Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Weryprzepisy

Co jeść przy pisaniu ;)

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
uncle.kat
Pisarz domowy
Posty: 165
Rejestracja: pn 05 maja 2014, 11:42
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Weryprzepisy

Postautor: uncle.kat » śr 11 cze 2014, 09:49

Mamy już temat do dyskusji o jedzeniu. Ale!, nie ma takiego, w którym można by wymienić się przepisami - zaśmiecać dyskusję, nawet martwą, nieładnie. Ktoś (Gorgiasz, ale równie nieładnie tak palcem wskazywać) wspomniał o przepisie na kawę mrożoną, którego nie zna, więc może od niego zacznijmy.

Kawa Frappe, czyli doskonały kopniak kofeinowy na gorące dni.

Przede wszystkim należy zgromadzić odpowiednie narzędzia. W tym wypadku będzie do shaker, ale równie dobrze można ją sobie przygotować w słoiku, byleby nie pachniał wciąż ogórkami kiszonymi - dobrze byłoby, żeby był też bardziej podłużny, niż szeroki. Shakery to relatywnie proste do zastąpienia przedmioty.

Następnie gromadzimy składniki:
- kawa rozpuszczalna (dobre są te kremowe, np. Nescafe Crema)
- cukier puder
- kostki lodu
- woda mineralna niegazowana (nie polecam przegotowanej lub kranowej)
- mleko (zimne)

I ewentualne dodatki:
- usmaczniacz (np. kakao, kakao typu Nesquik, cukier wanilinowy)
- syrop (polecam czekoladowy lub orzechowy, inne mogą smakować... dziwnie)
- bita śmietana
- posypka (cynamon, tarta czekolada, kakao, kakao typu Nesquik, cukier trzcinowy, kolorowe robaczki do tortów)

Frappe przygotowuje się w sposób następujący:

Do shakera lub jego odpowiednika wrzucamy kilka (około czterech) kostek lodu, obsypujemy je kawą (ja daję trzy - cztery łyżeczki na 250 ml napoju, ale lubię mocną kawę) i cukrem pudrem (w przepisach zwykle jest cukier, ale pudrowy łatwiej się rozpuszcza), po czym dolewamy tam odrobinę (około 100 - 150 ml) wody. Możemy też dodać jakiś usmaczniacz, jeżeli chcemy sobie popić np. kakaowej kawy. Następnie wszystko bardzo mocno i długo wstrząsamy, aż wytworzy się porządna, ubita pianka (dlatego warto zainwestować w shaker bostoński z jedną częścią szklaną... albo słoik).

Tak powstałą piankę wlewamy z lodem do szklanki (chyba, że lód się rozpuścił - wtedy dorzucamy ze dwie, trzy kostki), po czym uzupełniamy ewentualnie syropem. Na końcu dodajemy mleko do pełna i ewentualnie ozdabiamy bitą śmietaną i/lub posypką. Pod żadnym pozorem nie mieszamy, mleko powinno być wlane na tyle ostrożnie, by nie rozchlapać się po okolicy i kocie, ale na tyle brutalnie, by wymieszać się z kawą).

Frappe serwuje się ze słomką, w wysokich szklankach (typu highball lub collins przede wszystkim, ale nikt nam nie zabroni wlać tego do szklanki do piwa). O ile zwykłe szklanki też dadzą radę, odradzam wszelkiego rodzaju niskie szkło (tumblery, literatki, whatever), ponieważ szybciej opada pianka. Dobre do podawania frappe są również pokale, choć powszechnie uważane są za niemęskie. Natomiast frappe okropnie wygląda w kubkach, kuflach i innym grubym szkle.



Awatar użytkownika
Motek339
Szkolny pisarzyna
Posty: 29
Rejestracja: pt 17 wrz 2010, 12:26
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

Postautor: Motek339 » śr 11 cze 2014, 19:24

Jak ja lubię takie tematy! I gotowanie. I przeglądanie różnych przepisów.
Ostatnimi czasy królują u mnie w kuchni brokuły, w szczególności ten oto przepis na szybkie i proste drugie danie:

Składniki (dla dwóch osób):

1 brokuł
Ser feta lub fetopodobny w ilościach, które nam pasują
Płatki migdałowe
Jogurt grecki
Ząbek czosnku
Sól
Pieprz

Przygotowanie:

Oddzielamy różyczki naszej zieleniny, łodygę kroimy w centymetrowe półtalarki i dokładnie wszystko płuczemy w zimnej wodzie. Wrzucamy wszystko do osolonej, wrzącej wody i gotujemy 10 minut.
W międzyczasie, na suchej patelni prażymy płatki migdałowe - należy uważać, bo bardzo łatwo je przypalić, jeśli nad nimi nie stoimy.
Odcedzamy zieleninę i zostawiamy na moment, żeby trochę wystygła.
W tym czasie robimy sos czosnkowy. Wyciskamy czosnek, dodajemy do niego jogurt grecki (można zrobić go pól na pół z majonezem), solimy i pieprzymy do smaku.
Na talerzu układamy brokuł, posypujemy go kostkami z fety, polewamy sosem i posypujemy migdałami.
Et voila! :)

Mam nadzieję, że ktoś z tego skorzysta i zostanie zarażony miłością do brokułów. xD


"Daj człowiekowi ogień, będzie mu ciepło jeden dzień.
Wrzuć człowieka do ognia, będzie mu ciepło do końca życia"

Awatar użytkownika
Bloo
Pisarz domowy
Posty: 50
Rejestracja: ndz 07 wrz 2014, 14:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bloo » ndz 07 wrz 2014, 22:36

Jason wiedział gdzie mnie wysłać :) Równie mocno (no może ciupinkę, szczyptę - co by w kulinarnym słownictwie się ostać - mniej) co pisać, uwielbiam gotować :)

Wrzucam baaaardzo prosty, ale zadziwiająco niepopularny, przepis na, uwaga, jajecznicę :) Poważnie. Dość powiedzieć, że komukolwiek ją serwowałem, był zachwycony.

Jajecznica


1. Składniki
- jajka (ilość zależy od pojemności żołądka/pożądanej ilości kalorii; ja robię z czterech);

- szczypta, ale naprawdę szczypta, soli;

- żółty ser (ilość również bardzo ruchoma; jeśli ktoś chce, by jajecznica bardziej się ciągnęła, to na 4 jajka polecam 15g, optimum wg. mnie to 10g.)

- masło roślinne (w zależności od wielkości patelni, na której smażymy, ale 3/4 łyżki stołowej w zupełności wystarczy) lub inny (zdrowszy) tłuszcz (olejów "tradycyjnych" z butelek nie polecam);

- inne inności (salami, oliwki, grillowany kurczak, pomidory, papryka, szynka, kiełbasa, bekon).

2. Sposób przygotowania

- 4 (lub dowolną inną ilość) jajka DOKŁADNIE mieszamy trzepaczką (ewentualnie widelcem, ale dłużej schodzi) w dużej misce (najlepiej wysokiej, coby ścian nie ochlapać jajeczkami); mieszamy do momentu całkowitego połączenia białka i żółtka i utworzenia się warstwy piany na powierzchni;

- rozgrzewamy na patelni tłuszcz BARDZO UWAŻAJĄC, ŻEBY GO NIE SPALIĆ. Praktycznie w momencie, którym się rozpuści, wrzucamy na niego nasze składniki.

- i tutaj dowolność, co kto lubi - do smażenia można zapodać salami, kiełbasę, szynkę itd. (polecam drobno pokroić); czekamy, aż uzyskamy pożądany poziom usmażenia :))))

- w międzyczasie ścieramy (na jak najmniejszych oczkach) żółty ser do jajek i znów mieszamy; do jajek i sera dosypujemy sól (szczypta wg. mnie optymalna, ale kwestia gustu) i dorzucamy oliwki (najlepiej przekrojone na pół); w tym momencie można też dodać inne przyprawy, ale wg. mnie psują smak - testowałem praktycznie wszystkie flagowe;

- gdy smażone składniki mają pożądany kolor, mieszamy raz jeszcze jajka, ser (i co tam w misce nam pływa) i wylewamy na patelnie; drewnianą łyżką non stop mieszamy, co by uzyskać pożądany poziom "ścięcia" - znów kwestia gustu;

- po uzyskaniu pożądanej konsystencji (ja smażę jakieś 30 sekund na średnio małym ogniu) przerzucamy naszą jajeczniczkę do naczynia i dodajemy drobno pokrojone warzywka (pomidor, paprykę itp.).

Podawać z pieczonym chlebkiem, pieczywem czosnkowym, lub z czym tam innym chcecie :)

Enjoy you meal!


Miało nic nie być, ale może podziała na panel Avatara? *hopefully* Podziałało! Wdzięczny, pozostawiam : )

Awatar użytkownika
Vanoge
Pisarz domowy
Posty: 69
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Vanoge » ndz 07 wrz 2014, 23:26

Moja propozycja zapewne jest mało odkrywcza, ale dobrze smakuje również opcja podsmażania wszystkiego aż do uzyskania omletu (ja dodaje też trochę warzyw oprócz mięsa) Nigdy nie wpadłem na pomysł z serem, spróbuję przy najbliższej okazji ;D


"-(...)I dopiero, gdy wydasz śmiertelne tchnienie, pojmiesz, że żywot twój więcej nie znaczył niźli jedna kropla w nieskończonym oceanie!
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?"

Awatar użytkownika
Bloo
Pisarz domowy
Posty: 50
Rejestracja: ndz 07 wrz 2014, 14:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bloo » pn 08 wrz 2014, 16:38

Ach, omlet to inna bajka, ale zrobiłeś mi smak : ) Dawno nie jadłem i z pewnością niedługo spróbuję ;)


Miało nic nie być, ale może podziała na panel Avatara? *hopefully* Podziałało! Wdzięczny, pozostawiam : )

Awatar użytkownika
Vanoge
Pisarz domowy
Posty: 69
Rejestracja: sob 08 gru 2012, 22:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Vanoge » pn 08 wrz 2014, 17:39

Bloo, wrzucaj jeszcze jakies przepisy, z chęcią podpatrzę ciekawe pomysły :wink:


"-(...)I dopiero, gdy wydasz śmiertelne tchnienie, pojmiesz, że żywot twój więcej nie znaczył niźli jedna kropla w nieskończonym oceanie!

Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?"

Awatar użytkownika
Bloo
Pisarz domowy
Posty: 50
Rejestracja: ndz 07 wrz 2014, 14:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bloo » wt 09 wrz 2014, 12:12

Jak tylko znajdę sekundkę wolnego czasu to z pewnością czymś Was poczęstuję, ale obecnie mam "Ultra Busy Week" : /


Miało nic nie być, ale może podziała na panel Avatara? *hopefully* Podziałało! Wdzięczny, pozostawiam : )

Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 995
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: katamorion » śr 01 lip 2015, 22:11

Polecam deser z awokado: awokado pokrojone w kostke skrapiamy sokiem z cytryny. Dodajemy kilka lyzek jogurtu naturalnego, dwie lyzki miodu i blendujemy w ble
nderze. Pycha!



Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 841
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Weryprzepisy

Postautor: Jason » sob 18 lut 2017, 16:26

Dawno nie było tutaj przepisów, więc wrzucę jeden od siebie.

Wybaczcie, że w formie linku, ale to danie zrobić jest bardzo prosto, a ciężko opisać. Na blogu mam wszystko wyjaśnione i okraszone zdjęciami:
Przepis na omuraisu - japoński omlet z ryżem


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 841
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Weryprzepisy

Postautor: Jason » pt 03 lis 2017, 00:56

Kolejny przepis, tym razem na sernik z japońską dynią.


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
Aktegev
Dusza pisarza
Posty: 607
Rejestracja: pn 06 gru 2010, 21:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Weryprzepisy

Postautor: Aktegev » śr 12 wrz 2018, 21:03

Budyń pietruszkowy

Prosty przepis na jeden z moich ulubionych deserów :)

Składniki:
1] mleczko kokosowe 400ml
2] korzeń pietruszki 0,5 – 1 kg (im więcej damy pietruszki tym smak będzie wyrazistszy; ja lubię, moja rodzina woli delikatniejszą wersję)
3] laska wanilii
4] 2-3 łyżeczki cukru trzcinowego
5] 1 łyżka soku z cytryny

Pietruszkę obieramy, kroimy na kawałki, zalewamy mleczkiem. Dodajemy przekrojoną laskę wanilii oraz cukier. Gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem aż pietruszka będzie miękka. Wyjmujemy laskę wanilii, a resztę miksujemy z dodatkiem soku z cytryny, w razie potrzeby można rozrzedzić wodą.
Podajemy z karmelizowanymi morelami lub brzoskwiniami, lub z przecierem owocowym. Na tym etapie można sobie poeksperymentować – próbowałam kiedyś z sosem czekoladowym, ale dla mnie smak już był zbyt ciężki. Bardziej mi podchodzi kwaskowa kontra do pietruszki.
Smacznego! :)


"Kiedy autor powiada, że pracował w porywie natchnienia, kłamie." Umberto Eco

Miłek z Czarnego Lasu /film/

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3680
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Weryprzepisy

Postautor: Godhand » śr 10 kwie 2019, 15:22

Zachęcony przez Aktagev dodaję prosty przepis na doskonały pasztet z selera:

1 duży seler, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 2-3 jajka, 1/2 szkl. bułki tartej, majeranek, sól, pieprz.

Seler ścieramy na tarce o dużych oczkach. Cebulę i czosnek drobno siekamy. Warzywa zalewamy szklanką wrzątku i dusimy ok. 15-20 min. Odsączone odstawiamy do ostygnięcia. mieszamy z bułką tartą, żółtkami, pianą z ubitych białek oraz z przyprawami. Masę przekładamy do aluminiowej foremki do pieczenia natłuszczonej olejem. Pasztet pieczemy przez ok. godzinę lub do momentu zrumienienia w 180ºC.

Smacznego.

G.


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 841
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Weryprzepisy

Postautor: Jason » sob 19 paź 2019, 21:00

Przepis bez pudła na jesień.

Bierzemy dynię hokkaido, przekrawamy, usuwamy pestki, kroimy na grube plastry. Skórka jest jadalna i nie ma co jej obierać. Dynię układamy na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika. Pół godziny w 160 stopniach z termoobiegiem powinno wystarczyć. W zależności od piekarnika można dostosować czas/program/temp/
Jak coś, to nakłuwamy w najgrubszym miejscu widelcem i jeśli jest miękka, to wyciągamy. Dla mnie jednym z wyznaczników jest pojawianie się ciemnych plam na boku plastrów.

I to w zasadzie tyle. Jak ktoś chce, to może przed pieczeniem posypać dynię ziołami, skropić oliwą itp, ale nawet bez tych zabiegów pieczona hokkaido zaskoczy was i gości. U mnie przekonała osoby, które dyniowatych z zasady nie lubią ;)


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5081
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Weryprzepisy

Postautor: ithi » ndz 20 paź 2019, 11:34

Makaron soba i ostrzejszy ser jakiś do tej dyni polecam. Ja uwielbiam.


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek


Wróć do „Kulinaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość