Maraton Lady Kier

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Moderator

Awatar użytkownika
Ignite
Pisarz
Pisarz
Posty: 742
Rejestracja: pn 12 lip 2010, 12:17
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Ignite » czw 07 lis 2013, 09:26

Ostatni post z poprzedniej strony:

Najpierw dobić, potem dopić, o ;)


Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » czw 07 lis 2013, 09:55

Ignite pisze:Najpierw dobić, potem dopić, o


Oby tylko nie na odwrót ;-)



Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » czw 05 gru 2013, 10:17

Niby do wiosny jeszcze daleko - prawie 120 dni....Ale... W sumie to nie jest daleko!
W tej chwili pojawił się pierwszy kryzys. Bohaterowie siedzą na schodach i za nic w świecie nie chcą z nich wstać i, kurna, ruszyć się z miejsca!

Tak sobie ostatnio czytałam, to co powstało - i stwierdziłam, że jest za mało soczyście. Jesień za mało jesienna, siniaki za blade, podróże za krótkie i seks za mało namiętny.

Coś trzeba z tym zrobić. Bez tego nie idę.



Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 766
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Postautor: Szczepko » czw 05 gru 2013, 10:47

Lady Kier pisze:Tak sobie ostatnio czytałam, to co powstało - i stwierdziłam, że jest za mało soczyście. Jesień za mało jesienna, siniaki za blade, podróże za krótkie i seks za mało namiętny. Coś trzeba z tym zrobić.


Mam ostatnio podobnie. Wracam do wcześniejszych momentów i staram się wprowadzić w nie więcej odpowiedniego dla danej sytuacji nastroju. W kwestii jesieni spróbuj poczytać podejmujące tę tematykę wiersze - mi to niekiedy pomaga szerzej spojrzeć na dany problem poprzez metaforykę i potem łatwiej idzie budować własne krajobrazy.
Kryzys, rzecz normalna i zdrowa, da się przezwyciężyć. Walcz ;)


"Można to porównać do strategii prowadzenia wojen. Jedna bitwa nie zapewnia lauru zwycięzcy na zawsze. Każda kolejna powieść to nowe wyzwanie, wyprawa w nieznane. Trzeba się w nią wybrać z ostrożnością sapera i doświadczeniem dobrego rzemieślnika (...)"
Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania, Katarzyna Bonda

http://www.szortal.com/taxonomy/term/124

Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » ndz 08 gru 2013, 20:43

Natalia Szczepkowska pisze:W kwestii jesieni spróbuj poczytać podejmujące tę tematykę wiersze - mi to niekiedy pomaga szerzej spojrzeć na dany problem poprzez metaforykę i potem łatwiej idzie budować własne krajobrazy


Teraz ta jesień zimowa się zrobiła :-) A u mnie ciągle właśnie liściasto-mglista aura. Oby widoki za oknem niczego nie zepsuły.


Poza tym stwierdziłam, że nie będę mierzyć maratonu w postawionych znakach, bo mi to w sumie nic nie mówi. Jednego dnia napisze się 60k znaków, drugiego się tyle wymaże. Będę liczyła w zdobytych kamieniach milowych, zaliczonych bazach, kwotach gwarantowanych, wykonanych misjach...

Dziś zatrzymało mnie zdanie, które nijak nie chciało mi brzmieć. Zmieniałam, przestawiałam słowa, zastępowałam innymi, googlałam, czytałam na głos i wciąż coś było nie tak. Dopiero po kilku godzinach, kiedy wróciłam do tego zdania, zauważyłam, że napisałam "dwa krawędzie"!

Dzisiejsza inspiracja: lampki choinkowe wywieszone w oknie i plątanina przedłużaczy pod dywanem :-)



Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » ndz 08 gru 2013, 20:51

Lady Kier pisze:Zmieniałam, przestawiałam słowa, zastępowałam innymi, googlałam, czytałam na głos i wciąż coś było nie tak. Dopiero po kilku godzinach, kiedy wróciłam do tego zdania, zauważyłam, że napisałam "dwa krawędzie"!


Hi hi! Doskonałe! :D To się nazywa Autorskie Roztargnienie!


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.

Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » ndz 08 gru 2013, 21:04

Thana pisze:To się nazywa Autorskie Roztargnienie!


Oj tak, żeby się wybić z rytmu przez taką błahostkę! ;-)



Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » pn 16 gru 2013, 13:12

Cel na dzisiaj, to zrobić chronologię wydarzeń w przeszłości. Muszę ułożyć losy czterech osób na okres około 9 lat, bo często bohaterowie wracają myślami do tamtych zdarzeń. I zaczęłam już się zakręcać w tym, co pisać. Myślałam, że ogólne pojęcie, co tam się działo, wystarczy. A tu lipa... I trzeba szczegółowo :-)

Wczoraj udało mi się posadzić kolejne ziarenko zagadki.



Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » pn 16 gru 2013, 22:24

Ustanowienie dat i chronologii było BARDZO potrzebne. Dokonałam niesamowitych odkryć dzięki temu:

- syn głównego bohatera ma 5 lat, a nie 11
- główna bohaterka wyjechała z państwa po dziewięciu, a nie sześciu latach
- okazało się, że ta sama bohaterka miała romans, który umknął mojej uwadze!

I cała masa drobniejszych wpadek, które dobrze, że wyszły teraz. Do tego wpadły mi do głowy wstawki, które będę przeplatała wraz z pasmami płynącej akcji.



Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pn 16 gru 2013, 22:35

Lady Kier pisze:- okazało się, że ta sama bohaterka miała romans, który umknął mojej uwadze!


O, to dobre! Ty nie myślałaś, żeby napisać książkę pod tytułem: "Jak pisałam książkę"? :D


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.



Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » pn 16 gru 2013, 22:38

Thana pisze:O, to dobre! Ty nie myślałaś, żeby napisać książkę pod tytułem: "Jak pisałam książkę"?


Jeśli nawet, to mam nadzieję nadać jej tytuł - "Jak napisałam książę", a wtedy zapiski z tego maratonu będą bardzo pomocne :-)



Awatar użytkownika
nenek
Pisarz osiedlowy
Posty: 221
Rejestracja: wt 16 gru 2008, 21:33
Płeć: Kobieta

Postautor: nenek » wt 17 gru 2013, 00:02

Jak postacie potrafią swoje życie przed twórcą ukrywać :)



Awatar użytkownika
Baribal
Umysł pisarza
Posty: 717
Rejestracja: pt 04 sty 2013, 17:32
Płeć: Nie podano

Postautor: Baribal » wt 17 gru 2013, 13:36

- okazało się, że ta sama bohaterka miała romans, który umknął mojej uwadze!


Bo bohaterki generalnie lubią robić takie psikusy. Popłacze się, nakrzyczy, a potem bez pytania zabierze się za amory. ;)



Awatar użytkownika
Lady Kier
Umysł pisarza
Posty: 708
Rejestracja: czw 06 sie 2009, 19:54
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: Kobieta

Postautor: Lady Kier » pn 13 sty 2014, 10:25

Trochę świąt, trochę "dopijania" i sesja za pasem... Ale już chyba wróciłam na właściwy tor. Na ścianie wisi naprędce zrobiony kalendarz z rozpiską co kiedy przydarzyło się bohaterom. Wczoraj trochę przybyło motywów. Losy bohaterów zaczynają się ładnie łączyć. Muszę tylko jeszcze popracować nad opisani, bo są karłowate.

Mimo przerwy wciąż trzymam się nadziei, że uda mi się skończyć do wiosny :-)




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość