Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Przesłuchanie literata

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz domowy
Posty: 177
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Przesłuchanie literata

Postautor: Kreator » ndz 30 wrz 2018, 21:15

Doprawdy, nie pojmuję moim wątłym umysłem, po cholerę mnie przesłuchujecie, po co cała ta farsa i zarzucanie mi mówienia nieprawdy. Rzeczywiście, uzurpuję sobie nazywanie siebie mianem pisarza, jak i owszem, napisałem kilka powieści, co z natury tego zawodu czyni mnie kłamcą, bo opisuję zmyślone historie. Lecz w prawdziwym życiu, tutaj, jak przed wami siedzę, nigdy bym się do opowiadania bredni nie posunął, brzydko rzecz ujmując.


Prawdą jest, że chłopak sąsiadów wizytował u mnie w domu często gęsto w ostatnim czasie oraz to, że za każdą z tych wizyt stało nakłanianie z mej strony. I owszem, dawałem chłopakowi do czytania kilka wydruków, zanim wysłałem je do wydawcy, ale przecież, kochani, mówimy o zwykłej fikcji, rzeczach nigdy nie mających miejsca w rzeczywistym świecie i nie mogących uczynić czytającemu krzywdy. Jasne, nie będę więcej państwa nazywał kochani. Przepraszam najmocniej, nie chciałem urazić.


Wracając do sprawy. Ojciec chłopaka, który, bądźmy szczerzy, nienawidzi mnie z całego zatwardziałego serca głównie za to, że jego żona należy do grona zagorzałych czytelniczek mych książek, zarzuca mi demoralizację syna nieodpowiednimi dla tak młodego umysłu treściami. I tak, to prawda, płaciłem młodemu za opinie o tekstach, i cóż z tego? Płaciłem, ponieważ, jak każdy młody człowiek, potrzebował pieniędzy, ja zaś, jak każdy szanujący się autor, potrzebowałem opinii odnoszących się do ledwo co poczynionych maszynopisów. A że były to maszynopisy, jak wy je nazywacie, z nieodpowiednimi treściami? Być może. Lecz któż z nas, drodzy panowie, nie czytywał lub nie oglądał dzieł dlań zakazanych w postaci książek czy filmów, kiedy był w podobnym wieku? Zarzucacie mi czyny haniebne, ale bardzo przy tym proszę, wykażcie, w jaki sposób dewastacyjnie na umysł mego młodego przyjaciela z sąsiedztwa mogły wpłynąć omawiane treści? Słucham? Otóż właśnie, w żaden sposób nie mogły. Płacenie za czytanie, choć młody twierdzi, że wertował moje prace z towarzyszącą temu ciekawością i wypiekami na policzkach, nie stanowi o deprawowaniu, nie jest przecież haniebne.


Słucham? Ah tak, ojciec powiedział, że syn po lekturach nie mógł spać i krzyczał po nocach. Nonsens! Zaręczam, mówi nieprawdę, nie wierzcie w ani jedno jego słowo, łże, łajdak zasrany, o żonkę zazdrosny! Mało tego, stała się rzecz niebywała. Otóż ten młody człowiek, którego pieniędzmi musiałem niejako nakłonić do czytania, po jakimś czasie sięgnął nie tylko po resztę moich książek, ale też po inne arcydzieła, które, nie ukrywam, sam mu podsuwałem znając jego gusta niemal od podszewki.


Ale jak to przeczytać… Że niby ja? Własny tekst? Po co? Nie widzę powodu... Dobrze, już dobrze, proszę się nie unosić, bo pana aż pod lampę wytargało z przejęcia. Chwileczkę, skąd wy to macie? Na pewno nie z biurka tego młodego, tylko z mojego komputera. No i co, że cycki, cycka żeś pan nie oglądał? A tu nawet oglądać nie ma czego, tu sobie wyobrazić trzeba, a wpierw przeczytać. Też mi deprawowanie, gorsze rzeczy pewno widział. Poza tym nie pisałem cycki, pisałem piersi. Matka was nimi nie karmiła, kiedy jeszcze gryźć czym nie mieliście? A wy dwunastolatkowi zabraniacie. Co z tego, że w opowiadaniu, jak już bohater wymiętosił owe piersi, to ich właścicielkę poćwiartował? Dajcie spokój, nie takie rzeczy chłopak w internecie ogląda! Świętoszki się znalazły. Dość! Mam prawo do telefonu, słyszycie, żądam adwokata! Po co te kajdanki, spokojnie, panowie. Precz z łapami! Chłopaka do książek przynajmniej zagoniłem! Zostawcie mnie!




Awatar użytkownika
Kareen
Pisarz domowy
Posty: 155
Rejestracja: pt 28 paź 2016, 20:11
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: gdzieś nad morzem
Płeć: Kobieta

Przesłuchanie literata

Postautor: Kareen » pt 05 paź 2018, 08:36

Ciekawe :D Widać, że napisane starannie, nie na kolanie - żadne błędy nie rzuciły mi się w oczy. Historyjka zabawna, z przymrużeniem oka i fajną wybrałeś formę jej przedstawienia. :) Jak dla mnie przyjemna lektura przy porannej kawie.


Jeśli nie wiesz, co masz dalej zrobić, to zrób sobie kawę.

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2327
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Przesłuchanie literata

Postautor: Adrianna » pt 05 paź 2018, 10:56

Kreator pisze:Source of the post Doprawdy, nie pojmuję moim wątłym umysłem, po cholerę mnie przesłuchujecie, po co cała ta farsa i zarzucanie mi mówienia nieprawdy. Rzeczywiście, uzurpuję sobie nazywanie siebie mianem pisarza, jak i owszem, napisałem kilka powieści, co z natury tego zawodu czyni mnie kłamcą, bo opisuję zmyślone historie.

1) Wiem, że przy przyjętym sposobie narracji to niełatwe, ale poszukałabym jakichś metod na ograniczenie liczby zaimków.
2) uzurpować to niesłusznie rościć sobie do czegoś prawa/przywłaszczać. Jeśli bohater ma się za pisarza, to czemu mówi o "uzurpowaniu"? Chyba raczej "roszczę sobie prawo do miana pisarza" czy coś. Ewentualnie inni mogą uważać w tym kontekście, że to uzurpacja.
3) Pisanie zmyślonych historii nie czyni jeszcze nikogo kłamcą. Gdyby twierdził, ze są autentyczne, to dopiero tak. Ale tu się nie czepiam mocno, bo oczywiście Twój narrator nie ma obowiązku gadać z sensem.

Kreator pisze:Source of the post Jasne, nie będę więcej państwa nazywał kochani.

Ogólnie forma w jakiej Twój bohater mówi do odbiorców jakoś mnie nie przekonuje (będzie o tym dalej), ale to zagranie jest fajne :)

Kreator pisze:Source of the post Lecz któż z nas, drodzy panowie, nie czytywał lub nie oglądał dzieł dlań zakazanych w postaci książek czy filmów, kiedy był w podobnym wieku?

Al tutaj "drodzy panowie" już im nie przeszkadzało? ;)

Kreator pisze:Source of the post Zarzucacie mi czyny haniebne, ale bardzo przy tym proszę, wykażcie, w jaki sposób dewastacyjnie na umysł mego młodego przyjaciela z sąsiedztwa mogły wpłynąć omawiane treści?

1) Twój pisarz jest gadułą, mówi kwieciście, rozpycha zdania... I czasem to fajnie gra jako styl, a czasem, jak wytłuszczona wrzutka tutaj, po prostu tworzy ciężkostrawne zdanie. Niby drobiazg, a sprawia, że na zdaniu się potykam.
2) nie "dewastacyjnie" tylko "dewastująco"

Kreator pisze:Source of the post Płacenie za czytanie, choć młody twierdzi, że wertował moje prace z towarzyszącą temu ciekawością i wypiekami na policzkach, nie stanowi o deprawowaniu, nie jest przecież haniebne.
Dlaczego wprowadzasz tę informację jako zdanie przeciwstawne. I akurat tutaj? Co ma fakt, że "czytał z ciekawością" do linii obrony "przecież płacenie za czytanie nie jest karalne"? Pomyślałabym nad uporządkowaniem tego fragmentu.

Kreator pisze:Source of the post sięgnął nie tylko po resztę moich książek, ale też po inne arcydzieła

Hehe, ma facet ego :D Jeśli to efekt zamierzony, to fajny.

Tekst jest dość specyficznym stylem napisany. Jak wspomniałam - styl wypowiedzi Twojego bohatera często jest trochę "przegięty", ale w większości się broni - dobrze koresponduje z ego postaci. Z czasem jednak - przynajmniej u mnie - pojawił się pewien przesyt. Chyba żaden człowiek w kółko nie mówi jakąś manierą. Nie ubarwia nią każdego zdania. Czasem można by coś skrócić, trochę spuścić powietrze i zaskoczyć czytelnika dwa zdania później.

Z narracją mam jeszcze jeden problem. Trochę nie rozumiem, w jakim celu bohater mówi do odbiorców w tekście (nie do czytelnika). On serio się broni (a śmieszność ma wynikać z absurdalności sytuacji i charakteru typa)? On pompuje sobie ego kosztem przesłuchujących? Oba warianty czy ich miks by grały. Ale czasem mam wrażenie, że on niby mówi do przesłuchujących, ale tak naprawdę to chce rozśmieszyć sobą mnie-czytelnika (taka gra pod publikę) - zwłaszcza w ostatnim akapicie. I to już mi się trochę nie zgrywało - paradoksalnie raczej osłabiało komizm sytuacji niż go dodawało.

Językowo jest całkiem całkiem. Drobne potknięcia, trochę może miejsc do wzięcia w karby lub podkręcenia, ale generalnie staranny tekst i czytał się dobrze (mimo że ja nie jestem fanką takich humoresek) :) Raczej tu wchodzi wyższy poziom ewentualnych poprawek - przemyślenie celowości pewnych wyrażeń, obrazów itd. Trochę praca z kompozycją, żeby czytelnika tym komizmem nie znudzić.

Pozdrawiam,
Ada


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.

R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz domowy
Posty: 177
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Przesłuchanie literata

Postautor: Kreator » pt 05 paź 2018, 16:00

Kareen, bardzo dziękuję za opinię.

Adrianna, dziękuję za wyłuszczenie błędów i sugestie. Oczywiście bohater zwraca się do funkcjonariuszy, którzy go wypytują, nie do czytelnika. I błędów jest więcej, raz zwraca się do nich państwo, a raz panowie. A końcówka chyba rzeczywiście zbyt przejaskrawiona, na siłe komiczna. Jeszcze raz dzięki! :)



Awatar użytkownika
m_ows
Pisarz domowy
Posty: 50
Rejestracja: ndz 23 wrz 2018, 21:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Przesłuchanie literata

Postautor: m_ows » śr 10 paź 2018, 14:36

Bardzo ciekawy pomysł, podoba mi się :D

Jeśli chodzi o uwagi:

podczas czytania jakoś nie podobały mi się archaiczne wyrażenia typu "mych książek", "cóż z tego". Pomyślałem sobie, że może celowo akcja ma być osadzona w jakichś lekko dawniejszych czasach, ale pod koniec pojawiają się teksty z komputera. Domyślam się, że może chciałeś celowo umieścić takie słowa w ustach "literata", ale moim skromnym zdaniem lepiej by to brzmiało w normalnym, współczesnym języku. Moich książek, co z tego itd.



Awatar użytkownika
Zadymiony
Kmiotek
Posty: 5
Rejestracja: ndz 07 paź 2018, 02:45
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Przesłuchanie literata

Postautor: Zadymiony » śr 10 paź 2018, 23:25

Nawet ciekawa forma, ale tekst sam w sobie raczej średni. Zawarłeś trochę komizmu, ale ciężko powiedzieć, żeby to było szczególnie zabawne (przynajmniej dla mnie). Poza tym, czy to jest kompletnie wyrwane z kontekstu? Całość ładnie złożona, ale mnie nie przekonuje. Nie twierdzę, że to jest złe, ale to taka pogadanka bez większego sensu.




Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości