Nulla dies sine linea!

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Moderator

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » pn 23 sty 2017, 20:04

Ostatni post z poprzedniej strony:

23k znaków. Oprócz tego 2k napisane i zaraz skasowane, bo były tak drętwe, że nie mogłem na nie patrzeć i musiałem całkowicie zmienić koncepcję sceny.
No, to teraz dni posuchy. Postaram się coś wklepywać w każdej wolnej chwili, ale może z tego mało co wyjść. Jestem z siebie jednak zadowolony - udało mi się utrzymać niezłe tempo przez kilka dni, stworzyłem sporo paździerza, ale też trochę kawałków, które po pewnym oszlifowaniu będą, jak sądzę, na przyzwoitym poziomie. Do tego zaczynam wyraźnie już czuć bohaterów, i łatwiej mi usiąść do pisania. Same plusy. Co więcej, może nawet dobiję do 200k do końca miesiąca? Nie jest to takie mało realistyczne, będę miał co najmniej jeden pełen dzień, plus po kilka godzin wolnego w pozostałe... Kto wie :D



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 469
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: Escort » pn 23 sty 2017, 20:06

Tempo ekstremalne. Narzekania, że mało (albo że będzie mało), a tu ponad założony limit leci i zaraz wyrobisz 200% :D. Oby tak dalej :) został Ci dobry tydzień, jak nie na tygodniu to może w weekend. Na pewno jest różnica między 30k a 5k, ale przy regularności to naprawdę rozbijasz 'bank przyzwoitości' ;)


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » wt 24 sty 2017, 20:22

Ponad 1Nv - 4k znaków.

Miałem scenę, która musi się tam znaleźć jako wypełniacz między wydarzeniami poprzedniego rozdziału i kolejnym. Wiedziałem, co tam powinno być, ale wyszło mi coś strasznego. W ogóle nie czułem sceny. Jedyna możliwość naprawy, to kompletna zmiana planu powieści. Albo na razie pójdę dalej i zobczę, jak będzie mi się pisało kolejny rozdział. Jeżeli dobrze, wtedy w drugiej iteracji poprawię te 4 tysiące znaków na coś lepszego



Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » śr 25 sty 2017, 18:50

Okazało się, że miałem znacznie mniej roboty - studenci dostarczyli mi w większości puste kartki i zamiast ślęczeć cały dzień, koło południa miałem już wszystko z głowy. Mam wprawdzie drobne poprawki do artykułu, ale stwierdziłem, że zajmę się tym jutro, a dzisiaj popiszę.
Rezultat? 6 1/3 Nv
Trochę się zagubiłem teraz pod koniec, więc przerywam pisanie, a jutro albo to dokończę, albo wykasuję i napiszę od nowa. I tak napisało mi się inaczej, niż było w planie.



Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » pt 27 sty 2017, 17:26

Dzień zmarnowany. Miałem kupę wolnego czasu, więc sądziłem, że nastukam _najmniej_ 30k znaków. A tymczasem... właściwie nic. To znaczy, napisałem 10k, ale wszystko to nadaje się do skasowania. Co chwile rwała mi się fabuła, więc pomijałem jakąś scenę i przechodziłem do następnej, mając nadzieję, że wtedy się rozpiszę. I nic.

Chciałem, by była tam dyskusja o tym, czym jest rasizm; trochę o historii; trochę o stosunkach panujących w tym świecie. Chyba po prostu chciałem za dużo wrzucić naraz. Ponadto, konspekt, w którym miałem napisane "rozmowa Destera z Bastianem. Opis Kilumary. Spotkanie z liderem frakcji radykalnej" był chyba za mało szczegółowy.

Zamiast tego zrobiłem więc kompletny konspekt dwóch rozdziałów (z dokładnością jedno zdanie = jeden akapit). Od razu wyszło, że jeden rozdział będzie miał między 6600 a 11.000 znaków (spokojnie, docelowo może to nie będą rozdziały, tylko jakieś sekcje, czy coś, ponadto w drugiej iteracji pewnie całość spuchnie). Drugi na razie wyszło mi, że jest za krótki, a więc może tam jest miejsce na wstawienie jakichś rozważań, chociaż może jako retrospekcji. Uznałem, że pewnych rzeczy nie da się nijak do nich wrzucić.

W takim razie cała rozmowa z szefem radykałów, tłumaczącym bohaterowi, dlaczego jego pomoc jest nie tylko zbędna, ale nawet szkodliwa, wyleci. Może ją wrzucę gdzieś później, a może całkiem o niej zapomnę. To miał być ważny wątek, opisanie ideologii, wyjaśniającą także motywacje bohaterów oraz dlaczego inni się ich boją... ale trudno. Nie da rady.



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 469
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: Escort » pt 27 sty 2017, 21:37

Przyzwyczaiłeś sie do mocnych wyników ;).

Po lepszych dniach trafiają się gorsze.


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » pn 30 sty 2017, 20:38

Dzień zaczął się słabo. Nie mogłem wejść w rytm, pisałem strasznie, po prostu rozwijałem konspekt w pełne zdania. ALe zacisnąłem zęby i pisałem dalej. Wreszcie pojawiła się Blonnid i wówczas zacząłem pisać płynniej, chociaż wciąż nie jest to coś, czym bym mógł się chwalić na wery - potrzebna będzie dalsza obróbka i to kilka razy. Na końcu zakończyłem porno w wykonaniu wrażego agenta będącego na utrzymaniu kobiety, o której "najbardziej pochlebnie można by powiedzieć, że dobrze się trzyma, jak na swój wiek".

11 Nv, a dokładnie 35k znaków.



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 469
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: Escort » pn 30 sty 2017, 20:43

Kręcisz mocne te swoje wyniki. Moje najlepsze dni to 30-40k. Na dodatek jak czytałem jakiś tu wstęp w jednym z tematów w Twoim wykonaniu to był bardzo dobry, naprędce napisany, więc można się spodziewać przyzwoitych 35k, i to tak dość często. Brawo :)


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » wt 31 sty 2017, 19:46

Dzisiaj 8Nv. Może jeszcze dopisze coś później, ale najpierw muszę zaprojektować kolejne rozdziały.

Czas na podsumowanie miesiąca:
275k znaków (ze spacjami i znakami interpunkcyjnymi). Niestety, nie jest to tekst, który można by było komuś pokazać. Mam za dużo dialogów, zbyt drętwe opisy. Trzeba to będzie potem mocno poprawiać.

Z drugiej strony, celem było też po trochu zwalczenie własnej niemożności pisania. Wcześniej dłubałem przy jednym opowiadanku, to tu parę stron, to tam... I zbierałem się do napisania czegoś większego od miesięcy. Więc jestem zadowolony, bo pokazałem sam sobie, że można. Na razie przyzwyczajam się do pisania, do tego, że siadam do klawiatury i piszę, zamiast surfować po sieci albo dłubać w nosie.

Co się sprawdziło:
Konspekt rozdziału przed napisaniem. Czyli najpierw szczegółowe przemyślenie struktury, rozpisanie tego w dokładności jedno zdanie - jeden akapit. Pozwala to zachować kontrolę nad tekstem, zauważyć, czy jest miejsce, by gdzieś coś włożyć, zaplanować, co się będzie działo. Dzięki temu w ciągu ostatnich dwóch dni ani razu nie kasowałem tekstu, i nie zaczynałem od nowa, zastanawiając się, co właściwie chciałem w danym rozdziale osiągnąć. Nie wiem, czy będzie mi to pomagało później, ale jak na razie jest całkiem w porządku. Jak na razie to mnei zbytnio też nie ogranicza, tym bardziej, że dokładniejszy konspekt pisze dwa-trzy dni naprzód.

Czas na ambitne plany na przyszłość:
LUTY:
Plan absolutne minimum to 150k znaków. Realistycznie 200k. Ambitnie zakładam, że skończę pierwsze przejście, napiszę koniec, a potem przepiszę od nowa pierwsze dwa rozdziały i zacznę pracę nad heblowaniem tekstu.

Mam zamiar także do końca marca doprowadzić tekst do postaci, w której będę mógł zademonstrować go najpierw żonie, a do końca kwietnia poszukam beta-readerów.

Powieść chcę skończyć i wysłać przed wakacjami, tzn. przed 1 lipca chcę zaproponować ją jakiemuś wydawnictwu.

No, to teraz pozostaje tylko trzymać się planu.



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 469
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: Escort » wt 31 sty 2017, 20:01

Będę obserwował bacznie cały proces ;) plan konkretny, ale wcześniejszy okres pokazał, że możliwy. Będzie na pewno ciężko, ale chyba dasz radę,
Też lubię planować sceny, pozwala to uniknąć tego nieporozumienia 'co chcę przekazać'. Chociaż i tak zdarza się kasować, bo wyszło drętwo, nie po naszej myśli.
Powodzenia :)


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » wt 31 sty 2017, 20:16

Escort, w ogóle myślę, że głównym pozytywem z tych 275k znaków nie jest sama ilość tych znaków, ale właśnie świadomość, że MOGĘ. To dodaje pewności siebie i takiego kopa na przyszłość.



Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » pt 03 lut 2017, 18:31

12Nv

Jakość jest dość różna, są fragmenty, które trzeba będzie potem napisać od nowa, inne tylko polukrować, skrócić, wydłużyć... Natomiast, w tym tempie w ciągu 3-4 dni powinienem ukończyć pierwszą iterację, wtedy napiszę od nowa pierwszy rozdział i zacznie się najbardzij żmudna część, czyli poprawki. Jak na razie podtrzymuję nadzieję na to, że do końca marca będzie pierwsza wersja dla beta-readerów.



Awatar użytkownika
imadoki
Dusza pisarza
Posty: 688
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 18:36
Lokalizacja: z Planety Ziemia
Płeć: Kobieta

Nulla dies sine linea!

Postautor: imadoki » pt 03 lut 2017, 20:11

Idziesz jak burza :) Trzymam kciuki :)


Everything happens for a reason

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » sob 04 lut 2017, 20:27

Powtórzony wynik z wczoraj: 12Nv. Natomiast... Miało być kilka scen, do których przymierzałem się od dawna. Bitwa, dyskusje o filozofii... byłem pewny, że będzie mi się świetnie pisać, a tymczasem szło mi ciężko, i tekst wyszedł mi raczej drętwy. No nic, trzymam się jednak postanowienia, że najpierw napiszę do końca, zaciskając zęby, a potem będę poprawiał. W najgorszym razie wrzucę do szuflady i wykorzystam jako "doświadczenie" potrzebne do napisania następnej, tym razem _prawdziwej_ książki.

W tym tempie w dwa dni skończę pierwszą iterację. W planie mam 60-70k znaków do końca. Zastanawiam się jednak nad konstrukcją książki i nad tym, czy nie powinna być dłuższa albo krótsza



Awatar użytkownika
imadoki
Dusza pisarza
Posty: 688
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 18:36
Lokalizacja: z Planety Ziemia
Płeć: Kobieta

Nulla dies sine linea!

Postautor: imadoki » sob 04 lut 2017, 21:11

Wow


Everything happens for a reason

Awatar użytkownika
szopen
Dusza pisarza
Posty: 641
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
Płeć: Mężczyzna

Nulla dies sine linea!

Postautor: szopen » ndz 05 lut 2017, 20:49

Norma wyrobiona: 10Nv. Łącznie do tej pory 380k znaków.

Została mi scena kulminacyjna, potem wg planu miało już być tylko rozwiązanie. Niemniej jednak zastanawiam się, czy takie zakończenie nie będzie za bardzo rozczarowywać. Boję się, że wszystko idzie za szybko, że czytelnik będzie miał niedosyt, że poczuje się oszukany takim właśnie zakończeniem. Może w nocy przyjdą mi do głowy jakieś pomysły...




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość