszcze do Cienkiego, aby spotkali się na Shellu. Po trzech kilometrach jazdy obrzeżami Warszawy z bocznej drogi wyjechał jeep i łupnął w ferrari z całej siły, aż poleciało do rowu przy drodze. Z jeepa wysiadły Kasia i Sylwia, po chwili podjechał do nich biały mercedes, z którego wysiadł Cienki.*



Cienki: Co...co tu się stało?



Kasia: Przyjechałeś w idealnej porze, aby oddać pokłon nowej królowej!



*Tymczasem kilometry dalej Nina, Pietrucha i Monster po ucieczce z więzienia biegli bezdrożami, aż znaleźli przy drodze małego citroena, którego właściciel zatrzymał się, by załatwić potrzeby fizjologiczne. Bez chwili namysłu weszli do auta.



Pietrucha: Policja zaraz tu będzie! Nie uciekniemy tym małym gówienkiem! Pobiegnę tam i odwrócę uwagę!



Nina: Ale... skarbie, ty...



Pietrucha: Tak, właśnie to zamierzam zrobić!



*Pietrucha wybiegł z citroena i pobiegł nieco dalej, aby skupić na sobie całą uwagę ścigającej ich policji. Nina usłyszała strzały.*



Nina: Oni... oni go zabili!



Monster: Nina, musimy spierdalać!



* Z oczu Niny poleciały łzy.*

*Wrocław, koncert zespołu Ludwiki. Nikt nie przewidział, że została tam ukryta bomba .*

*Wybuch obserwowała z odległości przez lornetkę jego sprawczyni – Kasia.*



Kasia: Udało się,hehe! Dobra, spierdalam stąd!



*Kasia udała się do Sylwii i z uśmiechem przybiła jej piątkę, po czym z piskiem opon odjechały.*



*Tymczasem w domu Pluskwy Grzesiek grał sobie w Wiedźmina 3 na PS4 i podniecał się gołymi babkami. Nagle zastąpił je prezenter wiadomości i muzyka żałobna.*



Prezenter: Drodzy państwo, własnie miał miejsce pierwszy w Polsce atak terrorystyczny. Na koncercie znanego z przeboju "Zamknij mordę, głupi chuju!" zespołu Ludwiki wybuchł ładunek wybuchowy. Nie żyje 17 osób, co najmniej 29 zostało rannych...



*Do pokoju przyszli Pluskwa i Olga. Pluskwa upuścił szklaną misę z owocami.*



Pluskwa: Kurwa mać. Niestety wiem, kto to zrobił. Kasia.



Olga: Jaka Kasia?



Pluskwa: Moja była. Jestem przekonany, że...



*Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Pluskwa otworzył. Była to Kasia.*



Pluskwa: Wiem, że ty to zrobiłaś.



*Pluskwa zauważył, że Kasia trzyma coś za plecami.*



Pluskwa: Co tam kurwa chowasz?



Kasia: Zgadnij.



*Kasia nacisnęła guziczek na detonatorze. Mieszkanie wybuchło, Pluskwa, Olga i Grześ zginęli. Kasia w ciężkim stanie trafiła do szpitala, a później więzienia. Sylwia samodzielnie rządząc mafią nadal trzęsła Warszawą.



*Miesiąc później. W łazienkach warszawskich spotkali się Szymek i Julka, która wyszła ze szpitala po długiej hospitalizacji. Zostali parą. Tymczasem Nina i Monster po ucieczce do Maroka również prowadzili miłosne życie. Tyle, że bardziej grzeszne.*

*Wywiad z Korwinem.*



Dziennikarz: Jak się pan odniesie do ostatnich wydarzeń, panie prezesie?



Korwin: Wie pan, doszło do wielu szokujących wydarzeń. Ale nie zapominajmy, że jesteśmy Polakami. I damy radę przeciwstawić się wszystkim zagrożeniom. W imię Honoru.


Przeciwności losu uczą mądrości, powodzenie ją odbiera.
- Seneka Młodszy

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4860
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Romecki » śr 29 sty 2020, 21:08

Jeśli chcesz pisać scenariusze, zacznij od dwóch rzeczy: sprawdzenia, jaki jest poprawny sposób zapisu - a potem, co powinno się znaleźć w treści przynajmniej przyzwoitego scenariusza.
Tu nie ma ani pierwszego, ani drugiego. Prawdę mówiąc, jest tylko ślad fascynacją polityką. Możesz już głosować, czy jeszcze nie? :)


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Tomek Bordo
Pisarz domowy
Posty: 100
Rejestracja: ndz 03 lis 2019, 12:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Tomek Bordo » śr 29 sty 2020, 23:57

Tak, mogę, a czemu pytasz? I tutaj nie ma nawet nic o polityce.


Przeciwności losu uczą mądrości, powodzenie ją odbiera.
- Seneka Młodszy

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4860
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Romecki » czw 30 sty 2020, 07:57

Ze względu na Korwina na końcu. Masz w swoich tekstach za dużo niepotrzebnych nawiązań do bieżącej polityki i żywych osób.

Poza tym, dam ci dobrą radę, skorzystaj albo nie. W innym tekście Wizimir napisał ci, że nie znasz realiów pracy sądu. Tu masz podobnie: "Przed wejściem do budynku dzwoni jeszcze do swojego narzeczonego - Pietruchy, który siedzi za zabójstwo i działanie w grupie przestępczej" - autorze, nie da się ot, tak zadzwonić do kogoś, kto siedzi w celi. Popracuj nad realiami, bo będzie krucho, spotka cię raczej nieprzyjemna krytyka. Albo... milczenie.
Serio, masz dwie drogi: albo zaczniesz się pisania uczyć z pokorą, albo skończysz w szufladzie, choćbyś się czuł geniuszem. Ostatni moment na naukę.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 346
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Seener » czw 30 sty 2020, 08:38

Romecki pisze:Source of the post albo zaczniesz się pisania uczyć z pokorą

Autor zdążył się już popisać w dwóch publikacjach wysoce zaawansowaną ignorancją zarówno w obszarze formy jak i treści merytorycznej.
Podobno byli reżyserzy, którzy pisali scenariusze (a właściwie sceny) na pudełku zapałek, ale traktuje się to raczej jako anegdoty, a nie porady.
Tekst powyżej scenariuszem nie jest. Scenariusze mają bardzo silnie określoną kodyfikację i nie jest ona utajniona jak listy poparcia do KRS. Trzeba poszukać i się nauczyć.
Romecki pisze:Source of the post Masz w swoich tekstach za dużo niepotrzebnych nawiązań do bieżącej polityki

Pytanie czy publikowane dzieła są skutkiem fascynacji literaturą, czy polityką. W pierwszym przypadku jest sens pracować, w tym drugim... opinie mogą być podzielone.
Biorąc pod uwagę różnorodność form (choć prawdę mówiąc, poza deklaracją autora i nazwą działu wykorzystanego do publikacji i z formą nie jest za dobrze) i zbieżność treści, obstawiałbym to drugie, ale hazardzista ze mnie mocno przeciętny.
Autorze, jeśli chcesz pisać, to na początek czytaj, dużo czytaj. Pisz też, ale przede wszystkim dużo czytaj.
A jeśli chcesz pisać o polityce to czytaj jeszcze więcej. O polityce, o historii, o naukach społecznych, o biografiach. A jak już przeczytasz wszystko, to przeczytaj to jeszcze raz.
Winston Churchill powiedział zdaje się kiedyś, że "społeczeństwo nie powinno wiedzieć jak się robi parówki i politykę".
Dr House powiedział, że "wszyscy kłamią".
W dzisiejszej polityce kłamstwo i manipulacja to nadrzędne narzędzia komunikacji ze społeczeństwem. Ratunkiem jest tylko własny rozum.
Dlatego czytaj, wszystko czytaj. Czytaj różne punkty widzenia, konfrontuj i zadawaj pytania. Nie wierz bezkrytycznie politykom. Żadnym, ale najmniej tym, którzy w danym czasie sprawują władzę.


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Tomek Bordo
Pisarz domowy
Posty: 100
Rejestracja: ndz 03 lis 2019, 12:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Tomek Bordo » czw 30 sty 2020, 11:22

No dobrze, Seener, ale Doberman to w gruncie rzeczy powieść gangsterska, a nie polityczna.


Przeciwności losu uczą mądrości, powodzenie ją odbiera.
- Seneka Młodszy

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5346
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Navajero » czw 30 sty 2020, 13:08

Uwaga, zdradzę Ci sekret: to nie jest powieść, to nie jest scenariusz, to jedynie kilkadziesiąt chaotycznych zdań które chcesz za takowe uważać. Zobacz jak pisze się powieści i scenariusze, a potem podumaj nad swoim tekstem.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 346
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Seener » czw 30 sty 2020, 14:01

Tomek Bordo pisze:Source of the post to w gruncie rzeczy powieść gangsterska, a nie polityczna

Wybacz, niektóre eksperymenty ponadgatunkowe trudno jest trafnie sklasyfikować.
Myślałem, że to miał być scenariusz, a jest powieść.
Myślałem, że ma wydźwięk polityczny, a to powieść gangsterska.
Z Vegą mam podobny problem.
Nie wiem czy to film, czy paradokument.
Nie wiem czy to komedia, czy tragedia.
Nie wiem czy autor puszcza oko, czy jest krótkowidzem.
Nie wiem czy śmiać się, czy płakać.


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1157
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Doberman. Niebezpieczne Dziewczyny

Postautor: Czarna Emma » pn 24 lut 2020, 16:01

Widzę wyraźny schemat: streszczenie, jakiś dialog, streszczenie. Taki zabieg zupełnie odziera utwór z emocji, zabiera czytelnikowi możliwość zrozumienia treści. Przypomina mi to streszczenia lektur, w których umieszczano charakterystyczne cytaty... Niestety, takie rzeczy mogą mieć miejsce tylko w streszczeniach, nigdy w powieści, scenariuszu, czy czymkolwiek, co miałoby być literaturą, a nie jej streszczaniem.
Wiele rzeczy podajesz na tacy, lecz nie na takiej ładnej, posrebrzanej, lecz nieco poobijanej, przyprószonej własnym "widzimisiem", a to... To odbiera mi jako czytelnikowi możliwość polemizowania z dziełem, zabiera mi najświętsze (według mnie) czytelnicze prawo do interpretacji własnej. Szkoda.
Sądzę, że pora naprawdę wziąć do serca uwagi Romeckiego, Navajero, Miśqa, Wizimira i innych i ćwiczyć, a nie trwać przy swoim. Pora to zrobić, jeśli chcesz pisać nie tylko dla siebie, lecz także dla odbiorcy. Jeśli nie - to Twój wybór. Na tworzenie własnego stylu przyjdzie czas po wielu, wielu tysiącach szkiców. Wtedy będzie Ci łatwiej ubrać myśl w słowa, a nie pokazywać ją czytelnikom nagą, bezkształtną, nieumalowaną. Myśl jest jak ciało - trzeba wiedzieć, co podrasować, co pokazać teraz, co później, a co w ogóle zakryć. A tę wiedzę daje tylko podpatrywanie u mistrzów, ćwiczenie i szkicowanie.
Powodzenia.


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć


Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość