Wydać książkę i co dalej?

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » ndz 14 cze 2015, 20:12

Ostatni post z poprzedniej strony:

3mam kciuki.



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 476
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » śr 17 cze 2015, 16:23

icy_joanne pisze:Dzięki, Andrzej, za powyższe rady. Moja powieść to pięciotomowy cykl - w dniu premiery wydawca powiedział, że czas zacząć pisać drugi tom. Motywacja podwójna. A co będzie, zobaczymy.


Powodzenia.

Swoją drogą, cykle stały się teraz nadzwyczaj powszechne. Już nie zliczę, ile to twórców z Zachodu debiutuje co najmniej trylogią.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Augusta
Pisarz
Pisarz
Posty: 1041
Rejestracja: pn 28 kwie 2014, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Augusta » śr 17 cze 2015, 16:48

Kamiko pisze:
icy_joanne pisze:Dzięki, Andrzej, za powyższe rady. Moja powieść to pięciotomowy cykl - w dniu premiery wydawca powiedział, że czas zacząć pisać drugi tom. Motywacja podwójna. A co będzie, zobaczymy.


Powodzenia.

Swoją drogą, cykle stały się teraz nadzwyczaj powszechne. Już nie zliczę, ile to twórców z Zachodu debiutuje co najmniej trylogią.


Jestem twórcą ze Wschodu i też tak debiutuję :D
Korzystam z doświadczeń innych.



Awatar użytkownika
paulina.itp
Pisarz domowy
Posty: 178
Rejestracja: czw 10 maja 2012, 18:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: paulina.itp » śr 17 cze 2015, 20:37

Swoją drogą, cykle stały się teraz nadzwyczaj powszechne. Już nie zliczę, ile to twórców z Zachodu debiutuje co najmniej trylogią.

Myślę że to podoba się czytelnikom. Jeśli przeczytam ciekawą książkę to naturalne jest, że chętnie przeczytam też ciąg dalszy.
Poza tym mam wrażenie, że historia zamknięta w jednej książe musi być po prostu dobra, bo tu już nic nie da się więcej zrobić, nic dopowiedzieć, a serii niektórzy dają taki "kredyt zaufania" tzn jesli coś nie zagrało do końca w 1 części, to trzeba przeczytać następną by dotrzeć do geniuszu autora ;) Oczywiście nie chodzi mi tu o przypadki gdy 1 część to zwykła grafomania ;)



Awatar użytkownika
tosia
Szkolny pisarzyna
Posty: 29
Rejestracja: śr 10 cze 2015, 16:27
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: tosia » śr 17 cze 2015, 21:56

Poza tym, o ile historię zamkniętą w jednym tomie przeczytam i po krótszym lub dłuższym czasie przejdę do innej powieści, to jeśli chodzi o serię po przeczytaniu jednego tomu czekam na kolejny. To wydłuża czas myślenia o książce, zwiększa prawdopodobieństwo, że będę szukać o niej informacji w internecie itd. - po prostu będę dłużej nią "żyć"*. Oczywiście dotyczy to raczej "nowości", gdzie na kolejne tomy muszę czekać, bo jeśli mogę przeczytać całą trylogię na raz to nie koniecznie.



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » czw 18 cze 2015, 10:54

Czytelnicy przyzwyczajają się do bohaterów.
Jeśli ich polubią - chcą wiedzieć - co było potem.

Największy sens mają cykle gdzie kazdy tom jest oddzielną przygodą i od biedy daje się czytać "pojedynczo".

U mnie tak funkcjonuje cykl o kuzynkach Kruszewskich czy zbiory opowiadań.
Przewijają się różni bohaterowie - ale zazwyczaj dowiadujemy się tego "potem"

Oko Jelenia to w zasadzie jedna powieść w 6 tomach - narracja jest ciągła.
+ tom 7

Marek S. Huberath zrobił jeszcze inaczej - powieść 3 tomową "Miasta pod Skałą" wydał w postaci jednej grubej księgi.



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 476
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » czw 18 cze 2015, 12:03

Ja chciałam wydać "Wielki Północny Ocean" w dwóch tomach (choć z wewnętrznym podziałem na 5 części), ale cóż...

Teraz znów piszę grubaśną powieść, bez samodzielnych tomów, choć udało mi się w pierwszym doprowadzić do ukazania drugiej strony i pewnego domknięcia ważnych wątków, więc się zastanawiam... - redagować to, co mam, i wysłać propozycje, czy też jechać od razu z drugą częścią? :|

Andrzej Pilipiuk pisze:Marek S. Huberath zrobił jeszcze inaczej - powieść 3 tomową "Miasta pod Skałą" wydał w postaci jednej grubej księgi.


Jako czytelnika 800 stron mnie wcale nie rusza. Ale zastanawiam się, jaką to jest czcionką wydane.

Widzę, że ludzie z coraz większym niesmakiem wytykają rozstrzelony tekst i dużą czcionkę tudzież zbyt duże marginesy. I się nie dziwię, patrząc na stare książki - dwie powieści Dostojewskiego w małym, poręcznym tomie. Mniejsze czcionki poszły w odstawkę najwyraźniej.


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4061
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Romecki » czw 18 cze 2015, 13:15

Nie, nie, tłok w PRL-owskich książkach wynikał z braku papieru, to była podstawowa przyczyna :)

A w meritum: cykle są dobre, ale ja też wolę takie, w których można czytać każdą książkę osobno, choć to jedno uniwersum i często ci sami bohaterowie.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Monika Błądek
Pisarz
Pisarz
Posty: 36
Rejestracja: sob 14 maja 2016, 01:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Monika Błądek » czw 11 sie 2016, 02:01

Podbijam temat. Basia dobrze mówi, bo i czasy się zmieniają. Kiedyś ludzie pisali maile, teraz mogą błyskawicznie skontaktować się przez fb, odszukać na nim autora i nawet po kilkunastu latach pytać o kontynuację powieści. Można jeździć na te pierwsze spotkania choćby po to, żeby złapać trochę obycia. Przemawiać publicznie trzeba się nauczyć, ba, nawet nauczyć mówić do mikrofonu.
Wydatki na promocję debiutanta a starego wyjadacza - zależy gdzie i co. Bo obowiązuje zasada: duży budżet promocyjny na to, co jest wydawane w dużym nakładzie, a debiutanci raczej dużych nakładów nie mają.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4588
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Navajero » czw 11 sie 2016, 08:21

Na wszystko trzeba zapracować, każdy był kiedyś debiutantem :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4639
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 2
Płeć: Mężczyzna

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Andrzej Pilipiuk » czw 11 sie 2016, 08:55

Navajero pisze:Source of the post Na wszystko trzeba zapracować, każdy był kiedyś debiutantem :)


Tylko że widzisz - w normalnych krajach jest tak że wydawca mając w ręku dobrą książkę i widząc ze da się na tym zarobić inwestuje w promocję. W naszym kraju wydawca nie inwestuje, a jakby nawet chciał, to najczęściej nie ma na to kasy...

jedyny wyjątek to debiut p.Masłowskiej - a tymczasem to powinna być norma.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4588
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Navajero » czw 11 sie 2016, 09:05

Bez przesady, coś tam inwestuje. A te koszulki z Jakubem to niby skąd się wzięły? :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 615
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Alicja Minicka » czw 11 sie 2016, 09:13

"Reklama dźwignią handlu, czyli dwie twarze książki"
http://mysli-o-ludziach.blog.onet.pl/20 ... e-ksiazki/



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4061
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Romecki » czw 11 sie 2016, 09:14

Hierarchia dziobania po prostu istnieje.
Z drugiej strony istnieją też:
a) potencjał tekstu
b) sposoby wywindowania sprzedaży tekstu, których się czasem używa. Np. czytałem kiedyś fajny amerykański artykulik o mechanizmie "zaliczka: milion dolarów". To niekoniecznie tekst jest tyle wart. Raczej reklama, kiedy o nim napiszą w tonie zainteresowania wszystkie media :P


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Alicja Minicka
Pisarz
Pisarz
Posty: 615
Rejestracja: sob 07 lip 2012, 09:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Alicja Minicka » czw 11 sie 2016, 13:07

Romek Pawlak pisze:Source of the post Hierarchia dziobania po prostu istnieje.
Z drugiej strony istnieją też:
a) potencjał tekstu
b) sposoby wywindowania sprzedaży tekstu, których się czasem używa. Np. czytałem kiedyś fajny amerykański artykulik o mechanizmie "zaliczka: milion dolarów". To niekoniecznie tekst jest tyle wart. Raczej reklama, kiedy o nim napiszą w tonie zainteresowania wszystkie media :P


ad. a)
Dlatego napisałam o perspektywie czasowej. W dłuższej potencjał tekstu okazuje się najważniejszy



Andreth
Pisarz
Pisarz
Posty: 135
Rejestracja: śr 09 wrz 2015, 20:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Wydać książkę i co dalej?

Postautor: Andreth » czw 11 sie 2016, 13:21

Monika Błądek pisze:Wydatki na promocję debiutanta a starego wyjadacza - zależy gdzie i co. Bo obowiązuje zasada: duży budżet promocyjny na to, co jest wydawane w dużym nakładzie, a debiutanci raczej dużych nakładów nie mają.


A jak sądzicie, ile to jest w warunkach polskich "duży nakład"? (Mówimy o literaturze popularnej).




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość