Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Agent literacki

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
arturborat
Pisarz domowy
Posty: 170
Rejestracja: czw 24 lut 2011, 21:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: arturborat » pn 23 mar 2015, 21:35

Ostatni post z poprzedniej strony:

Myślę, że niepotrzebnie wysyłasz ludzi za granicę. Wbrew marudzeniu o terrorze urzędników, horrendalnych podatkach i szalejącej biurokracji, uważam, że warunki do prowadzenia biznesu w Polsce są bardzo dobre. Drwalsko-szwedzkie zarobki miesięczne udaje mi się wyciągnąć pracując u samego siebie po 6,5 godziny dziennie, od poniedziałku do piątku, choć na razie wszystko reinwestuję i póki co nie mogę sobie pozwolić na uroki konsumpcji. Ale nie dla konsumpcji się prowadzi biznes, a po to, żeby cieszyć się tym, jak on się rozwija. Stawiam sobie poprzeczkę wyżej i za 5-8 lat chciałbym zarabiać kilka razy więcej. Uważam, że jest to w moim zasięgu, wiem, jak do tego dojść i czuję, że mi się uda. Uważam też, że prowadzenie własnego biznesu to zajęcie bardzo rozwijające, chyba nie mniej niż praca pisarska, i każdemu polecam.



Awatar użytkownika
Kamiko
Pisarz
Pisarz
Posty: 476
Rejestracja: wt 04 sty 2011, 00:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Kamiko » wt 24 mar 2015, 11:48

arturborat pisze:Myślę, że niepotrzebnie wysyłasz ludzi za granicę. Wbrew marudzeniu o terrorze urzędników, horrendalnych podatkach i szalejącej biurokracji, uważam, że warunki do prowadzenia biznesu w Polsce są bardzo dobre.


z pobieżnego przeglądu paru serwisów:

"Ranking "Global Benchmark Complexity Index" przygotowany przez firmę TMF Group ukazuje poziom skomplikowania i niejasności przepisów prawnych dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej w poszczególnych państwa. Okazuje się, że najprostsze i najbardziej czytelne przepisy w tej materii funkcjonują w Nowej Zelandii, Irlandii oraz na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Czwartą pozycję zajęła Dania. Wysoko jest także Holandia (6. miejsce) oraz Wielka Brytania (8. miejsce).

Polska zajęła w tym rankingu 75. miejsce (na 81 państw badanych) i była najgorsza spośród wszystkich badanych przez TMF Group państw europejskich. "

"Zgodnie z treścią notatki jaka wyciekła ze spotkania dyrektorów izb skarbowych z szefostwem resortu finansów, można się spodziewać, że w 2015 roku aż 80 proc. kontroli podatkowych ma się zakończyć nałożeniem domiaru w wysokości minimum tysiąca złotych. Urzędy skarbowe, które nie będą potrafiły wyrobić nałożonej przez Ministerstwo Finansów normy będą karane redukcjami etatów."

"- Nawet nie chce mi się tego komentować - mówi prezes Sądeckiej Izby Gospodarczej Paweł Kukla. - Powiem tylko, że to, co znowu wyciekło do mediów jest tylko potwierdzeniem tego, że jako kraj cofamy się w podejściu do fiskalizmu.

Równie przygnębiony jest inny sądecki przedsiębiorca Józef Pyzik, szef Kongregacji Kupieckiej.

- Z tej notatki płynie bardzo smutna konstatacja. Jeśli chodzi na przykład o moją branżę, to zaciskanie skarbowej pętli będzie dotyczyć, nie wielkich zagranicznych sieci handlowych, tylko mniejszych, polskich przedsiębiorców. To jest znowu uderzenie w rodzimy biznes. Wiemy, jak się odbywają kontrole dużych firm. Na zupełnie innej zasadzie niż w przypadku takich firm jak nasze. Teraz pewnie za brak paragonu dla sprzedawcy zapałek trzeba będzie zapłacić pięćset czy sześćset złotych kary. Znamy już takie akcje. To będzie szczegółowa, drobiazgowa kontrola, ale przede wszystkim drobnego polskiego biznesu. Ja już nie mam złudzeń, co do cynizmu naszych elit rządzących. Chodzi tylko o to, żeby od takich jak my wyrwać jak najwięcej. To jest rabunkowa gospodarka wobec własnych obywateli. W przypadku drobnych, rodzimych przedsiębiorców w zasadzie każda kontrola, kończy się protokołem o jakichś najdrobniejszych nawet nieprawidłowościach. Wiadomo, zawsze się coś znajdzie. A Jak się coś znajdzie, to trzeba zapłacić karę. To od dawna konsekwentnie prowadzona polityka ucisku państwa wobec własnych obywateli - mówi Pyzik. "


"Istnieje na świecie parę rzeczy ważniejszych niż pokój, a jedną z nich jest godne człowieczeństwo. Koncepcja, że ludzkość miałaby zrezygnować z wojen wyłącznie ze strachu, to poniżenie ludzkiej godności, zwłaszcza gdy w grę wchodzi strach przed czymś tak banalnym jak technika, którą ludzie sami przecież wymyślili" (Chesterton)

Awatar użytkownika
arturborat
Pisarz domowy
Posty: 170
Rejestracja: czw 24 lut 2011, 21:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: arturborat » wt 24 mar 2015, 15:27

Tym niemniej, Kamiko, w Polsce funkcjonuje ponad dwa miliony firm i jakoś ci ludzie sobie radzą. Pewnie dlatego, że nie przejmują się rankingami. Bo przedsiębiorczość to właśnie umiejętność pokonywania wszelkich przeszkód i niektórzy mają to po prostu we krwi, a inni będą wiecznie narzekać. A poza tym, im trudniej, tym ciekawiej i tym większa satysfakcja z sukcesów.



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4640
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 3
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Andrzej Pilipiuk » wt 24 mar 2015, 20:05

bo zarabiają jak dziady ale wolą to niż zdychać bez zasiłku a do tego 30% PKB powstaje w szarej strefie - co oznacza że wśród tych dwu milionów jakiś odsetek bawi się w partyzantów.



Awatar użytkownika
arturborat
Pisarz domowy
Posty: 170
Rejestracja: czw 24 lut 2011, 21:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: arturborat » wt 24 mar 2015, 20:32

Andrzeju, wiem, że uwielbiasz tanią demagogię, ale odeszliśmy nieco od tematu, a ponieważ sam czuję się temu odejściu trochę winny, wyręczę administrację i przypomnę, że wątek dotyczy agentów literackich.



Awatar użytkownika
godai
Pisarz
Pisarz
Posty: 360
Rejestracja: śr 11 cze 2014, 14:35
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: godai » wt 24 mar 2015, 22:39

Nie wiem.

Mieszkam w Polsce. Daję radę.

Pracuję w międzynarodowym korpo. Daję radę.

Mógłbym dalej wyliczać, ale mi się nie chce. W każdej sytuacji można znaleźć problem. Jak ktoś będzie chciał, to dupy nie podetrze, bo powie, że mu potem ręka będzie śmierdzieć.

Tylko ja wychodzę z założenia, że lepiej jest ucieszyć się z tego, co się ma, niż marudzić na to, co mogłoby się mieć. Chyba Papa Dance miał taką piosenkę o tym.

Fajnie, ze zagranicą jest łatwiej. Skoro jest tam tak fajnie, to oddajcie dowody i wyjeżdżajcie.

W Polsce nie da się żyć za dobrze z pisania książek. Dlatego pracuję w korpo. Dlaczego w korpo? Bo bardzo cenię sobie to, że robię od 9 do 17 oraz to, że nie musiałem się na FB dodawać do grupy "czekam na przelew".

Z drugiej strony mógłbym powiedzieć, że sam miałem agenta - znajomy autor wziął moją pisaninę i zaniósł do wydawcy, a wydawca zadzwonił i kazał się pofatygować na rozmowę w tej sprawie. Więc jak widać nawet w Polsce potrafi się coś udać.



Awatar użytkownika
Torre
Kmiotek
Posty: 3
Rejestracja: wt 24 mar 2015, 23:21
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Polska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Torre » pn 30 mar 2015, 23:41

arturborat pisze:Andrzeju, wiem, że uwielbiasz tanią demagogię, ale odeszliśmy nieco od tematu, a ponieważ sam czuję się temu odejściu trochę winny, wyręczę administrację i przypomnę, że wątek dotyczy agentów literackich.


Ta, jak to nazwałeś "tania demagogia" dotyczy również moich poglądów. Jestem "tanim demagogiem" który twierdzi że tysiąc dwieście zus -u jest podatkiem który płacimy "extra" za działalność w Polsce ( czytaj Zielonej Wyspie)
Dwa miliony Polskich przedsiębiorców, których podajesz jako przykład jest szczęśliwych?
Ich szczęściem będzie czas w którym przejdą na emeryturę w wieku 67 lat, nastepnie umrą w wieku 72 (średnia życia w Polsce) Dostaną 700 zł emerytury którą będą pobierać przez pięć lat( składki które wpłacą na emeryturę to około czterysta tysięcy złotych) odbiorą czterdzieści dwa tysiące i zdechną ( na różne choroby nie wykryte przez lekarzy, którzy są zmuszeni wysyłać na specjalistyczne badania kilka lat po wstępnym rozpoznaniu )
Biznes który prowadzą owi przedsiębiorcy również zdechnie jak skończą się dotacje Unijne( 2020 rok) Jeżeli przetrwamy, będziemy musieli spłacić pieniądze które nam pomogły w "rozwoju" ( zainwestowane w rozpieprzające się drogi i nierówne chodniki ze słabej jakości kostki brukowej i wiele nieudolnych projektów)
pozdrawiam "Tani Demagog"



Awatar użytkownika
dziko
Pisarz domowy
Posty: 118
Rejestracja: pt 21 wrz 2012, 22:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: dziko » pn 30 mar 2015, 23:58

Torre pisze:Ich szczęściem będzie czas w którym przejdą na emeryturę w wieku 67 lat, nastepnie umrą w wieku 72 (średnia życia w Polsce)


A jakby wiek emerytalny był 75 lat to ludzie pobieraliby średnio emeryturę przez minus trzy lata? Ot, zagwozdka. Wiesz jaki był wiek emerytalny w oryginalnym XIX-wiecznym systemie Bismarckowskim, kiedy ludzie żyli sporo krócej niż teraz? 70 lat (sic!)

A ci biedni i ciemiężeni 1000-złotowymi karami polscy przedsiębiorcy wyłudzają w skali roku w sumie jakieś 30-40 miliardów (!!!) zł na podatku VAT. Taka ciemniejsza druga strona medalu.


Uprzejmie przypominam P. T. Dyskutantom, że tytuł niniejszego wątku brzmi: Agent literacki. Rozważania na temat stanu polskiej gospodarki i świadczeń emerytalnych proszę prowadzić w Hyde Parku.
Rubia
Ostatnio zmieniony wt 31 mar 2015, 01:35 przez dziko, łącznie zmieniany 1 raz.


pozdrawiam - Bartek
Dzikopis znaleziony w sieci...


Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość