Obrazek

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Dzienniki regularnego pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1156
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Czarna Emma » sob 04 sty 2020, 18:52

Ostatni post z poprzedniej strony:

Navajero pisze:Source of the post I znowu bez przesady, można sobie wychować czytelników

A da się wychować redakcję, wydawnictwo? ;)


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5343
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Navajero » sob 04 sty 2020, 19:05

Tak, jak będziesz się dobrze sprzedawała :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1156
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Czarna Emma » sob 04 sty 2020, 19:08

Navajero pisze:Source of the post Tak, jak będziesz się dobrze sprzedawała

Brzmi przerażająco. :P


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 687
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: MargotNoir » pn 06 sty 2020, 10:41

To przypomina historię twórcy La La Landu. Chazelle chciał zacząć od niego, ale zanim producenci zaufali mu na tyle, by pozwolić mu zrobić nowatorski i ryzykowny film, Chazelle musiał najpierw udowodnić, że potrafi zainteresować publiczność. Wygląda na to, że się udało.



Awatar użytkownika
Iwar
Debiutant
Debiutant
Posty: 438
Rejestracja: sob 27 maja 2017, 15:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Iwar » pn 06 sty 2020, 11:19

Wizimir, wspieram duchowo, myślę, że po prostu nie trafiłeś jeszcze w ten moment. I Nav i AP pisali, że przydaje się łut szczęścia, jakiś taki mały kop fortuny. Ja akurat trafiłem na reaktywację serii dla a) debiutantów b) piszących nietypowe fantasy. I poszło. Wierzę, że przy umiejętnościach, które zaprezentowałeś na wery, prędzej czy później znajdę Twoje książki w księgarniach.



Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 334
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Wizimir » wt 07 sty 2020, 22:07

MargotNoir, w sumie to porównanie daje mi zastrzyk energii, nawet jeśli La La Land niezbyt mnie zachwycił ;). Ale jest w tym schemacie coś trafnego - obecnie staram się wziąć na warsztat gatunek bardzo popularny i formę pozbawioną szczególnych komplikacji, za to pod pierwszą warstwą lekkości przemycić trochę głębszych przemyśleń i nakreślić poważniejsze dylematy. Nie mam pojęcia, czy to wyjdzie, ale warto spróbować.

Iwar, bardzo miłe słowa, dziękuję. Tym milsze, że właśnie kończę Twoją książkę ;). I cóż, szczęście szczęściem, ale u Ciebie broni się przede wszystkim sam tekst - mam nadzieję, że u mnie w ostatecznym rozrachunku będzie podobnie...


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 334
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Wizimir » wt 14 sty 2020, 00:50

Przez ostatni tydzień udało mi się pisać w miarę regularnie - czasem 2k, czasem 5k, no a czasem nic. Bawi mnie trochę ten mój tekst i - o zgrozo - nawet nie męczyłem się za bardzo, czyli raczej nic dobrego z tego nie będzie. Stan na chwilę obecną: 8 skończonych rozdziałów, 61,5k znaków. Mam pomysł na kolejnych 30-40k, a potem będzie trzeba ocenić, czy rzecz ma ręce i nogi.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1156
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Czarna Emma » wt 14 sty 2020, 15:30

Wizimir pisze:Source of the post Bawi mnie trochę ten mój tekst i - o zgrozo - nawet nie męczyłem się za bardzo, czyli raczej nic dobrego z tego nie będzie.

Nie męczyłeś się? Może to akurat dobry znak?
Oko i czas chętnie zaoferuję, jeśli trzeba będzie pomóc w ocenie. :)


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 334
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Wizimir » wt 18 lut 2020, 21:17

Ostatnio bywam na Wery rzadko, bo ani czasu nie ma za bardzo, ani powodów do chwalenia. Trochę ponad miesiąc zostało do egzaminu zawodowego i czym bardziej jest to niemożliwe, tym bardziej kusi, żeby poświęcić życie wyłącznie pisaniu ;).

Jestem winien paru osobom betowanie ich tekstów i bardzo je przepraszam za opóźnienia, jeśli to czytają. Za dużo prawniczych rzeczy czytam ostatnio z ekranu, by móc z sensem przyswajać inne rzeczy wymagające myślenia.

Nie chcę jednak wyłącznie narzekać, są też pewne postępy. Nina i Max mają 11 rozdziałów, niecałe 90k znaków. Jestem całkiem zadowolony z dotychczasowych efektów, chociaż wiadomo, że wiele rzeczy będzie wymagać solidnych poprawek. Tempo pisania jest dramatyczne, ale nieszczególnie się tym przejmuję, pierwotny plan zakładał napisanie książki w tym roku i wciąż jest na to szansa. Największy problem w tym, że mam w głowie rozwód wydarzeń do pierwszego punktu zwrotnego - czyli pewnie na kolejnych 30-40 tysięcy znaków. Potem będę musiał liczyć, że bohaterowie wpadną na jakieś dobre pomysły co do rozwoju ich relacji i pojawiających się problemów, bo utkwienie w ślepym zaułku albo skończenie jako autor absolutnie niewydawalnej minipowieści nie jest wykluczone.

Oczywiście coraz bardziej dryfuję w kierunku smutków i lęków. Mam nadzieję, że stosunkowo lekko podanych.

Może wrzucę niedługo jakiś fragmencik do TuWrzucia. A może nie. Zobaczymy.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 661
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Escort » śr 19 lut 2020, 15:52

Jeśli o mnie chodzi - spoko, spoko, pewnie z czasem podrzucę trochę wypruty tekst ze zdań zbędnych i nic nie znaczących, ale do wakacji się może uwiniemy :P.
Dobrze, że coś swojego piszesz - trzymasz się na wodzie, oby bez sztormów i huraganów :)


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 548
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Juliahof » śr 19 lut 2020, 18:05

Wizimir pisze:Source of the post Może wrzucę niedługo jakiś fragmencik do TuWrzucia. A może nie. Zobaczymy.

Czekam:-)))



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1156
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Czarna Emma » czw 20 lut 2020, 13:46

Wizimir pisze:Source of the post Oczywiście coraz bardziej dryfuję w kierunku smutków i lęków.

Twoje lęki zawsze się przyjemnie czyta. Czekam na fragment i gratuluję 11 rozdziałów!


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 334
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Wizimir » pn 13 kwie 2020, 00:17

Wracam z meldunkiem.

W święta dobrze jest osiągnąć jakiś kamień milowy - rok temu skończyłem książkę, a tym razem udało się zamknąć roboczą wersję pierwszej części drugiego wytworu mojej wyobraźni. Wynik na ten moment - 138 885 zzs. Z efektów jestem w miarę zadowolony, zobaczymy czy ów stan nie ulegnie zmianie po przeczytaniu wszystkiego jednym ciągiem.

Mniej cieszy mnie fakt, że nie za bardzo wiem, co dalej z fabułą. W głowie mam kilka rwanych scen, wątków i wizję zakończenia. Oby bohaterowie pomogli doprecyzować, co konkretnie ma im się po drodze wydarzyć. Spróbuję niedługo z nimi porozmawiać i stworzyć choćby prowizoryczny plan na pozostałe 300-400k.

Planuję też - po solidnym, półrocznym leżakowaniu - wrócić do Kazika i pobawić się w mały strukturalny remanent, choć to może być ciężkie doświadczenie.

Twórczych, spokojnych i zdrowych świąt wszystkim.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Pisarz pokoleń
Posty: 1156
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Czarna Emma » pn 13 kwie 2020, 07:18

Wizimir pisze:Source of the post W święta dobrze jest osiągnąć jakiś kamień milowy - rok temu skończyłem książkę, a tym razem udało się zamknąć roboczą wersję pierwszej części drugiego wytworu mojej wyobraźni

:clap: :clap: :clap: :clap:


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5614
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: ithi » pn 13 kwie 2020, 10:45

Wizimir pisze:Source of the post W święta dobrze jest osiągnąć jakiś kamień milowy - rok temu skończyłem książkę, a tym razem udało się zamknąć roboczą wersję pierwszej części drugiego wytworu mojej wyobraźn

brawo. trzymam kciuki za dalej. :hug:


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 334
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maraton pełen dystansu i zgorzknienia

Postautor: Wizimir » ndz 03 maja 2020, 17:57

Przebiłem 160 000 znaków. W nocy mało spałem, a dużo myślałem i w dość mglisty sposób zarysowuje się bieg dalszych wydarzeń, choć wciąż nie jestem w stanie zrobić klasycznego planu. Opinie moich pierwszych, szanownych betaczytelników dają nadzieję. Obawiam się tylko o stronę merytoryczną, bo jeden z istotnych wątków dotyka specyficznego schorzenia psychicznego, które niby istnieje, ale jest słabo opisane w dostępnych na ten moment źródłach - mam nadzieję, że wszelkie głupoty, które powypisuję, będą się nadawały do skorygowania.

Tempo nie robi szału, ale staram się codziennie napisać chociaż kilka akapitów. Zobaczymy, jak będzie szło pisanie, gdy świat znowu ruszy.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac


Wróć do „Maraton pisarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości