NAJLEPSZAMINIATURAMARCA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY :text-link: TUTAJ :!:

Na próżno

Miniatury - krótkie teksty, stanowiące zamkniętą całość.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Miras
Pisarz domowy
Posty: 96
Rejestracja: śr 02 paź 2019, 23:18
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

Na próżno

Postautor: Miras » sob 18 sty 2020, 00:50

Najpierw jest błysk, a później westchnienie. Im ktoś jest dalej, tym więcej ma czasu. Dwa uderzenia serca, może...



Jest jeszcze kwestia tak zwanego szczęścia – kto szedł, kto właśnie usiadł z pajdą chleba w dłoni.



W tej kromce chleba są okruchy życia – zapach piekarni, kobieca sumienność, słowo na wieczorne pożegnanie. Kilka godzin wcześniej dotykała stołu, bądź drewnianej deski, ściemniałej przez lata. Takiej wyżłobionej od cięć starym nożem, wiernie służącym swym wąskim jak źdźbło ostrzem. Albo takiej nowej, z pierwszymi szramami. W zaułkach, niszach, między legarami, każdy szuka miejsca na chwilę samotności. W złapanej krótkiej przerwie górniczego trudu jest ten czas na myśl o bliskich – córka śpi, syn się uczy, żona pewnie czyta książkę. Zwykła jasna kromka na tle czarnej ściany - magiczne połączenie czasu i przestrzeni.



Ten, co przysiadł na chwilę z pajdą chleba w dłoni, ma mniej szczęścia od innych. Mniej.



Pierwsza fala ścina z nóg, rzuca jak zabawką - o kombajn, ścianę węgla, wagon czy filary. Kto stał na jej drodze, już nie ma żadnych zmartwień. Zaraz za nią mknie ogień kradnąc cały tlen, przeszukując bezlitośnie każdy zakamarek. Wszystko wokół płonie i jest ten moment prawdy - przerażenie ścina krew, żar wypala płuca. Ostatnia chwila, by myśli pomknęły ku górze. Kilkadziesiąt sekund rozpaczy.



na próżno szykowałaś mi chleb, śliczna żono


dziś magia nie działa, jest czerń i koniec drogi


modlitwy utknęły w skałach i pokładach


i nie ma dziś mocy żadne święte słowo


któż nie chciałby być bogiem, marnym czarodziejem


i móc wstrzymać krótkim gestem śmiertelną pożogę


mknącą bezlitośnie przez górniczy chodnik


na próżno



Pamięci górników, którzy zginęli w ostatnich latach z powodu wybuchu metanu - z KWK Wesoła, z Wujka, Boryni, Halemby, Jas-Mosa.



Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 2181
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 2
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Na próżno

Postautor: brat_ruina » sob 18 sty 2020, 05:07

To jest dobra kanapka. Ktoś może zarzucić serf po tragedii, ale to problem kogisia.
Tekst robi robotę.


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek


http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 5_pop4.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... 6_druk.pdf
http://postscriptum.net.pl/prezentacje/ ... tu_ABC.pdf

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 597
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Na próżno

Postautor: MargotNoir » sob 18 sty 2020, 08:46

Na końcu to przeróbka jakiegoś znanego utworu, nawiązanie kulturowe, trawestacja? Googlam, ale nic nie mogę znaleźć, a zastanawia mnie, dlaczego przybrało taką formę.



Miras
Pisarz domowy
Posty: 96
Rejestracja: śr 02 paź 2019, 23:18
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

Na próżno

Postautor: Miras » sob 18 sty 2020, 12:28

Ruin - dziękuję

MargotNoir - dziękuję za odwiedziny. Całość jest moja od zera, na niczym się nie wzorowałem, nic nie przerabiałem. Dlaczego taka forma? To trudne pytanie. Pisanie sprawia mi przyjemność i akurat tak mi się wymyśliło. Jeśli taka forma przeszkadza, proszę śmiało komentować. Samemu trudno to ocenić.

Kilka dni temu na Śląsku znowu było tzw. tąpnięcie - 3,6 w skali Richtera. Zakołysały się domy i bloki, pospadały rzeczy z półek. Wtedy rodzi się pytanie w której kopalni coś się stało, czy to się skończy na jakimś zawale w chodniku, czy ruch górotworu uwolnił metan z jakiejś szczeliny, który walnie za minutę lub dwie. Taka lokalna specyfika, może mniej znana w pozostałej części kraju, chociaż podczas zwiedzania kopalni soli w Wieliczce też o metanie można usłyszeć.



Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 597
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Na próżno

Postautor: MargotNoir » sob 18 sty 2020, 14:09

No to mnie zafrapowało. Sam tekst do słów 'kilkadziesiąt sekund rozpaczy' jest bardzo dobry, mimo operowania kliszą i dramatyzmu samej sytuacji zaskakująco smaczny, spokojny i ludzki, a do tego oparty na naprawdę niezłym pomyśle. Połączenie dwóch wizji - domu i chodnika - tak codziennym, a jednak przepełnionym znaczeniami, zwłaszcza dla Polaków, obiektem bardzo udane i pomysłowe, a przy okazji każda z tych wizji sama w sobie jest wiarygodna i zobaczalna. Przyczepiłabym się tylko do noża wąskiego jak źdźbło, bo jak na nożowe standardy źdźbło to jednak bardzo dużo. Ogólnie jednak tekst wrażenie robi. Przemyślane otwarcie, dobra konstrukcja, wiarygodne obrazy.

A potem nagle wyskakuje melodramatyczna końcówka, która tu pasuje jak kij do nosa. Spytałam, bo nie wierzyłam, że wyszła spod pióra tej samej osoby, co sama miniatura i stąd podejrzenie o folkowe czy zamierzchłe pochodzenie.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4751
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Na próżno

Postautor: Romecki » sob 18 sty 2020, 14:24

Do czyszczenia to by się parę rzeczy znalazło, ale przekaz mi się podoba (a jako syn górnika wiem, o co w nim biega).
Finał do mnie przemawia - postrzegam go jako kodę, nie dysonans.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1224
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Na próżno

Postautor: szopen » sob 18 sty 2020, 14:29

Ha, a ja myślałem początkowo, że to o Hiroszimie czy czymś takim :D

Ale tekst dobry, a nawet miejscami bardzo dobry. Zgadzam się z Romeckim. Można by coś tam szlifować, ale to byłoby właśnie szlifowaine, by wydobyć więcej połysku z perły. Nawet końcówka - biały wiersz - zwykle mnie to nie rusza, nawet odrzuca, a tutaj właśnie nie.

Dobra robota.



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2487
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Na próżno

Postautor: Adrianna » sob 18 sty 2020, 14:38

Ładnie wyważone. Bardzo ładnie. Poruszające i dramatyczne, a przy tym bez uciekania w banał czy wciskanie czytelnikowi tej tragedii na siłę do gardła. Ta kanapka jako element łączący z domem bardzo dobrze gra. Plastyczne opisy - zarówno z kopalni, jak i te z domu. Świetna robota.

Końcówka trochę mi nie zagrała, ale to widzimisiowe - nie za bardzo przemawiają do mnie wiersze. Obiektywnie jakości tutaj nie umiem ocenić. Dla mnie po prostu mogłoby się skończyć wcześniej.


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Miras
Pisarz domowy
Posty: 96
Rejestracja: śr 02 paź 2019, 23:18
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

Na próżno

Postautor: Miras » ndz 19 sty 2020, 01:06

Romecki, Szopen - dzięki za wsparcie 8)

Adrianna - dziękuję! Końcówki czasem bywają niezgrane ;), a ta tutaj jest moim kaprysem, jakimś eksperymentem (w końcu to nie konkurs), zaś bez końcówki byłoby chyba za krótko.

MargotNoir pisze:Source of the post A potem nagle wyskakuje melodramatyczna końcówka,

Cała ta miniatura jest melodramatyczna. Jestem trochę zaskoczony, że nie pasuje akurat w tym końcowym "wierszu". Przecież jakby się przyjrzeć części drugiej i pozbierać kilka haseł typu "żar wypala płuca, myśli pomknęły, wszystko wokół płonie, itd..." - równie dobrze można tutaj powiedzieć, że to jakiś melodramatyczny bełkot prosto z wiejskiej OSP jest (bez chowania się za folkiem itp.). Ale rozumiem - lepiej bez eksperymentowania z wierszami (absolutnie nie iść w ślady Edisona). Tak prawdopodobnie zrobię.



Awatar użytkownika
Tjereszkowa
Szkolny pisarzyna
Posty: 35
Rejestracja: czw 17 paź 2019, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Na próżno

Postautor: Tjereszkowa » ndz 19 sty 2020, 17:56

I mnie się podobało. Ciężko przy takim temacie nie uciekać się do patosu i tanim graniu na emocjach. Tu jest to zmyślnie rozegrane. Ze względu na rekwizyty skojarzył mi się tytuł (sam tytuł) Kutza ”Śmierć jak kromka chleba". Dobry tekst.



Awatar użytkownika
Medea33
Pisarz domowy
Posty: 64
Rejestracja: ndz 06 paź 2019, 13:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Kobieta

Na próżno

Postautor: Medea33 » śr 12 lut 2020, 17:35

Zgadzam się z przedpiścami, piękne.

Miałabym tylko sugestię do układu tekstu.

Albo takiej nowej, z pierwszymi szramami. W zaułkach, niszach, między legarami

Jak dla mnie za duży przeskok miejsca w tym miejscu. Wiem, że tekst jest podzielony na osobne części i tu nie można zrobić Entera, ale może chociaż linijkę niżej? To zakłóci jednorodność tekstu, ale może warto?

Poza tym,

Takiej wyżłobionej od cięć starym nożem, wiernie służącym swym wąskim jak źdźbło ostrzem.
Albo takiej nowej, z pierwszymi szramami.

Trochę czegoś brakuje przy tej nowej, można by to trochę dalej pociągnąć.

I co do punktu spornego - zakończenia.

Cała ta miniatura jest melodramatyczna. Jestem trochę zaskoczony, że nie pasuje akurat w tym końcowym "wierszu".

Mi też to co nieco nie pasuje, ale raczej powodem nie jest sam melodramatyzm. Dla mnie problemem jest odmienność „zawartości”. W ostatnim akapicie jest opis wydarzeń, poetycki i oszczędny, surowy. I nagle wzlatamy (sic!) gdzieś w metaforyczne przestrzenie: magia, bogowie, czarodzieje. Byliśmy w kopalni a wylądowaliśmy na „greckim Olimpie”. Sam wiersz jest piękny i właściwie na temat, ale… Może gdyby go tak trochę usurowić? Taki pomysł: (wiem, że kuleje ;) )

na próżno szykowałaś mi chleb, droga (czy „śliczna” można by się spierać :) ) żono
dziś magia nie działa, jest czerń i koniec drogi
modlitwy utknęły w skałach i pokładach
gdyby tylko ostatni oddech, święte słowo
mogło powstrzymać śmiertelną pożogę
mknącą bezlitośnie przez górniczy chodnik
na próżno


Dream dancer

„Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać." Groucho Marx,
"Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było."


Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości