Kajet

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1871
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Kajet

Postautor: brat_ruina » pt 22 maja 2015, 21:45

Kiedyś siebie zapomnę. Rzeczywistość bywa okrutna. Kolejne trzy tygodnie bez komputera, zasilacza zapomniałem. Ręcznika, angielskiego i poduszki też, dramat. Przypomniałem sobie o tym dopiero przed Dreznem. Zakołatała mi jeszcze myśl, żeby wrócić do Wrocławia po to. Czas i kilometry, nie mogę. Lewy pas, sto osiemdziesiąt i na Hof, cytryną Berlingo więcej nie wycisnę. Muszę się zmienić z Piotrkiem, który czeka na mnie na parkingu. Na pewno będzie wyglądać jakby z kubła wylazł… Wszyscy tak wyglądamy po trzech, czterech, pięciu tygodniach. Co dopiero po trzech miesiącach czy pół roku, a i tak bywa, nie! Trzy tygodnie i tak jest dla mnie mordęgą, po tym czasie czuję się wystarczająco wyalienowany z głową w ramionach, nie chcę sprawdzać większych dystansów odosobnienia.
Nie pomyliłem się, Piotrek wygląda jak mupet, jak trzaśnięty piorunem. Na Jowisza, ja też tak będę wyglądać za dwadzieścia jeden dni? Niby wszystko w porządku, ha ha, hi hi, ale w oczach obłęd.
Wrzucam swoje manele do środka. Jest, jest! Stary, zdezelowany, klejony przeze mnie vicolem kajet. Zawsze mi towarzyszy w podróży. I Długopis. Pal sześć z kompem, tu mam radochę.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » sob 23 maja 2015, 07:25

To jest dobre, ale do porządnego zrobienia. I tu inaczej, niż kiedyś - to IMO powinno być opowiadanie - wolniej, szerzej i "wewnętrznej".


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1871
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Kajet

Postautor: brat_ruina » sob 14 paź 2017, 10:24

WWWRzeczywistość bywa okrutna. Nie, żeby musiała się napracować, bardzo jej pomagam. Sklerozą. Kiedyś zapomnę sam siebie. Na razie zapomniałem zasilacza; trzy tygodnie bez komputera. Ręcznika, angielskiego do słuchania i poduszki też. No dramat. Przypominam sobie o wszystkim jak raz przed Dreznem. Jeszcze kołacze myśl o powrocie do domu, ale nie da się, czas i kilometry nie pozwolą. Lewy pas, sto osiemdziesiąt – więcej z cytryny Berlingo nie wycisnę – i na Hof, muszę zmienić się z Piotrkiem, który tam czeka na parkingu. Pewnie będzie wyglądał, jakby wylazł z kubła na śmieci, wszyscy tak wyglądamy po kilku tygodniach w trasie. Bywa, że za kółkiem spędza się trzy miesiące, a nawet pół roku... Tylko że to nie dla mnie. Trzy tygodnie jest wystarczającą mordęgą, po tym czasie alienacja wciska mi głowę w ramiona, nie chcę sprawdzać dłuższych dystansów odosobnienia.
WWWNie pomyliłem się, Piotrek wygląda jak muppet, dodatkowo trafiony piorunem. Na Jowisza, ja też tak będę wyglądać za dwadzieścia jeden dni? Niby wszystko w porządku, żarty z metra cięte, głośne śmiechy, klepanie po plecach, ale w oczach obłęd.
WWWWrzucam swoje manele do kabiny. Rozglądam się i nagle czuję ulgę. Jest. Jest! Stary, obszarpany, klejony nie raz wikolem, ukochany kajet. Najwierniejszy towarzysz podróży. I długopis też. Pal sześć komputer, teraz jego brak przestał mnie uwierać. Wytrzymam.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Strach na wróble
Pisarz osiedlowy
Posty: 249
Rejestracja: czw 27 lip 2017, 14:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Kajet

Postautor: Strach na wróble » sob 14 paź 2017, 14:31

Porównanie wypada zdecydowanie na korzyść nowszej wersji.


Strach herbu Cztery Patyki, książę na Miedzy, Ugorze etc. do usług


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość