NAJLEPSZAMINIATURAMAJA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link:

najpiekniejsze polskie ksiazki?

O wszystkim co z literaturą związane.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » ndz 22 mar 2015, 17:33

Ostatni post z poprzedniej strony:

slavec2723 pisze:Arcymistrzów mowy polskiej było dwóch - i żeby było śmieszniej - jeden to Litwin z Nowogródka, a drugi Żyd z Drohobycza.


Za ekskatedralne informowanie mnie, kto jest mistrzem polszczyzny, a kto nie, podziękuję. :P Zgadzam się, że maestria językowa jest czymś bardziej obiektywnym niż "co kto lubi", ale już np. zaliczanie do tychże maestrów Schulza jest mocno ryzykowne. W istocie tak samo zresztą jak Sienkiewicza.

Z twierdzeniami, że polski jest stworzony dla poezji to bym tak nie galopował, ale faktycznie poetów mamy wybitnych. Choćby przywołany przez innego kolegę Mickiewicz, który zresztą jest jednym z kilku polskich literatów egzystujących w skali światowej (bo jeśli ktoś się łudzi, że naszych szacownych noblistów ktoś za granicą czyta, to muszę rozczarować, zresztą nie ma się co dziwić, my też nie pochłaniamy Heysego ani White'a).

Poza tym dwa absolutne fenomeny poezji dwudziestowiecznej: Czechowicz i Wojaczek, obydwaj najprawdopodobniej dotarliby do poziomu noblowskiego, gdyby nie bomba i samobójstwo. Obydwaj trochę odsunięci na bok przez miłość do tuzów w postaci Szymborskiej i Miłosza, a jednocześnie obydwaj dużo silniej poruszający wyobraźnię i stanowiący obiekty dużo bardziej wnikliwych i ciekawszych analiz.

No i Herbert zawsze na propsie.

Tuwim wydaje mi się prze***jem akurat nie za wierszyki dla dzieci, a za Kwiaty polskie, które pozostają chyba najlepszym literackim rozliczeniem z dwudziestoleciem, a przy okazji są niesamowicie piękne partiami.
Zaliczanie Twardowskiego, Staffa i Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej do panteonu polskich poetów jest moim zdaniem mocno na wyrost, cała trójka jest interesująca jako poeci, ale ich twórczość już mniej.

Ze współczesną poezją jest ten problem, że stare pokolenie (Herbert, Miłosz, Różewicz) właśnie wymarło, średnie (Świetlicki, Sommer) zamilkło, a nowe (Dehnel, Bargielska, Dąbrowska) jeszcze się uczy. I raczej poczekamy ze 20 lat aż się nauczą. ;)

[ Dodano: Nie 22 Mar, 2015 ]
PS. Jeszcze Sarbiewski, który był najbardziej poczytnym autorem Europy, ale primo on pisał po łacinie, secundo w XVII wieku xD
Ostatnio zmieniony ndz 22 mar 2015, 17:38 przez Sepryot, łącznie zmieniany 1 raz.


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 694
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Cerro » ndz 22 mar 2015, 18:39

Choćby ks. Twardowski. Niezwykle przyjemne, proste wiersze.
Tuwim za cudownie rytmiczne wiersze dla dzieci. Aż się to samo recytuje.
Leopold Staff i Czesław Miłosz za piękne obrazy malowane słowami.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska za cudne wiersze o miłości.
A ze współczesnych - Jerzy Pawłowski za świetny rym i świetny rytm :) .

A... to znam. :p Poza Pawłowskim.

Ze współczesną poezją jest ten problem, że stare pokolenie (Herbert, Miłosz, Różewicz) właśnie wymarło, średnie (Świetlicki, Sommer) zamilkło, a nowe (Dehnel, Bargielska, Dąbrowska) jeszcze się uczy. I raczej poczekamy ze 20 lat aż się nauczą. ;)

W porządku. Pytam, bo na poezji nie znam się w ogóle, ale poczytać ją czasem lubię, stąd mam pewnie braki, które chętnie nadrobię. :p
Mickiewicz, o borze zielony, kocham, Czechowicza chyba coś tam czytałam, ale bardzo mało, Wojaczka nic, ze współczesnych stare pokolenie no to chyba każdy zna, Świetlickiego trochę, Dehnela trochę, resztę z chęcią poznam. Dzięki, Sep. :p



Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 546
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Postautor: slavec2723 » ndz 22 mar 2015, 19:40

Sepryot pisze:Za ekskatedralne informowanie mnie, kto jest mistrzem polszczyzny, a kto nie, podziękuję. :P


Tak czułem, że ktoś mnie o to posądzi. Ja zresztą - póki co - nie czuję się na siłach, aby robić za autorytet w sprawach literatury - opieram się po prostu na wypowiedziach pisarzy, a konkretnie Jerzego Pilcha. Akurat autor Wielu demonów - raczej zna się na rzeczy i wie o czym pisze.
A, że Adam Mickiewicz wielkim poetą był - to wie przecie każdy... :)

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » ndz 22 mar 2015, 20:01

Wiesz, autorytety mogą być różne. Kazimierz Wyka - on to dopiero znał się na rzeczy! - jako największego poetę polskiego podaje właśnie Czechowicza. ;)

A z kolei Mickiewicz swego czasu unieśmiertelnił Trembeckiego, o którym pies z kulawą nogą w innym wypadku by nie pamiętał - Sofijówka nie jest ani najlepszym, ani najciekawszym poematem opisowym późnego sentymentalizmu i co do tego się zgadzają prawie wszyscy badacze dwudziestowieczni. Ale Wieszcz, już jako profesor w dodatku, powiedział, że jest najlepszy, to się utarło, że jest.

Płynne to wszystko jak definicje w poststrukturalizmie.


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 546
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Postautor: slavec2723 » ndz 22 mar 2015, 21:22

Sepryot pisze:Wiesz, autorytety mogą być różne.


Wiem :)

Wiem też, że zdanie autorytetu najłatwiej podważyć powołując się na inny, równie oblatany w temacie autorytet. A przecie nie o to idzie.
Konstuktywnie należałoby zfalsyfikować tezę - i wskazać kto jest większym kafarem na polu polskiej literatury od chłopaków z Nowogródka i Drohobycza.

Ale do takiej rozmowy należałoby zaprosić już profesora Beresia, bo z uczestnictwem Kazimierza Wyki mógłby pojawić się problem. :)

Dobra, pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » ndz 22 mar 2015, 22:13

slavec2723 pisze:Konstuktywnie należałoby zfalsyfikować tezę - i wskazać kto jest większym kafarem na polu polskiej literatury od chłopaków z Nowogródka i Drohobycza.


A potem brnąć w niekończące się spory o kryteria wirtuozerii językowej, podziękuję chyba. xD


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 818
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Szczepko » pn 23 mar 2015, 01:25

slavec2723 pisze:Tak czułem, że dyskusja przerodzi się w plebiscyt - co kto lubi najbardziej.


A co innego ma być? Obiektywizm nie istnieje, wypadałoby się raz na zawsze z tym pogodzić ;)

Co z tego, że grono profesorów zachwyca się Myśliwskim, skoro normalny człowiek tego nie przetrawi? Co z tego, że Orzeszkowa jest powszechnie uważana za wielką pisarkę, jeśli "Nad Niemnem" to zwyczajnie straszna chała? Język na samym poziomie konstrukcji nas nie interesuje, bo inaczej królową powinna być wyłącznie Masłowska. Chodzi o to, żeby opowieść płynęła gładko i przyjemnie, niczym muzyka. Łatwiejsze do osiągnięcia w poezji, w prozie bywa zadaniem trudnym, ale zrealizowane odpowiednio zachwyca do granic intelektualnej ekstazy. Mi do tego pasuje Sienkiewicz, ale przecież nie wszystkim musi.

Inna sprawa, że dla mnie - jak w przypadku muzyki - ważna jest też treść. Ktoś tu wspominał Iwaszkiewicza, mi nie podszedł, bo też fabuła mnie w żadnym razie nie zaciekawiła i nie pociągnęła...



Awatar użytkownika
Bonsai
Pisarz domowy
Posty: 191
Rejestracja: wt 18 sie 2009, 19:17
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Rudnik nad Sanem
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bonsai » pn 23 mar 2015, 07:15

Nikt nikomu nie powie, kto jest najwybitniejszym polskim pisarzem. Ludzie mogą co najwyżej powiedzieć, czyja twórczość podoba im się najbardziej. Nie da się wybrać mistrza, ale to dlatego, że po prostu tych mistrzów było zbyt wielu :).


Jeśli chcesz pogadać, jestem tu:

https://www.facebook.com/tomasz.socha.75

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » pn 23 mar 2015, 10:09

Natalia Szczepkowska pisze:Co z tego, że grono profesorów zachwyca się Myśliwskim, skoro normalny człowiek tego nie przetrawi? Co z tego, że Orzeszkowa jest powszechnie uważana za wielką pisarkę, jeśli "Nad Niemnem" to zwyczajnie straszna chała?


Ex caetheeedra, lalalaaaa


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]

Awatar użytkownika
Smoke
Pisarz pokoleń
Posty: 1346
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Smoke » pn 23 mar 2015, 19:59

a i co z tego, że piękne, jeśli misji w nich nie uświadczysz - zamknęli taki fajny temat :twisted:

a żeby nie był oftop, zgadzam się z przedmówcami



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4815
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » pn 23 mar 2015, 20:25

Którymi? :P
(Temat uważam za wciąż otwarty :D)


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Online
Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4814
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pn 23 mar 2015, 22:14

Bonsai pisze:Nikt nikomu nie powie, kto jest najwybitniejszym polskim pisarzem. .


A możecie powiedzieć ze to ja? :P
Wprawdzie to nie prawda - ale humor sobie poprawię... :P



Awatar użytkownika
guardianer
Kmiotek
Posty: 9
Rejestracja: sob 21 mar 2015, 23:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Postautor: guardianer » wt 24 mar 2015, 01:13

[lizus mode=on]
Ależ oczywiście Panie Andrzeju, że to Pan jest najwybitniejszym polskim pisarzem
[lizus mode=off]
jeśli bierzemy pod uwagę jednoelementowy zbiór pisarzy składający się tylko z Pana ;)

Można śmiało spisać tych wybitnych, ale przyznanie tytułu najwybitniejszego jest niemożliwe. Prawda jest jak dupa - każdy ma swoją.



Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 546
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Postautor: slavec2723 » wt 24 mar 2015, 04:01

Pamiętam jak kiedyś doktor (zabyłem nazwiska) na zajęciach z filozofii zapytał nas o największego myśliciela w dziejach ludzkości.

Podawaliśmy różne nazwiska: że Nietzsche, że Kartezjusz, Heidegger, Kant albo Hegel.

A on ex cathedra poinformował: Arystoteles.

Wszyscy zaczęli się śmiać, no bo jak to tak, rozstrzygać w jednym zdaniu tak ważkie zagadnienie. A doktor potoczył po nas wzrokiem, i spokojnie powiedział, że tu nie ma co się śmiać. Gość nas jednak do swojej tezy przekonał, i miał cholera, trzeba to przyznać, po temu argumenty. (nie, nie bił nas:) ).
Także myślę, że gdyby literaturoznawcy starali się jednak obiektywnie do tego podejść, to może udałoby dojść się do jakeigoś konsensusu.

Ja wiem, że postmodernizm, że prawd jest wiele, żę relatywizm i w ogóle, ale czy trzeźwo myślący czytelnik nie widzi przepaści między dziełami pani Grocholi a Szczypiorskim?

Można sobie na półce postawić obok siebie harlequiny i Alberta Camus (wszystko sobie można na półce postawić), ale jeśli nie każdy to przynajmniej większość ludzi czuje różnice między autorami. Śmiem nawet twierdzić, że im kto więcej czyta, tym lepiej, łatwiej, czytelniej te różnice wychwyci.

I tu nie chodzi o to co się komu podoba, bo mi się na przykład podoba Sapkowski.
Ale nie powiedział bym, że on jest lepszym pisarzem niż Bułhakow. Bo wydaje mi się, że nie jest. To tak jak z dziewczyną - nasza jest najukochańsza, ale przy piwie, i w męskim towarzystwie przyznamy, że na świecie są ładniejsze :piwo: . Obiektywnie. Nie raniąc niczyich uczuć. I to wcale nie znaczy, że ładniejsza musi dla nas więcej znaczyć - bo nie musi.

To co nam się podoba nie ma większego znaczenia dla nikogo oprócz nas samych - co łatwo stwierdzić po lajkach na fejsie. Wartałoby jednak mieć poczucie, że grafitti mimo, że mogą nam się bardziej podobać, to jednak nie to samo co freski Giotta, choć i jedne i drugie widnieją na ścianie. I choć i jedne i drugie są sztuką.
Tak mnie się zdaje.



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 477
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » ndz 12 kwie 2015, 13:41

Jeśli szukamy pięknego polskiego języka, to myślę, że powinniśmy jako autorów docenić też... tłumaczy. Różnie to bywa, do tego stopnia, że czasem powstaje wręcz nowa wersja dzieła, a nie tylko wersja językowa (najczęściej gdy idzie o tłumaczenie poezji). Dopiero jednak kiepskie, najbanalniejsze tłumaczenia pozwalają docenić tę wielką sztukę, jaką jest przekładanie, wykładanie i tworzenie jednocześnie.

Pamiętam, że w dzieciństwie zachwyciła mnie "Księga dżungli" ze względu na to, jak bohaterowie do siebie mówili - to nie była grzeczna bajeczka z prościutkimi zdankami, ale jako dziecko stykałam się z językiem, który wydawał mi się bardzo dorosły i bardzo piękny, znamionujący, że mam w dłoniach coś więcej niż kolorową książeczkę z obrazkami. O nie! Tu się to dziełko wyróżniało natychmiast! Były tam zdania typu:
"Jużeśmy się skwitowali" albo: "A któż to był przed chwilą wilkiem? Kto dobył na mnie noża za to, iżem go uważał za człowieka? "

Takie fragmenty też robiły wrażenie na dziecku: "Toż to psy… psie syny… rude, bez-
domne sobaki-wypędki o żółtych podbrzuszach i owłosionych stopach! Przychodzą na
świat po sześć, po osiem naraz, jak małe szczury-skoczki Chikai… I my, Wolne Ple-
mię, mielibyśmy uciec pomiędzy plemiona północy i tam żebrać o resztki lada zdechłego bydlęcia! Znacież przysłowie „na północy robactwo, na północy wszy”! My to dżungla!Wybierajcież tedy, wybierajcie! Piękne to będą łowy! W imię Gromady… w imię całego Plemienia… w imię legowisk i barłogów… w imię łowów na obszarze puszczy i poza nią… w imię samic uganiających za zwierzyną oraz maleńkich szczeniąt igrających w głębi jaskiń… pójdziemy wszyscy wraz… na bój!… na bój!"


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
katamorion
Pisarz pokoleń
Posty: 1064
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: katamorion » czw 07 maja 2015, 11:14

Ryszard Kapuściński.




Wróć do „Dyskusje o literaturze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość