NAJLEPSZAMINIATURAMAJA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link:

DRABBLE NA NIEDZIELĘ NR 38

Wery-miniaturyzowany tygodnik literacki

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » czw 04 gru 2014, 12:50

Ostatni post z poprzedniej strony:

eksinda, tak nam rób! Jeszcze...jeszcze :)


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3985
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » czw 04 gru 2014, 14:27

eksinda pisze:o Sarze życzę sobie więcej

Ja też. Sara mnie zainteresowała bardzo, bo chociaż osadzona w naszych realiach, to sam sposób przedstawienia tej sceny jest taki... iberoamerykański. Bardzo mi to zaostrzyło apetyt na więcej.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3402
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 07 gru 2014, 18:22

Thano, umiesz zaskoczyć. Iberoamerykański sposób przedstawienia sceny?!

Sary jest więcej i ciągle przyrasta. I nie jest to lektura łatwa, miła i przyjemna. :D


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » ndz 07 gru 2014, 18:31

dorapa, ale ... jest dobra.
Thana, ten czas teraźniejszy, nie? Czysta narracja - bez pośrednictwa emocji


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3985
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » ndz 07 gru 2014, 18:40

Natasza pisze:Thana, ten czas teraźniejszy, nie?

Nawet nie to. Chodzi mi raczej o takie specyficzne ustawienie kamery i narzucenie sposobu, w jaki odbiorca uczestniczy w zdarzeniu.

Nie pamiętam teraz tytułu, ale jest w którymś zbiorze opowiadań Cortázara takie, które mi się z tą scenką Dorapy natrętnie kojarzyło. Miałam wrażenie "stania w tym samym miejscu", patrzenia z tego samego punktu widzenia, co wtedy. Podam tytuł, jak sobie przypomnę.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3402
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 07 gru 2014, 18:50

Wiesz Thano, nie należę do wielkich miłośników prozy iberoamerykańskiej. :lol:


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3985
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » ndz 07 gru 2014, 18:51

dorapa pisze:nie należę do wielkich miłośników prozy iberoamerykańskiej.

Och, błąd! Czas to zmienić! ;)


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3402
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 07 gru 2014, 18:54

Ech, chyba niekoniecznie. Było kilka podejść i efekt ten sam. :D


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3985
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » ndz 07 gru 2014, 19:14

Mam. To były "Wycinki z prasy" z tomu "Tak bardzo kochamy Glendę".


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3402
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 07 gru 2014, 19:39

Poszukam, poczytam. Dziękuję Thano za cynk.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf


Wróć do „Drabble na Niedzielę”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość