Kajet

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1698
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Kajet

Postautor: brat_ruina » pt 22 maja 2015, 21:45

Kiedyś siebie zapomnę. Rzeczywistość bywa okrutna. Kolejne trzy tygodnie bez komputera, zasilacza zapomniałem. Ręcznika, angielskiego i poduszki też, dramat. Przypomniałem sobie o tym dopiero przed Dreznem. Zakołatała mi jeszcze myśl, żeby wrócić do Wrocławia po to. Czas i kilometry, nie mogę. Lewy pas, sto osiemdziesiąt i na Hof, cytryną Berlingo więcej nie wycisnę. Muszę się zmienić z Piotrkiem, który czeka na mnie na parkingu. Na pewno będzie wyglądać jakby z kubła wylazł… Wszyscy tak wyglądamy po trzech, czterech, pięciu tygodniach. Co dopiero po trzech miesiącach czy pół roku, a i tak bywa, nie! Trzy tygodnie i tak jest dla mnie mordęgą, po tym czasie czuję się wystarczająco wyalienowany z głową w ramionach, nie chcę sprawdzać większych dystansów odosobnienia.
Nie pomyliłem się, Piotrek wygląda jak mupet, jak trzaśnięty piorunem. Na Jowisza, ja też tak będę wyglądać za dwadzieścia jeden dni? Niby wszystko w porządku, ha ha, hi hi, ale w oczach obłęd.
Wrzucam swoje manele do środka. Jest, jest! Stary, zdezelowany, klejony przeze mnie vicolem kajet. Zawsze mi towarzyszy w podróży. I Długopis. Pal sześć z kompem, tu mam radochę.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5467
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » sob 23 maja 2015, 07:25

To jest dobre, ale do porządnego zrobienia. I tu inaczej, niż kiedyś - to IMO powinno być opowiadanie - wolniej, szerzej i "wewnętrznej".


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 1698
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Kajet

Postautor: brat_ruina » sob 14 paź 2017, 10:24

WWWRzeczywistość bywa okrutna. Nie, żeby musiała się napracować, bardzo jej pomagam. Sklerozą. Kiedyś zapomnę sam siebie. Na razie zapomniałem zasilacza; trzy tygodnie bez komputera. Ręcznika, angielskiego do słuchania i poduszki też. No dramat. Przypominam sobie o wszystkim jak raz przed Dreznem. Jeszcze kołacze myśl o powrocie do domu, ale nie da się, czas i kilometry nie pozwolą. Lewy pas, sto osiemdziesiąt – więcej z cytryny Berlingo nie wycisnę – i na Hof, muszę zmienić się z Piotrkiem, który tam czeka na parkingu. Pewnie będzie wyglądał, jakby wylazł z kubła na śmieci, wszyscy tak wyglądamy po kilku tygodniach w trasie. Bywa, że za kółkiem spędza się trzy miesiące, a nawet pół roku... Tylko że to nie dla mnie. Trzy tygodnie jest wystarczającą mordęgą, po tym czasie alienacja wciska mi głowę w ramiona, nie chcę sprawdzać dłuższych dystansów odosobnienia.
WWWNie pomyliłem się, Piotrek wygląda jak muppet, dodatkowo trafiony piorunem. Na Jowisza, ja też tak będę wyglądać za dwadzieścia jeden dni? Niby wszystko w porządku, żarty z metra cięte, głośne śmiechy, klepanie po plecach, ale w oczach obłęd.
WWWWrzucam swoje manele do kabiny. Rozglądam się i nagle czuję ulgę. Jest. Jest! Stary, obszarpany, klejony nie raz wikolem, ukochany kajet. Najwierniejszy towarzysz podróży. I długopis też. Pal sześć komputer, teraz jego brak przestał mnie uwierać. Wytrzymam.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
Strach na wróble
Pisarz osiedlowy
Posty: 249
Rejestracja: czw 27 lip 2017, 14:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Kajet

Postautor: Strach na wróble » sob 14 paź 2017, 14:31

Porównanie wypada zdecydowanie na korzyść nowszej wersji.


Strach herbu Cztery Patyki, książę na Miedzy, Ugorze etc. do usług


Wróć do „Archiwum Miniatur”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości