Obrazek Weryfikatorium

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Obrazek
Najlepsze z prozy
Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1581
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Misieq79 » ndz 10 lut 2019, 13:21

Ostatni post z poprzedniej strony:

Juliahof pisze:Source of the post To już zwykłe czepianie się; w każdym tekście znajdzie się coś do poprawienia, ale w tym melodyka, refreniczne powtórzenia itp. są OK.

Proszę komentować tekst a nie komentarze i/lub komentujących.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
Zigmunt
Szkolny pisarzyna
Posty: 36
Rejestracja: pn 24 wrz 2018, 18:22
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Zigmunt » ndz 10 lut 2019, 22:14

Czytając ten tekst udało mi się wczuć w bohatera. Dla mnie ogromny plus.

Navajero pisze:Source of the post Fabularnie dobry kawałek, ale kompletnie leży melodyka tekstu. Weźmy choćby podstawowy poziom: długość zdań.


O to to.

Gdybyś połączył krótkie zdania w dłuższe, byłoby o wiele lepiej.



Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 226
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Seener » pn 11 lut 2019, 21:45

Przede wszystkim dziękuję za uwagi. Z oczywistych względów przychodzi mi to z pewną łatwością tym razem:)

Moje zawstydzające wyczyny ortograficzne po raz kolejny zamierzam zbyć milczeniem.

Tekst odleżał trochę i korzystałem z korekt w edytorze, ale i tak jakoś znalazły drogę.

Przyznaje, że zdarzyło mi się parę niezręcznych powtórzeń, a parę zdań napisałbym inaczej, ale obawiam się, że jak je już poprawię, to za miesiąc albo dwa znów będę je miał ochotę napisać inaczej. Ale jest co poprawiać, nie da się ukryć. Co do gawędy w sytuacji, gdy gdzieś tam prawdopodobnie decyduje się życie Młodego:

- to prawda, że bohater się trochę rozgadał, ale w przeciwnym wypadku opowiadanie zamknęłoby mi się w jednym akapicie,

- można sobie dodać wyjaśnienie (pretekst), że to ostatnia szansa i bohater musi dobrze sprzedać tę historię, inaczej z ratunku nici.

Prawda jest taka, że po prostu tak mi wyszło.

Miałem w głowie inne zakończenie, z opowieścią z pewnego dystansu, ale jest bardziej zamknięte. To do pewnego stopnia daje szansę dostroić odbiorcy swoją duszę. Pewnie za parę dni podrzucę tamto, ale jednak nadal skłaniam się do tej wersji.

Nie miałem serca zamienić Młodego w mrożonkę. To opowiadanie w pewnym sensie składało się samo, z różnych okruchów dnia. Programu o recyclingu, serii o budowie wszechświata, wspomnień z dzieciństwa, kiedy to Jetsonowie latali swoim kosmicznym matizem do kina na Wenus, albo po zakupy na Marsa, bo akurat jest promocja na cukier. A wszystko to o 3 w nocy, z moim małym klonem usypiającym mi na kolanach po karmieniu. Sami więc chyba rozumiecie, że taka całkowita katastrofa nie chciała mi popłynąć przez zwoje. Nie pamiętam skąd wziął się śmieciarz, ze swoją prostolinijną filzoficznością życia. Ale był od razu i działał. A im więcej robił i im więcej mu zależało, tym bardziej naciskał, żebym to opisał.

Oczywiście sztafaż w postaci SF nie był koniecznością ani celem samym w sobie. Gdybym w młodości czytał więcej historii o, powiedzmy, problemach osób leworęczny w dwudziestoleciu międzywojennym, to jest szansa, że śmieciarz byłby mańkutem, który wrócił z pierwszej wojny światowej z odłamkiem w lewym barku. Jestem tu raczej ofiarą niż sprawcą.

Nad rytmem opowieści (tej czy jakiejś innej) z pewnością pomyślę.

No i na pewno będę się bał pokazać tu jakiś kolejny tekst...

Dzięki za zarknięcie i wyrozumiałość w kwestii błędów.


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Tom Skalecki
Zarodek pisarza
Posty: 13
Rejestracja: śr 30 sty 2019, 22:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Tom Skalecki » wt 12 lut 2019, 11:25

Seener pisze:Source of the post No i na pewno będę się bał pokazać tu jakiś kolejny tekst...


Spróbuj tylko nie wrzucić... Ze mną będziesz miał do czynienia.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4696
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Romecki » ndz 17 lut 2019, 18:26

Mam mieszane uczucia. Bo na plus sposób, w jaki historia została opowiedziana - będziesz mieć we mnie czytelnika kolejnych tekstów. Bo to jest historia o ludziach, nie o maszynach :)
Na minus jednakowoż to, że bardzo oldskulowo, za bardzo, tak pisanych opowiadań potrafię wymienić przynajmniej kilka (zapewne nie znasz, ale moja pamięć o tym nie wie, że nie czytałeś np. "Umarł w butach" :D). Jest to więc dla mnie tekst trochę za mało wymyślony w formie.
Niemniej, umiesz opowiadać, doceniam, szanuję i jak powiadam - czekam na kolejne teksty.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 226
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Seener » pn 18 lut 2019, 15:49

Romecki pisze:Source of the post tak pisanych opowiadań potrafię wymienić przynajmniej kilka

Nie przysięgnę, że nigdy czegoś takiego nie widziałem. Forma nie do końca była świadomym wyborem. Zaczęło się od fragmentu wypowiedzi śmieciarza. Niby miała być zwykła, trzecioosobowa narracja, ale cokolwiek bym nie pisał, wszystko psuła. Usunąłem i wtedy wszystko poleciało samo.

Romecki pisze:Source of the post czekam na kolejne teksty

Wzięli mnie na celownik federacyjni... eee... znaczy się fioletowi i mam się nie stresować przy następnym tekście...


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Enigmato87
Zarodek pisarza
Posty: 10
Rejestracja: śr 20 lut 2019, 12:19
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Enigmato87 » czw 21 lut 2019, 01:24

I bez podania roku w którym się toczy akcja, człowiek czuje że historia ta rozgrywana jest w dalekiej przyszłości. Mimo tego opis ciężarówki, sposób w jaki została ''połatana i pospawana" przywodzi na myśl coś typowego, taniego, osiągalnego dla przeciętnego Kowalskiego dzisiaj. Sam główny bohater to też taki przeciętny Kowalski. Powtarzające się w narracji słowa urealniają Śmieciarza. My sami na co dzień też co chwilę używamy tych samych sformułowań. To ludzkie i sprawia przez to wrażenie, że opowiadanie toczące się choćby i tysiące lat w przyszłości jest dla mnie podobne do obyczajowej książki traktującej o czymś oczywistym dla przeciętnego zjadacza chleba w XXI wieku.
Historia przypadła mi do gustu, chciałbym kilka stron więcej w przyszłości jeśli wena autora i chęci na to pozwolą :)



Kot Garfield
Zarodek pisarza
Posty: 17
Rejestracja: pt 24 sty 2020, 00:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Kot Garfield » ndz 26 sty 2020, 19:26

Tekst pisany bardzo poprawnie. Sprawy interpunkcji, ortografii, szyku itp. nie wydają się sprawiać autorowi trudności. Natomiast jest wada, która musi, ale naprawdę musi zostać usunięta: ilość słów. Jest ich co najmniej o połowę, może nawet dwie trzecie za dużo. Frajda z pisania nie jest sama w sobie naganna, dopóki nie zderzy się z czytelnikiem. On, czytelnik, też chce mieć przyjemność. Z czytania. A to oznacza, że powinno się skończyć, kiedy jeszcze jest przyjemne.

Drugi problem "Śmieciarki" to puenta. Ta z kolei wygląda jakby autor tak się znużył pisaniem, że nie mógł z siebie wycisnąć ani odrobiny więcej. Pewnie! Po co nam puenta? Czytelnik niech ruszy wyobraźnią i sobie dopisze, jaką chce. Niech będzie szczęśliwy (tak się właśnie czułem), że to już koniec.


Dlaczego piszę? No bo jak nie pisać? To tak jak nie pić, nie jeść... nie myśleć, nie czuć, nie kochać. Życia poza tekstem nie ma.

God give me chastity - but not yet.

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz osiedlowy
Posty: 226
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Seener » śr 29 sty 2020, 11:31

Kot Garfield pisze:Source of the post czytelnik, też chce mieć przyjemność

Robię co mogę, żeby dawać wszystkim przyjemność, ale ciężko jest sprostać gustom miłośników wieloksięgów i miłośnikom pasków informacyjnych jednocześnie.

Kot Garfield pisze:Source of the post ilość słów. Jest ich co najmniej o połowę, może nawet dwie trzecie za dużo

Prawdę mówiąc były takie chwile w moim życiu, gdzie zamierzałem zrezygnować ze słów zupełnie, ale ilekroć próbowałem, zawsze potem wracałem do starych nawyków.

Kot Garfield pisze:Source of the post powinno się skończyć, kiedy jeszcze jest przyjemne

Wiem, że najłatwiej zrzucić winę na innych, ale... może Ty po prostu nie lubisz czytać?


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
sigmasig
Kmiotek
Posty: 5
Rejestracja: pn 10 kwie 2017, 09:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: sigmasig » pn 03 lut 2020, 14:14

świetnie napisane



Awatar użytkownika
Wrotycz
Pisarz domowy
Posty: 135
Rejestracja: wt 03 gru 2019, 16:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Śmieciarka (opowiadanie natrętnie upominające się o napisanie).

Postautor: Wrotycz » pn 10 lut 2020, 20:10

sigmasig pisze:Source of the post świetnie napisane


Faktycznie dobrze:)
Muszę podkreślić umiejętność trafnego doboru tytułu. Przeczytałam kilka dni temu, a nadal pamiętam szczegóły budowy i wyglądu śmieciarki.
Za to dość mgliście pamięć rekonstruuje postać Młodego.




Wróć do „Najlepsze z prozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość