Turniej o Puchar Administratora 2018: Wyłońmy Półfinalistów!
Czas głosowania minie :) śr 18 lip 2018, 14:43!

Taniec

Co oglądamy, a co sami uprawiamy.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2256
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Taniec

Postautor: Adrianna » pt 06 cze 2014, 10:50

Kocham tańczyć, a z różnych przyczyn ode mnie niezależnych w tej chwili mam przerwę... to przynajmniej pogadam ;) Oczywiście, jeśli znajdą się i na Wery amatorzy tej formy ruchu.

Nie zawężam tematu do konkretnych stylów, bo i sama próbuję sięgać w różnych kierunkach. Parę ładnych lat temu zaczęłam tańczyć towarzyski i tym zajmowałam się dość intensywnie przez pięć lat. Aktualnie, niestety, przerwa, ale na pewno do tego wrócę, bo kocham rytmy jive'a, tanga, walca, rumby, cha-chy (itd.) i bardzo mi tego brakuje.

Do tego doszło trochę tanga argentyńskiego. To było niezłe zaskoczenie, bo praktycznie wszystko, co znałam z tanga turniejowego bardziej przeszkadzało niż pomagało ;) No, może poza ogólną łatwością zapamiętywania nowych kroków i wczucia w prowadzenie partnera.
Taniec, w którego wyraz chyba nie umiałam się do końca wczuć, ale też bardzo polubiłam. Przepiękna muzyka, bliskość, i specyficzny charakter.

Ostatnio natomiast pociągnęło mnie w zupełnie inną stronę - do rock and rolla akrobatycznego. :D Sama ćwiczę od stosunkowo niedawna i specjalnych cudów tam z partnerem nie wyczyniamy, bo i przerwy się niestety trafiły, ale rzecz niesamowicie wciągająca, dająca masę frajdy, efektowna, no ale i wymagająca. Dlatego też stosunkowo mało popularna. W Warszawie są właściwie tylko dwa miejsca, w których można się tego uczyć, w Polsce ogólnie też nie ma za wielu klubów - prym wiedzie chyba Kraków i Zielona Góra (z której jest najlepsza polska para: Ania i Jacek).

Lista tańców, które chciałabym poznać jest dłuuuuuga, ale ostatnimi czasy zastanawiam się coraz mocniej nad spróbowaniem czegoś solowego (dotąd się nie mogłam przemóc). Dlatego przy okazji spytam, czy są na forum osoby tańczące flamenco lub jakiś street dance (tak, do tych dwóch rzeczy w pierwszej kolejności mnie ciągnie) i mogące coś o tym poopowiadać?

Albo o czymkolwiek innym - zapraszam do tematu :D


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
Królowa Jola
Zarodek pisarza
Posty: 18
Rejestracja: pn 17 lis 2014, 14:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Królowa Jola » pn 17 lis 2014, 14:42

Ja kiedyś tańczyłam! Kocham balet do dziś, jednak kontuzja wykluczyła mnie z tej pięknej sztuki, a teraz jako mama już nie mam jakichkolwiek szans na powrót.

Jestem nadal fanką tańca w ogóle - to jedna z najlepszych form ekspresji emocji i uczuć.

Niestety, nie za bardzo mam doświadczenie we flamenco czy street dance :( ale fajnie, że wśród tylu osób tutaj jednak się znalazłyśmy ;)



Awatar użytkownika
Immo
Dusza pisarza
Posty: 401
Rejestracja: ndz 11 maja 2014, 18:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Immo » pn 17 lis 2014, 15:01

A co tam, żeby pchnąć temat:
Tancerz ze mnie koszmarny. Poza skakaniem do jakichś "szarpidrutów", nie sprawdzam się w pląsach, szybko tracąc koncentrację i koordynację. Na imprezach wolę zanurzać pysk w kuflu i dyskutować (zwłaszcza to drugie, gdyż po kilku głębszych bezpieczniki dają o sobie znać) :)


"Nie wszystko co się liczy da się policzyć, zaś nie wszystko co da się policzyć, liczy się."
A. Einstein
-
"Och, jak zawiłą sieć ci tkają, którzy nowe słowo stworzyć się starają!"
J.R.R Tolkien
-
"Gdy stałem się mężczyzną, porzuciłem rzeczy dziecinne, takie jak strach przed dziecinnością i chęć bycia bardzo dorosłym."
C.S. Lewis

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2256
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » wt 18 lis 2014, 17:05

Ja kiedyś tańczyłam! Kocham balet do dziś, jednak kontuzja wykluczyła mnie z tej pięknej sztuki, a teraz jako mama już nie mam jakichkolwiek szans na powrót.
Mnie balet nigdy nie ciągnął, ale moja koleżanka w tym roku zaczęła i jest bardzo zadowolona.
Ja od czasu do czasu obejrzeć lubię, ale ogólnie jednak nie moje klimaty.

Królowa Jola pisze:Jestem nadal fanką tańca w ogóle - to jedna z najlepszych form ekspresji emocji i uczuć.
Nie wiem, czy kiedykolwiek traktowałam to istotnie jako formę ekspresji emocji... Jestem raczej skryta (i byłam kompletnie "niedotykalska" jak zaczynałam), więc dla mnie to po prostu była fajna forma sportu. Na której można było się czegoś nowego nauczyć i solidnie zmęczyć. Na pewno natomiast taniec dał mi sporo pewności siebie, wyrobił jakąś odporność na poczucie "na pewno głupio wyglądam, jak to robię"... Więc może właściwie i ekspresja gdzieś się przy tym wyrobiła.

Aktualnie dalej zagłębiam się r'n'r akrobatyczny i jest coraz ciekawiej :)


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
Majorette
Dusza pisarza
Posty: 698
Rejestracja: ndz 02 wrz 2012, 09:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Majorette » wt 18 lis 2014, 19:37

jak dla mnie taniec to głupota i osobiście uważam to za dno. ale to ja. :cool:


tl;dr

Kawa moim bogiem.

Awatar użytkownika
Milt
Pisarz domowy
Posty: 115
Rejestracja: ndz 07 lis 2010, 12:49
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Milt » wt 18 lis 2014, 19:56

Ja lubię tańczyć. Ale jak nikt nie patrzy :P Jak jestem sama w domu, włączam muzę i trochę poskaczę, poszaleję.

Jeśli chodzi o towarzyski... koleżanki zaciągnęły mnie na kurs... Tia... Zrezygnowałam po lekcji. Ogólnie tak jakoś nie lubię tańca w parach, bo ja ogólnie jestem takim typem "nie zbliżaj się i nie tykaj bez pozwolenia", a partnera znałam krótko, więc w ogóle była kicha :D

Ogólnie, mnie strasznie kręci taniec Bollywood. Jak oglądam film z kimś to przesuwamy piosenki i te wszystkie tańce, ale jak oglądam sama, to zawsze patrzę (ale to też zależy w jakich filmach np. w Czasem słońce, czasem deszcz, Aaja nachale - zwłaszcza tu) i jestem zachwycona, kiedy oni wykonują te ich specyficzne figury, są tacy zsynchronizowani, jeszcze w tych kolorowych strojach. Szukałam nawet kursów, ale hajs i czas... No i na marzeniach się skończyło. Kupiłam sobie za to płytę z areobikiem w stylu bollywood i nawet fajnie się bawię, a i elementy tańca też tam są. ;)

A balet mnie przeraża. Kojarzy mi się z mamuśkami o niespełnionych ambicjach, które na siłę wpychają na lekcje swoje córeczki, które niekoniecznie tego chcą. Ale to już chyba jakiś stereotyp jest :P



Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2123
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » wt 18 lis 2014, 21:59

Zawsze chciałem tańczyć towarzyskie, bo wystarczyło mi czterech kroków walca, żeby poczuć, że to świetne.

Ale nie umiem. Poza czterema krokami walca. :cool:


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]


Wróć do „Sport”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość