Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4116
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Romecki » ndz 22 kwie 2018, 18:50

Tytuł może przesadzony, ale związany z ciekawą oceną sytuacji w kwestii opowiadań: https://ziutasiedziwi.blogspot.com/2018 ... formy.html Jeśli autor ma rację (a wtóruje mu w komentarzach pewien znany w fantastyce autor), to zachodzi pytanie, czy pisanie opowiadań w celach promocyjnych ma sens?
Jest tam zresztą dużo więcej, polecam komentarze. I (ewentualnie) zapraszam do dyskusji :)


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 454
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: slavec2723 » ndz 22 kwie 2018, 19:25

Wszystko zależy pewnie od jakości tego opowiadania.
Ja byłbym gotów się nawet nie zgodzić z blogerem, bo kilkakrotnie zasugerowałem się wyborem powieści, jeśli autora, bądź autorkę kojarzyłem z opowiadania. Tak było z kilkoma autorami; problem w tym, że nie mamy kolejnych opowiadań na poziomie "Wiedźmina", "Autobahn nach Poznań", "Tkacza Iluzji", "Waniliowych plantacji Wrocławia", "Wszystkich szajb świata", "Wynalazku pana Bella" itd...
Jeśli pojawią się opowiadania tej miary, to ludzie pewnie będą czytać.

Aha, ale gorąco polecałbym pisać jednak te opowiadania, bez względu czy to się przełoży na efekt promocyjny w postaci ewentualnej książki. Opowiadania i powieści w czytelnikach zostają, ja wracam regularnie do "Skazanych na Shawshank", "Miłości ściętej głowy", "Maladie", "Ciemności kryją ziemię" itd.
Bez tych opowiadań byłbym uboższy.

Added in 7 minutes 41 seconds:
dawno temu założyłem sobie taki wątek, zapomniany i nieodwiedzany.

http://weryfikatorium.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=17623


(...) zapoznam pana z moim wydawcą. To jest łajdak, jak wszyscy wydawcy. Ale uczciwy łajdak.
Paul Barz - "Kolacja na cztery ręce"

Awatar użytkownika
Tymek
Szkolny pisarzyna
Posty: 35
Rejestracja: pt 09 lut 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Tymek » ndz 22 kwie 2018, 19:30

No i cały plan wziął w łeb.


A tak serio, ostatnio nawet Fabryka Słów wydała antologię, myślałem, że "nowie idzie" pod tym względem i mainstream w końcu bierze się za opowiadania, po tylu latach.
"Idiota skończony" i "Na nocnej zmianie"



Awatar użytkownika
Eldil
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 535
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Eldil » ndz 22 kwie 2018, 20:43

Od strony czytelnika NF - mam problem, bo od kilku lat większość ich tekstów mnie nudzi. Nie zapamiętuję autorów, bo wielkiego wysiłku wymaga ode mnie nawet doczytanie do końca. Może to tylko ja, a może tu pies pogrzebany?

Z drugiej strony, znalazłem kiedyś fajne opowiadanie na stronie Roberta Szmidta z bezpłatnymi legalnymi tekstami (różnych autorów). Na tyle mi się spodobało, że faktycznie kupiłem książkę (która mi się spodobała mniej ;) ). Opowiadanie (wówczas dla mnie no-name'a) ściągnąłem, bo miało bardzo mi odpowiadający tytuł.

Książek kupuję masę. I zwykle to działa tak, że najpierw błysk czegoś, co mnie zaintrygowało: znane nazwisko, mocny tytuł, okładka pod mój gust. Mam też ulubione wydawnictwa, po których bardziej spodziewam się, że znaleźli coś dla mnie. Potem czytam pierwszy akapit/stronę i coś ze środka. I wtedy decyzja :)
Z nazwiskiem można się przebić albo nie, ale już okładka, tytuł i prolog - tu wiele się da zrobić.


System crash down. Out of order.

System crash down. Out of order.


Awatar użytkownika
SkySlayer
Łowca Baboli
Posty: 784
Rejestracja: sob 15 gru 2007, 17:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Głogów
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: SkySlayer » pt 27 kwie 2018, 07:57

Odnośnie pytania będącym clue wątku - ciężko powiedzieć, przydałoby się jakieś większe badanie wśród czytelników. Intuicyjnie widzę to tak: nie wiem, jak główny nurt, ale w fandomie 'opowiadaniowe' portfolio w jakimś stopniu daje efekt promocyjny, bo to zawsze "ślad pamięciowy", czytelnicy przecież statystycznie powtarzają się przy kupnie czasopism i kupnie książek. Oczywiście chodzi o część czytelników, bo wiemy, jakie mniej więcej nakłady mają te pisma. Efekt promocyjny obstawiałbym na mały procent tego, co może napędzić sprzedaż (ale jednak z racji tego, że autor powinien się wprawiać - 'małe formy' mu nie zaszkodzą :P ). Opowiadania chyba w większym stopniu mogą zrobić "promocję" przed samym wydawcą, gdy autor przychodzi z książką i szuka punktu zaczepienia. Potem mają charakter rozruchowy - czasem recenzenci wydanej książki wspominają, że autor publikował tekst w tym samym czasopiśmie - można wtedy sprawdzić, przeczytać coś krótszego; czasem opka dodają rozgłosu, bo autor jako hasło w sieci powtórzył się większą ilość razy przez to, że publikował (i już nie chodzi mi o samo pozycjonowanie itp., ale właśnie o to, że łatwiej mieć choćby przypadkową ekspozycję na istnienie pisarza, gdy ten rozsiewa krótkie teksty tam, gdzie może).

No i jest również poruszana tutaj w wątku oraz w komentarzach w linku kwestia samej jakości opowiadań (tu jest dopiero mrowisko czekające na kij! :D). I znów: w jakimś stopniu pewnie zachodzi zależność pomiędzy mocy nośną opowiadań, a ich jakością (bo ich jakość też przekłada się na popularność zarówno pojedynczego tekstu, jak i krótkiej formy samej w sobie).

Gdy tak teraz o tym myślę, to zadaję sobie pytanie: kiedy ostatni raz jakieś opowiadanie mnie powaliło, złamało serce? :)

Macie takie swoje ulubione teksty z czasopism, które wciąż istnieją? Mi kilka przychodzi do głowy. Oczywiście pomijam tu klasyki takie jak "Złota galera" (choć polecam, mam nadniszczony egzemplarz antologii "Jawnogrzesznica" z 91', miodzio), pytam o te nowsze teksty.



Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 599
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Jacek Łukawski » pt 27 kwie 2018, 20:54

Dawniej Fantastyka była jednym z nielicznych źródeł z których można było czerpać opowiadania. Popyt przewyższał podaż, a tekst się nie tylko czytało, ale i smakowało. Siłą rzeczy więc ich działanie było silne zarówno dla czytelnika jak autora.
Dziś "cały internet" pełen jest opowiadań. Wylewają się każdego miejsca, które ma cokolwiek wspólnego z pisaniem. Podaż przewyższyła popyt.
Działanie opowiadań (i tekstów w ogóle) jest o wiele słabsze. Skoro są dostępne to przestały być atrakcyjne.

Kiedyś łamy Fantastyki były jednym z nielicznych sposobów na to, by zostać zauważonym. Dziś to już jaczej publikacja honorowa niż promocyjna.

Obawiam się, że o wiele lepszy efekt niż pisanie opowiadań (w sensie reklamy) przyniesie recytowanie fragmentów książki podczas tańca na rurze w trakcie unpackingu jakiegoś badziewia lub/i jedzenia czegoś live na youtube.

Zresztą pal licho książki. Już kilka razy widziałem "w internetach" młodych (stażem) autorów, którzy szykowali się do nagrywania trajlera wideo swoich opowiadań. Rzecz dla mnie niepojęta gdyż spełniająca definicję przerostu formy nad treścią. Ale może to nie jest takie głupie, za jakie ja to uważam?



Awatar użytkownika
Eldil
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 535
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Eldil » sob 28 kwie 2018, 09:16

Jacek Łukawski pisze:Source of the post Ale może to nie jest takie głupie, za jakie ja to uważam?

"Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie" ;)

Zauważcie, że to o czym do tej pory razem mówiliśmy, to partyzantka marketingowa. Marketing to jest sprawa wydawnictwa. Autor ma pełne prawo być zupełną nogą w kwestii promowania się, wydawnictwo powinno nim pokierować. Jeśli pomoże tekst w NF, to np. wycinamy opko z książki i wysyłamy, z notką, że więcej będzie w książce (kilka takich w NF widziałem). Jeśli skuteczniejszy będzie shitshotrm na Fb i portalach, to wydawnictwo go wywołuje. Itd. Zastanawianie się, jaką przyjąć strategię, żeby mnie zobaczyli, to - w teorii - powinna być domena autorów self-pubów.

A jaka jest praktyka, to z przyjemnością posłucham :)


System crash down. Out of order.

System crash down. Out of order.


Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4627
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Navajero » sob 28 kwie 2018, 09:34

NF nie jest już tym co dawniej, to oczywiste, jednak nadal czyta ją sporo osób, w tym i wydawcy. Ja od początku swojej kariery mam zwyczaj zamieszczać tam opowiadanie będące "pilotem" nowej książki, czy cyklu. I efekty są niezłe. W Polsce brakuje pisma, które promowałoby rodzimą fantastykę, jak kiedyś SFiH. Pisma z odpowiednią "stajnią" autorów. Bo jedną z przyczyn upadku NF jest fakt, że ci dobrzy piszą tam coraz rzadziej. Trajlery to strata czasu, chyba, że zrobiłby je Bagiński, albo w nagraniu uczestniczył znany wykonawca.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
SirVimes
Pisarz domowy
Posty: 64
Rejestracja: pt 06 sty 2017, 16:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: SirVimes » sob 28 kwie 2018, 13:03

Hej, ja nieśmiało przypominam że Fantom jest, chociaż to wciąż niszowa sprawa, to jednak stara się stawiać i na debiutantów i na lokomotywy.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4627
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Navajero » sob 28 kwie 2018, 13:36

Wiem, ale jak na razie to chałupnictwo. Żeby pismo odniosło sukces, musiałoby drukować kilka opowiadań znanych autorów w każdym numerze i nie więcej niż jednego debiutanta. Do tego mieć publicystykę na odpowiednim poziomie, oprawę graficzną, reklamę itp. Jednym słowem, musiałoby za nim stać duże wydawnictwo.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 691
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Cerro » sob 30 cze 2018, 16:23

Z mojego punktu widzenia jako początkującej autorki, która trochę rzeczy do NF i FWS posłała - może ma to trochę sensu reklamowego (na pewno złapałam tak kilku - ale tylko kilku - czytelników, którzy kupili PW), ale patrząc na to jak mizerny jest odzew krytyczny, niewiele, na pewno nie wart nakładu pracy jakie napisanie takiego opowiadania wymaga...
(Aż kusi żeby powiedzieć: jak większość rzeczy w tej branży.)



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4627
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Navajero » sob 30 cze 2018, 16:30

Cerro pisze:Source of the post Z mojego punktu widzenia jako początkującej autorki, która trochę rzeczy do NF i FWS posłała - może ma to trochę sensu reklamowego (na pewno złapałam tak kilku - ale tylko kilku - czytelników, którzy kupili PW), ale patrząc na to jak mizerny jest odzew krytyczny, niewiele, na pewno nie wart nakładu pracy jakie napisanie takiego opowiadania wymaga...
(Aż kusi żeby powiedzieć: jak większość rzeczy w tej branży.)

Ja jestem zadowolony ze swoich "pilotów" ( tzn. opowiadań przedstawiających nową powieść). A odzywa się głównie konkurencja i kumple królika :P Choć nakład mocno im spadł, to już nie to samo co kiedyś.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
szopen
Umysł pisarza
Posty: 906
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: szopen » pn 02 lip 2018, 10:35

Przerażacie mnie, ale podejrzewam, że macie rację. Miałem wielkie plany przebijać się najpierw właśnie opowiadaniami, jednakże patrząc na skutki - są zerowe (w sensie liczby wywoływanych dyskusji czy zapamiętywalności mojego pseudonimu). W szczególności - muszę obecnie przyznać rację Romkowi (chyba, a może to był Navajero - nie pamiętam, który z was to pisał na SB), że kompletnie nie ma sensu promować się w webzinach. Patrząc na liczbę komentarzy oraz lajków, mają one liczbę czytelników liczoną w najwyżej setkach.

Z kolei jeżeli chodzi o NF, fajny jest efekt finansowy - w przełożeniu na liczbę znaków, to się nawet opłaca - ale rozpoznawalność? Z jednej strony, dwóch blogerów, których kiedyś o coś prosiłem, rozpoznało mnie po opowiadaniu właśnie - ale tylko po jednym. Pierwszego mojego opowiadania nie kojarzyli kompletnie, tylko drugie. Tylko po opku w NF miałem jakikolwiek większy odzew - ale wciąż, to był odzew rzędu kilku, kilkudzesięciu komentarzy, nie więcej.

Na pewno początkującym wciąż zalecałbym jednak pisać opowiadania nawet do webzinów, ale nie jako formę promocji, ale raczej jako próbę sprawdzenia samego siebie, jako trenowanie warsztatu.

Do całej dyskusji zaś mam nadzieję wrócić, powiedzmy, za pół roku.


radomirdarmila.pl

a

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4627
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Navajero » pn 02 lip 2018, 10:43

Z tymi komentarzami ( ale spontanicznymi, nie kreowanymi przez wytresowany fanklub) jest jak ze szczurami: jak widzisz kilka, znaczy czytały Cię setki, jak kilkadziesiąt, znaczy, że tysiące ;)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Cerro
Debiutant
Debiutant
Posty: 691
Rejestracja: wt 27 lis 2012, 13:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Czy opowiadanie (w fantastyce) nadal daje efekt promocyjny przy książce? :)

Postautor: Cerro » czw 09 sie 2018, 22:33

To jest w sumie strasznie przykre - bo żyjemy w czasach, gdy komentować jest bardzo łatwo, a to jednak daje kopa. :D Tymczasem zdarzało się i tak, że ludzie pisali mi na priva, że coś im się podoba... jakby nie mogli napisać publicznie i zrobić reklamy, heh. :P Ale pewnie masz rację, liczba komentarzy nie jest do końca wymierna...




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość