Najskuteczniejszy sposób na dotarcie do wydawców

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
ZviR
Pisarz osiedlowy
Posty: 362
Rejestracja: pn 21 kwie 2008, 18:58
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: z Alfabetu
Płeć: Mężczyzna

Postautor: ZviR » śr 07 paź 2015, 00:07

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jak będziesz słał zdjęcie to możesz na sobie mieć co będziesz chciał :D


//generic funny punchline

Awatar użytkownika
noemi4
Zarodek pisarza
Posty: 17
Rejestracja: ndz 04 paź 2015, 19:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: noemi4 » śr 07 paź 2015, 00:30

Filip pisze:
MaciejŚlużyński pisze:Generalnie najłatwiej wydać "po znajomości", przy czym nie mam tutaj na myśli nic zdrożnego - może się okazać, że znajomość poprzez FB otwiera drzwi łatwiej, niż sto maili ;-)


Fajna laska i nawet nieźle pisze. :cool:


A ja myślałam, że nie ma reguły i nie tylko kobiety osiągają coś po znajomości. No, ale co ja tam mogę wiedzieć... :wink:



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » czw 08 paź 2015, 21:56

Podłączę się z moim pytaniem - w jakiej formie wysłać pierwszy mail do wydawcy, który nie pisze, czego chce (SNQ, Rebis)? Zapchać im skrzynkę pełnym tekstem, czy napisac tylko "Dzień dobry, nazywam się Maria Konopnicka, napisałam powieść o krasnoludkach i sierotce Marysi, streszczenie dołączone, czy jesteście Państwo zainteresowani otrzymaniem pełnej propozycji wydawniczej?" Czy coś pośredniego? (Dołączyć konspekt, pierwszy rozdział?) Mój instynkt byłby za formą pośrednią, ale nie wiem, jakie są obyczaje.



Awatar użytkownika
D. Wiktorski
Pisarz domowy
Posty: 145
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 13:23
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: D. Wiktorski » czw 08 paź 2015, 22:45

Najlepiej chyba standardowo (jak np. w GC):
- parę słów o autorze
- streszczenie tekstu, generalnie krótko o czym jest i dla kogo
- no i tekst

Nie zapominaj o danych kontaktowych, bo to jest zmora.



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » pt 09 paź 2015, 10:30

Dzięki. Czyli nie bać sie wysyłania od razu pełnego tekstu.

Jeszcze jedno pytanko - od razu na wstępie zaznaczać, że chce się publikować pod pseudonimem?



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pt 09 paź 2015, 11:34

a czego się bać?

nie będą bili
nie zabiją
nie zgwałcą

a jak się będą z tego rechotać - to w redakcji - nie usłyszysz... :twisted:



Awatar użytkownika
D. Wiktorski
Pisarz domowy
Posty: 145
Rejestracja: śr 25 lut 2015, 13:23
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: D. Wiktorski » pt 09 paź 2015, 19:20

Pseudonim to żaden problem, o ile tylko nie postanowisz wydać książki jako np. Józef Stalin. :roll:



Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: MaciejŚlużyński » sob 10 paź 2015, 00:35

Jeszcze jedno pytanko - od razu na wstępie zaznaczać, że chce się publikować pod pseudonimem?


A to jest rzecz, która mnie zawsze intrygowała, ale nie zawsze miałem odwagę zapytać wprost osób piszących do mnie, więc może tu się publicznie odważę...

Co jest nie tak z Twoim nazwiskiem, że chcesz wydawać swoje książki pod pseudonimem?


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » sob 10 paź 2015, 00:46

Samochodziki szły pod pseudonimem - bo wydawcy chcieli na zasadzie tajemnica - potem odkrywamy tożsamość.

a generalnie się swojego nazwiska nie wstydzę - choć ukraińskie z pochodzenia :P
nosiło je wielu wybitnych wojsławickich szewców :P



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » sob 10 paź 2015, 08:18

MaciejŚlużyński pisze:Co jest nie tak z Twoim nazwiskiem, że chcesz wydawać swoje książki pod pseudonimem?


Moje nazwisko jest w porządku, tylko jest już zaklepane do innego typu publikacji. Casus Huberatha. (Acz on, obawiam sie, pisze lepiej.)



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » ndz 11 paź 2015, 12:12

Powiem tak: przy działalności naukowej - faktycznie ma to sens.

Przy pisaniu publicystyki - może mieć sens - przypadek Ziemkiewicza - ktoś kupuje książkę mysląc że to SF a tam publicystyka polityczna. Albo odwrotnie.

Jest problem przy pisaniu dla dzieci - p.Nowicki pseudonnimem "Nienacki" sygnował i książki dla młodego czytelnika i półpornograficzne wypociny i kryminały dla dorosłych i powieść historyczną...

Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację gdy 11-latka poczytawszy pana Samochodzika sięga nieoczekiwanie po "wielki las" czy "skiroławki" i doznaje nazwijmy to "ostrego dysonansu poznawczego"..

[ Dodano: Nie 11 Paź, 2015 ]
Powiem tak: przy działalności naukowej - faktycznie ma to sens.

Przy pisaniu publicystyki - może mieć sens - przypadek Ziemkiewicza - ktoś kupuje książkę mysląc że to SF a tam publicystyka polityczna. Albo odwrotnie.

Jest problem przy pisaniu dla dzieci - p.Nowicki pseudonnimem "Nienacki" sygnował i książki dla młodego czytelnika i półpornograficzne wypociny i kryminały dla dorosłych i powieść historyczną...

Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację gdy 11-latka poczytawszy pana Samochodzika sięga nieoczekiwanie po "wielki las" czy "skiroławki" i doznaje nazwijmy to "ostrego dysonansu poznawczego"..



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Andreth » ndz 11 paź 2015, 21:43

Andrzej Pilipiuk pisze:Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację gdy 11-latka poczytawszy pana Samochodzika sięga nieoczekiwanie po "wielki las" czy "skiroławki" i doznaje nazwijmy to "ostrego dysonansu poznawczego"


Nie wiem, czy to nie legenda miejska, ale podobno "Wielki las" bywał w bibliotekach szkolnych.



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » ndz 11 paź 2015, 23:19

Hmm.. trudno ocenić czy to prawdopodobne - jednak Wydane na pocz. lat 80-tych "Skiroławki" nie przeszły bez echa - Nienacki dostał łatkę skandalisty i nieomal pornografa. Myślę że to obudziło czujność zwłaszcza że i pierwsze wydania wielkiego lasu miały okładkę mocno sygnalizującą treść...

Swoją drogą - Nienacki to świetny materiał na obszerną biografię - zwłaszcza dla kogoś kto miałby ochotę pogrzebać i powęszyć w archiwach IPN. Jest wysoce prawdopodobne że w szeregach KBW zwalczał podziemie poakowskie. Ponoć do końca życia się czegoś bał - należała do ORMO, chodził ze spluwą, domu pilnowały "konkretne" pieski, bardo rzadko kogoś u siebie gościł.

Co ciekawe - w okresie dziania RUCH-u https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_(organizacja) planowano atak na Nienackiego którego uważano za jeden z filarów systemu komunistycznego w Łodzi. Trafiłem na informacje że planowano podpalić mu mieszkanie, potem "złagodzono" to i planowano mieszkanie mu tylko zasmrodzić odpowiednią bombą chemiczną. Ale do realizacji planu nie doszło. Niesiołowski nadal żyje - można by go podpytać o konkretne motywy :P

I z drugiej strony - czytałem kiedyś taki artykuł o wisławie Szymborskiej w którym wspomniano żę strasznie nie lubiła Nienackiego i jako fisza w związkach literatów wnioskowała o objęcie go zakazem druku, atakując go za odejście od linni partii - problem w tym że nie wydaje mi się to tak do końca prawdopodobne choć mogło coś być na rzeczy w pierwszej poł. lat 70-tych. nim się Szymborska zraziła (tak troszkę) do komuny.

W każdym razie jest co badać.



Awatar użytkownika
dziko
Pisarz domowy
Posty: 118
Rejestracja: pt 21 wrz 2012, 22:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: dziko » ndz 11 paź 2015, 23:35

Andreth pisze:
Andrzej Pilipiuk pisze:Nie wiem, czy to nie legenda miejska, ale podobno "Wielki las" bywał w bibliotekach szkolnych.


Żadna legenda, był jak najbardziej - choć oczywiście uczniom nie wypożyczali - sam pamiętam ze swojej podstawówki (lata 1980-te) :lol:


pozdrawiam - Bartek
Dzikopis znaleziony w sieci...


Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość