Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Po nitce nie dojdziesz do kłębka

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
nebbia
Pisarz domowy
Posty: 105
Rejestracja: pt 30 sie 2019, 11:37
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Po nitce nie dojdziesz do kłębka

Postautor: nebbia » wt 29 paź 2019, 20:19

Dramat między mitologiczny w trzech aktach

Osoby:
Agentka Q.
Apokalipsa - córka Kloto
Armagedon - syn Kloto
Debora* – królowa pszczół
Goplana – agentka Kacyka z Północnych Rubieży
Głos w telefonie – tajny pogranicznik czterech kwartałów
Herkules – daleki kuzyn Armagedona
Kloto – matka Apokalipsy i Armagedona
Strażnik Czasu – przyrodni brat Kloto
Temida - babka Apokalipsy i Armagedona
Truteń – transwestyta

Akt I scena 1.

Spore pomieszczenie. Dosyć mroczne. Światło z jednego, niezbyt dużego okna, pada tylko na warsztat tkacki. Przy krosnach siedzi kobieta. Widać, że jest zmęczona. Spracowane dłonie spoczywają, wydaje się bez życia, na kolanach. Obok leży wrzeciono, a kłębki niebieskiej, zielonej, czerwonej i białej przędzy potoczyły się - każde - w inny kąt pokoju. U jej stóp siedzi dwoje nadąsanych dzieci (chłopczyk i dziewczynka), rodzeństwo, które jest z sobą w konflikcie. Kobieta podnosi głowę i mówi bezbarwnym głosem:

Matka: Apokalipso, po raz ostatni ostrzegam, przestań dokuczać Armagedonkowi.
Córka: Ale, mamo, on się przezywa!
Syn: Bo ona wpakowała swoją Sechmet-Bastet do mojej koparki, gdzie siedział już Apis.
Córka: A Apis połamał mi sistrum! I na czym teraz będę grała na domówce u Dionizosa?
Matka: (wzdychając) Przecież i tak nie pozwoliłam ci tam iść.
Córka: (teatralnie przewracając oczami) Ale wszystkie moje koleżanki tam będą, nawet... Astarte!
Matka: No właśnie, Astarte, z kim się zadajesz, przecież zabroniłam. A ty... i tak jesteś za młoda.
Córka: (jej źrenice nie powróciły na właściwe miejsce, nadal pozostają wywrócone) Mam tam tylko grać.
Matka: I co - będziesz to robiła z zamkniętymi oczami?
Córka: Nie widzisz? Właśnie ci pokazałam, gdzie będę spoglądać, nie widzisz? W głąb siebie, zadowolona?
Syn: No, i jak zawsze, to jej sprawy są najważniejsze!
Córka: A jakie ty masz sprawy, wszystko za ciebie załatwia ten gruboskórny Apis.

Matka nie widzi, że syn podniósł czerwony kłębek i bawi się nim. Nogą przysunął drugi biały… i zaczął je ze sobą skręcać. Po chwili, czerwono – biała nić zaczyna świecić i pulsować. Kloto w końcu to zauważa.

Matka: Przestań, natychmiast! Ile razy mam powtarzać, że nie wolno zbliżać się do wrzeciona, krosna, ani ruszać nici!
Syn: a Apcia - jak nie patrzysz - to się zakrada i je miesza!
Córka: Wstrętny skarżypyta!

Do pomieszczenia wchodzi babka Temida, bardzo wzburzona, z rozwianym włosem i błyskawicami w oczach.

Babka: Kloto, córko, znowu nie dopilnowałaś, dobrze, że twoje siostry - odkąd urodziłaś te bachory - są podwójnie czujne, w porę zauważyły i Atropos nie do końca przecięła nici.
Matka: Na Ozyrysa, co się stało?
Babka: Na szczęście nic ważnego. Tylko tam, gdzieś na północno – zachodnich rubieżach kilku kacyków straciło głowę.
Matka: Czy to będzie miało jakiś wpływ na cywilizowany świat?
Babka: O który świat ci chodzi?
Matka: I nasz, i ten tam, no... ludzi.
Babka: Cywilizowany jest tylko jeden - nasz, jakbyś o tym nie wiedziała! Nie, pod warunkiem, że twoja niezrównoważona córka nie wetknie nosa tam, gdzie nie powinna.
Matka: Po pierwsze - to twoja wnuczka, a po drugie - Apokalipcia to przecież grzeczne dziecko.
Babka: Na nieopiłowane pazury Sphinksa, nie widzisz, że nic dobrego z niej nie wyrośnie!

Temida rozjaśnionym wzrokiem spogląda w kierunku Armagedona, który z niewinną minką skubie brzeg swoich przykrótkich bokserek.

Babka: Chociaż muszę przyznać, że ten cherubinek ci się udał. Może w końcu wyznasz, kto jest ich ojcem. A może każde z nich ma innego?

Matka, pogrążona w myślach, kiwa głową.
Tymczasem za oknem, na powierzchni połyskującej tafli wody w niewielkiej sadzawce pojawiły się okrągłe kręgi, jakby ktoś wrzucił kamień… ale to tylko twarz Agentki Q. rozjaśniła się uśmiechem.


cdn.
------
1. Debora - z hebrajskiego - pszczoła. Debora (ok. 1200 r. p.n.e.), postać biblijna, prorokini i jedyna kobieta sędzia Izraela, żona Lappidota. Uwieczniona w Starym Testamencie (Księga Sędziów. Pieśń Debory [5, 1-32]. Znana jest także liczba Debory; im mniejsza liczba Debory, tym substancja bardziej płynna.



Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości