Obrazek
    :arrow: Zasady konkursu 18+

  • duży słoik miodu porzeczkowego do wygrania!
  • na opowiadania z wątkiem erotycznym czekamy do 22 sierpnia

Twój Top 5 :)

O wszystkim co z literaturą związane.

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4029
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: Godhand » pn 27 sty 2020, 20:22

Zainspirowany rozmową z Romeckim na SB, zakładam temat. Podajcie swoje ulubione/najważniejsze pięć książek. Możecie umotywować swoje wybory, krótko, długo, nie motywować - jak kto chce. Fajnie będzie poznać książki uznane za ważne przez szanowne koleżanki i kolegów. U mnie właściwie bez klasyki.

1. James Clavell Król Szczurów

Bez wątpienia najważniejsza książka w moim życiu. Książka sacrum. Książka kult. Jedna z niewielu, które przetrwały "rozwój czytelnika", czyli podoba mi się i działa na mnie tak samo jak wtedy, kiedy czytałem ją będąc nastolatkiem. Nie chcę nawet więcej o niej pisać, bo o tej książce to mądrze można tylko pomilczeć.

2. Roger Zelazny Pan Światła

Książka, która mnie zmiotła. Potem dość długo dochodziłem "czytelniczo" do siebie, przeczytałem po raz drugi i zmiotła mnie znowu. Do momentu kontaktu z nią, nie wiedziałem, że można tak pisać o takich rzeczach. To był dla mnie powrót do klimatu baśni z dzieciństwa, ale w wersji dla dorosłych, dodatkowo opartej na religiach. Ta książka ma z dziesięć wymiarów i warstw. Majstersztyk.

3. Matthew Stover - Akty Caine'a (Bohaterowie umierają, Ostrze Tyshaela I i II, Caine Czarny Nóż, Prawo Caine'a)

Przecież to drugoligowa fantastyka, prawda? Nie dla mnie. Stover każdym słowem cyklu mówi do mnie moim językiem. Przerysowany Caine jest dokładnie takim bohaterem jakich było już setki, i jest po stokroć jest lepiej od nich napisany. Stover mistrzowsko prowadzi narrację, strona za stroną nie zwalniając tempa. A przy tym jest mądry. Stover. I Caine także.
Brud, uliczne zagrywki, krew - dużo tu tego, ale wszystko jest po coś, a Autor naprawdę potrafi pisać. Bardzo ważna dla mnie książka.

4. Andrew Vachss - Blue Bell (i cały cykl, którego bohaterem jest Burke)

Vachssa się kocha albo nienawidzi. Ja kocham i zawsze będę kochał. Rozumiemy się na jakimś metafizycznym poziomie.

5. Sergiusz Piasecki Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Przeczytałem tę książkę i cyklicznie do niej wracam. Od kilkunastu lat. Po prostu nie mogę bez niej żyć.

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 2267
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: brat_ruina » pn 27 sty 2020, 20:57

1. Zajdel - Cylinder van Troffa
2. Huberath - Ostatni, którzy wyszli z raju
3. Topor - Cztery róże dla Lucienne
4. Twain - Listy z Ziemi
5. Pavel - Śmierć pięknych saren

Bibliografia zmienna od humoru. Przede wszystkim typuję bardziej autorów jak tytuły.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek

Mąż mojej siostry Krystian jest nudny i śmierdzą mu stopy, smród jest do wytrzymania, nuda - nie.
Rozmawiać może tylko o sobie, osiągając szczyty erudycji. Co robi i jak, czy mógłby lepiej, albo inaczej.

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 496
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Twój Top 5 :)

Postautor: Isabel » pn 27 sty 2020, 21:21

Moje najważniejsze (bo to jednak coś innego, niż ulubione):
1. "Hanemann" S. Chwin
Numer jeden, taki absolutnie absolutny. Za Danzig i Gdańsk. Za opisaną historię. Za to, JAK opisaną - przy czytaniu widziałam kolory, czułam smaki i zapachy...
2. "Złoty Pelikan" S. Chwin
Za Chwina, po prostu - jedynego w swoim rodzaju i w szczytowej formie
3. "Piosenka koguta" K. Siesicka
Za to, że prosto o najważniejszym. I za to, że pomogła mi w wyłażeniu z czarnej dziury w paskudnym momencie życia.
4. "Purezento" J. Bator
Za treść i formę. Za niesamowity spokój i nadzieję, jaka z tej książki płynie. Za to, że pomogła mi w walce z własnymi demonami.
5. Wciąż jeszcze czeka na przeczytanie ;)


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1399
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Twój Top 5 :)

Postautor: szopen » pn 27 sty 2020, 21:35

Nie potrafię wskazać pięciu najważniejszych, najlepszych, naj- naj książek, obojętnie jakie kryterium mogłoby być użyte przy wyborze najnajszych powieści. Potrafię za to wskazać te, które obecnie, w tej chwili, uznałem za te, które wywarły na mnie największy wpływ spośród tych, które teraz przyszły mi do głowy.

Będę mało odkrywczy. I ograniczę się tylko i wyłącznie do SF.

1. Strugaccy Piknik na skraju drogi

Język. Opisy lasu i niesamowitego świata, w którym nie do końca wiadomo o co chodzi. Część z Lasem wielokrotnie lepsza od części w stacji badawczej, ale całość i tak wywarła na mnie duże wrażenie - chociaż przeczytałem zrazu tylko część ocenzurowaną.

2. Le Guin Lewa ręka ciemności

Za światotworzenie, za postawienie intrygujących pytań i pokazania, jak można zmienić kilka prostych, niby oczywistych założeń i dojść z tego do fascynujących, spójnych światów - którym innym wystarczyłyby na cały cykl powieściowy

3. Stanisław Lem Fiasko

Pesymistyczna wizja kontaktu, a raczej braku kontaktu i genialne opisy marszu mechem przez kraterowiska

4. Rafał Ziemkiewicz Wybrańcy Bogów

Dystopia. Ukoronowanie w moim zdaniu wszystkich dystopijnych wizji, od Apostezjonu przez Paradyzję do Dnia drogi od Meorii. Przerażająco logiczna, wypełniona beznadzieją i gniewem.

5. Philip Jose Farmer Gdzie wasze ciała porzucone

Za genialny pomysł, który potrafił zapłodnić wyobraźnię i pchnąć ku wymyślaniu nowego.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4851
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Twój Top 5 :)

Postautor: Romecki » pn 27 sty 2020, 21:42

Pięć najważniejszych książek? Lepiej by było pięć na każdą dekadę życia :)

1. Bułhakow, Mistrz i Małgorzata. Książka, która uderzyła mnie w głowę, i tam już została. Miała zostać przeczytana, sama się wybrała. Serio - miałem ze dwanaście lat, grzebałem po półkach w bibliotece, strąciłem książkę, wylądowała na mnie, podniosłem, otworzona akurat na balu, gdzie Małgorzata, wiadomo... Przykuła uwagę. Wtedy przeczytałem po raz pierwszy - niewiele rozumiejąc. Potem czytałem wielokrotnie, za każdym razem rozumiejąc więcej i znajdując inne rzeczy. Sprawiła też, że sięgnąłem po innych Rosjan, już niefantastycznych, stąd:
2. Czechow. Opowiadania zebrane. Mistrz, co tu dużo gadać. Galeria postaci, historii, śmiechu, łez i włosów stających dęba.
3. Babel. Opowiadania odeskie. I śmieszne, i straszne. Babel mądry człowiek był, miał oko do szczegółu i rozumienia komplikacji duszy.
4. Lampedusa, Lampart. Nie wiem, co tu napisać. Bardzo smutna powieść o odchodzeniu czegoś, co się kocha. I zastępowaniu przez już nawet nie gorszy pieniądz, tylko bardzo zły. Wciąż aktualne. I to się nie zmieni.
5. Le Guin, Lewa ręka ciemności. Wizja, która mnie głęboko poruszyła. Le Guin, humanistka w świecie rakiet, tu osiągnęła wyżyny, pokazała, czym może być fantastyka w rękach mistrza/mistrzyni.

5 A. Cortazar, Opowieści o kronopiach i famach. żebym się wzorował na cudzym pisaniu? Nigdy w życiu, za wyjątkiem Cortazara i jego opowieści (a moje to Overland i okolice, fragmenty puścił Maciek Parowski w NF).
5 B. Steinbeck, Grona gniewu. Trafiłem na tę prozę w dobrym momencie, coś zagrało w duszy. Stąd też lubię dobry, mocny obyczaj.
5 C. Jansson, Tatuś Muminka i morze. Jedna z kilku książek dla dzieci, które uświadomiły mi, jak bardzo mogą być dla dorosłych. To jest opowieść o depresji. A przy tym piękna, mądra książka o akceptacji życia, jakie wiedziemy.
5 D. Hemingway, Stary człowiek i morze. Mądra książka, trafiła w dobry moment.
5 E. Orwell, 1984. Książka formacyjna. Czytałem ją po raz pierwszy w postaci słabego xero, za oknem dogorywał PRL. Już wiedziałem, jaki to system, miało się swoje lata, ale Orwell mi to poukładał. Ostatnio czytałem ponownie - nic się nie zestarzał, a nawet jakby ktoś zrobił aktualizację tekstu, tak dobrze pasuje do rzeczywistości.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 664
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Twój Top 5 :)

Postautor: MargotNoir » pn 27 sty 2020, 23:13

Póki co:

Stanisław Lem "Śledztwo". Nie wiem, czy ktokolwiek inny dałby radę ubrać szyderstwo z kreacjonizmu i wyjaśnienie sposobu działania badaczy w naukach przyrodniczych w formę thrillera.

Stanisław Lem "Eden", bo właśnie tak IMHO tworzy się dystopię.

Stanisław Lem "Kongres Futurologiczny". Sam pomysł nie jest wyjątkowy, ale wykonanie mistrzowskie.

Kurt Vonnegut "Kocia kołyska", również głównie ze względu na wykonanie.

Albert Camus "Obcy", bo mimo kompletnego odjechania jest zdumiewająco prawdziwa.



Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 336
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Twój Top 5 :)

Postautor: Seener » śr 29 sty 2020, 11:27

Lem ma całkiem niezłą reprezentację, ale też chyba nie bez przyczyny.
Wyczytałem w jego notkach biograficznych, że był najinteligentniejszym dzieckiem w południowej Polsce.
Nic dziwnego, że był genialny skoro... był genialny.

Moja piątka w losowej kolejności.
Paragraf 22 - Joseph Heller, za bardzo dużo rzeczy. Najpierw to był śmiech, ale potem mina mi zrzedła.
Mechaniczna pomarańcza - Anthony Burgess, za te parę stron na końcu, które przestawiły mnie na druga stronę puktu widzenia.
Niezwyciężony - Stanisław Lem (a jakże), ze wszechświat.
Jego uczniowska mość - John le Carre, za język, który w końcu polubiłem, choć tak ciężko było na początku.
... i na razie tyle, bo wyszło mi, że za mało czytam więc zostawię sobie jedno miejsce na przemyślenia.


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Wrotycz
Pisarz osiedlowy
Posty: 329
Rejestracja: wt 03 gru 2019, 16:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Twój Top 5 :)

Postautor: Wrotycz » czw 30 sty 2020, 18:09

Poezje - Rainer Maria Rilke (tłum. M. Jastrun)
Wspólna obecność - Rene Char (tlum. A. Międzyrzecki)
Czarny potok - Leopold Buczkowski
Wilk stepowy - Hermann Hesse
Filozofia Przypadku - Michał Heller



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2541
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Twój Top 5 :)

Postautor: Adrianna » pt 31 sty 2020, 21:13

Trochę się nakombinowałam z tą listą. Bo książek, które zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie jest trochę. Dużo jest też takich, które uważam, za "obiektywnie" lepsze od moich ukochanych. Ale uznałam, że zostanę przy tych w jakiś sposób osobiście ważnych.

1. Marquez "Sto lat samotności" - za wszystko. Oczarowało mnie zupełnie - językiem, klimatem, fabułą. Myślę, że nieprędko znajdzie się coś, co zdetronizuje w moim "rankingu" tę pozycję. Kocham.
2. Tolkien "Silmarillion" - tu w zasadzie mógłby być autor jako swoista marka. Za światotworzenie, za barwność i mnogość opowieści, za posplatanie najróżniejszych motywów. Za to, że jego książki po prostu wyrywały mnie z rzeczywistości.
3. Dostojewski "Idiota" - i tu też mógłby być autor po prostu. Za bohaterów, za grę ich charakterami, pasjami, słabościami. Padło na "Idiotę", bo ostatnio mocno mnie zainspirował, ale to w zasadzie dotyczy większości książek Dostojewskiego, które czytałam - każdy bohater bardzo przemawia do mojej wyobraźni. Momentalnie "ożywa".

Hmmm... I dwie trochę może dziwne pozycje.
4. (wybór emocjonalny) Fijałkowski "Śnieg widmo" - (wiem, wiem, brzmi jak TWA, ale nie o to chodzi) za potraktowanie z wielką wrażliwością tematu dla mnie ważnego, który rzadko jest tak traktowany, jeśli w ogóle się pojawia.
5. (wybór sentymentalny) Makuszyński "Awantura o Basię" - bo dotąd pamiętam emocje, jakie we mnie budziła, gdy miałam tych osiem lat. Dosłownie mam przed oczami momenty, jak ją przeżywałam. No i za to, że przy niej ośmioletnia Ada stwierdziła, że będzie pisać.


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Teksty na portalu Esensja | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Blog literacko-górski: "Piszę o górach"

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4029
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: Godhand » pt 31 sty 2020, 23:05

Patren w TOP 5, cholera, miło.
Robiłem betę i pomoc dla tego tekstu. Fajnie, że go tu umieściłaś.

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
arturborat
Debiutant
Debiutant
Posty: 179
Rejestracja: czw 24 lut 2011, 21:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Twój Top 5 :)

Postautor: arturborat » sob 01 lut 2020, 19:41

1. "Kamień na kamieniu", W. Myśliwski
Książka, dzięki której uświadomiłem swoją chłopskość, swoje korzenie i poczułem się z nich dumny
2. "Cichy Don", M. Szołochow
Za krzemienie wycałowane przez fale i całe surowe piękno języka i świata przedstawionego tym językiem
3. "Wspomnienia, sny, myśli", C.G. Jung
Jedyna rzecz niebeletrystyczna na tej mojej liście - za niezwykłą wizję duchowości człowieka
4. "Na wschód od Edenu", J. Steinbeck
Za epickość w najlepszym stylu
5. "Martin Eden", J. London
Za nieustanne dodawanie otuchy na pisarskiej drodze



Awatar użytkownika
Feder9
Pisarz osiedlowy
Posty: 252
Rejestracja: pn 23 gru 2019, 16:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: Feder9 » sob 01 lut 2020, 20:11

Tytus de zoo i Kajko kokosz w pakiecie, miałem pięć lat, Tomek Sojer, dziesięć lat, Paragraf 22 i Metoda wodna, 15 lat, Lalka, Chłopi i co tam Sienkiewicz napisał, 20l, teraz czytam wszystko, bez babskiego pisarstwa, temat nieudany, piątka to za mało, więc, przeczytałem wszystko co dobre, i czytam wszystko co dobre ;)


Prawo czy miłosierdzie, mądry wybierze to drugie wypełniając to pierwsze.

Awatar użytkownika
Medea33
Pisarz domowy
Posty: 123
Rejestracja: ndz 06 paź 2019, 13:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Kobieta

Twój Top 5 :)

Postautor: Medea33 » śr 25 mar 2020, 12:08

Oj ciężko z tym wyborem, zwłaszcza że czytało się już sporo i wielu tytułów nawet nie pamiętam, choć sama zawartość leży gdzieś głęboko w pamięci.

1. Hamlet – Szekspir. Oczywiście w ogóle Szekspir za język i historię, ale Hamlet w szczególności za ponadczasowe pytania i możliwość albo właśnie niemożliwość wyboru.
2. Niezwyciężony (i nie tylko) – S. Lem – wiele lat temu wlazło i już zostało. Za jego światy i wciąż aktualne pytania.
3. Siddhartha – H. Hesse. No comment needed
4. Czarny Wilk – K. David. Za mądrość i bogactwo obcego kraju
5. z sentymentu – T. Wilmowski – A. Szklarski. Za pokazanie świata w czasach, gdy ten świat był przed nami zamknięty.
I jeszcze musiałabym dodać całą rzeszę pisarzy SF – Trepka, Markowski, Zajdel, Strugaccy, którzy niezmiennie zaskakują i zmuszają do myślenia.


Dream dancer

„Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać."
Groucho Marx,
"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było."

Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 1414
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: P.Yonk » śr 25 mar 2020, 12:50

To ja podam top 5, ale nie tylko pojedynczych książek, lecz całych serii. Jeśli będzie seria, to w nawiasie, które działa z tej serii).

1. J.R.R. Tolkien - Trylogia - nigdy nie umiałem sobie odmówić, w młodości przeczytałem tyle razy, że na pamięć znałem imiona bohaterów i całą resztę.
2. J.R.R Tolkien - Silmarilion - bo uwielbiam cały tamten świat.
3. C.S.Lewis - Opowieści z Narnii ("Lew, czarownica i stara szafa", "Siostrzeniec czarodzieja", "Ostatnia bitwa") + ale już słabiej "Trylogia międyplanetarna", przy czym najlepiej wspominam "Z milczącej planety". Wspominam, bo po latach patrzę inaczej na Jego dzieła.
4. F. Herbert - oczywiście "Diuna" ("Diuna", "Mesjasz Diuny", "Bóg Imperator Diuny") - za "Litanię przeciw strachowi"
5a. O.S. Card - "Gra Endera" ("Gra Endera", "Ksenocyd", "Dzieci umysłu") - za klimat, ale po pierwszej serii, żadne już mi się tak nie podobały. "Dzieci umysłu" jako ostatni dobry tom.
5b. Joan D. Vinge - cykl Królowe: Królowa zimy (t.I), Królowa lata: Zmiana (t. II) i Powrót (t. III) - czytałem będąc w wojsku :P - dobrze wspominam, bo nie pamięta się złych rzeczy :P
I z nowszych:
5c.James S.A Correy - seria Expanse (wszystkie) - świetny klimat. Po raz pierwszy to serial nakłonił mnie do przeczytania książek. Uwielbiam. Cały mnie pochłonął. Nawet błędy tłumaczenia, kiepska korekta ("Wzlot Persepolis") nie potrafi mi popsuć przyjemności.
5d. Peter Watts - "Ślepowidzenie" i "Echopraksja" - wzór jak skondensowaną wiedzę, filozofię - przemycić w doskonałej formie. Wzór na wysokiej półce.
5e. J. Grzędowicz - "Pan Lodowego Ogrodu"
5f. A. Ziemiański - "Achaja"
5g. A. Przechrzta - seria Materia Prima ("Adept", "Namiestnik") - za alternatywną historię, miks magii, demonów i historii.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
Jim Skalniak
Pisarz osiedlowy
Posty: 386
Rejestracja: sob 15 lis 2014, 11:58
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Twój Top 5 :)

Postautor: Jim Skalniak » sob 11 kwie 2020, 02:18

Postanowiliśmy posegregować na kategorie, bo inaczej zbyt duży się robił rozgardiasz. Jakoś wyszło pięć, choć jesteśmy w zasadzie pewni, że mimo starań o transparentność, przejrzystość, uczciwość et varia, równo dobrze mogłoby wyjść co innego...

1. Poezja - Rafał Wojaczek "Którego nie było". Ktoś, kto myśli, że Wojaczek to tylko młodzieńczy bunt, poeta wyklęty, używanie języka potocznego, często wulgarnego... Dobra, niczego nie wymagamy, nam w każdym razie zdarza się jeszcze poczuć co to metafizyka. ;)

2. Proza - Włodzimierz Nabokow "Ada, albo Żar". Chyba najpiękniejsza powieść o miłości, namiętności, jaką teraz znamy, chociaż to akurat dziedzina szczególnie dla nas bliska (a i tak wiemy gówno na te tematy). Poza tym podoba nam się też zaprezentowana w powieści geopolityczna wizja świata, w której USA i Rosja to w zasadzie to samo.

3. Dramat - Stanisław Różewicz "Białe małżeństwo". bo niewiele jest przypadków, że obnażanie hipokryzji, obnaża hipokryzję. Jeśli chodzi o literaturę konkretnie polską, to jakby taka godna kontynuacja p. Gabrieli Zapolskiej.

4. Naukowe/popularno-naukowe - Stefan Hawking "Krótka historia czasu". Już samo wybranie sobie takiego tytułu i tematu imponuje, a jeśli jeszcze ma się w temacie tak wiele to powiedzenia...

5. Inne - nie zamierzamy tu bynajmniej wyróżniać instrukcji obsługi odkurzacza, ale są też ciekawe formy nie wchodzące w zakres żadnej z powyższych kategorii. Na przykład książki reporterskie, czyli coś pomiędzy tamtymi kategoriami. Zamierzaliśmy tu początkowo umieścić "Dzienniki" Witolda Gombrowicza i tak też zostawiamy.


"Naucz się, że można coś innego roznosić niż kiłę. Można roznieść światło, tak?"
Robert Brylewski


Wróć do „Dyskusje o literaturze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość