Obrazek




NOWABITWA:Wariacje na temat wybranego autora :text-link:

Ostatni dzień lata

Obrazek
Najlepsze z prozy
Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 548
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Juliahof » śr 02 paź 2019, 23:21

Ostatni post z poprzedniej strony:

Misieq79 pisze:Source of the post Raczej panzerschiff Schlezwig-Holstein, sądząc po opisie.

Myślę, że po wielu latach bycia oszukiwaną i traktowaną przez męża jako parawan, musiała sobie wyhodować pancerz, inaczej by zwariowała. Reżyser najpewniej nigdy jej nie opuści ze strachu przed skandalem itp.
Z której strony by nie patrzeć, tekst znakomity.
Do tej pory nic autorstwa Rubii nie czytałam (tzn. oprócz postów itp.), więc dzisiaj mogę z podziwem powiedzieć - chapeaux bas!



Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2726
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Sarah » czw 03 paź 2019, 09:59

Informuję uprzejmie, że przeniosłam „Ostatni dzień lata” autorstwa Rubii - do stosownego działu :mrgreen:


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1560
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: Gorgiasz » czw 03 paź 2019, 10:04

Dziękuję w imieniu Służby. :)
Tylko może jeszcze by zmienić autorstwo "porzeczkowa" na właściwe?



Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2726
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Sarah » czw 03 paź 2019, 10:07

Gorgiasz, ale wtedy kontekst naszych komentarzy znacząco się zmieni:)
Za pół roku nikt nie będzie wiedział, dlaczego tak dziwnie zwracamy się do Autora:)


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1560
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: Gorgiasz » czw 03 paź 2019, 10:08

No tak, masz rację.



Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5619
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Ostatni dzień lata

Postautor: ithi » czw 03 paź 2019, 10:13

Przepraszam, ale porządziłam się zanim Was poczytałam.
Zmieniłam autorstwo na właściwe, z dopiskiem gdzie wcześniej był tekst.


gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 337
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: Wizimir » czw 03 paź 2019, 10:28

Właściwy tekst na właściwym miejscu ;).

Trochę się uśmiecham, bo podobny zabieg co do płci zastosowałem w tekście kwalifikacyjnym do "Wieży Magów". Też była pierwsza osoba i na końcu twist z płcią - tylko drugiej osoby, a nie narratora. Natomiast tu jest to zrobione dużo subtelniej, a literacko nawet się nie porównuję, bo dostałbym ciężkiej depresji.

Wszystko zostało już chyba powiedziane, więc dodam jedynie, że bardzo chciałbym przeczytać powieść napisaną w takim stylu i ze zbliżonym klimatem. Gratulacje.


“One day I will find the right words, and they will be simple.” ― Jack Kerouac

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1560
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: Gorgiasz » czw 03 paź 2019, 10:28

Ad. Ithi
Sądzę, że tak też może być.



Awatar użytkownika
brat_ruina
Legenda pisarstwa
Posty: 2267
Rejestracja: ndz 27 kwie 2014, 13:21
OSTRZEŻENIA: 1
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: brat_ruina » czw 03 paź 2019, 20:14

Rubia pisze: Aktegev, ucieszyłam się, kiedy jako argument za moim autorstwem podałaś nocną godzinę wrzutki. Nie ma to, jak wnikliwa obserwacja zwyczajów :D
ale godziny obrad Rady Puchaczy chyba się nie zmienią?
obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć


Jeszcze raz odwróciłam głowę, by zobaczyć, jak lafirynda odchodzi dumnym krokiem, plaskając głośno pośladkami

Ja sam przeczytałem już ok. 8 000 książek

Mąż mojej siostry Krystian jest nudny i śmierdzą mu stopy, smród jest do wytrzymania, nuda - nie.
Rozmawiać może tylko o sobie, osiągając szczyty erudycji. Co robi i jak, czy mógłby lepiej, albo inaczej.

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4673
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Rubia » czw 03 paź 2019, 22:30

ruin, piękne puchacze, ale Ty nie offtopuj! I pamiętaj, że sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu.
Juliahof, Wizimir, cieszę się, że Wam się opowiadanie podobało.
A żona - cóż, wygląda jak wygląda, ale jest to pani wybitna w swoim fachu i z mężem tworzą "teatralny duet doskonały". W krótkim opowiadaniu nie mogłam jednak uwzględnić sprawy naruszenia czy nawet zniszczenia tego układu.


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Kadah
Pisarz osiedlowy
Posty: 259
Rejestracja: ndz 09 wrz 2012, 18:27
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Kadah » ndz 06 paź 2019, 15:18

Wiem, że mam rację, kiedy mówię, że literatura obyczajowa jest nudna, wtórna i ogłupiająca. Jeśli czytam taki tekst, mogę się spodziewać rozwlekłych opisów, które donikąd nie prowadzą, drobiazgowego roztrząsania stanów wewnętrznych oraz porażającej ilości emocji. I przekonuję się na nowo, że obyczaj to coś, od czego powinnam trzymać się z daleka.
A potem pojawia się tekst taki, jak Rubii, i dociera do mnie, że się mylę.
Problem nie tkwi w rodzaju literatury. Obyczaj wygląda na prosty – nie trzeba zamieniać się w Tolkiena, wymyślać nowych światów, ras czy języków – ale stawia bardzo wysokie wymagania. Mało komu udaje się im sprostać.
Temu tekstowi owszem. Jak najbardziej.
Gratulacje, Rubia :) Kawał świetnej roboty.


There is no God and we are his prophets.
The Road by Cormac McCarthy

Słowołapacz
Pisarz domowy
Posty: 90
Rejestracja: ndz 27 paź 2019, 10:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Ostatni dzień lata

Postautor: Słowołapacz » sob 16 lis 2019, 18:41

Czytałam tekst z konta "Porzeczki". Podoba mi się ta swoista niepewność wzbudzana w czytelniku. Tekst jest sprzedawany w jednakowym tempie, co sprawia, że czyta się płynnie. No ale o czym ja tu. I do kogo z tym...
W takich momentach zastanawiam się, kto lepiej pisze takie sceny, kobiety czy mężczyźni?



Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 553
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: slavec2723 » ndz 08 gru 2019, 16:41

co ja mogę powiedzieć? Dobre, nie jestem fanem takiego pisania, znaczy akurat na temat relacji i zdrady, ale tekst wciąga, dobrze się czyta.
Gratuluje.


I told my whole body to go fuck itself Patrick Coleman, Churchgoer

Awatar użytkownika
Quincunx
Pisarz domowy
Posty: 171
Rejestracja: pt 18 paź 2019, 11:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Ostatni dzień lata

Postautor: Quincunx » pn 09 gru 2019, 21:49

Przeczytałem cztery razy.
Potem odłożyłem i postanowiłem, że napiszę dopiero po piątym.
Więc piszę – podobało mi się. Miejscami bardzo.
Głównie to „coś” ukryte pod literami.
Przyznam z mgłą w ślepiach – weszło mi „w” i „pod” źrenice. Weszło i skubane wciąż tam siedzi.
Wyczuwałem, że właśnie „taka” być Możesz. Coś mi gadało, że tak.

A teraz poczytaj bez fochów – z mojego, subiektywnego punktu widzenia i czytania, takie teksty powinny zostać ukryte głęboko pod poduchami. Nie w „szufladach” żadnych, ale właśnie pod poduchami. Lub na penie z prywatnym kodem, który nosi się zawsze w kieszeni marynarki lub w torebce obok pomadki i kremu do rąk.
Przynajmniej ja bym właśnie tak uczynił z takim zapisem.
I nigdy nie opowiem dlaczego. Nie, bo nie.
Umówmy się, że po prostu są pisanki, których nikomu się nie pokazuje.

Tekst na mniam Rubia. Bez czarów. Na wielkie mniam.
Pisuj Szalona i Zakręcona.
Pozdrawiam.


Wiem, że oni nigdy tego nie zrozumieją, ale pod moją maską sarkazmu wspomnienia żyją.

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4673
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Ostatni dzień lata

Postautor: Rubia » czw 19 gru 2019, 01:51

Odpowiadam trochę późno, gdyż wcześniej jakoś się nie składało: Kadah, Słowołapacz, slavec i Quincunx - piękne dzięki za dobre słowa :)
Quincunx pisze:Source of the post z mojego, subiektywnego punktu widzenia i czytania, takie teksty powinny zostać ukryte głęboko pod poduchami. Nie w „szufladach” żadnych, ale właśnie pod poduchami. Lub na penie z prywatnym kodem, który nosi się zawsze w kieszeni marynarki lub w torebce obok pomadki i kremu do rąk.
Przynajmniej ja bym właśnie tak uczynił z takim zapisem.

To jest sprawa poważna i warta nawet odrębnego tematu - na ile autor może, powinien, albo właśnie nie powinien odsłaniać się w tym, co pisze. Ciekawe zagadnienie i zdecydowanie niejednoznaczne, zwłaszcza gdy pisze się współczesny tekst obyczajowy. Gdyż, po pierwsze, podobno tylko szczerość jest gwarancją autentyczności, a z niej wynika siła przekazu. Po drugie - istnieje granica (ale gdzie? jaka?) pomiędzy szczerością i ekshibicjonizmem, który wcale nie musi wzmacniać owej siły. Po trzecie - cóż, tekst to tekst, kreacja, niekoniecznie ex nihilo, skłaniająca jednak do zastanowienia: ile jest z autora w bohaterach tekstu?
Zapewne każdy piszący ma takie teksty, których nie chciałby udostępniać czytelnikom, bo są - nazbyt osobiste? Odsłaniające? Ujawniające coś, czym tak naprawdę wcale nie chcemy dzielić się z innymi, lecz zostały spisane - a może dopiero będą spisane - gdyż dotyczą kwestii dla autora naprawdę bardzo ważnych. U mnie ten zasób "do ukrycia" wiązałby się przede wszystkim z tematem śmierci, nie zaś miłości, jakąkolwiek by ona była.
A w "Ostatnim dniu lata" - cóż, "ja" narratora zdecydowanie nie jest tożsame z "ja" autora... :)


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Wrotycz
Pisarz osiedlowy
Posty: 345
Rejestracja: wt 03 gru 2019, 16:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Ostatni dzień lata

Postautor: Wrotycz » wt 31 gru 2019, 16:53

Byłam bardzo ciekawa, jak Ty budujesz fikcyjny świat:) Obraz nasycony detalami, emocjami, refleksją w akapitach - świetne operowanie frazą. Rytm.
Zdziwił tylko jeden moment, zatrzymał, przerywał lekturę. Idylla wieloletniego trójkąta przerwana brutalnymi uderzeniami w twarz. Zapewne chciałaś podkreślić krwawiącą wargą bohaterki owo mega przywiązanie pana do osiągniętego statusu życiowego, ale... (choć wiem, że nie mam prawa do racjonalnego zarzutu, spox:) wydało mi się to bardzo nierealne. Sytuujące ukochanego w śmiesznej galerii tchórzy, naprawdę można takiego kochać? Kochać i nie zauważyć swojego miejsca?
Pasjonujący temat. Mam o zdradach klika tekstów.

Warto było przejść po "Ostatnim dniu lata", Rubio.
Mocno nasycone końcem.




Wróć do „Najlepsze z prozy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość