DRABBLE NA NIEDZIELĘ NR 38

1
DNN nr 38

Sny miejskie, czyli obsesje, depresje, dygresje.

Z trotuarów, galeriowców, loftów i piwnic.

Oraz mamy zaszczyt zaprosić na teatrzyk - pierwszy dramat reklamowy.


ZAPRASZAMY!

Do pobrania:
TUTAJ

[img]http://werydnn.pl/wp-content/uploads/2014/11/38-300x211.png[/img]


===>>>
Zapraszamy też na profil DNN na Twarzoksiażce :)
===>>>
Ostatnio zmieniony ndz 07 gru 2014, 21:22 przez Natasza, łącznie zmieniany 2 razy.
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

2
Spis treści:[/center]

Pierwsza strona:
Marta Milewska: Zapach miasta. (debiut w DNN)
Marcin Śfiontkowski: Dziewczę płakało
Kreatorium: Muchy, czyli o złej literaturze


Druga strona:
Nooise: Głębokości, wysokości
Teatrzyk Leniwa Gęś - reklama
Działosię - Na cyku, na kacu

Trzecia strona:
Dorota Pasek: Galeriowiec
Agnieszka Kwiatkowska: Liczby
Kroniki Chryzostomy Pasek
Gosia Garkowska: Każdy sen jest inny


Ostatnio zmieniony wt 02 gru 2014, 16:38 przez Natasza, łącznie zmieniany 3 razy.
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

3
"Zapach miasta" - fajne zderzenie poziomów wrażliwości, trochę mi się przypomniał "Malinowy chruśniak" czy jakoś tak Dorapy, też z któregoś DNN
"Głębokości, wysokości" - zabrzmię pewnie jak buc, ale kiedyś pisałam w identycznym stylu, łącznie z rymowanymi wyliczankami. Jakoś tak mam ochotę przygarnąć tekst do siebie, przytulić, jakbym znalazła zaginioną córkę :D
"Galeriowiec" - ale jakie ważniejsze pytanie?
"Dziewczę płacze" - mmm uwielbiam, awww <3<3<3:*:*:* love love love!

4
Cru, "Malinowy chruśniak" napisał mistrz Leśmian, ja tylko zdrabbliłam współczesny, możliwy scenariusz podobnego spotkania. :D Ale cieszę się, że pamiętasz.
"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

5
cru pisze:"Dziewczę płacze" - mmm uwielbiam, awww <3<3<3:*:*:* love love love!
Dziękuję. ;)
To stary tekst, nie przepadam za nim, ale miło, że się jeszcze spotyka z ciepłymi reakcjami czytelników.
1 | 2 | 3 | 4 | O poezji

6
Sepryot pisze:nie przepadam za nim, ale miło, że się jeszcze spotyka z ciepłymi reakcjami czytelników.
i dziewczę wciąż płacze ...
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

8
Ot, naprawdę dobry numerek, już bez okoliczności specjalnych, spokojny - i miły dla oka. Wszystkie teksty JAKOŚ fajne, od tej, czy od innej strony i ilustracje klimatyczne, bez szaleństwa estetycznego chadzania pod prąd, albo pod ramię z wyzyłowanym artyzmem.

Bardzo przemówiły do mnie "Liczby", mocna piguła oszczędnie a pomysłowo napisana.
Nooise "w druku" prezentuje się lepiej, niż goły w Tuwrzuciu.
I Sepowi tenże dobrze zrobił, o wiele pamiętam ktoś miał mu coś za złe przy okazji weryfikacji :-)
Sara sukienkę pokazała, rąbek zaledwie, a widać, że ta dobrze skrojona.
Gosiu, wracaj na ziemię, zwierzęcy naturalizm czeka :-P a Ty nic, tylko oniryzmy i oniryzmy. Ale ładne, jak zwykle.

Kogoś pominąłem? A przepraszam, taki już ze mnie mistrz małolepszy kebabem zapchany :mrgreen:
Było co poczytać!

9
Podobała mi się Sara. Tylko że ona spotkała pedofila, nie pederastę.
Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

11
W końcu co to za gazeta bez reklam, drogi Panie Redaktorze? ;)
Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

12
Thana,
Dla mnie - taka reklama to miód na duszę
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

13
Przyznaję się bez bicia - nawet się porządnie zboczyć nie umiem. :(

Redakcjo! Poprawiamy byka, czy zostawiamy dla potomnych?
"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf

14
Niedzielna porcja wspaniale smakuje również w czwartek. Nawet odgrzewać nie musiałam :wink: Wzruszyło mnie płaczące dziewczę w tramwaju. Bardzo. Poezja wielce zgrabna, a rzecz o kebabie wywołała uśmiech szeroki. A może ochotę na kebab przy okazji? "Głębokości..." świetne, a o Sarze życzę sobie więcej ;D . Gosia i Agnieszka znowu pokazały klasę. Jeden z niewiernych czytaczy, inspirowany Kronikami... poważnie myśli o posadzie kata, a ja, wielbicielka teatru biję brawo Leniwej Gęsi, choć kurtyna dawno opadła ;D
Na koniec - gazetkę wydrukowałam, przewiązałam wstążeczką i dałam pewnej Basi na imieniny ;D
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drabble na Niedzielę”