Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

3 Pytania o sens pisania... czyli: kto? co? za ile?

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Lu
Pisarz domowy
Posty: 173
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

3 Pytania o sens pisania... czyli: kto? co? za ile?

Postautor: Lu » wt 13 lip 2010, 13:15

Witam.

Jestem tu nowy i nawet nie mam pewności czy będę tu publikował swoje teksty. Przyznaję: narazie idzie mi to ocieżale. (Nie wierzycie? To patrzcie: 108 000 znaków w 1,5 roku, ciagłe poprawki, zmiany, ulepszenia, od powstania pomysłu do zakończenia pisania tekst rozrósł się 3x razy. A miało byc małe opowiadanko do NF...) Wciąż choruje na "lęk przed białą kartką" i "syndrom upuszczonego ołówka" (No wiecie: "Nie sięgnąć i nie pisać, no bo brak ołówka czy sięgnąć po ołówek i nic nie napisać bo będzie mnie wkurzało spsute umoszczenie tak, że moją inwencję zburzy irytacja? A znowu nic nie burząc, nie sięgnę ołówka..." Tyle, że zamiast umoszczenia jest spokój wewnętrzny, to Dobre Czi, pomysł i wena. Wstanies i juz wycieka nosem i uszami. Kap, kap...).

Ale do rzeczy...

Zastanawiają mnie trzy sprawy, czysto praktyczne w kwestii pisania i wydawania książek.

1# Po pierwsze primo: Debiut! Debiut! Królestwo za Debiut! czy to ostentacyjne milczenie wydawnictw gdy bombarduje się je swoimi tekstami wynika z tego, że to my, mali i gnuśni bazgracze mamy przesadne mniemanie o swoich wypocinach, czy tez to Oni, Oni własnie, ci spiskowcy kapitalizmu, masoneria literatury żłopie słodka krew z tętnic mistrzów, króliczych płodzicieli bestsellerów, którzy jak Bond albo Siara wchodzą na scene, mówią: JA i wszystko jasne? Kto winien ? Bo jesli my, skryby najpodlejsze to jest jeszcze nadzieja w ewolucji. Ale jeśli Oni to nadzieji nie ma. Wyeksploatują Sapkowskiego i Dukaja, Masłowską i Cejrowskiego póki śmierć ich nie rozłączy a i wtedy pozostana niesmiertelni tytani: Lemy, Tolkieny i Dicki. Jak wbić żyletkę między bloki piramidy?

2# Po drugie primo... to jest secundo. Chyba. Co pisać, żeby napisać a się nie wypisać? A może raczej spisać? Chodzi mi o to, nie de facto co, znaczit: tematycznie, bo to inny dział, ale Co, w znaczeniu dziedzina literatury. Czy słowa Dukaja, że S-F zostało przeeksploatowane, bo ile razy można pisać o lataniu w kosmos i gadaniu z ufolami nie sa złowróżbne? Dla wielu ten facet jest nowa wyrocznia, namaszczonym nastepca Lema, który zagospodarował w polsiej S-F wszystko co było warte opisania. Idź gdzie chcesz: on tam był. A nawet jesli nie to będzie i zpacyfikuje cie, malutki pisarzyku! gdzie wiec uciekać skoro tylko w tym czujemy sie dobrzy? Bo i ile razy mozna pisac o krasnolódkach i elfach, smokach i magach, neośredniowiecznych zakonach czy mutacjach Harrego Pottera? Wampiry, wilkołaki i anioły też wymaglowano nastolatkom dawno temu, więc...?

3# I tertio! Tym razem niemal napewno! Forsa, brachu! Kasa, kasa, kasa... jak to jest z wypłatą? Jak to liczą? Konkrety. Procent od sztuki sprzedanej czy wydanej? Okreslona suma w umowie bez wzgledu na popyt czy dopiero po zbadaniu czy lud chce igrzysk czy bardziej chleba? Przaśny, przenno-żytni, maca, chubza...? Dla debiutantów pewnie stawki, że pożal się Boże, ale konkretnie to od czego zazwyczaj zaczynają, ile zer na czeku? Ja wiem, wiem... tajemnica handlowa! Ale przynajmniej, czy taki JA, bezrobotny po maturze wyżyłbym teraz z średniej ksiażki, gdyby mi sie poszcześciło, po opłaceniu rachunków mógłbym zrezygnowac z żywienia się w Caritasie? A owszem! Piszę sobie i zajadam na sucho musli z Banku Żywności od Unii Europejskie! Rowling tez tak miała. Tylko, że z puszek.

A teraz formalność: nawarczcie teraz na mnie za grafomanie i gadanie od rzeczy, postraszcie Moderatorem, czy kim tam jeszcze albo od razu zbluzgajcie i wywalcie na pysk.

Życie to ja znam na wylot... Jest do dupy. A Ziemia jest płaska.
Ostatnio zmieniony wt 12 cze 2012, 14:28 przez Lu, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4510
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Re: 3 Pytania o sens pisania... czyli: kto? co? za ile?

Postautor: Romecki » wt 13 lip 2010, 13:31

Zamiast kwękać, weź się do roboty.
Pisz, pisz, pisz.
Wysyłaj, wysyłaj, wysyłaj.

Może się uda...

Od kwękania nabawisz się tylko kwękawek, które leczy się ciężko i boleśnie do końca życia.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5015
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » wt 13 lip 2010, 14:47

Na wszystkie Twoje pytania odpowiedziano tu już dawno. Poszukaj, bo nie ma sensu dublować po raz kolejny tych kwestii.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Tony
Dusza pisarza
Posty: 461
Rejestracja: pt 05 cze 2009, 18:05
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Tony » wt 13 lip 2010, 18:09

Powyższe rady (pisz, wysyłaj, szukaj) są cenne, mnie się jednak Twój post spodobał, miło się go czytało, widać włożony wysiłek, podsumuję więc to, co wyczytasz tu na forum.
Lu pisze:108 000 znaków

To za dużo na opowiadanie, za mało na powieść. Aby wyjść naprzeciw pismom, musiałoby to być mniej (40-60 tysięcy), wydawcom - więcej (jakieś 300 tysięcy). Tekst stutysięczny jest bardziej problematyczny (co nie znaczy, że do niczego, chodzi o zwiększanie szans debiutanta).
Lu pisze:Debiut! czy to ostentacyjne milczenie wydawnictw gdy bombarduje się je swoimi tekstami wynika z tego, że to my, mali i gnuśni bazgracze mamy przesadne mniemanie o swoich wypocinach

Stefanowi Dardzie udało się zadebiutować bez wyrobionego nazwiska - przeczytaj jego wątek na forum. Jackowi Skowrońskiemu po przerobieniu opowiadania na powieść. Wydawcy patrzą przede wszystkim na komercyjny potencjał tekstu - jaką ma szansę się sprzedać. Jeśli bardzo dużą - wtedy są zainteresowani. W dyskusjach przewija się także kwestia cierpliwości. Debiutantowi nie pozostaje nic innego, jak czekać na odpowiedzi wydawców i pisać.
Lu pisze:Bo i ile razy mozna pisac o krasnolódkach i elfach, smokach i magach, neośredniowiecznych zakonach czy mutacjach Harrego Pottera?

Tyle samo, ile można pisać kryminałów i romansów. Tolkien napisał "Władcę pierścieni" ponad 50 lat temu, a sagi fantasy świętują sukcesy do dziś - chociaż w jednej z popularniejszych "Pieśń lodu i ognia" nie ma już "nieludzi", za to są smoki. Barwne i żywe postacie oraz ciekawa fabuła przyciągną niezależnie od gatunku, czy będzie to SF, czy obyczaj.
Lu pisze:Procent od sztuki sprzedanej czy wydanej?

Sprzedanej.
Lu pisze:Okreslona suma w umowie

Określona suma zaliczki. Gdy prowizja autora ze sprzedaży przekroczy zaliczkę, następują wypłaty.
Lu pisze:Dla debiutantów pewnie stawki, że pożal się Boże, ale konkretnie to od czego zazwyczaj zaczynają, ile zer na czeku?

Masz aktualną dyskusję obok, mowa jest o 5% ceny okładkowej.
Lu pisze:bezrobotny po maturze wyżyłbym teraz z średniej ksiażki, gdyby mi sie poszcześciło, po opłaceniu rachunków mógłbym zrezygnowac z żywienia się w Caritasie

Jest tu gdzieś wątek ile powinien zarabiać pisarz, w którym trafiają się różne głosy. Ja odpowiem, że to o czym piszesz jest mało realne przy debiucie - prędzej w okolicach trzeciej wydanej książki.

Wydawcy dbają o swój interes. Dostaniesz więc te 2zł od egzemplarza, na początek wydrukują ich tysiąc. Jak chwyci - to dodrukują. Gdyby książka okazała się wielkim hitem, to można dobrze zarobić na debiucie, jednak nie zdarza się to często. Z drugiej strony, jak nie napiszesz tekstów, których nie wyślesz do wydawców, masz gwarancję, że hitu nie będzie :)


Reklamisko.com - gdzie obrywa się kiepskim reklamom

Awatar użytkownika
Milly
Pisarz osiedlowy
Posty: 230
Rejestracja: pn 29 cze 2009, 14:36
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze snów
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Milly » wt 13 lip 2010, 20:38

Tony pisze:Lu napisał/a:
bezrobotny po maturze wyżyłbym teraz z średniej ksiażki, gdyby mi sie poszcześciło, po opłaceniu rachunków mógłbym zrezygnowac z żywienia się w Caritasie

Jest tu gdzieś wątek ile powinien zarabiać pisarz, w którym trafiają się różne głosy. Ja odpowiem, że to o czym piszesz jest mało realne przy debiucie - prędzej w okolicach trzeciej wydanej książki.


Tu warto poczytać wątek Andrzeja Pilipiuka. Bardzo często podkreślał, że utrzymywanie się z pisania to bardzo trudny kawałek chleba. Nie można osiąść na laurach po napisaniu jednej książki, najlepiej od razu zabrać się za następną, potem następną itd. Do tego dochodzi pisanie opowiadań do gazet, tudzież innych tekstów. Jest przy tym masa pracy, bardzo intensywnej i twórczej (w końcu, żeby książki wydawali, muszą być dobre). Na pewno jedna książka nie zapewni Ci "wyżycia" w tych czasach. No chyba, że napiszesz coś tak genialnego, że sprzeda się jak świeże bułeczki, przetłumaczą to na kilkanaście języków i sprzedasz prawa autorskie panom z Hollywoodu do nakręcenia ekranizacji - czego Ci naprawdę życzę :)


Miłości jestem posłuszna i szczęściu się nie opieram!
I czuję twoją pieszczotę i coraz bardziej zanikam,
I czuję twe pocałunki i coraz bardziej umieram.

Rok nieistnienia B. Leśmian

Awatar użytkownika
Stefan Darda
Pisarz
Pisarz
Posty: 267
Rejestracja: pn 03 mar 2008, 12:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Przemyśl
Płeć: Nie podano
Kontaktowanie:

Re: 3 Pytania o sens pisania... czyli: kto? co? za ile?

Postautor: Stefan Darda » wt 13 lip 2010, 20:47

Lu pisze:Debiut! Debiut! Królestwo za Debiut! czy to ostentacyjne milczenie wydawnictw gdy bombarduje się je swoimi tekstami wynika z tego, że to my, mali i gnuśni bazgracze mamy przesadne mniemanie o swoich wypocinach, czy tez to Oni, Oni własnie, ci spiskowcy kapitalizmu, masoneria literatury żłopie słodka krew z tętnic mistrzów, króliczych płodzicieli bestsellerów, którzy jak Bond albo Siara wchodzą na scene, mówią: JA i wszystko jasne? Kto winien ?


Tony pisze:Stefanowi Dardzie udało się zadebiutować bez wyrobionego nazwiska - przeczytaj jego wątek na forum.


Jeśli potrzebne są informacje z pierwszej ręki, to zapraszam w najbliższą sobotę do Wojsławic na Dni Jakuba Wędrowycza.
Spotkanie ze mną będzie miało następujący temat przewodni:

Debiut na rynku polskiej literatury fantastycznej – łut szczęścia, coś zwyczajnego, zrządzenie niebios, czy może jeszcze coś innego?

:-)

Więcej szczegółów na:

http://www.djw.konwent.pl/



Awatar użytkownika
Lu
Pisarz domowy
Posty: 173
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Lu » śr 14 lip 2010, 12:05

Dziekuje Tony! :)

Zwłaszcza za to, że nie zignorowałeś mojego posta i nie wykreciłeś się tym, że inni juz o tym pisali. Owszem, to zapewne najprawdziwsza prawda, ale jak ktoś mówi wprost do ciebie to inaczej dociera niż jak się czyta cudzy post. To jakby podsłuchiwac czyjąś rozmowę i nie dokońca wiedzieć czy słuchało się od początku.

Naprawdę bardzo dziekuję za wyjaśnienia. jak narazie satysfakcjonujące i conajmniej pocieszające. Nie jest tak źle jak sądziłem.

[ Dodano: Sro 14 Lip, 2010 ]
Szanowny Panie Darada...

Miło mi, że wpadł do mnie jakiś Pisarz. Niestety nie mogę skorzystać z Pańskiego "zaproszenia". Powiedzmy, że kulawo u mnie z mobilnością.

Ale byłbym wdzięczy gdyby czasem rzucił Pan mi jakąś radę czy szczera opinię, chocby lakoniczną.

Aktualnie zastanawiam się (i zwracam sie z tym do wszystkich) czy wogóle publikowac tekst na Weryfikatorium. Sprawa wyglada tak: piszę (a raczej pisuje: nieregularnie, tu odsyłam do działu "Tu sie przedstawiamy" i mojego postu powitalnego Jakże się cieszy moja lewa stopa" z wyjaśnieniem "syndromu upuszczonego ołówka" na który niewątpliwie cierpię) teksty z myślą o wydaniu ich w formie ksiazkowej, powiedzmy zbiór autorskich opowiadań, antologia lub coś w tym stylu. Może byc jakiś konkurs, nie powiem. Ale z drugiej strony koniecznie potrzebuje fachowej opinii na temat poziomu i jakości moich tekstów. Czy mam z czym sie wogóle wyrywać przed szereg? czy nie robię z siebie idioty i nie czekam na marne?

Moja mama, z która wykłócam sie o wszystko ma często w swoim fataliźmie wiele racji. Twierdzi, że lepiej nie dawać do reki swoich tekstów skoro powstawały z takim trudem (a był to znój morderczy poddający w wątpliwość sens kariery pisarskiej kogoś, kto nad klawiatura bardziej się męczy niż czerpie z tego przyjemność, bo nie wyciśnie wody z kamienia [pomijam wode konsolidacyjną w sieci krystalicznej minerałów]). Sam zaczynam równiez nasiakać tym lękiem bytu pisarskiego lecz jeśli nikomu nic nie pokażę to nic nie zdziałam. I kolejne zamykanie koła...

Czy ktoś rozwieje moje wątpliwości? Warto poświęcić jedyny tekst, z którego jestem szczerze i w pełni dumny na weryfikacyjną wiwisekcję? Czy to się opłaca: wydać na żer internautów jedyne moje dziecko w bólach płodzone ryzykując, że ktoś może na tym skorzystać bardziej niż ja umiem? Co wspólne, to niczyje! Weźmie taki pisarz dobry pomysł z lipnego tekstu i puści mnie z torbami robiąc interes na mojej rządzy sławy na jakimś forum? A może lepiej dusić w szufladzie swój tekst w błogiej niewiedzy licząc, że stanie sie on kiedyś moją "Złota Galerą" i popłyne na nim ku Walhali literatury, gdzie wojownicy piór ucztują słowami u boku bogów-gutenbergów?

Czy nie wydaje się w wam, że grafoman zwykły ze mnie?
Jest w tym co piszę wiecej formy czy treści?
Czy ktoś mnie chce jeszcze czytać?



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4510
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » śr 14 lip 2010, 12:37

Przerażająco domagasz się uwagi :)

Ale dobra, co mi tam, wątpliwości rozumiem, więc jak chcesz, taka propozycja: wyślij mi JEDEN stosunkowo krótki tekst na priv. Napiszę szczerze, co myślę. Pasuje? To ślij, tylko odpowiem po powrocie ze stepów szerokich, w przyszłym tygodniu.

:)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Lu
Pisarz domowy
Posty: 173
Rejestracja: wt 13 lip 2010, 10:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Lu » śr 14 lip 2010, 13:27

Dziekuję!

Postaram się wyekstrachować coś jeszcze w tym tygodniu.

A swoją drogą: czy jak rzucam tekst na Weryfikatorium to już klapa i nie mogę go później słać do wydawnictw czy na konturs?



Awatar użytkownika
Herman
Pisarz osiedlowy
Posty: 357
Rejestracja: pn 10 maja 2010, 13:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Herman » śr 14 lip 2010, 17:09

Prawdopodobnie tak... Dlatego już więcej nie wrzucałem nic ze swojej powieści, a poprzednie fragmenty przerobiłem :P


http://dnokufra.pl/ - Co się kryje na dnie kufra...

Awatar użytkownika
Serena
Pisarz pokoleń
Posty: 1498
Rejestracja: pt 23 paź 2009, 12:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Kobieta

Postautor: Serena » śr 14 lip 2010, 17:25

Herman pisze:Prawdopodobnie tak... Dlatego już więcej nie wrzucałem nic ze swojej powieści, a poprzednie fragmenty przerobiłem :P



Właśnie. Ja też już nic nie wrzucam dla bezpieczeństwa.


Każdego ranka, każdej nocy
Dla męki ktoś na świat przychodzi.
Jedni się rodzą dla radości,
Inni dla nocy i ciemności.

Wieczność kocha dzieła czasu.


– William Blake

Awatar użytkownika
Joe
Umysł pisarza
Posty: 975
Rejestracja: pn 21 wrz 2009, 21:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Joe » śr 14 lip 2010, 17:58

Serena pisze:Właśnie. Ja też już nic nie wrzucam dla bezpieczeństwa.

Ludzie, zanim przeskoczycie na poziom prozy wydawniczej, trochę budyni trzeba zjeść - no i co najważniejsze: odnaleźć właściwy stosunek pomiedzy tym co w prozie ważne i ważniejsze.



Awatar użytkownika
icy_joanne
Debiutant
Debiutant
Posty: 608
Rejestracja: wt 19 lut 2008, 16:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: icy_joanne » śr 14 lip 2010, 20:01

Wstawienie tutaj swojego tekstu dyskwalifikuje go dalej. Możecie wrzucić jakieś wprawki dla poznania ogólnej opinii, uwag technicznych i innych. Chociaż z drugiej strony - jeżeli napisałeś/aś 300-stronicową powieść, a na forum wstawiasz 3-stronicowy fragment, to Cię jeszcze nie dyskwalifikuje :)



Awatar użytkownika
Maladrill
Umysł pisarza
Posty: 904
Rejestracja: wt 19 maja 2009, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kazimierz k. Krakowa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Maladrill » śr 14 lip 2010, 23:12

Chyba fragmenty powieści Stefana Dardy (wydanej zresztą jakiś czas później) znajdziecie na tym forum. Najwyraźniej małe urywki nie dyskwalifikują.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4510
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » śr 14 lip 2010, 23:55

Urywki można, choć warto robić to z sensem - nie publikować puenty ani tym bardziej wersji bardzo roboczych tekstu, bo jeśli ktoś się zrazi, może nie wrócić do tekstu w lepszej postaci... :)

Do 20-25% objętości - luzik.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.


Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość