Turniej o Puchar Administratora 2018: Wyłońmy Półfinalistów!
Czas głosowania minie :) śr 18 lip 2018, 14:43!

Siłownia

Co oglądamy, a co sami uprawiamy.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » czw 12 cze 2014, 15:57

Ostatni post z poprzedniej strony:

Ja, jeśli chodzę, to realizuję tylko swój plan. :)



Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » czw 12 cze 2014, 20:47

Nie, remont nie wchodzi w grę. Będę jeździł po kraju i odwiedzał rodzinę.

Plan mam ułożony przez siebie. Opierałem się na planie od kolegi, ale go zmodyfikowałem ze względu na mój krótki staż na siłowni i inne potrzeby. Gotowe plany są spoko, ale tylko na początku. Zawsze jak idę na siłownię to z konkretnym planem i jedyne odstępstwo na jakie sobie pozwalam to zmiana jakiegoś ćwiczenia na inne działające na tę samą partię mięśni. Ale dzieje się tak tylko gdy przyrząd czy maszyna na jakiej chcę ćwiczyć jest zajęta.
Widuję osoby ćwiczące bez planu, skaczące po maszynach po zrobieniu kilku ruchów, jednak tacy zazwyczaj przyjdą maksymalnie dwa razy. Do tego potrzebna jest motywacja i jakieś chore pragnienie katowania własnego ciała. Bo jaki normalny człowiek ćwiczy tak długo, że nie potrafi podnieść ręki czy ruszyć nogą? I jeszcze wierzy, że to jest dobre?


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2256
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » czw 12 cze 2014, 21:33

Bo jaki normalny człowiek ćwiczy tak długo, że nie potrafi podnieść ręki czy ruszyć nogą?
Tak mi się przypomniało:
"Po co się chodzi po górach?
Żeby się skatować.
A po co się katować?
No dla przyjemności!" :D
Generalnie chyba moje motto - uwielbiam to uczucie po jakimś treningu (ja akurat nie na siłowni), gdy ledwo mogę się wywlec z sali, ale jestem taaaaaka szczęśliwa :D

Widuję osoby ćwiczące bez planu, skaczące po maszynach po zrobieniu kilku ruchów,
Heh... Przypomniały mi się zajęcia na siłowni w gimnazjum - mniej więcej tak to wyglądało. No, później niby kazano nam robić jakiś obwód (po ileś tam czasu na każdym stanowisku), ale to i tak lekka kpina była.


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pt 13 cze 2014, 09:44

Weber pisze:Będę jeździł po kraju i odwiedzał rodzinę.


Skoro tak, to nie musisz rezygnować z ćwiczeń. Polecam kalistenikę.



Awatar użytkownika
Bron
Dusza pisarza
Posty: 417
Rejestracja: wt 26 mar 2013, 15:42
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Jasło
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bron » pt 13 cze 2014, 15:42

Ja na internecie szukałem planu, wybrałem taki, który mi pasował i zmodyfikowałem go pod siebie no i co jakiś czas wprowadzam jakieś zmiany.


"Laugh and the world laughs with you, weep and you weep alone." Ella Wheeler Wilcox

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » sob 14 cze 2014, 10:46

Dzięki pP, sprawdzę na bank. Zainteresowała mnie jeszcze tabata. Niezłe na rozruszanie się.
Ostatnio z kolegą z pracy rozmawialiśmy o spalaczach, o tym czy działają czy to tylko ściema. Możesz Bron coś napisać czy masz już jakieś doświadczenie z tego typu specyfikami czy to Twój pierwszy?


Po to upadamy żeby powstać.



Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Bron
Dusza pisarza
Posty: 417
Rejestracja: wt 26 mar 2013, 15:42
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Jasło
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bron » ndz 22 cze 2014, 12:34

Większość spalaczy to pic na wodę, a w te działające trzeba trochę zainwestować. W dodatku ludzie często biorą spalacz jak chcą zacząć redukcję tłuszczu, a wspomaganie takimi suplementami powinno się odstawić do chwili, kiedy już sama dieta nie pomaga nam w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Najpierw więc dieta, a przy ok 15% bodyfata można dopiero zainwestować w jakiś mocny spalacz. Do tego trzeba pamiętać o ćwiczeniach cardio i aerobach.


"Laugh and the world laughs with you, weep and you weep alone." Ella Wheeler Wilcox

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » ndz 22 cze 2014, 21:42

Jest jeden działający i bardzo tani spalacz. U nas nielegalny chyba ze względu na jeden ze składników, ale można użyć legalnego zamiennika. Spalacz nazywa się w skrócie ECA. Chętnych odsyłam do wujka googla. Ew. na prv. ;)



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2256
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » pn 23 cze 2014, 10:31

Taaa... A potem ludzie próbują spalać zapijając Tussipect i aspirynę kawą (fakt faktem - tanio).
Może jestem uprzedzona przez różne historie o ludziach biorących DNP czy T3, ale i ta mieszanka jakoś mnie nie przekonuje. Nie szkoda zdrowia na takie wspomagacze?


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 23 cze 2014, 10:46

Adrianna pisze:Nie szkoda zdrowia na takie wspomagacze?

Znajomy pytał o to lekarza. Nie jest to szkodliwe, jeśli stosować z umiarem i już nie jest się chorym. ;)

Ja nie stosowałem nigdy. Jeśli człowiek robi wszystko z głową, to nie musi czegoś takiego stosować. Kumpel stosował. Działa. Tylko można się wystraszyć hertzklekotów. ;)



Awatar użytkownika
uncle.kat
Pisarz domowy
Posty: 165
Rejestracja: pn 05 maja 2014, 11:42
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Postautor: uncle.kat » pn 23 cze 2014, 10:52

Adrianna pisze:Taaa... A potem ludzie próbują spalać zapijając Tussipect i aspirynę kawą (fakt faktem - tanio).
Oczywiście bez jakichkolwiek ćwiczeń.
Want faster results?
Simple.
Work harder.
Otóż to.

Ja mam kłopoty z boczkami, przodkami i tyłkami - ale to wina mojej małej aktywności. Zacząłem żreć mniej - jogurt z musli rano, popołudniu jakaś kasza ze szpinakiem albo inna ryba. Rano kawa, potem woda, woda, woda. Nie chudnę. Ale też nie tyję. Największy problem - to zmienić nawyki, a bez ich zmiany, nie zmienimy nic. Bawią mnie ludzie, którym wydaje się, że picie biofixów, żarcie pigułek i dieta Ducana pomogą zdrowo schudnąć bez ruszenia palcem. (Znaczy, Ducan pomaga, ale mój znajomy, obeznany w kwestiach metabolizmu organizmów, jak usłyszał o jej zasadach, postukał się w czoło.) Nie piję do nikogo tutaj, taka luźna dygresja.



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2256
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » pn 23 cze 2014, 11:04

padaPada pisze:Znajomy pytał o to lekarza. Nie jest to szkodliwe, jeśli stosować z umiarem i już nie jest się chorym
Ja wiem... Wszystko można byle z głową. Mnie się po prostu średnio kojarzy codzienne wżeranie efedryny z pojęciem "z umiarem". Ciągłe pobudzanie OUN... No nie wiem.
Ale lekarzem nie jestem, więc już się nie mądrzę. Po prostu takie rzeczy jakoś z automatu mnie odrzucają. Poza tym ja wrażliwa jestem na wszelkie środki stymulujące (po pseudoefedrynie przepisanej po prostu na katar spać nie mogłam, lęki się włączały itd.), to i wizja bardziej mnie odstrasza.


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » sob 06 wrz 2014, 15:01

Temat umarł jakoś, a że mam dzisiaj wyśmienity humor postanowiłem tu napisać o swoich postępach.

Jak pisałem wcześniej w lipcu miałem urlop, bez ćwiczeń i trzymania diety. Wróciłem z niego o kilka kg cięższy (ważyłem jakieś 80-80,5kg), później się rozchorowałem i nie chodziłem na siłownię. A jak już zacząłem chodzić to musiałem się rozruszać treningiem FBW.
Od dwóch tygodni wziąłem się za siebie i dokonałem cudu - jak dla mnie oczywiście - zszedłem poniżej 77 kilogramów i 89 centymetrów w pasie. Główna zasługa tego jest w diecie. Jeszcze cztery tygodnie takiego treningu i zniknę. Będę musiał zacząć robić tak zwaną "masę" ;)

Co do spalaczy to nie wszystkie zawierają efedrynę kofeinę czy johimbinę. Niektóre opierają się tylko na ziołach, inne na ziołach i kofeinie. Ogólnie wybór jest ogromny, a efekty każdy ma inne. Ja na przykład próbowałem jednego z Olimpu i jedyne co po nim miałem to zgagę. Znajomy zaś brał spalacz z firmy Activlab i jakoś dziwnie szybko schudł.


Po to upadamy żeby powstać.



Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
E.Horsztyński
Pisarz osiedlowy
Posty: 318
Rejestracja: czw 30 sty 2014, 10:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: E.Horsztyński » sob 06 wrz 2014, 21:15

Pisarze nie chodzą na siłownię. Oni muszą być albo chudzielcami w swetrach i okularach, albo sympatycznymi, brodatymi grubaskami.


Nie wierzę i nigdy nie uwierzę w żadne utopie, ale za to wierzę we wszelkie możliwe antyutopie.


http://edwardhorsztynski.blog.pl/

https://www.facebook.com/pages/Edward-H ... 81?fref=ts

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » sob 06 wrz 2014, 22:27

Mit. Podobnie jak to, że pszczółka Maja klaszcze u Rubika.


Po to upadamy żeby powstać.



Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2123
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » sob 06 wrz 2014, 22:52

Bo klaszcze.


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]


Wróć do „Sport”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość