Dziennik - anbe

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Moderator

Awatar użytkownika
anowi
Dusza pisarza
Posty: 441
Rejestracja: pt 05 paź 2012, 22:39
Płeć: Kobieta

Postautor: anowi » śr 30 sty 2013, 23:03

Ostatni post z poprzedniej strony:

Magic pisze:
anbe pisze:Tylko 153 k i to surowizny.
- Ja uważam, że to doskonały wynik.

I ja. Brawo.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 01 lut 2013, 18:54

Magic, anowi, B.A.Urbański, dziekuję ! :)


Tylko? To mało? Ty przecież jeszcze nie skończyłaś!
Chciałbym mieć taką parę jak Ty i dobić chociaż do 150k przez taki miesiąc maratonu.


Ja też, tak jak pisałam, jestem zadowolona z wyniku. To "tylko", to było w porównaniu do 300k. :P

Dzień 28 - 5 000 znaków

Dzień 29 - 18 000 znaków

Dzień 30 - 10 000 znaków


I oto mamy ostatni dzień. ;) Zrobię podsumowanie krótkie, bo mimo że pora wczesna, to dziś raczej już nic nie napiszę (mam lekki przesyt i muszę chwilę odsapnąć).

Tekst ma w tej chwili równo 300 000 znaków, więc udało się, mimo że jeszcze niedawno bardzo wątpiłam w to, że dam radę. :) Choć dzisiaj było już trochę ciężko, ale skoro niewiele mi zostało, to uparłam się dociągnąć.
Przez 30 dni udało mi się napisać 183 000 znaków. Średnia dzienna to około 6000 znaków. Jestem więc zadowolona z wyniku. A co mi tam - jestem z siebie cholernie dumna! (a rzadko mi się zdarza). ;) I cieszy mnie też, że powieść coraz bardziej zaczyna się układać, zostało jeszcze kilka dziur, ale ogólnie już dość dokładnie to wszystko "widzę." Za sukces uznaję też to, że tekst mi jeszcze nie obrzydł i ciągle mam chęci, żeby nad nim pracować. Chociaż opowiadania zaczynałam nienawidzić najczęściej przy poprawianiu dopiero, ale jednak były dużo krótsze. ;)
Zastanawiam się czy nie rozpocząć kolejnego maratonu, bo trochę boję się, że znów osiądę na laurach i będę się ociągać z dokończeniem. ;)
Muszę to przemyśleć.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » sob 02 lut 2013, 12:02

Jednak zdecydowałam się na powtórkę maratonu, czyli następne 30 dni przede mną. Stwierdziłam, że kiedy od czasu do czasu będę tu zdawać relację, pokusa do nicnierobienia i zastojów stanie się mniejsza. Nawet, jeśli mało osób tu zagląda, to chociaż mam to na piśmie. ;) Poza tym szkoda mi stracić tę regularność, którą jako tako udało mi się już wypracować, ale czuję, że jeszcze nie do końca.



Edycja II maratonu ( od 3 lutego, czyli jutra)


Cele mam takie:

1. Pisać regularnie (6-7 dni w tygodniu), starać się żeby było co najmniej 5000 znaków dziennie.

2. Kontynuować pisanie powieści. I na niej się skupić. Po tych 30 dniach mieć o co najmniej 150 000 znaków więcej, czyli dojść do co najmniej 450 000 znaków (chociaż jak będzie trochę mniej, to nic się nie stanie, ale do czegoś dążyć trzeba). I tym samym (zależnie od tego, ile uda mi się napisać i ile ogólnie tekstu wyjdzie, bo nie wiem dokładnie, na oko około 500 000 znaków powinno być, ale może być i trochę mniej i trochę więcej), ukończyć tekst ( pierwszą, surową wersję) albo mieć na ukończeniu.

3. Nie popadać w przesadny samokrytycyzm (bo trochę i na tym etapie się przyda), skupić się na dążeniu do ukończenia. Dużo rzeczy da się poprawić. Nie da się poprawić tego, czego nie ma. Nawet jeśli coś okaże się tak beznadziejne, że nie da się tego poprawić na tyle, żeby było znośne, to i tak czegoś nas to nauczy. Lepiej robić błędy, próbować i rozwijać się, niż utknąć tylko dlatego, że zbyt wiele już na starcie się od siebie wymaga (niby proste i oczywiste, ale muszę to tu napisać, bo często zapominam). ;)

Powyższe (pierwsze dwa) założenia nie będą dotyczyć pierwszych kilku dni - do tygodnia, bo chcę trochę wszystko uporządkować. Czyli plan, bo podczas pisania sporo się pozmieniało. Przemyśleć lepiej kilka scen, żeby ich nie sknocić, uzupełnić niektóre sceny i część ważniejszych opisów, które są zbyt ogólne. Załatać kilka dziur w fabule. I parę innych rzeczy. Będzie więc takie skakanie, sporo myślenia i liczba znaków może być mała albo żadna czasem.
Nie wiem ile czasu mi to zajmie. Zobaczymy.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » wt 19 lut 2013, 20:32

No i nic póki co nie wyszło. Poza kilkoma pierwszymi dniami, w które udało mi się trochę rzeczy uporządkować. Potem załapałam anginę, a kilka dni później musiałam jechać na drugi koniec Polski z bardo przykrego i smutnego powodu. I nie miałam za bardzo dostępu nawet do komputera, a nawet gdyby był, to czas był ciężki i pewnie nie byłoby nawet chęci. Dopiero dziś wróciłam.

Wobec tego rozpoczynam tak naprawdę od jutra, czyli od 20 lutego i wcześniejsze założenia przechodzą na ten czas.
Będzie ciężko, bo spora przerwa była, do tego życie kopnęło dość mocno i ciężko się pozbierać. Ale może się uda.



Awatar użytkownika
ancepa
WModerator
WModerator
Posty: 2365
Rejestracja: sob 04 wrz 2010, 11:30
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Kobieta

Postautor: ancepa » wt 19 lut 2013, 20:43

Trzymam kciuki!

I od jutra trzaskaj literki! :)



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 08 mar 2013, 17:15

ancepa pisze:Trzymam kciuki!


Spóźnione dzięki. ;)

Cóż, długo nic nie raportowałam, bo i nie było za bardzo co. Przez długi czas nie mogłam się zabrać za pisanie. Tak to u mnie jest jak dłuższą przerwę zrobię. A i humor niezbyt dopisywał.
Ostatnio trochę się ruszyło i jakoś idzie na razie. Powoli, ale idzie. Tekst ma w tej chwili 340 k, więc przybyło 40 k. Niezbyt wiele jak na ponad połowę maratonu, więc mam słabe szanse, żeby osiągnąć założony cel. Co nie znaczy, że nie będę próbować. ;)
Zobaczymy do ilu się dotoczę.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » śr 26 cze 2013, 17:02

Daaawno mnie tu nie było. Postanowiłam odświeżyć temat. Powieść niestety nie skończona nadal, chociaż niewiele już zostało. W tej chwili mam 480 k. Zostało mi jakieś kilkadziesiąt tysięcy znaków do końca (około 50 k szacunkowo). Mam też jakieś 3/4 tekstu po pierwszych, bardzo ogólnych, poprawkach. Niby powinno iść teraz szybko, a tu nic z tego. Zacięłam się kompletnie jakiś miesiąc temu i nie mogę ruszyć. Wiem co chcę pisać, a tu jakaś blokada mi wyskoczyła i zniechęcenie. Może ten wątek mnie na nowo zmotywuje.
Cel ma tylko jeden - dokończyć ten tekst. Daję sobie na to 10 dni od dzisiaj.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » czw 27 cze 2013, 22:01

Na razie idzie powoli, ale najważniejsze, że coś w ogóle się ruszyło.

Dzień 1 - 3000 znaków

Dzień 2 - 4000 znaków



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 28 cze 2013, 20:52

Dzień 3 - 7000 znaków



Awatar użytkownika
Magic
Dusza pisarza
Posty: 597
Rejestracja: pt 16 lis 2012, 11:31
Lokalizacja: Niemcy
Płeć: Kobieta

Postautor: Magic » ndz 30 cze 2013, 09:57

Całkiem nieźle :) Powodzenia w dalszej pracy


Nie jest naj­ważniej­sze, byś był lep­szy od in­nych. Naj­ważniej­sze jest, byś był lep­szy od sa­mego siebie z dnia wczorajszego. - Mahatma Gandhi

"tylko grafomani nie mają żadnych wątpliwości odnośnie swojej tfurczości" - Navajero

Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 05 lip 2013, 19:08

Magic, dzięki.


Dziś chyba mija 10 dni, jeśli dobrze liczę. Cóż, nie do końca mi się udało. ;) Niestety idzie wolniej, niż przypuszczałam. Tekst ma w tej chwili 510 k. To już prawie koniec, ale jednak zostało mi jeszcze kilka scen do uzupełnienia. Obstawiam, że gdzieś około 10 k jeszcze dojdzie, może ciut więcej. Chciałabym skończyć jutro albo pojutrze. Dziś już raczej nie dam rady. Jak już mi się uda, pewnie dam tu znać. ;)



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » czw 11 lip 2013, 23:10

Okej. Miałam napisać, więc piszę (na wypadek, gdyby jednak ktoś tu zaglądał). Wreszcie SKOŃCZYŁAM. :)

Tekst ma około 520 k. Byś może jeszcze troszkę w trakcie poprawek dojdzie, być może odpadnie. Teraz tylko ( ;) ) poprawić najgorsze babole i odkładam na jakiś czas. Później pewnie jeszcze poprawki i tekst poleci w podróż. Pewnie wtedy ktoś mnie oświeci, że to do kitu i będzie po radości. Ale na razie się cieszę. Wolno mi, a co. ;)

Może jeszcze wrócę do tego tematu z czymś innym za jakiś czas.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » czw 09 sty 2014, 13:41

Znowu nie mogę się zmobilizować do pisania, więc wracam. Rok minął odkąd założyłam temat. Przeszkadzajce się urosło, a mi zmądrzeć się nie udało niestety przez ten rok (chyba nawet zgłupiałam nieco). Rok temu udało mi się skończyć z pomocą tego tematu powieść (co prawda zajęło mi to więcej czasu niż zakładałam, ale dobre i tyle), więc może i w tym się uda. Tamta powieść jak na razie nie ma szczęścia (albo po prostu jest zbyt słaba) i powoli tracę nadzieję, że ktokolwiek zechce ją wydać, ale mimo wszystko nie żałuję, że ją napisałam.
Od tamtego czasu niewiele pisałam. Parę drobnych rzeczy. Ostatnio znowu praktycznie nic. Niby chcę, a jakoś zabrać się nie mogę. Potrzebuję jakiegoś impulsu.
Tym razem też mam pewien pomysł na powieść, choć na razie jeszcze jestem w fazie myślenia bardziej niż pisania, bo to bardzo ogólne. Też fantastyka, tym razem bardziej młodzieżowa. Po głowie mi chodzi też coś dla dzieci, ale czuję, że to jeszcze nie czas.
Założenia podobne jak poprzednio. Czyli po prostu pisać regularnie. Chociaż po parę tysięcy znaków. W miesiąc chciałabym mieć około 150 k.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.



Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » czw 09 sty 2014, 17:12

anbe pisze:W miesiąc chciałabym mieć około 150 k.

Nie za ambitnie? Musiałabyś mieć co najmniej 5 tysięcy dziennie. Codziennie. To sporo. Może opuść poprzeczkę do setki? Nie to, żebym chciała zniechęcać, ale żyć też kiedyś trzeba. I odpoczywać.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.

Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » pt 10 sty 2014, 20:17

Masz rację, ale te 150 k, to powiedzmy taki maks, jaki zakładam. Jak się uda, to będzie dobrze, jak będzie mniej tak około 100 k, a nawet trochę poniżej, to też płakać nie będę. Po prostu znam siebie trochę i im mniej założę, tym mniej napiszę. ;)

Ale już widzę, że to 150 ciężkie do osiągnięcia będzie. Bo jeszcze nie ruszyłam nic, dalej w planie grzebię i myślę. Jeszcze sporo rzeczy do obmyślenia. Do tego na początku nawet jak się wydaje, że już wszystko się przemyślało, to w trakcie pisania sporo rzeczy nowych wyłazi. Więc wolniej idzie (a przynajmniej ja tak mam).
Może jutro uda mi się trochę ruszyć.



Awatar użytkownika
anbe
Pisarz domowy
Posty: 97
Rejestracja: wt 06 mar 2012, 20:34
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: anbe » wt 21 sty 2014, 15:06

Melduję, że coś sobie powoli idzie. Na razie mam trochę ponad 30 000 znaków i prawie skończony pierwszy rozdział. :) Miałabym trochę więcej, ale jak zwykle się zacięłam na jakiś czas i coś mnie przyblokowało. I muszę chyba już odpuścić sobie myślenie o poprzedniej powieści (znaczy o jej wydaniu, a raczej niewydaniu), bo to jest jeden z czynników blokujących. Kto był w podobnej sytuacji, być może wie o czym mówię. Muszę się skupić tylko na tej, a o tamtej zapomnieć. Przynajmniej na jakiś czas.
Tę chcę po prostu napisać i nic więcej. Opowiedzieć, co chcę opowiedzieć i tyle. W takim tempie w jakim dam radę i w tyle czasu, ile potrzeba. Nie myśleć co będzie z tym dalej i czy coś w ogóle będzie. Nie wiem czy kiedyś gdziekolwiek ją wyślę (jeśli uda mi się skończyć). Bo nie wiem czy chcę fundować sobie te niezbyt przyjemne emocje po raz kolejny.




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość