Dziennik maratończyka - tumi1

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4117
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: Romecki » wt 18 paź 2016, 11:15

Ostatni post z poprzedniej strony:

No to tym bardziej bierzesz odpowiedzialność za bzdurę. Bo nie ma dużego związku między odczuciami autora względem własnego tekstu a odczuciami czytelników. W sensie: autor dostrzega mankamenty = czytelnicy też je dostrzegą. Może powinieneś bardziej intensywnie testować? Albo poczytać trochę o historii literatury? Bo ja wiem, psychologia twórczości? :)
Nie żebym był złośliwy, nic z tych rzeczy, raczej z troską się zastanawiam, skąd się wzięło to twoje zdanie :)

P.S. 1. Ja piszę, że nie wiem. Dopuszczam wszystkie możliwości. Przeczytaj dokładnie i na wdechu :)
P.S. 2. "Moim zdaniem" to marny wybieg taktyczny, w pierwszym wpisie go nie ma, "myśl ode mnie" nie jest z nim tożsama :)
P.S. 3. Zabawne, że też nazywasz mnie "Romanem"...

Added in 8 minutes 10 seconds:
Edit: ale przetestowałeś na blogu, w sieci - czy w druku? :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
tumi1
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 17:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: tumi1 » wt 18 paź 2016, 11:40

MoRiA pisze:Source of the post Wracając do domu doszedłem do wniosku, że moje opowiadanie, czy też domniemana powieść zaczyna się w zbyt nudny sposób, a akcja rozwija zbyt wolno.


Może uściślę: mówiąc "doszedłem do wniosku" miałem raczej na myśli to, że o ile mi się moja wizja podoba - chciałem rozpocząć tekst w nieco spokojniejszy sposób - o tyle nie potrafiłem jednoznacznie określić, czy takie coś trafia do czytelników. Weźmy chociaż przykład "Dzielnicy obiecanej" Pawła Majki, gdzie wydawca zasugerował mu dopisanie prologu do książki, żeby lepiej wprowadzić czytelnika w świat. Z jakiegoś powodu Paweł zaczął książkę tak, a nie inaczej; jak jednak widać, jego wizja nie pokrywała się z tym, czego oczekiwał wydawca. Zadałem więc sobie pytanie: po co mam czekać? Dokończyłem pierwszy rozdział, rozesłałem różnym ludziom - tak fachowcom, jak i amatorom - i zrobiłem research. Czy ten wstęp podoba się tylko mi, czy też innym? Zresztą, nawet na moim przykładzie: wrzuciłem do lodówki opowiadanie, które uważałem za raczej nudne, a przy zupełnie innej okazji podesłałem je Agnieszce z OLS. Uprzedzałem ją, że raczej nie spełni jej oczekiwań, proponowałem inne teksty, ale że były już wydane, to odpadły w przedbiegach. I co? Nie minęło nawet 20 minut jak powiedziała, że to nie jest nudne, wręcz przeciwnie - mam kończyć i wysłać jej całość. No i na koniec klasyka - mikropowieść Lovecrafta "Przypadek Charlesa Dextera Warda" Lovecrafta. Wiem, wiem - nijak mi do Cienia z Providence. Ale uważał on, że wspomiany tekst jest tak zły, że nie należy go publikować. I co wyszło po latach...?

Dlatego nie ma co stroszyć piórek i pisać Jeżeli tekst wydaje Ci się nudny, to innym wyda się nudny w znacznie większym stopniu.. Zbyt wiele czynników składa się na taką, a nie inną ocenę przez autora - ale o tym już napisał Romek.

To fatalnie wróży i nie ma co zazdrościć czytelnikowi, który dostanie w ręce Twoje dzieło. Nie karz to za to, że kupił książkę. Daj mu nagrodę. Jako, że książka nie została jeszcze wydana - ani nawet wysłana do wydawcy - to uznam to za pomyślną wróżbę, że jednak zostanie kiedyś tam wydana ;)

No i na koniec przeczysz sam sobie, bo wychodzi jednak na to, że serwujesz opinie nie dość, że niesprawdzone, to w dodatku proste do podważenia. Nie napiszę, tak jak Romek, że "to bzdury" - w końcu to Twoje zdanie, Twoja racja (a racja jest jak d... - każdy ma swoją), niemniej nie mogę się z tym zdaniem zgodzić.


Bo lubię pisać.

Awatar użytkownika
MoRiA
Zarodek pisarza
Posty: 23
Rejestracja: czw 29 wrz 2016, 11:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: MoRiA » wt 18 paź 2016, 11:46

Macie czas i chęci na pisanie, co to wiecie lepiej ode mnie.
W porządku, Wasze ego, Wasz czas. Wasza sprawa.
Rozumiem, że wolisz opinie pochlebne od niepochlebnych i dlatego więcej nie dostaniesz ode mnie żadnych.



Awatar użytkownika
tumi1
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 17:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: tumi1 » wt 18 paź 2016, 11:53

MoRiA pisze:Source of the post Macie czas i chęci na pisanie, co to wiecie lepiej ode mnie.
W porządku, Wasze ego, Wasz czas. Wasza sprawa.
Rozumiem, że wolisz opinie pochlebne od niepochlebnych i dlatego więcej nie dostaniesz ode mnie żadnych.


Nic takiego nie napisałem. Natomiast z niepochlebnymi opiniami zetknąłem się wiele razy i gdybyś zadał sobie choć trochę trudu i przejrzał moją historię opowiadań na tym forum, to doskonale byś sobie zdawał z tego sprawę. Tym bardziej, że zaczynałem praktycznie od zera i na początku wielokrotnie mieszano mnie z błotem. Natomiast pozwolę sobie stwierdzić - dam upust mojemu ego - że potrafię odróżnić opinie wartościowe od tych... Cóż :P


Bo lubię pisać.

Awatar użytkownika
Anna Nazabi
Pisarz osiedlowy
Posty: 207
Rejestracja: czw 02 cze 2016, 15:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: Anna Nazabi » wt 18 paź 2016, 18:24

Ja się zastanawiam nad problemem, bo mnie on też dotyczy. Ciągle mi się wydaje, że jak napiszę długi i obszerny opis komody to zamęczę czytelnika. A chciałabym naprawdę napisać jaki ten mebel jest przepiękny, z szlachetnego drewna i w ogóle. Światło z żyrandola magicznie pada na komodę i wówczas bohater dostrzega kurz. I ja bym teraz znów chciała opisać, jak bohaterowi ten kurz krew wzburza, jakim jest intruzem ten kurz, i jak kala piękno komody. Nie wiem, czy nie za dużo bym chciała opisać niepotrzebnie :-(. Mam właśnie taki problem. Ciągły i nieustający z dygresją na temat szarości kurzu i ożywczego brązu komody. Ale idąc posępnie dalej. Mój narastający problem, bo tak, on narasta i zdaje się przestawać dotyczyć tylko i wyłącznie komody, może być już nawet natury psychologicznej. Tego jednak nie rozwinę, jeszcze nie potrafię, pomyślę w skrytości.



Online
Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2315
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: ravva » wt 18 paź 2016, 18:43

Nic się nie martw, maryśka będzie miał fantazję, to cię zweryfikuje :-)

Jeśli będzie miał fantazję ;-)

Tumi, co widzę temat twojego maratonu, robi mi się z tego "dzień tuńczyka" :-D

Btw - moria - oceniłeś subiektywne wrażenie autora i na jego podstawie wydałeś opinie.
Wyższy poziom abstrakcji.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
tumi1
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 17:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: tumi1 » śr 19 paź 2016, 23:48

Kolejny dzień: Co miałem załatwić z "Okolicą Strachu" załatwiłem i wróciłem do właściwego projektu :D

Na zajęciach z ubezpieczeń społecznych. Jakoś tak słuchając o zasadach przyznawania rent, zasiłków, emerytury etc. stwierdziłem, że mam wenę. Zawsze mam wenę, kiedy o tym słucham. Dlatego wyrwałem kartkę a4 (laptop się rozładował) i zacząłem bazgrać.

Pierwsza myśl - Cholera, ale ja mam brzydkie pismo!
Druga myśl - Rozpędza się!

Generalnie akcja zaczyna nabierać tempa, bohater napotyka już pierwsze oznaki tego, że owa "sielska" postapokalipsa może się niedługo zmienić w coś o wiele groźniejszego (nie, nie wyskoczę nagle z potworami, spokojnie). Ruiny Sieradza majaczą już na horyzoncie, ale póki co trzeba jeszcze przejechać przez ciągnące się po ów horyzont pola i przekroczyć Wartę. Swoją drogą, śmiesznie było tak znowu pisać prozę długopisem - ostatnim razem robiłem to... W liceum? W każdym razie teraz zabieram się za przepisywanie. Ciężko określić, ile wyjdzie z tego znaków, lecz będą to przynajmniej trzy strony :) I wpadłem na jeszcze jeden dobry (a co mi tam: znakomity!) pomysł, dzięki któremu fabuła nabierze nowego wymiaru. Idzie naprawdę świetnie, chociaż wiadomo, że w praniu pewnie nie wyjdzie do końca jakbym chciał... Ale póki co wizja jest realizowana jak należy!

Trzymajcie kciuki!

T.


Bo lubię pisać.

Awatar użytkownika
DAF
Pisarz osiedlowy
Posty: 349
Rejestracja: pn 15 lip 2013, 07:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Garwolin
Płeć: Mężczyzna

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: DAF » śr 19 paź 2016, 23:56

tumi, a tak zrzędziłeś jakiś czas temu, że postapokalipsy już nie będzie i co?

Kciuki są trzymane:)



Awatar użytkownika
tumi1
Pisarz osiedlowy
Posty: 323
Rejestracja: śr 17 gru 2008, 17:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: tumi1 » czw 20 paź 2016, 10:10

DAF pisze:Source of the post tumi, a tak zrzędziłeś jakiś czas temu, że postapokalipsy już nie będzie i co?

Kciuki są trzymane:)


Widać mam parcie na szkło :D Ale na szczęście obyło się bez chowania ludzi do metra :)


Bo lubię pisać.

Awatar użytkownika
olla
Pisarz domowy
Posty: 187
Rejestracja: czw 04 paź 2012, 15:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Dziennik maratończyka - tumi1

Postautor: olla » czw 20 paź 2016, 12:30

tumi1 pisze:Source of the post
Na zajęciach z ubezpieczeń społecznych. Jakoś tak słuchając o zasadach przyznawania rent, zasiłków, emerytury etc. stwierdziłem, że mam wenę. Zawsze mam wenę, kiedy o tym słucham.

Bo zdajesz sobie sprawę, że z emerytury nici, a z czegoś na starość trzeba będzie żyć? ;)




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość