Maraton pisarski (1 - 30 grudnia)

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Moderator

Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » ndz 27 lis 2011, 13:27

Ostatni post z poprzedniej strony:

Ignite, ale Katamorion pisała, że czasu na poprawki tutaj nie uwzględniamy, tzn. że poprawki mają być później, a teraz chodzi o wyprodukowanie samego materiału do poprawiania. Uważam, że to nierealne, żeby stworzyć sensowny tekst i jeszcze zdążyć go poprawić w miesiąc. Co do limitu - ja muszę sobie ustawiać limity na sztywno, bo inaczej streszczam rozdział do dwóch zdań i stwierdzam, że nie mam nic więcej do powiedzenia. Jednym nabijanie znaków przychodzi łatwo, innym - wręcz przeciwnie. ;)


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.

Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 846
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
Płeć: Kobieta

Postautor: katamorion » ndz 27 lis 2011, 13:31

Ponieważ ma to być powieść, elementy muszą się płynnie łączyć - myślę, że to będzie dla mnie najtrudniejsze.

Jako że mamy tylko miesiąc, nie robimy poprawek i staramy się pisać płynnie. Jeżeli aktualnie mamy problem z połączeniem elementu F i J, robimy notatkę, co z czym ma się ewentualnie łączyć i piszemy dalej.



Awatar użytkownika
eworm
Dusza pisarza
Posty: 531
Rejestracja: pn 18 paź 2010, 18:56
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

Postautor: eworm » ndz 27 lis 2011, 17:03

Jejajuniu. Pomysł jest genialny w swojej niemożliwości ;]

Plusy:
+ ustanowienie sobie, choćby niemożliwego do realizacji, konkretnego limitu, to dla mnie najlepszy, jeśli nie jedyny sposób, żebym w końcu się za pisanie wziął.
+ podwyższona świadomość, że inni także przyjęli wyzwanie, to dodatkowa frajda.
+ świetnie by mi to współgrało z postanowieniem adwentowym o odpuszczeniu najpoważniejszego z moich życiowych dystraktorów.

Minusy:
- wciąż wdrażam się w realia studenckie i mam przeraźliwie mało czasu wolnego.

Problem w tym, że ten jeden minus zdaje się przebijać wszystkie plusy... Ugh, trudne z ciebie życie, życie.



Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 846
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
Płeć: Kobieta

Postautor: katamorion » ndz 27 lis 2011, 17:24

Problem w tym, że ten jeden minus zdaje się przebijać wszystkie plusy... Ugh, trudne z ciebie życie, życie.

Nigdy nie będzie idealnej sytuacji, a na pewno nie po skończeniu studiów:) Jesteś więc w komfortowej sytuacji w porównaniu z innymi osobami.

[ Dodano: Nie 27 Lis, 2011 ]
Zainteresowani udziałem proszeni są o zgłaszanie się. Projekt jest niekomercyjny, więc nie jest to reklama (chyba?) Znalazłam forum gdzie można będzie się wspierać nawzajem w zamkniętęj grupie. Proszę potraktować to jako literacką przygodę.



Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pn 28 lis 2011, 08:31

katamorion pisze:Znalazłam forum gdzie można będzie się wspierać nawzajem w zamkniętęj grupie.


A dlaczego nie tutaj? Ja nie chcę na jakieś obce fora łazić. :/


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.



Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 3357
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
Płeć: Kobieta

Postautor: Rubia » pn 28 lis 2011, 09:29

Na inne forum się nie zgłaszam. Każdy pracuje przecież indywidualnie, nad własnym tekstem. Wspierać się nawzajem w tych zboznych działaniach można równie dobrze i na Wery. Projekty typu NaNoWriMo (National Novel Writing Month) nie narzucają sztywnych ram organizacyjnych.


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Mich'Ael
Umysł pisarza
Posty: 793
Rejestracja: ndz 16 wrz 2007, 10:15
Lokalizacja: Iłża
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Mich'Ael » pn 28 lis 2011, 10:02

katamorion pisze:Nigdy nie będzie idealnej sytuacji, a na pewno nie po skończeniu studiów:) Jesteś więc w komfortowej sytuacji w porównaniu z innymi osobami.

Potwierdzam. Wyobraź sobie, że musisz wstawać o 6.00, dojeżdżać do pracy na 8.00, w pracy siedzieć przed komputerem do 16.00 (nawet, jeżeli nie masz co robić i pracę na dany dzień skończyłeś w 4 godziny - musisz siedzieć. I nie myśl sobie, że popiszesz powieść, musisz udawać, że pracujesz bo co jakiś czas przychodzi szefowa "pogada" i cię sprawdza... książki, rzecz oczywista, też sobie nie poczytasz), potem wracasz do domu koło 18.00 i jesteś "lekko zmęczony"... a tu trzeba iść spać zaraz bo na 6.00 do pracy.
Tak wygląda dzień pracy kogoś, kto dojeżdża od biura - ja na szczęście nie dojeżdżam i mam znacznie luźniejszą pracę, ale i tak może być niewesoło. W porównaniu z tym studia są marzeniem, ewormiku. ;) Do tej pory się zastanawiam dlaczego tak głupio marnotrawiłem czas wolny podczas studiów i jakim cudem nie przeczytałem wszystkich lektur obowiązkowych - same klasyki literatury i to niezłe! - choć przecież książkę dziennie jestem w stanie obalić jak się sprężę...

Tyle tytułem wstępu, a w kwestii samego tematu.
1. Mam pracę polegającą na stukaniu w klawiaturę, więc mam w tym niejakie doświadczenie. W związku z tym 7000 znaków to dla mnie kwestia, nie wiem, godziny? Mimo tego odrzucam ten limit znaków oraz limit znaków dla całej powieści - napiszę powieść dokładnie taką, jak mi wyjdzie. :)
2. Pewnie będą dni, gdy na samą myśl o pisaniu czegoś na komputerze budził się we mnie będzie głęboki sprzeciw (mam duże tłumaczenie na 12. grudnia -> dziennie odwalam około 40 000 znaków -> mam ochotę odgryźć kawałek klawiatury jak potem muszę jeszcze napisać choćby malutkiego maila), więc poświęcę je raczej na zgłębianie źródeł...
Swoją drogą - polecam takie podejście wszystkim zainteresowanym. Znaczy - fajnie, że powieść napisana i w ogóle, ale dobrze by było, gdyby owa powieść nie była li tylko "krzykiem/śpiewem/wołaniem/popiskiwaniem duszy autora" i opowiadała o Czymś. O wyścigach samochodowych, o życiu żołnierza, o przygodach współczesnego pogromcy potworów itp. No research, no readers. ;)
3. Alem się rozpisał... Tak czy siak - podejmuję wyzwanie, ale na swoich warunkach. Mam projekt do skończenia, od dłuższego czasu leży rozgrzebany i nie mogę się do niego zabrać.
Rękawicę podnoszę z ziemi i otrzepuję z pyłu, ale ostrzegam, że bez wahania ciapnę ją tam z powrotem, jeżeli okaże się, że tzw. życie ma wobec mnie pewne wymagania. Ach, gdybyż tak chodziło tylko o pracę - ale niestety, szermierki nikt za mnie ćwiczył nie będzie, a i na studia doktoranckie ktoś musi chodzić, by nie chodzić mógł ktoś. ;)
4. Temat do chwalenia się postępami to dobry pomysły.

[ Dodano: Pon 28 Lis, 2011 ]
EDIT:
Słowo komentarza o podrzuconym przez kogoś linku do e-booków:
Tytuły takie jak "How to be a Writer" i "Guide to Self-Publishing" powinny natychmiast odrzucać. Raz, że sam sens takiego poradnika jest czymś podlegającym dyskusji, a dwa, że one nie tylko są po angielsku - one DOTYCZĄ języka angielskiego i realiów angielskich. Nie polecam.


Don't you hate people who... well, don't you just hate people?

Awatar użytkownika
cranberry
Pisarz
Pisarz
Posty: 534
Rejestracja: śr 23 lis 2011, 14:17
Lokalizacja: Lublin/Esensja
Płeć: Kobieta

Postautor: cranberry » pn 28 lis 2011, 10:10

Mich'Ael, ja ze swojej strony to bym dodała, że o tej 18 to niektórzy muszą jeszcze pranie, sprzątanie, gotowanie, przewijanie, umycie 2 głów, obcięcie 40 paznokci, wierszyki, bajeczki i - no proszę, już 22: WOLNEEE! A o 3 nad ranem "Mamoooo, chodź do mnie!!" :D Życie nie pieści :D

A z liczbą znaków dziennie - święte słowa, że najlepiej się pisze, kiedy się już dokładnie wie, co napisać, a jeżeli jest fabularny problem, no to masakra - można go przez miesiąc próbować na sucho rozwiązywać.



Awatar użytkownika
Mich'Ael
Umysł pisarza
Posty: 793
Rejestracja: ndz 16 wrz 2007, 10:15
Lokalizacja: Iłża
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Mich'Ael » pn 28 lis 2011, 10:16

cranberry pisze:Mich'Ael, ja ze swojej strony to bym dodała, że o tej 18 to niektórzy muszą jeszcze pranie, sprzątanie, gotowanie, przewijanie, umycie 2 głów, obcięcie 40 paznokci, wierszyki, bajeczki i - no proszę, już 22: WOLNEEE! A o 3 nad ranem "Mamoooo, chodź do mnie!!" Życie nie pieści

O 18.00 kończy się praca, a potem czasem ma się jeszcze drugą pracę... ;) Mnie chodziło tylko o rzeczy, które trzeba koniecznie zrobić danego dnia, o obowiązki - potem są jeszcze hobby, albowiem nie jesteśmy maszynami i trzeba mieć jakąś odskocznię. Tak czy siak - wolałbym nie rezygnować ze swoich zajęć niezawodowych i życia społecznego i nie składać tego w ofierze na ołatarzu Literatury. Pisarzem z prawdziwego zdarzenia i tak raczej nie będę (rozbija się to o brak talentu i brak czegoś konkretnego do przekazania czytelnikom), więc wolałbym nie przeznaczać na to zbyt wiele czasu... ale powieść mogę napisać, jedną już napisałem w końcu. ;)

I fatycznie, dzieci bywają męczące - mój wujek ma obecnie dwie takie pociechy. Oprócz chwil, gdy są urocze - tych chwil jest coraz więcej jak dziecko nauczy się mówić i chodzić - zdarzają się też momenty, gdy chciałoby się owe "pociechy" przegonic w inne miejsce, najlepiej do Miasta Zagubionych Dzieci na wczasy. ;)


Don't you hate people who... well, don't you just hate people?

Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 846
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
Płeć: Kobieta

Postautor: katamorion » pn 28 lis 2011, 12:32

Zaproponowałam inne forum, bo jak na razie zgłosiły się tylko dwie osoby, inne się zastanawiają. Do tej pory moderatorzy nie wypowiedzieli się, czy jest możliwość uszczknięcia trochę wirtualnej przestrzeni forum na potrzeby "maratończyków", a zbliża się 1 grudnia...



Awatar użytkownika
Thana
Wielki Akcelerator
Posty: 3173
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » pn 28 lis 2011, 15:13

katamorion pisze:Do tej pory moderatorzy nie wypowiedzieli się, czy jest możliwość uszczknięcia trochę wirtualnej przestrzeni forum na potrzeby "maratończyków"


To znaczy co? Nie odpowiedzieli Ci na maila?


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.



Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 2972
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Faraon » pn 28 lis 2011, 16:05

Do mnie zawsze na PW w takich sprawach. Nie będzie problemu w tym przypadku z osobnym działem, jeśli znajdą się chętni.



Awatar użytkownika
Chii
Dusza pisarza
Posty: 403
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
Otrzymane ostrzeżenia: 1
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Chii » wt 29 lis 2011, 21:45

Muszę powiedzieć, że bardzo kusicie tym maratonem. Chętnie bym wzięła udział, ale... no właśnie. Z jednej strony kończą mi się zajęcia na uniwersytecie, mam wolne przez większość dnia, a z drugiej zaczynają mi się dość wymagające egzaminy i kilka całodziennych podróży. Do tego dochodzi problem prania, gotowania, świąt, bla, bla, bla i braku pomysłu na historię. Albo właściwie jest ich tak wiele, że trudno wybrać najmniej banalny.

Mam w takim razie pytania dotyczące tego limitu znaków. Czy to my sami ustalamy sobie jakieś minimum? Czy ma to być te 200k/250k? Bo ja np. z góry wiem, że będzie co najmniej kilka dni w tym miesiącu, w czasie których nie napiszę żadnego słowa. A pisanie co dzień 7k jest dość karkołomne w czasie sesji. I rozumiem, że gatunkiem ma być koniecznie powieść. Nie żadne poradniko-przewodniki?



Awatar użytkownika
Mich'Ael
Umysł pisarza
Posty: 793
Rejestracja: ndz 16 wrz 2007, 10:15
Lokalizacja: Iłża
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Mich'Ael » wt 29 lis 2011, 21:57

Ja mam ten sam problem, więc nie masz się czym przejmować. Nie podchodź do maratonowości aż tak rygorystycznie - ogarnij się i zmotywuj chociaż trochę, a do każdego zajęcia podchodź jak do potencjalnej pomocy w pisaniu i traktuj je jako źródło inspiracji. U mnie też będzie wiele dni, w których nie napiszę ani słowa powieści z racji nieobecności przy komputerze albo obecności przy nim w innych celach...


Don't you hate people who... well, don't you just hate people?

Awatar użytkownika
Preissenberg
Dezerter
Dezerter
Posty: 1044
Rejestracja: pt 23 maja 2008, 14:34
Lokalizacja: k/Poznania
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Preissenberg » wt 29 lis 2011, 23:19

Ciekawy pomysł, ale cy bym podołał zadaniu? Na pewno coś tam napisałbym, ale ile i jak dobre by to było? Uch...



Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 846
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
Płeć: Kobieta

Postautor: katamorion » śr 30 lis 2011, 00:09

Pierwsza wersja powieści, napisana w ciągu miesiąca, na pewno nie będzie wersją ostateczną. Później będzie czas na poprawianie, dopisywanie itp.




Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość