Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Czarna Nina
Pisarz domowy
Posty: 184
Rejestracja: czw 28 sty 2016, 20:36
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Kobieta

Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Postautor: Czarna Nina » pn 21 lis 2016, 10:14

Ostatni post z poprzedniej strony:

Monivrian pisze:Source of the post bawi mnie to gadanie, że internet to samo zło i, że trzeba pisać do szuflady, bo przekreślisz swoją karierę pisarską, jeśli ośmielisz się cokolwiek wrzucić do internetów :lol: . Ja uważam, że można wrzucić, zwłaszcza, że takie pisma jak esensja albo Qfant w ramach wydania u siebie dają ci profesjonalną redakcję i korektę. A jeśli też masz tekst, z którymi nie masz żadnych wielgachnych planów wydawniczych to też można wrzucić na wattpada albo bloga.
Nasze teksty, nasza sprawa, co z nimi zrobimy. Co z tego, że wrzucimy je na Wery albo na Artefakty, skoro i tak większość z nich nie nadaje się do profesjonalnej publikacji. W grudniu zaczynam cykl opowiadań, który w całości będę sobie wrzucać na bloga i wattpada. W ramach protestu na bezsensowne gadanie, jakie odstawia tu część dyskutujących w tym temacie.


Jako nastolatka pisałam bardzo dużo i dużo publikowałam w rozmaitych zinach/portalach internetowych (w tym dość znanych np Fahrenheit). Z doświadczenia mogę powiedzieć tylko jedno - zasięg tego wszystkiego był niewielki i jakiegoś fejmu na tym nie zrobiłam, a chyba na tym mi wtedy zależało. Teraz wolę po cichutku pisać sobie dłuższy tekst, by pokazać go wydawcom.
To nie tak, że publikacje w necie to zło, tylko żeby się nie nastawiać na niewidomo co.


Kto czyta książki - żyje podwójnie. Umberto Eco

Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Postautor: MaciejŚlużyński » wt 22 lis 2016, 20:25

Monivrian pisze:Source of the post bawi mnie to gadanie, że internet to samo zło


...bo niestety tak jest właśnie. Maksyma epistola non erubescit - mówi Ci to coś? Można wrzucać wszystko, co się chce - i wielu tak robi. Ale to nie znaczy, że robią dobrze, zwłaszcza jeśli wrzucają teksty słabe, niedopracowane, z bykami.

Monivrian pisze:Source of the post Nasze teksty, nasza sprawa, co z nimi zrobimy.


Jasne. Ale pod warunkiem, że potem nie płaczemy, że ktoś nam wytknął "atmosferę na Marsie", nie bluzgamy, że ktoś zauważył zdecydowany deficyt przecinków w naszym tekście i nie wyrzucamy ze znajomych, jak ktoś to skrytykuje.

Monivrian pisze:Source of the post Co z tego, że wrzucimy je na Wery albo na Artefakty, skoro i tak większość z nich nie nadaje się do profesjonalnej publikacji.


Jeśli nie nadaje się do profesjonalnej publikacji, to nadaje się do publikacji pięćdziesiąt lat po śmierci autora, i to tylko pod warunkiem, że autor zyskał za życia sławę, a rodzin wyrazi zgodę.

Monivrian pisze:Source of the post W ramach protestu na bezsensowne gadanie, jakie odstawia tu część dyskutujących w tym temacie.


Jest takie porzekadło z dawnych czasów - jak piszesz, to się nie podpisuj, jak się podpisujesz, to nie publikuj, jak publikujesz, to się nie dziw... Powód przypomina podejście, że "na złość mamie odmrożę sobie uszy" i jest generalnie słabym argumentem. I jeszcze jedno, na koniec; przysłowie rosyjskie. Co napiszesz piórem, nie wyrąbiesz toporem. Albo w wersji spolszczonej - słowo jaskółką wyleci, a wołem powróci. Innymi słowy - łatwość publikowania w necie jest bez wątpienia wielką pokusą, ale należy umieć się jej oprzeć.


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
Monivrian
Dusza pisarza
Posty: 425
Rejestracja: sob 01 paź 2011, 02:09
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Postautor: Monivrian » wt 22 lis 2016, 23:40

Traktujesz to, co pisałam na poważnie. Ja to wszystko pisałam nieco ironicznie, ale po część prawdą jest, że jedne teksty nadają do profesjonalnego wydania, inne do wrzucenia na neta jako ćwiczenie warsztatowe. A i tak ten zbiór opowiadań, który mam pisać też służy do ulepszenia warsztatu, dlatego pójdzie do netu, bo żadna szuflada mi nie powie, co mam poprawić :D



Awatar użytkownika
Marcin Dolecki
Debiutant
Debiutant
Posty: 1413
Rejestracja: wt 21 maja 2013, 20:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Postautor: Marcin Dolecki » pn 28 lis 2016, 11:50

Teksty popularnonaukowe można wysłać do Racjonalisty (portal ma już ponad 170 tys. polubień na fb).
Spośród moich tekstów największą popularnością cieszył się tam artykuł o propagandzie antynikotynowej :D


"Właściwie było to jedno z tych miejsc, które istnieją wyłącznie po to, żeby ktoś mógł z nich pochodzić." - T. Pratchett

Double-Edged (S)words

Awatar użytkownika
bulgor
Szkolny pisarzyna
Posty: 25
Rejestracja: wt 20 wrz 2016, 13:25
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Zasięg wydawnictw internetowych/papierowych - jak zbudować sobie nazwisko?

Postautor: bulgor » śr 07 gru 2016, 19:50

Może ja nie jestem najbardziej uprawnioną osobą, by wypowiadać się w temacie, bo nic nie osiągnąłem :) ale tak na czuja to wydaje mi się, że dobrą opcją są konkursy. Jak opublikują opowiadanie (w internecie czy w druku) to ktoś przeczyta, może ktoś zapamięta i chyba nie ma znaczenia, czy będzie to 10 osób czy 30 (chyba, że pisze się naprawdę wybitnie). A jak się wygra konkurs, to potem można chwalić się w biogramach. A może jeszcze jakaś antologia wpadnie czy coś... Ja bym poszedł w konkursy.




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość